Rękawiczki Kizzo – sposób na ssanie kciuka?

Z jednej strony propaguje się wychowanie bezsmoczkowe, z drugiej jednak fora internetowe aż pękają od wątków dotyczących sposobów na oduczenie dziecka ssania kciuka. Często ten szkodliwy nawyk ma różne formy: niekoniecznie polega na klasycznym ssaniu, ale również, jak to określają mamy, na „memleniu” „przesuwaniu palca językiem”, itd. Nie brak dzieci, które po prostu wkładają palce do buzi (nie ssąc ich), gdy czują się zaniepokojone, z jakiegoś powodu są niepewne, itd. Teoretycznie pomóc w tym problemie mają nieść kolorowe rękawiczki Kizzo. Jak jest w praktyce?

Często dziecko samo wyrasta

Istnieje kilka szkół. Niektóre osoby podkreślają, że ssanie palca jest jak najbardziej naturalne dla dzieci do drugiego roku życia, inne zauważają, że im szybciej zaczniemy oduczać malucha, tym lepiej. Istnieje grupa pediatrów, którzy przekonują, że nawyk sam minie, inni zalecają walkę z problemem. Czyli jak w życiu: istnieją różne poglądy, a to rolą rodziców jest wybór jednego słusznego.

Można założyć, że prawdą jest, że im dziecko starsze, tym nawyk ssania kciuka może się bardziej ugruntowywać. Ponadto wraz z wiekiem dziecko ssące palec wygląda coraz mniej naturalnie. To, co jest urocze tuż po urodzeniu, później takie już nie jest. Często głośno mówi się o błędzie, jaki się przy tej okazji popełnili rodzice, nie dając smoczka, ale to temat dość kontrowersyjny i wymagający osobnego potraktowania.

Jak mają działać rękawiczki Kizzo?

Tego niestety na stronie w szczegółach producent nie wyjaśnia. Można się tylko domyślać, że dla starszych dzieci mają one być ciekawym gadżetem, przypominaczem, który pozwoli unikać ssania kciuka. Ma również ze względu na barierę w postaci tkaniny stać się sposobem na „smaczność” kciuka.

To dlatego wiele mam próbując oduczyć ssania kciuka, używa często specjalnego żelu, inne zakładają skarpetki, jeszcze inne rękawiczki. Rękawiczki Kizzo mają tę przewagę, że są kolorowe oraz po prostu ładne. Dostępne są w kilku rozmiarach, kolorach oraz istnieje możliwość wykonania ich na specjalne zamówienie. Niestety, cena nie jest zbyt niska, bo koszt to 39,99 złotych za parę.

Czy warto?

Tę decyzję oczywiście musi każdy podjąć samodzielnie. Moim celem jest podzielenie się z Wami własnymi spostrzeżeniami.

Córka co prawda nie ma klasycznego problemu ze ssaniem kciuka. Jednak jako dziecko bezsmoczkowe znajdywała sobie różne zamienniki: w wieku kilku miesięcy twarde drewniane łyżki, róg kocyka, zabawki, jak również paluszki. Te ostatnie funkcjonowały jako „pocieszyciel” oraz towarzysz przy zasypianiu. Dzięki temu, że do ust można było włożyć paluszek, można było w prosty sposób poczuć się pewniej. Dzisiaj, kiedy córka ma 20 miesięcy, problem jest niewielki. Jednak zdarza się, że paluszek ląduje do ust, gdy pojawia się niepewność: np. w trakcie wizyty gości, wyjątkowo pasjonujących wycieczek, itd. Problemem nie jest ssanie, ale samo wkładanie paluszków do ust.

Czy rękawiczki się sprawdziły? Niestety nie. Po pierwsze posiadają one „zabudowany” kciuk, a pozostałe paluszki są wolne, co w naszym wypadku było niewystarczające. Ponadto rękawiczki wykonane są z nierozciągliwego materiału, co sprawia, że założenie ich na dłoń dziecku, które z nami nie współpracuje jest bardzo trudne. Mimo ciekawych kolorów, rękawiczki nie zyskały aprobaty małej testerki. Wzbudzały wręcz niechęć i niepokój. Ponadto bariera w postaci materiału wbrew oczekiwaniom nie powstrzymała przed włożeniem kciuka do ust, a potrzeba ta była jeszcze większa, niż bez rękawiczek. Dlatego nie mam wątpliwości: że dłuższe użytkowanie rękawiczek w naszym wypadku mogłoby zwiększyć problem niż z nim zawalczyć. Kiedy kłopot nie jest zbyt duży, a tak jest u nas, wystarczające staje się zajęcie córki, odwrócenie uwagi oraz w chwili,gdy zauważymy, że paluszki wędrują do ust, stanowcze, ale konsekwentne ich wyciąganie.

