Radość stawiania pierwszych kroków – konkurs z marką Wola

komentarzy: 25 28.01.2015

Gdy dziecko stawia pierwsze kroki, czas się zatrzymuje. To jak chwile uwiecznione na fotografiach, film w zwolnionym tempie, wielkie osiągnięcie dla małego człowieka, który w jednej chwili zmienia się nie do poznania.

Rodzic patrzący na swoją córkę lub syna, widzi wszystkie emocje wyrysowane na małej twarzy – radość, dumę, satysfakcję, połączoną z lękiem przed nieznanym.

Tak czuje się maluch, który osiąga kolejny etap rozwoju. A jak czuje się rodzic, który widzi, pionizującego się malucha? :)

Konkurs: co czuje rodzic, gdy dziecko stawia pierwsze kroki?

wola2Jakie emocje towarzyszą mamie i tacie, kiedy czekają z otwartymi ramionami, by w odpowiednim momencie złapać maluszka i zapobiec ewentualnemu upadkowi?

Pamiętasz?

Opisz swoje emocje związane z obserwowaniem pierwszych kroków dziecka i wygraj nagrody ufundowane przez markę Wola – polskiego producenta kolorowych, wygodnych, zdrowych oraz bezpiecznych rajstopek i skarpetek, które pokochało już kilka pokoleń polskich mam.

Odpowiedź powinna mieć maksymalnie 1000 znaków ze spacjami. Należy ją wysłać na adres konkurs@sosrodzice.pl z dopiskiem w tytule „wola” oraz podpisać imieniem i nazwiskiem.

Nagrody w konkursie

Nagrodami w konkursie są trzy bony do wykorzystania w sklepie internetowym wola.pl:
1) nagroda główna to bon o wartości 100 zł
2)  II nagroda to bon o wartości 50 złotych
3) III nagroda to bon o wartości 50 złotych

Czas trwania konkursu

Konkurs trwa od 29 stycznia do 12 lutego.

Zapraszamy do zabawy!
Szczegółowy regulamin konkursu dostępny jest tutaj.

BY KAŻDY KROK DZIECKA BYŁ PEWNY I RADOSNY

Radosne, ciekawe świata, pełne energii – dzieci to dla rodziców istny skarb. Obserwują je uważnie, by uchwycić każdy, nawet najmniejszy postęp w rozwoju. Wiedzą, jak ważna jest dbałość o małe stópki, by ich pociechy mogły podążać w wymarzonym kierunku. Dlatego już kolejne pokolenie rodziców sięga po kolorowe, wesołe, a przede wszystkim zdrowe dla stopy dziecka, skarpetki i rajstopy polskiej firmy Wola, które są wiernymi kompanami każdej, nawet najkrótszej wyprawy ich dziecka.

