Rodzice domagają się zadań domowych…w przedszkolu

Napisała do nas Marzena. Prosiła o zachowanie anonimowości: „Poruszcie proszę temat prac domowych zadawanych przez panie nauczycielki przedszkolakom. Nie, nie pomyliłam się. Jestem po zebraniu z rodzicami, na którym usłyszałam, że powinnam zadawać dzieciom sześcioletnim do domu zadania domowe. Osobiście uważam, że to przesada, ale większość rodziców opowiedziała się za zadaniami. Główny argument to konieczność przygotowania się do szkoły, co jeszcze rozumiem, ale następny który się pojawił to, że dzieci po przedszkolu się nudzą. Tu szczerze mówiąc, zdębiałam. Dzieci odbierane z przedszkola około 16-17 nudzą się w domu? Abstrahując od tego, że nuda jest również potrzebna, to ile czasu spędzają rodzice ze swoimi dziećmi? Po odebraniu dzieci z przedszkola zostaje niewiele czasu, by pobyć razem, zagrać w planszówkę, pozbierać kasztany, czy wspólnie zrobić kolację…. Naprawdę potrzebne są zadania domowe w tym wieku?”

Dzieci w przedszkolu tylko się bawią

Rodzice z przedszkola Marzeny wymagający od nauczycielki zadawania prac domowych w grupie przedszkolnej nie szokują tak bardzo, jak wypowiedzi oburzonych rodziców, którzy mówią o tym, że ich trzyletnie dzieci w przedszkolu…tylko się bawią. Irytacja jest tym większa, bo minęły trzy tygodnie września, a nie widać postępów w nauce.

Rodzice się niecierpliwią, a panie nauczycielki uspokajają, że wrzesień to czas adaptacji, że na książki i „poważniejsze” zadania przyjdzie czas. W odwecie słyszą, że przedszkole to przechowalnia i strata czasu, bo dzieciaki zamiast robić coś poważnego, „tylko się bawią”.

prace domowe w przedszkolach

Mamo, tato, poświęć mi chwilę

A kto słyszał historię o dzieciach w wieku szkolnym, w klasach czwartych i wyższych, które wymyślają prace domowe, by…zmotywować rodziców do spędzania z nimi czasu?

Dzieci są wprawnymi obserwatorami i widzą, że gdy mają coś zadane, rodzic się interesuje, sprawdza zeszyt, podpowiada, jak wykonać zadanie. Ten okruch uwagi jest lepszy niż żaden…więc dzieci kombinują, byle tylko dostać to, czego tak bardzo potrzebują…

A może prace domowe dla dzieci przedszkolnych to jednak same korzyści?

Przeciwnicy prac domowych powołują się na coraz liczniejsze badania naukowe i publikacje, które udowadniają, że pożytek wynikający z odrabiania prac domowych jest mocno przeceniany. Poza tym, że prace domowe niewiele wnoszą, to nie da się zweryfikować ich wartości, nigdy nie wiadomo bowiem, czy dziecko wykonało zadanie samodzielnie. Jest też inny argument. Nikt nie broni rodzicowi pracy z dzieckiem. Jeśli rodzic chce, może wspomagać dziecko, wspólnie kolorując, czy robiąc szlaczki. Nie potrzeba pracy domowej, by w ten sposób spędzać razem czas.

Zwolennicy prac domowych zadawanych przedszkolakom wskazują na to, że nie brakuje dzisiaj chętnych do nauki nowych rzeczy dzieci oraz ambitnych rodziców, którzy chcą wspomagać rozwój podopiecznych. Wymieniają przede wszystkim następujące zalety prac domowych:

  • dzieci uczą się obowiązkowości, systematyczności,
  • można „wyłapać” ewentualne problemy dziecka w zakresie prac plastycznych,
  • przyzwyczajają się do prac domowych,
  • niektóre dzieci, zwłaszcza te najmłodsze, czują się dumne, że mają „coś zadane”, tak jak starsze rodzeństwo.

Rozwiązaniem godzącym obie strony – zwolenników i przeciwników prac domowych w przedszkolu – jest zadawanie prac domowych dla chętnych, raz w tygodniu, z możliwością wykonania zadania przez kilka dni.

A Wy, co sądzicie na ten temat?

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Polecane tematy