Podsumowując: choćbym chciała, nie jestem w stanie ocenić tego produktu najlepiej. Rękawiczki są trudne w zakładaniu, wykonano je z cienkiego nieelastycznego materiału, niezbyt miłego w dotyku. Mają też guziczek, który nijak nie dopasowuje rękawiczki, ale ma chyba pełnić funkcję dekoracyjną, co moim zdaniem jest chybionym pomysłem. Być może niektórym rękawiczki Kizzzo przypadną do gustu.. Dlatego jeśli sądzicie, że warto, próbujcie. Ja nie polecam.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. ewanka ewanka

    No to specjalistka w ssaniu palca teraz się wypowie ;-D jako dziecko ssałam kciuka, a teraz i najmłodsze ma to po mamie ;-)
    Więc tak, rodzice ciężko kombinowali by pozbyć się tego nawyku u mnie, różne gadżety mi wiązali u ręki, czy zmuszali do ssania dziwnego smoczka bez smoczka by skorygować zgryz. I często i gęsto dostawałam po łapie gdy się zapominałam ;-/ W końcu pomogła szczera rozmowa z mamą na temat minusów ssania ale to było jak już miałam 13 lat ;-D
    A teraz jak traktuje problem u mojego dziecka ?? po prostu lekceważę :-) i to pomaga !!! coraz rzadziej ssie kciuk, ostatnio zauważyłam że tylko ssie jak ją wsadzę do łóżeczka, owiniętą w ręcznik po kąpieli i trwa to tylko z 2 minuty po czym wstaje oczekując by ja ubrać :-)

    Co do tych rękawiczek, zwłaszcza tych guziczek, to chyba po to są by je dziecko odgryzło i się udławiło ;-( prawdziwy kit !!!

  2. Mama Jadzi Mama Jadzi

    Na zdjęciu nie wyglądają najlepiej. Mnie osobiście ten sposób odzwyczajania nie przekonuje. Bliżej mi do tego, co pisze Ewanka.

  3. Maga Maga

    Dałam się nabrać na te rękawiczki. Bardzo ich nie polecam. Wykonano je z niewygodnego materiału, takiego trochę tandetnego. Potwierdzam, że są trudne w zakładaniu. Mimo że mieliśmy problem ze ssaniem kciuka, córka ssała rękawiczkę ;)

    • Kizzo Kizzo

      Jeśli jest Pani naszym klientem, prosimy o kontakt mailowy lub telefoniczny do naszej firmy i sprecyzowanie swojej opinii na temat produktu. Dziękujemy.

  4. Ola Ola

    Ja się tak do końca nie zgodzę. Materiał to czysta bawełna, więc nie może być elastyczny. A te guziki zawsze można zamienić na zatrzaski, jest taka opcja. My mamy wersję guzikową i moje dziecko (2 lata) nie ma zapędów, żeby je odgryźć. Poza tym są mocno przyszyte. Jednak dla młodszego dziecka rzeczywiście lepsze byłyby zatrzaski. Minusem jest rozciągliwość materiału. Rękawiczki przy codziennym użytkowaniu i praniu zwyczajnie się rozciągają. Jednak podsumowując wszystkie wady i zalety dochodzę do wniosku, że warto spróbować. Mój synek trochę się buntuje, ale zajmuję go jak mogę i potrafi chodzić w nich cały dzień, co przy jego nałogowym ssaniu jest prawdziwym sukcesem. Na pewno nie każde dziecko je zaakceptuje, ale ja się cieszę, że nie przeczytałam wcześniej tej opinii, bo w naszym przypadku bardzo pomogły i nadal pomagają.

    • Dorota Dorota

      Olu, dziękuję za Twoją opinię. Cieszę się, że u Was rękawiczka się sprawdziła. U nas problem zniknął sam.

