Rogowacenie mieszkowe u dzieci

Rogowacenie mieszkowe to temat, który rozgrzewa do czerwoności zagraniczne fora. Na naszym krajowym podwórku nie wzbudza aż tyle emocji. Trudno stwierdzić w 100% dlaczego. Być może przyczyną są problemy z diagnozą zmian i błędne odczytywanie rogowacenia mieszków u dzieci jako objawy alergii, skazy białkowej czy atopowego zapalenia skóry. Część mam jest święcie przekonanych, że mają problem z alergią pokarmową, stosują dietę eliminacyjną, szukają przyczyn, niekiedy rezygnują z karmienia piersią, kiedy w jadłospisie pozostaje niewiele produktów. Tymczasem wizyta u dobrego dermatologa pozwala szybko zdiagnozować rogowacenie przymieszkowe i nauczyć sobie radzić ze zmianami na skórze.

Nadmierne rogowacenie mieszkowe u dzieci

SONY DSCNadmierne rogowacenie mieszkowe u dzieci to defekt skóry, który może być dziedziczny. Może być również wywoływany przez niedobór witaminy A. Z łacińskiego keratosis pilaris, keratosis follicularis objawia się nadmiernym rogowaceniem ujść mieszków włosowych, gęsią skórką.

Zaczyna się na twarzy

Nadmierne rogowacenie mieszkowe u dzieci rozpoczyna się często na twarzy (w okresie niemowlęcym), a właściwie jej części: policzkach. Skóra w tym miejscu pokrywa się czerwonymi krostkami, które niekiedy się grupują, wyglądają trochę jak czerwona gęsia skórka. W dotyku naskórek jest szorstki jak tarka. Po kilku dniach skóra się łuszczy, zmiany znikają, by pojawiły się znowu za jakiś czas. Często towarzyszy im zaczerwienie twarzy, sprawiające wrażenie zamiany jasnych policzków na „rumiane”.  Zmiana koloru świadczy o stanie zapalnym mieszków włosowych.

Zmiany na skórze nie bolą, nie swędzą, nie towarzyszą im inne objawy. Stan skóry poprawia się latem, a pogarsza zimą.
W następnym stadium rogowacenie mieszkowe może „przechodzić” na kończyny. Mija albo po kilku miesiącach (u niemowląt), albo dopiero w trakcie dojrzewania (gdy zmiany pojawią się w wieku kilku lat).

Rogowacenie przymieszkowe leczenie

Wiele zmian na twarzy dzieci znika po szóstym miesiącu życia. Generalnie czerwonych krostek nie trzeba leczyć, jednak jeśli zależy nam na poprawie wyglądu skóry, możemy spróbować:

  • nawilżania skóry (kilkakrotnie w ciągu dnia) zwłaszcza kremami i maściami aptecznymi z witaminą A,
  • terapii ogólnej (leki doustne) – suplementacja witaminą A i C,
  • stosowania emolientów do kąpieli,
  • stosowania kremów z mocznikiem,
  • stosowania kremów z aloesem i masłem shea,
  • pomocny może być klasyczny Linomag-krem,
  • niektórzy dermatolodzy polecają również stosowanie maści z cynkiem,
  • poleca się również terapię słoneczną w połączeniu z aplikacją kremu z filtrem co najmniej 50 SPF.

Lepiej unikać maści ze sterydami, które na rogowacenie przymieszkowe nie pomogą, a mogą jedynie zaszkodzić. Ponadto niekorzystnie na stan skóry mogą działać kosmetyki z parafiną, która zatyka pory i zwiększa ryzyko powstania zmian na skórze. Dobrze ograniczyć ilość kosmetyków do minimum i szczególnie uważnie studiować etykiety kosmetyków. Ponadto należy unikać mechanicznego ścierania zmian, co może prowadzić do powstania blizn. Dobra wiadomość jest taka, że rogowacenie mieszkowe może minąć po kilku miesiącach lub latach, na pewno z czasem, ucząc się właściwej pielęgnacji skóry, łatwiej sobie ze zmianami poradzić.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. terijane terijane

    Artykuł zawiera sprzeczne informacje… Najpierw autor pisze, że na rogowacenie mogą pomóc emolienty, zaraz potem – żeby unikać kosmetyków z parafiną… Proszę sobie poczytać skład Oilatum albo Emolium… To w większości płynna parafina. Emolienty powinne być stosowane jako kosmetyki jedynie przy AZS lub innych chorobach przebiegających ze świądem oraz upośledzeniem naturalnej bariery lipidowej skóry. W innych przypadkach nie pomagają, tylko przykrywają problem, a często nawet szkodzą.

    • Anka Anka

      a moze ty sie doksztalc, co?
      nie wszystkie preparaty na azs zawieraja parafine, wystarczy poszukac, np. atoperal baby
      balneum baby basic, sa tez inne…