Rajstopki_lifestyle2_WOLAJak słusznie zauważył już w XVII wieku francuski pisarz i filozof – Jean Bruyere: „Dzieci nie myślą ani o tym, co było, ani o tym, co będzie, ale cieszą się chwilą obecną, jak mało kto potrafi.” Z entuzjazmem i ciekawością odkrywają świat, a w tej wędrówce przez życie czekają je kilometry dróg do przebycia. Małe stópki już od pierwszych dni przygotowują się, by w najlepszym dla siebie momencie postawić ten najważniejszy, pierwszy krok. A po nim drugi i kolejne. Wreszcie pierwszy spacer, by w końcu odważyć się na wielką samodzielną wyprawę. Te same stópki, które kiedyś były małe i nieporadne, po wielu latach staną na czele rodziny, firmy, a nawet kraju! Aby pokonać tak długą drogę muszą być zdrowe i zadowolone, dlatego trzeba o nie dbać, zapewniając im warunki do prawidłowego rozwoju.
Kolejne pokolenie mam sięga po zdrowe i radosne skarpetki i rajstopy, które powstają w kolorowej fabryce w Zduńskiej Woli. Mieszcząca się tam od 70 lat marka Wola wychodzi z szeroką gamą produktów wykonanych z wysokogatunkowych surowców naturalnych i syntetycznych. To właśnie tutaj tradycja spotyka się z nowoczesnością, a doświadczenie z najnowszymi trendami. Umiejętne połączenie wieloletniego doświadczenia w branży dziewiarsko–pończoszniczej, które sięga lat czterdziestych XX wieku, z nowoczesną technologią i wzornictwem, sprawia, że wyroby Woli utrzymują jakość, którą znały i doceniały nasze ciotki i babki. Przyjemne w dotyku, trwałe i komfortowe w noszeniu kolorowe skarpetki i rajstopki Woli mogą poszczycić się certyfikatem Öko-Tex Standard 100. Dziecięca kolekcja Woli cieszy się powodzeniem nie tylko w kraju, ale także zagranicą. Od wielu lat produkty polskiej firmy eksportowane są m.in. do Włoch, Francji, Niemiec czy Szwecji.
–  Radość i uśmiech dzieci oraz zadowolenie kolejnych pokoleń mam wyznaczają kierunek rozwoju naszej marki. Chcemy zapewnić naszym klientom najwyższej jakości produkt, odpowiadając na potrzeby odbiorców na każdym etapie życia: od pierwszych dni, przez pierwsze stawiane kroki aż do momentu, kiedy przyjdzie czas, by sięgnąć po skarpetki Woli dla własnych dzieci. – mówi Karolina Kacprowicz, marketing manager marki Wola.
Rajstopki_lifestyle_WOLABogaty wybór różnorodnych modeli i wzorów pozwoli każdej mamie odnaleźć odpowiednie skarpetki dla swojej pociechy, a także urocze i ciepłe rajstopki, idealne na zbliżające się chłodne dni. Mamy, które chętnie sięgają po nowości, z pewnością zwrócą uwagę na kolekcję bawełnianych skarpetek z dodatkiem włókien elastycznych, z ABS-em. Modele te zapobiegają poślizgnięciu nawet podczas najbardziej szalonej zabawy, a fluorescencyjny, gumowany nadruk, który świeci w ciemności to dla najmłodszych dodatkowa atrakcja.
Dziecięce wyroby Woli z serii basic oraz fashion dostępne są w sklepach Bartek w całej Polsce. Można je kupić również w drogeriach Rossmann, supermarketach Auchan i Carrefour oraz Adesso (Textilmarket), a także w sklepie firmowym na terenie zakładu produkcyjnego w Zduńskiej Woli oraz w sklepie internetowym na www.wola.pl.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Patrycja Patrycja

    Gdy minął roczek
    postawiłaś pierwszy kroczek
    od tego momentu wiele się zmieniło
    wszędzię pełno Cię córciu było
    tak juz sama świat zaczęlaś poznawać
    młodszemu bratu przykład dawać
    i mimo upadków dumnie szłaś przed siebie
    byłam bardzo dumna z Ciebie
    kwiatki wąchałaś,kamyki zbierałaś
    śmieszne nazwy wymyślałaś
    to był przełom w twym życiu kochana
    zeszłaś z ,,maminego kolana,,:)
    i odtąd sama przez życie kroczysz
    nie jednen raz mamę zaskoczysz :)

  2. Anna Anna

    Są to najpiękniejsze chwile, kiedy widzę jak moje dziecko staje na nogi i idzie w moją stronę. W oczach ma zaufanie, bo wie że nie pozwolę aby stała się jej krzywda. Każdy krok jest odważniejszy a w moim sercu duża radość i ogromne wyzwanie aby pomagać mojej malutkiej córci. Serce się cieszy i dusza też , bo moje dziecko silne jest. A gdy Zuzia silna jest to mama też.

  3. aga aga

    pamiętam, byliśmy nad morzem i nasz maluch chwycił się materiału od parawanu i obszedł go dookoła, byliśmy dumni, zaskoczeni, przyglądaliśmy mu się z szeroko otwartymi oczami.