  5. monika06 monika06

    ostatnio oglądając tv spotkałam się z wywiadem pana, który opatentował takie rękawiczki,
    on sam upierał się żebył to strzał w 10 dla jego synka.Ja jakoś nie wierzyłam temu i chyba dobrze;( jakoś troszkę to takie niby jakieś a nijakie;( a co jeszcze usłyszałam???że dziecko samo w tych rękawiczkach nie oduczy się ssania palca! absurd-to w końcu po co ta rękawiczka! a jakby tego było mało to pani psycholog powiedziała, że ssanie kciuka jest spowodowane tym, że dziecku okazuje się za mało czułości!!! szok i kompletna bzdura dla mnie!!! podsumowując-te rękawiczki to jakaś ściema i dla mnie stanowczo na nie;(

  6. Kasia Kasia

    Witam,
    Jestem mamą małej Ani. ona również ssała kciuk. Zdecydowałam się na zakup rękawiczek kizzo i jestem bardzo zadowolona. Ania po miesiącu przestała ssać kciuk. W naszym przypadku zabudowa kciuka była genialnym rozwiązaniem. Opinia autorki w naszym przypadku była nie przydatna, gdyż nie mieliśmy problemów z zakładaniem rękawiczek, a już na pewno nie krępowały ruchów Ani. Oczywiście z początku mała buntowała się , ale po trzech dniach zaakceptowała rękawiczki :) Dlatego ja z czystym sumieniem polecam rękawiczki Kizzo.

  7. Agnieszka Agnieszka

    Witam serdecznie,
    osobiście przyznać muszę, że rękawiczki kizzo zdały egzamin. Wiadomo różne są dzieci i różne są ich przyzwyczajenia. U naszego maluszka to rozwiązanie na ssanie kciuka sprawiło się świetnie i poleciłam je koleżankom, którym też ten pomysł przypadł do gustu. Dodatkowo zamawiając je uzyskałam kilka cennych informacji dotyczących użytkowania i zastosowania ich w praktyce, dlatego też jak najbardziej polecam rękawiczki Kizzo.
    Pozdrawiam

    • Ania Ania

      Dwa wpisy prawie identycznej treści.
      Już dziwna forma pisowni daje do namysłu, że to ktoś kto sprzedaje owe rękawiczki robił wpis. ;/

      • Dorota Dorota

        W sensie? :)

      • Kizzo Kizzo

        Dobry wieczór.
        Sugerowanie, że sama wystawiam opinie o rękawiczkach, które produkuję jest nie na miejscu. Proszę nie posądzać mnie o takie rzeczy. Moim celem jest niesienie pomocy dzieciom. Kontaktuję się na bieżąco z klientami i znam ich opinie, są zamieszczone u nas na stronie, poza nią nie dokonuję żadnych wpisów.
        Życzę miłego wieczoru,
        Aleksandra Gostomska

  8. olunia olunia

    Wyglądają strasznie tandetnie…

    • wiola wiola

      Witam.Kiedy zobaczyłam w telewizji materiał o rękawiczkach, od razu napaliłam się na ich kupno. Synek ma 2,5 roku i nie potrafimy go oduczyć ssania. Palec zrobił się już nieco spłaszczony, a ząbki zaczynają się wykrzywiać. Niestety nadzieja prysła:( Synek panikuje na sam ich widok, więc zakładam mu je podczas snu. Jaki efekt? Bez najmniejszego trudu wyciąga kciuka i ssie w najlepsze. Nie polecam! Dałam się nabrać i jesteśmy biedniejsi 5 dyszek:(

  9. Paweł Paweł

    cześć wszystkim, trafiłem na ten wątek dość przypadkowo, szukam informacji trochę w innej kwestii, ale sprawa mnie zaciekawiła. Co prawda nie miałem styczności z tymi rękawiczkami a zdjęcia być może nie przekonują do zakupu, ale słyszałem od znajomych którzy dosyć długo borykali się z tym problemem, że u nich zadziałało. Czy ssanie kciuka samo w sobie jest problemem – nie wiem. Nas to zagadnienie nie dotyczyło.Nie mniej jednak z relacji zaprzyjaźnionej parki rozwiązanie to jest skuteczne. Gdyby u naszego dziecka pojawił się ten problem, pewnie bym zaryzykował i sprawdził te rękawiczki. Wydatek w sumie nie porażający, ale na szczęście to nie moje zmartwienie ;) Pozdrawiam i życzę powodzenia ;)

    • sosrodzice sosrodzice

      Czytelniczka o nicku „Ania” miała jednak nosa…:) Panie Pawle, skoro już pofatygował się Pan dodać komentarz, mógł Pan zwrócić uwagę na to, jaki adres e-mail Pan podaje. Odsyłanie nim do witryny e-publicity.pl [arch] nie czyni go wiarygodnym. Firma, która zajmuje się marketingiem szeptanym powinna robić to w profesjonalny sposób. W ten sposób działa na szkodę swojego Klienta. Pozdrawiamy i prosimy nie umieszczać komentarzy o charakterze promocyjnym.

