Jak reagować, gdy dziadkowie krytykują nasze metody wychowawcze?

Wychowanie dziecka to trudne i pracochłonne zadanie, które wymaga od nas dużej dozy cierpliwości, konsekwencji i samozaparcia. W wychowaniu najważniejsze powinno być zawsze dobro dziecka i to nim powinniśmy się kierować, kiedy obieramy swoje metody wychowawcze. Otoczenie dziecka to jednak nie tylko sami jego rodzice, ale także i dziadkowie, którzy pełnią bardzo ważną rolę w procesie wychowania małego człowieka.

Co powinniśmy zrobić w sytuacji, kiedy dziadkowie otwarcie krytykują nasze metody wychowawcze? Bronić swoich racji czy też może dawać za wygraną i ulegać ich prośbom oraz żądaniom? A może lepiej upierać się przy swoim i w przypadku konfliktu ograniczyć kontakt dziadków z wnukami?

Stare kontra nowe – metody wychowawcze rodziców i dziadków

Zarówno my rodzice, jak i dziadkowie, mamy swoje poglądy dotyczące wychowania dzieci. Nasi rodzice dorastali i uczyli się metod wychowawczych wiele lat temu. Świat nie stoi jednak w miejscu tylko idzie cały czas naprzód, a metody wychowawcze zmieniają się wraz z upływem lat. Nic więc dziwnego, że wielu z nas nie uznaje już metod wychowawczych swoich rodziców. Niektóre z nich jawią się nam bowiem jako przestarzałe i nieodpowiednie do dzisiejszego poziomu wiedzy.

Dziadkowie zazwyczaj są jednak bardziej doświadczeni, w końcu wychowali już nas oraz nasze rodzeństwo i z tego powodu zwykle mają sporo do powiedzenia także odnośnie wychowania swoich wnuków. Ich wizja jednak nie zawsze pokrywa się z naszą, co może rodzić konflikty pomiędzy nami, a naszymi rodzicami.

Pół biedy, kiedy dziadkowie tylko delikatnie dają nam znać, jak według nich powinniśmy postępować ze swoimi dziećmi. Możliwa jest bowiem wtedy spokojna rozmowa oraz wzajemne zrozumienie swoich racji. W zdecydowanie gorszej sytuacji są natomiast ci z nas, których mama i tato złoszczą się i otwarcie, często także przy dzieciach, krytykują nasze metody wychowawcze. Co robić w takiej sytuacji i jak reagować na zarzuty ze strony dziadków?

Kieruj się zasadą: w wychowaniu najważniejsze jest dobro dziecka

Przede wszystkim powinniśmy uświadomić sobie i naszym rodzicom, że w wychowaniu zawsze było, jest i będzie najważniejsze dobro dziecka. Powinniśmy więc szukać najlepszych metod wychowawczych i decydować się tylko na takie, które będą miały pozytywny wpływ na rozwój oraz kształtowanie się charakteru naszego dziecka. Warto także mieć na uwadze, że metody proponowane przez naszych rodziców wcale nie muszą być przestarzałe. Nie powinniśmy więc odrzucać ich a priori, tylko spokojnie wysłuchać tego, co mają nam do powiedzenia mama i tato i rzeczowo się do tego odnieść.

dziadkowie

Pamiętajmy także, że nasi rodzice są zdecydowanie bardziej doświadczeni i przez to mogą udzielić nam naprawdę cennych rad, które możemy wykorzystać, aby wychowanie naszego dziecka przyniosło jeszcze lepsze rezultaty. Powinniśmy być więc zawsze otwarci na dialog i konstruktywną krytykę oraz umieć przyznawać się do swoich błędów. Tylko w ten sposób uda nam się bowiem znaleźć najlepsze rozwiązanie dla naszego dziecka.

Bądźmy zawsze zgodni i konsekwentni

Niezwykle istotna jest także konsekwencja oraz pełna zgoda odnośnie raz obranych metod wychowawczych, która musi dotyczyć nie tylko obojga rodziców, ale i wszystkich osób, które aktywnie uczestniczą w procesie wychowania dziecka. Tylko dzięki takiemu postępowaniu polecenia każdego opiekuna będą bowiem przez dziecko przestrzegane w jednakowo ważny sposób, a ono samo nie będzie widziało opiekunów w kategorii tych „dobrych” (którzy pozwalają mu na więcej) i tych „złych” (którzy są bardziej surowi). Taka postawa daje bowiem dzieciom duże pole do manipulacji oraz zdecydowanie nie sprzyja uczeniu się przez nie wartościowych postaw.

Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa

Aby dojść do porozumienia z dziadkami, nie tylko w kwestiach wychowawczych, najważniejsza jest spokojna rozmowa. W razie jakichkolwiek różnic w poglądach usiądźmy więc wspólnie z naszymi rodzicami przy jednym stole i otwarcie z nimi o tym porozmawiajmy. Niech rodzice w pierwszej kolejności wyjaśnią nam, jak oni widzą wychowanie swojego wnuka i jakie metody będą według nich najlepsze.

