Reklamy przecierające szlaki?

Specjaliści od marketingu lubią dzieci. Z chęcią korzystają z możliwości współpracy z nimi. W ten sposób zwiększając świadomość marki oraz sprzedając nowe produkty. Przeważnie maluchy ze spotów to rozkoszne bobasy, idealne dzieci równie nieskazitelnych rodziców. Ostatnie lata oraz kilka chwalebnych przykładów, pozwalają sądzić, że w tym zakresie coś się zmienia. W telewizji oraz prasie zaczynamy obserwować maluchy bardziej rzeczywiste, bez retuszu i dodatkowych efektów specjalnych poprawiających ich urodę. Z drugiej strony spece od reklamy wpadają często na dość szokujące pomysły…

Mała modelka Valentina Guerrero

Valentina Guerrero to dziesięciomiesięczna dziewczynka ze zdiagnozowanym zespołem Downa, która wystąpiła w roli modelki projektantki Dolores Cortés. Pięknym uśmiechem powitała również uczestników pokazu mody Miami Swim Fashion Week prezentując kostium kąpielowy w ramionach samej projektantki. Mała mieszkanka Miami doskonale spełniła się w tej roli, pokazując, że może ona sobie z nią poradzić równie dobrze, jak zdrowe dzieci.

Firma Dolores Cortés Kids USA poszła o krok dalej. Zdecydowała się, że przekaże 10 procent swoich dochodów ze sprzedaży kolekcji reklamowanej przez małą Valentinę organizacji zrzeszającej osoby z zespołem Downa oraz ich rodziców.

Ryana Langstona  – historia modela

Mała dziewczynka z Miami nie była pierwszym dzieckiem z zespołem Downa, które wystąpiło w reklamie. Szlaki przetarł Ryan Langston, sześcioletni chłopiec, z New Jersey, który wystąpił wcześniej w kampaniach amerykańskich firm Nordstrom i Target. Rodzice chłopca wykazali entuzjazm głównie z tego powodu, że dziecko potraktowano zwyczajnie, nie robiąc szumu wokół zatrudniania chorego chłopca. Realizatorzy kampanii reklamowej potraktowali go tak, jak każdego innego modela i w żaden sposób nie wykorzystali swojej decyzji do pokazywaniu światu, jacy są „dobrzy i fajni”.

Dziecko w reklamie – antyreklama?

Oczywiście obok bardzo szczytnych idei, o jakich napisaliśmy powyżej, zdarzają się również dziwaczne angaże, pomysły, pokazujące dzieci w zaskakującym świetle. Nie brak kontrowersyjnych reklam, w których biorą udział najmłodsi. Sami zobaczcie.

Kampanie przeciw znęcaniu się nad dzieckiem

Reklamy to nie tylko promocja określonych towarów, czy usług. Reklamy mają często również wydźwięk społeczny. Ich rolą jest uświadomienie rodzicom, jak wielki wpływ na rozwój dziecka ma nie tylko to, co robimy, ale również, co mówimy. W radio można usłyszeć śpiew kołysanki, intonowany miłym kobiecym głosem, który nagle przerywa stek wyzwisk, bez zmiany melodii. Na plakatach można zauważyć strach dzieci maltretowanych przez rodziców. W spotach reklamowych przeraża nas widok dziecka bijącego zabawki….Wszystko to ma wywołać efekt, powiedzieć stop, wypowiedzieć to, o czym często boimy się mówić głośno.

Kampanie społeczne mające zwrócić uwagę na problem przemocy w rodzinie są przeprowadzone na całym świecie. Jeśli choć jedna osoba się zastanowi nad swoim postępowaniem po obejrzeniu reklamy, jest o co walczyć…

Co sądzicie o angażowaniu dzieci do reklam? Czy może mieć to zły wpływ na ich rozwój? Pozwolilibyście wystąpić swojej córce lub synkowi? Napiszcie!

