Rodzeństwo bez rywalizacji – czy to możliwe?

Nieustanna walka między rodzeństwem

Czy rodzeństwo bez rywalizacji to tylko złudna idea?

Niestety często bywa tak, że rodzeństwo nie dogaduje się ze sobą. Rywalizuje, kłóci się a nawet bije. Nie możemy żądać od dzieci, by z dnia na dzień zapałały braterską miłością i zaprzyjaźniły się. Jednak należy zadbać, żeby nauczyły się żyć obok siebie, tolerowały się, ale przede wszystkim w żaden sposób nie dopuśćmy, by robiły sobie krzywdę, nie tylko bijąc się, ale i raniąc się poprzez słowa.

Zwłaszcza u starszych dzieci często obserwuje się kolosalną różnicę między rodzeństwem, dotyczy to nie tylko wyglądu, ale i zachowania, talentów, zainteresowań a przede wszystkim różnic w osobowości. Do tego dochodzą różnice wiekowe, które diametralnie mogą wpływać na relacje.

Pojawiająca się zazdrość i rywalizacja to zjawiska, które występują wcześniej czy później i należy się ich spodziewać. Dlatego podczas kłótni między dziećmi, staraj się doprowadzić do ich zgody i zastanów się, jak na przyszłość temu zapobiec. Gdy dzieci kłócą się np. o zabawkę, cierpliwie wysłuchaj obu stron, oceń prawdopodobieństwo wcześniejszych kłótni, kto je prowokuje  i spróbuj wybrnąć z sytuacji w taki sposób, by dzieci same się pogodziły.

Weź pod uwagę, który maluch częściej zabiera zabawki, który częściej bije, a który prowokuje do kłótni, taka obserwacja dzieci w późniejszych nieporozumieniach może się bardzo przydać. Rodzic w takich sytuacjach powinien pamiętać jednak, że nie był świadkiem bezpośrednio zdarzenia i zastanowić się bardzo głęboko, kto zasłużył na karę – jeśli jest ona naprawdę konieczna. Dzieci długo pamiętają sytuacje, gdy niesprawiedliwie są ukarane, narasta w nich niechęć nie tylko do rodzica, ale także i rodzeństwa.

Kolejnym problemem między rodzeństwem jest dzielenie się. Niekiedy rodzice próbując uniknąć rozżalenia dzieci, kupują te same zabawki, choć to rozwiązanie na krótko. Niestety z dziećmi jest tak, że cokolwiek byśmy nie zrobili, one zawsze znajdą w tym niesprawiedliwość i problem gotowy.

Sytuacja jest bardziej skomplikowana, jeśli dzieci rywalizują o uwagę dorosłych. Kłócą się, kto ma siedzieć bliżej mamy przy obiedzie, kto usiądzie tacie pierwszy na kolanach , dla nas to błahe sprawy a dla dziecka bardzo istotne i pozwalające się dowartościować.

Można wprowadzić zasadę „raz ty, raz on”, ale jeśli tak decydujemy, to musimy być konsekwentni i pamiętać, kogo będzie następna kolejka np. do wyboru bajeczki na dobranoc. Niesprawiedliwość rodzica może na długo odbić się w psychice dziecka, które naprawdę bardzo długo i szczegółowo pamięta chwile, gdy poczuło się zignorowane.

Jak sobie radzić, gdy dzieci się kłócą i być sprawiedliwym? Co zrobić, by wychowywać rodzeństwo bez rywalizacji?

  • zwracamy uwagę, że kłótnie i nieporozumienia w domu są niepożądane, nie pozwalamy na takie zachowanie, jasno o tym komunikując
  • jeśli dzieci kłócą się o zabawkę zabieramy ją i staramy się wytłumaczyć dlaczego
  • zawsze słuchamy obu stron konfliktu i nie opowiadamy się po żadnej ze stron
  • próbujemy wspólnie z dziećmi przedyskutować, jak rozwiązać problem, żeby więcej takie sytuacje się nie zdarzały, np. by starsze dziecko swoje zabawki trzymało wyżej poza zasięgiem młodszego,
  • stosujemy przywileje jako formę nagrody za dobre zachowanie, np. starszy opiekował się młodszym bratem, więc może usiąść na przednim siedzeniu w foteliku samochodowym,
  • jeśli dzieci są mocno wzburzone, lepiej je rozdzielić i umieścić w osobnych pomieszczeniach aż się uspokoją,
  • podczas zabawy uczymy dzieci, jak się dzielić, współdziałać, troszczyć o siebie
  • chwalmy pozytywne zachowania, np. mama może opowiedzieć tacie po powrocie z pracy, że dzieci grzecznie się bawiły, dzieliły, opiekowały sobą itp
  • staramy się być obiektywni, nie uprzedzeni. Warto przemyśleć również kwestię, że nie zawsze starsze dziecko musi być winne, często to młodsze prowokuje różne sytuacje,
  • bronimy praw i własności obu ze stron, każde dziecko powinno mieć rzeczy, które należą tylko do niego i nie wolno ich nikomu ruszać bez pozwolenia
  • bądźmy cierpliwi i wyrozumiali, zdajmy sobie sprawę, że nie zawsze musi być idealnie
Literatura
„Zrozumieć przedszkolaka” Jo Douglas
” Harmonijny rozwój dziecka ” Sally Goddard Blythe
Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Kaska Kaska

    Nigdy nie miałam dobrego kontaktu z siostra…dlatego boje sie jak bedzie u moich synkow, mam nadzieje, ze bedzie lepiej, marze o spokojnej, kochajacej sie rodzinie