  4. świątczak Aleksandra świątczak Aleksandra

    Dumę …. ogromną dumę nie da się wielkości tego uczucia z niczym porównać. Można zdać perfekcyjnie egzamin, można dostać awans, wygrać w totka a i tak nie będzie to to samo.To tak niesamowite uczucie że rozmiękcza serce do tego stopnia że nawet najtwardszy mężczyzna pęka. Nas to uczucie tak poniosło że nasz syn doczekał się braciszka.
    Pozdrawiam Ola

  5. Agnieszka Agnieszka

    Pierwsze kroki to coś najpiękniejszego dla rodziców. Każda mama i każdy tata są pełni podziwu jak widzą swoją córeczkę lub synka stawiającego pierwsze kroki. Jak pierwszy raz zobaczyłam moją córcię Amelkę, która stawia pierwsze kroki w swoim pokoiku idąc po swojego misia nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać ze szczęścia. To co wtedy czułam było nie do opisania. Bardzo się cieszyłam, a Amelka ze mną chociaż ona nie wiedziała co się dokładnie wydarzyło. Jej kolejny kroczek po misia był dla mnie jak milion w dolarach. Nie zatrzymywałam jej i nie brałam na ręce po prostu stałam i kipiałam szczęściem. Zazdroszczę dla rodziców, którzy mogą zobaczyć jak ich pociesza stawia pierwsze kroczki. :) Serdecznie pozdrawiam :)

  6. aligo aligo

    Pamiętam dokładnie ten dzień,kiedy moja córeczka postanowiła uwolnić się od ręki mamy. Stała przy łóżeczku i nagle puściła się i … serce mi stanęło byłam szczęśliwa ale jednocześnie nie mogłam uwierzyć moja maleńka i dzie sama mam wolne ręce i nie wiem co z nimi zrobic matki czują się lepiej,gdy wiedzą,że są niezbędne. Ja przez chwilę czułam się już niepotrzebna ale uświadomiłam sobie,że moje dziecko ma dopiero 13miesięcy i długo jeszcze będzie mnie potrzebowało tylko już nie do chodzenia

  7. Beata_p Beata_p

    Pierwsze kroki moja córeczka Nadia postawiła dokładnie w dniu swoich pierwszych urodzin. Co wtedy czułam? Ciężko to opisać słowami- było to niesamowite połączenie dumy, radości, zachwytu, z małą domieszką strachu. Strachu?- tak! W tym ważnym dniu moja córka nie tylko zaczęła chodzić- postawiła pierwsze kroki ku samodzielności, a to mnie, jako rodzica, troszkę przestraszyło. Moja córeczka już nie była rozkosznym niemowlaczkiem, który jest zależny ode mnie- jej pierwsze kroki uświadomiły mi, że z dnia na dzień jest coraz starsza, coraz bardziej samodzielna.
    Pierwsze kroki to chyba dla każdego rodzica moment przełomowy- nasze dzieci rosną, zaczynają poznawać świat na własną rękę, a my możemy się przyglądać i nie zawsze mamy wpływ na to, jaką drogę obierze nasz maluch. Możemy mu pomagać- podać pomocną rękę kiedy jest niepewne, pomóc wstać- kiedy upadnie i dopingować w biegu- kiedy dąży do celu- wtedy, kiedy dziecko ma roczek, lat pięć, piętnaście, czy trzydzieści pięć.
    Duma, radość, zachwyt i odrobina strachu, ale też pewność, że przy każdym kroku mojego dziecka jestem gotowa biec z pomocną ręką, że zrobię wszystko co w mojej mocy, aby Nadia miała świadomość- że chociaż jest samodzielna- na mnie zawsze może polegać.
    Teraz czekam na pierwsze kroki drugiej córki- i wiem, że emocje będą takie same- duma, radość, zachwyt i odrobina strachu- ale to same pozytywne uczucia…

  8. Anna Kurkiewicz Anna Kurkiewicz

    Pierwsze kroki dziecka sprawiają, że rodzic jest dumny, szczęśliwy, zachwycony postępami w rozwoju swojej pociechy, lecz jednocześnie martwi się, aby dziecko przy ewentualnym upadku nie zrobiło sobie krzywdy. Moja córeczka zaczęła stawiać pierwsze kroczki tydzień temu. Jest to ogromna radość, aż miło się patrzy jak z dnia na dzień robi ogromne postępy. Nauka chodzenia to dla dziecka super przygoda jak i zabawa.