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. DoDo DoDo

    Patrząc na dodane niektóre fotografie do artykułu z pewnością zrezygnowałbym z „użyczania” dziecka do takich reklam… Jeżeli miałoby to mieć coś pożytecznego, przydatnego dla innych dzieci i na odpowiednim poziomie, to czemu nie decydować się na takie działanie. Oczywiście najważniejsze jest dobro dziecka i nie zmuszałbym go do niczego :)

  2. JotKa JotKa

    Ja bym nie chciała. Ze względu na dobrą znajomość branży i kilka własnych doświadczeń, pomimo, iż moje dziecko miało taką propozycję i możliwości – odmówiłam. Jak moje dziecko będzie starsze i świadome swoich wyborów, to wtedy samo zadecyduje czy chce brać udział w takich przedsięwzięciach i firmować swoją twarzą dane produkty. Moim zdaniem, w przypadku małych dzieci – to tylko spełnianie ambicji rodziców. Kończy się to często porażką dziecka ( w końcu w reklamie, filmie występuje jedno na 1000) albo później mamy dorosłych celebrytów, „gwiazdy jednego serialu”, które za wszelką cen chcą „być” dla samego „bycia” – nie mając nic ciekawego do przekazania.

    • Dorota Dorota

      Jotka, w pełni popieram taką postawę. Ja mając propozycję też bym odmówiła (tak myślę, bo nie byłam w takiej sytuacji) :)

  3. Julia Julia

    Znam nieco działanie kamer i filmowania „od kuchni” i mówiąc szczerze i bez ogródek to niezłe bagno. Mnóstwo godzin na planie, niedostosowanym do wieku dziecka, brak możliwości przewijania, karmienia – wszystko w locie. Do tego akurat jak dziecko zaśnie zaczynają nagranie więc wyjące dziecko gwarantowane. I co z tego, że ekipa jest miła i chętna do pomocy jak narzędzi im brakuje?
    Raz się zgodziłam i żałuję. Uszarpałam się strasznie, stresowałam płaczem dziecka, wykończona wracałam do domu. Wiem, że dziecko też się męczyło. I co z tego, że będę miała pamiątkę (film długometrażowy) w postaci DVD jak wspomnienia będą średnie…?

    • Ewa Ewa

      Przez takie niemiłe doświadczenia, pewnie nawet nie masz Julio ochoty oglądać tego Waszego filmu…

    • Dorota Dorota

      Julio, to chyba pozostaje się pochwalić, co to za film :)

      • Julia Julia

        Filmu i tak nie obejrzę, bo na ekrany kin wchodzi w połowie września, a wtedy mam termin porodu :) Poczekam zatem aż produkcja przyśle DVD ;)
        Nie wiem czy jest się czym chwalić, wszak to epizodyczna rola, ale Łucja wcieliła się w postać Magdusi Wałęsówny w produkcji Andrzeja Wajdy. Występuje raptem w 3 scenach i niewiele tam widać. Zawsze to jednak będzie pamiątka, przynajmniej dla niej. Ja, o tym co tam przeżyłam, wolę zapomnieć.

        • Dorota Dorota

          O!!! No to na pewno będę oglądać! :)))

        • kinia kinia

          Julio, to poznałaś osobiścię Pana Wajdę i inne osoby grające na planie? To musiało być ciekawe doświadczenie…

          • Julia Julia

            Ano poznałam :) Nawet Pan Wajda stwierdził, że Łucja „dobrze zagrała” ha ha ha jak 6miesięczne dziecko może dobrze zagrać? Miała płakać i to wyszło jej bezbłędnie, bo jak na ręce wziął ją śmierdzący gorzej jak popielniczka „Wałęsa” Więckiewicz to Łucja natychmiast się rozpłakała. Nic dziwnego, sama miałam ochotę poczęstować go miętówką i dezodorantem…

  4. Ewa Ewa

    Nigdy nie zgodziłabym się na udział mojego dziecka w reklamie- za żadne pieniądze. Sprzedać wizerunek swojego dziecka światu? Czy my jako rodzice mamy do tego w ogóle prawo? Czy nie wykracza to poza granice szacunku do dziecka? Nie wiem, takie moje refleksje… Ale reklamie mówimy stanowcze nie :)

Zobacz również