  10. Lilu Lilu

    Sprzedają idealne rękawiczki dla dzieci.
    Moje dziecko rzeczywiście oduczyło się ssania paluszków w trybie natychmiastowym.
    Polecam :)

  11. monia monia

    A eksperci mówią, żeby nie zwracać uwagi na ssanie….Takie rękawiczki to niewypał. Siłą rzeczy zwracają uwagę dziecka na problem powodują stres, itd.

  12. malina malina

    Głupota jakich malo

    • bam bam

      Dla mojej 5 letniej córki takie rękawiczki to byłby duży nie wypał. Zanim znalazłam ofertę sama uszyłam rękawiczki, zaklejanie kciuka nic nie dawało-zaczęła ssać drugi i kolejne palce. uszyłam rękawiczki na wszystkie palce, z cienkiego bawełnianego materiału, zapinane na rzep. Używamy do spania w nocy i tak je zdejmuje i ssie palca. Walczę systematycznie już 3 miesiąc, rzadziej ssie w ciągu dnia ale w nocy dalej i jest to raczej nie świadome, rękawiczki jak na zdjęciu nie miałyby u nas najmniejszego sensu.

  13. KOŁO KOŁO

    Dobrze, że piszecie prawdę o produktach dla dzieci…

  14. EWELA EWELA

    TO MOŻE JA TEZ OPOWIEM O MOJEJ CÓRCE, 4,5 !!!!ROCZNEJ MARYSI. KCIUKA SSAŁA JUŻ W BRZUCH, BO MAM FILM NA 3D, OCZYWIŚCIE ROBI TO MASE DZIEICI, KTÓRE POTEM WOGÓLE GO NIE SŚIE. NO ALE ONA ZACZEŁA DOIĆ KCIUKA W OKRESIE FASCYNACJI REKAMI -3 MIESIĄCE I OD TEJ PORY SSAŁA GO BARDZO DUZ I BARDZO CZEŚTO NAWET JAK JECHAŁĄ NA ROWERZE. DODAM ŻE BEZSMOCZKOWE DZIECKO NA PIERSI 18 MIESIECY. POPROSTU TAKA MANIACZKA KCIUKA. PONIEWAZ SZYKUJA SIE ZMIANAY I UŚWIADFOMILIŚMY SOBIE, ZE WKRÓTCE IDZIE DO ZERÓWKI TO POWIEDZILIŚMY JUŻ STANOWCZO DOŚĆ, ZRESZTA ZBIEGŁO SIĘ TO Z FAKTEM, ŻE ONA TEZ CHCIAŁA PRZESTAC BO OKAZAŁO SIĘ ZE DZIECI SIĘ Z NIEJ ŚMIEJĄ. SŁYSZŁAM O REKAWICZKACH KIZZO JUZ ROK WCZESNIEJ ALE JAKOŚ MNIE TO NIE PRZEKONAŁAO MOŻE DLATEGO ŻE JAK MARIA ZACZEŁA DOIĆ KCIUKA TO PROBOWALIŚMY WSZYSTKIEGO, SKARPETEK BANDAŻY ITP NIESTETY NIE POMOGŁO. A REKAWICZKI POMOGŁY!!!!!! PO TYGODNIU BYŁO JUŻ NIEŻLE ALE I TAK PRZECZYMALIŚMY PEŁNY MIESIĄC NARAZIE MINĘŁO 2 DNI ALE NIE DOI, WIEC CHYBA SIĘ UDAŁO. JA POLECAM BEZ DWÓCH ZDAŃ, MOŻNA KUPIĆ JEDNĄ PARĘ A POTEM ODSZYĆ TYLKO MUSI BYĆ DOBRA BAWEŁAN NP Z PAJACYKA. BO REKAWICZKI BARDZO SIĘ BRUDZA. JA KUPIŁAM DWIE PARY W KIZZO A POTEM KRAWCOWA USZYŁA MNI 4 PARY Z PAJACYKÓW I BODY. JESZCZE RAZ POLECAM ALE UWAŻAM ŻE DZIECKO MUSI CVHCIEC PRZESTAĆ DOIĆ ZEBY TO PRZYNIOSŁO EFEKT.