  9. Marzena Marzena

    Pierwszy krok malucha to coś magicznego – a jak to bywa z magią niezrozumiałego i niepojętego. To czar który leczy dusze z najgorszych koszmarów, powoduje uśmiech i łzy które dalekie są od goryczy. Ten jego pierwszy samodzielny krok w dorosłość, to nierozerwalna część łańcuszka radości które dziecko dostarcza każdemu rodzicowi pojawiając się na świecie. To chwila która się nie powtórzy i która powtarzać się nie musi bo właśnie przez to jest tak wyjątkowa- staje się częścią Ciebie już na zawsze. To chwila którą kochamy…kochacie…będziecie kochali :)

  10. Aleksandra Aleksandra

    Pierwszy krok to nowy etap w życiu.Gdy maluch nauczy się samodzielnie przemieszczać po domu,trzeba zwrócić mu więcej uwagi.Już nie będzie grzecznie siedział w foteliku i bawił się misiem.Każdy róg stołu czy blatu będzie dla mnie wrogiem.Ale są też i plusy.Patrząc jak dziecko się usamodzielnia aż łezka kręci się w oku :)

  11. Ewa Ewa

    Gdy pierwsze kroczki wstawiał mój synek serce podskoczyło mi z radości gdy zobaczyłam jak samodzielnie poruszał się od mebla do mamy. Radość mną tak zawładnęła że nie mogłam uwierzyć w to co widzę ,że synek już się usamodzielnia i już nie jest takim małym maleństwem za jakiego go uważałam . Natomiast synek też był zadowolony z własnych osiągnięć bo gdy zaczął się puszczać z radości szybko opanował perfekcyjnie chodzenie .Tak więc na długo pozostanie ten moment w mej pamięci mimo że dziecko nie jest już takie małe .

  12. Iwona Iwona

    Radość z pierwszych kroków mojego synka można by porównać do euforii Kibiców, których drużyna zdobywa mistrzostwo świata: byłam głośna, skakałam do góry bijąc brawo, chwyciłam w ramiona mojego bohatera podrzucając go do góry!! Mój mały mistrz, mama byłą taka dumna. Mały krok dla dziecka, wielki krok dla mamy :P

  13. margo margo

    Całe życie robimy cos po raz pierwszy, pierwszy usmiech, pierwszy ząbek, pierwsza zupka, pierwsza klasa, pierwszy chłopak, pierwsza komunia…Sa pierwsze chwile, których nigdy nie będzie dane rodzicowi obejrzeć i są pierwsze kroki, których rodzic jest najczęsciej adresatem. Nasz skarb wyciąga rączki i chwiejnie porusza się, by wpaśc w nasze ramiona. Emocje…Ja czułam dumę. Dziecko czuło dumę. Udało się przecież. Te pierwsze kroki to jednak tez pewien żal, bo sa to tez kroki zapowiadające coraz większa niezależnośc dziecka, samodzielność, dorastanie. Czas tak szybko ucieka przez palce. dziś pierwsze kroki, a jutro nasze dzieci bedą miały własne życie. Symboliczne pierwsze kroki. Łzy w oczach, bo zarazem byłam tak ogromnie dumna z syna, i łzy szczęścia pomieszanego z żalem, ze coś tracę, już nie będę potrzebna do noszenia go, poradzi sobie sam. To były tez moje pierwsze kroki do powolnego wypuszczania dziecka w świat.

  14. Katarzyna Katarzyna

    Młody bardzo szybko zaczął chodzić trzymając się czegoś bo około 7 miesięcy miał, więc wyczekiwaliśmy kiedy odważy się i sam pójdzie. Dwa miesiące później nawet nikt się tego nie spodziewał, bo z kucania nigdy nie wstawał a tu niespodzianka. Z łyżeczkami w rączkach, z pozycji kucającej wstał, i sruuuu do przodu prosto do mnie. Emocje? Nie do opisania… Taniec radości, całusy, cmoki, śmiechy, hihy, telefon do rodziny z wiadomością, że dzidzia zaczęła chodzić. Rozpierała mnie duma. Ale kiedy potomek poszedł na spoczynek ogarnęła mnie panika, lęk i strach… Jak tylko zaczął być mobilny trzeba było patrzeć na niego, a co dopiero jak zaczął chodzić sam?! Przecież to urwanie głowy! A to żywe srebro jest… Ogarnęła mnie też taka chwila refleksji nad tym jak to wszystko szybko płynie… Nie dawno nawet nie potrafiło się moje malutkie serduszko obrócić samo na bok, a teraz? Za tydzień będzie miał rok i co? Mama jest mu w większości czasu zbędna! On wszystko sam chce! Chodzi już bardzo dobrze, zdarza mu się upaść ale wtedy wie gdzie znaleźć pocieszenie :)