Następnie my także wyjaśnijmy te kwestie, w odpowiedni sposób argumentując swój punkt widzenia. Często okazuje się bowiem, że podczas spokojnej rozmowy różnice w poglądach nie są już takie duże, jak się to początkowo wydawało i zaczynamy dostrzegać, że mamy z rodzicami całkiem podobną wizję wychowania naszego dziecka. Spokojna rozmowa pozwala także na lepsze zrozumienie swoich racji.

Warto więc wymienić się swoimi opiniami oraz korzystać z doświadczenie rodziców poszukując rozwiązania, które będzie najlepsze dla naszego dziecka. W końcu to jego dobro jest w tym wszystkim najważniejsze, zarówno dla nas, jak i dla naszych rodziców.

Rozmowa o sprawach wychowawczych tylko w gronie dorosłych!

Nie powinniśmy się jednak zgadzać na to, aby rodzice krytykowali nasze metody wychowawcze w obecności dziecka. Kwestie sporne i wszystkie sprawy dotyczące dorosłych powinniśmy bowiem załatwiać tylko w naszym gronie. W wychowaniu dziecka bardzo ważny jest bowiem autorytet rodzica, który w przypadku otwartej krytyki ze strony innej osoby, bardzo łatwo stracić.

Autorytet ma ogromne znaczenie dla poczucia bezpieczeństwa dziecka i jego zaufania w stosunku do rodziców. Dziecko musi mieć bowiem zawsze pewność, że wszystko, co robimy i czego od niego wymagamy, jest podyktowane tylko i wyłącznie jego dobrem.

Na jakie postępowanie dziadków nie powinniśmy się zgadzać?

Istnieją jednak pewne zachowania, na które w żadnym wypadku nie powinniśmy się zgadzać. Nie powinniśmy np. akceptować, kiedy dziadkowie:

  • w obecności dzieci otwarcie krytykują nasze metody wychowawcze;
  • chcą rozmawiać o metodach wychowawczych przy dzieciach;
  • mimo naszych zakazów pozwalają dziecku na pewne rzeczy;
  • postępują wbrew wspólnym ustaleniom.

W takim wypadku należy poważnie porozmawiać z dziadkami i wyjaśnić im w jasny i klarowny sposób, że nie życzymy sobie takiego zachowania. Powinniśmy także powiedzieć, że takie zachowanie z ich strony grozi utratą naszego autorytetu w oczach dziecka i tym samym może spowodować poważne problemy wychowawcze w przyszłości.
Rozsądni i otwarci na dialog rodzice z pewnością zrozumieją nasze racje oraz zmodyfikują swoje postępowanie. Pamiętajmy bowiem, że nikt z nas nie jest idealny i nasi rodzice także mają prawo do popełniania błędów.

Jeśli natomiast dziadkowie nie zmienią swojego zachowania i mimo naszych uwag będą dalej wywierali negatywny wpływ na wychowanie swojego wnuka, pozostaje nam bardziej radykalne wyjście, jakim jest ograniczenie ich kontaktu z dzieckiem. Jest to jednak rozwiązanie, na które powinniśmy decydować się jedynie w ostateczności, kiedy inne metody zawiodą.

Wychowanie dziecka – do kogo należy ostatnie słowo?

Pamiętajmy bowiem, że to my jesteśmy rodzicami i to właśnie do nas należy ostatnie słowo odnośnie metod wychowawczych stosowanych w przypadku naszego dziecka. Mamy wiec pełne prawo do posiadania swoich poglądów, opinii, a także do popełniania błędów i wyciągania z nich wniosków na przyszłość. Dotyczy to nie tylko samego wychowania dziecka, ale także osób, którym pozwolimy przebywać w jego najbliższym otoczeniu.

W momencie, w którym stwierdzimy bowiem, że nasi rodzice wywierają negatywny wpływ na rozwój oraz wychowanie naszego dziecka, jedynym rozwiązaniem będzie ograniczenie czasu, który spędzają oni ze swoim wnukiem. Może wydawać się to nieco okrutne, w końcu dziadkowie kochają swojego wnuka i powinni mieć prawo do aktywnego uczestniczenia w jego życiu, jednak nie powinno to przebiegać ani kosztem naszym, ani tym bardziej kosztem wychowania samego dziecka. To dobro dziecka powinno bowiem zawsze znajdować się na pierwszym miejscu i to od nas, rodziców zależy, kogo dopuścimy do decydowania o jego przyszłości.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem absolwentką historii i miłośniczką Włoch, języka włoskiego i włoskiej kuchni. Pracuję jako copywriter, ale praca to dla mnie nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim hobby i sposób na życie. Jestem mamą prawie czteroletniego chłopca, który sprawia, że każdy kolejny dzień jest ciekawszy i bardziej kolorowy. Jestem niepoprawną optymistką, dla której szklanka zawsze jest w połowie pełna, a pustkę zawsze można czymś wypełnić. Uwielbiam pisać i dzielić się z innymi swoją wiedzą i doświadczeniami.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.