    • Dorota Dorota

      Ewela, super, że u Ciebie rękawiczki zdały egzamin. Dzięki, że napisałaś :) Pozdrawiam

  15. happy mama happy mama

    Polecam Dr.Thumb !!! Rewelacyjny, bezpieczny i skuteczny sposób na szybkie oduczenie dziecka niezdrowego nawyku ssania kciuka !!! Można go kupić przez angielską stronę (link usunięty – kontakt redakcja) lub u bezpośredniego przedstawiciela na allegro. O skuteczności tego produktu przekonałam się osobiście na własnym dziecku oraz dzieciach moich znajomych!! Naprawdę warto, są to mądrze wydane pieniądze- z myślą o zdrowiu dziecka. Są dwa rozmiary dla dzieci 12-36 m-cy oraz od 3-7 lat. Dziecko samo sobie tego nie ściągnie, dzięki czemu jest skuteczne także u starszych pociech.

    • wojtek wojtek

      My też przekonaliśmy się i polecamy silikonowa nakładkę na kciuka dr thumb. Bardziej opłaca się kupić przez polską stronę drthumb.pl. Koszt trochę wyższy od rękawiczek ale jest super skuteczny!!

      • Nata Nata

        My właśnie jesteśmy w trakcie stosowania Dr. Thumb. Przez pierwsze kilka dni wyglądało, że się uda, bo syn jakby nieco się zniechęcił. A potem stwierdził, że silikon w niczym mu nie przeszkadza i trzyma kciuka w buzi tak jak trzymał. Ręce mi już opadają. Dziecię ma 17 miesięcy i matwię się już o zęby. Nie wiem już co wymyślić. Rękawiczka była, ale tkanina też go nie powstrzymała. Nie chcę być okrutna i smarować mu kciuka gorzkim żelem, ale chyba będę musiała…. :(

    • Mama Heli Mama Heli

      Witam, tez używałam dr thumb ale niestety nie zdał egzaminu, córka 28 miesięcy potrafiła go mimo regulacji zdjąć z kciuka, rękawiczek jeszcze nie próbowałam ale się zastanawiam, nie wiem czy zadziała. Nie ma złotego środka, każde dziecko jest inne i będzie reagowało indywidualnie.

      • Wiktoria (mama Kuby i Laury) Wiktoria (mama Kuby i Laury)

        Witam, ja jestem mamą dziecka, które też ssało kciuka już w brzuszku :) od urodzenia starałam się z tym walczyć smoczki, smoczki moczone w glukozie, cycek na każde zawołanie…nic nie dawało- kciuk to kciuk! ponieważ to moje drugie dziecko ssące (starszy syn ma już 4latka i też miałam ten problem) chciałam szybciej podjąć skuteczną walkę. Pani w przychodni poleciła mi te silikonowe nakładki. Cena niezbyt niska bo coś koło 150zł, ale rzeczywiście to jedna wizyta u ortodonty…kupiliśmy dla córki i serio to pomogło! nie wiem jak piszą tu na forum, że można sobie wyciągnąć? jeżeli rozmiar jest dobrze dobrany to nie ma szans! są tam takie paski, których nawet dorosły sam nie sciągnie jakby miał ubraną tą nakładkę! Nosiła to bite 4 tyg! na poczatku bylo marudzenie, ale beż paniki…Teraz zamówilismy dla syna i mimo, że jest starszy o 2,5 roczku też mam nadzieje, ze pomoże!! Ja naprawdę polecam!

  16. malina malina

    Moja córka też ma ten problem 22 m-ce ale niestety skończyło się na tym ze dostała infekcji masakra i zamawiam ten dr thumb zobaczymy rękawiczki zdejmie tak jak i banaz ściąga nie pozwalajcie ssać dzieciom to nie jest tak ze wyrośnie mi tak lekarze mówili i co mam co mam na szybko musze kombinowac

Zobacz również