  15. Beata Beata

    Świetny konkurs, który łapie za serce,łezka kręci się ze wzruszenia i radości-wspomnienia bezcenne,nie zastąpione.Pamiętam ten moment,bo to właśnie teraz Iwo stawia pierwsze samodzielne kroczki,a ja jako podpora i stabilizacja-pomocna dłoń jestem i bacznie obserwuję poczynania mojej pociechy.Iwo bardzo chce sam-jest dziarskim chłopcem który odważnie stawia pierwsze kroczki.Mama czuwa i ze łzami wzruszenia w oczach pilnuje aby nie zrobił sobie krzywdy,gdy straci równowagę i będzie upadał.Staram się nauczyć Iwo i tego,aby bezpiecznie lądował i dalej Sam wstawał i próbował dalej,aby był przygotowany na ewentualne upadki i nie zrażał się nimi.Iwo jest taki dumny i zadowolony ze Swoich pierwszych kroków,podskakuje i śmieje się w głos jak dotrze do celu,a ja dumna i blada,śmieje się całą sobą razem z nim choć brakuje tchu ze wzruszenia, euforii i radości nie ma końca,tańcom-wyginańcom szczęścia zresztą też,łzy radości-wzruszenia-uniesienia ponad wszystko,oklaski i to szczęście nie do ogarnięcia,nie do opisania przepełnia każdą cząstkę mnie,mrowienie,atak śmiechu-płaczu,wszystko naraz,ten moment zatrzymany i zapisany na zawsze wyryty w mej pamięci na zawsze i emocje z tym wyczynem związane.Dumna,Szczęśliwa Mama Rocznego Iwo–naszego Skarba.

  16. Kasia B Kasia B

    Pierwszy krok mojego synka był dla mnie ogromna satysfakcją i dał wielkie uczucie spełnienia. Od pierwszych dni jego życia staraliśmy się o jak najlepszy i prawidłowy rozwój. Chodziliśmy na rehabilitacje, ćwiczyliśmy w domu, poświęcaliśmy masę czasu… Gdy zrobił pierwszy krok dotarło do mnie jak bardzo było to ważne i potrzebne. Czułam się dumna z mojego małego człowieczka, ale i z nas, że przeszliśmy przez to razem i teraz już będzie tylko lepiej.

  17. EwkaJ88 EwkaJ88

    Gdy dziecko stawia swój pierwszy kroczek czuję wielką radość. Wiem, że to dzięki mnie nauczyło się już tyle rzeczy, a jeszcze więcej przed nią. Widzę w jej oczkach zaufanie i szczęście. Dla takich chwil warto żyć.

  18. moniaaa777 moniaaa777

    Pamiętam ten dzień jakby to było dziś, wchodzę do salonu, spoglądam na dywan i z zaciekawieniem patrzę na moją córeczkę, która coś zaczyna wydziwiać. Mój mąż uśmiecha się cichutko bacznie obserwując każdy jej ruch. No, ale co ona robi ? Rozgląda się dookoła tak jakby czegoś szukała, nagle łapie rączkami za blat ławy i hop do góry – patrzę i nie wierzę, uśmiech pojawia się na mojej twarzy od ucha do ucha, ale w głębi serca odczuwam lekki strach, no bo co będzie jak upadnie ? I nagle, bach spada na dywan, aż mnie ciarki przelatują po ciele. Jednak nie poddaje się tak łatwo, próbuje kolejny raz, kolejny i kolejny, ja cała się raduję, że mam tak dzielne dziecko i po chwili udaje się! Moja mała kruszynka sama stoi lekko podtrzymując się stołu, nagle wyciąga nóżki naprzód i próbuje stawiać pierwsze kroki, mąż ze strachu na moją prośbę łapie ją za rączkę. I tak moja córeczka, początkowo z pomocą męża, a później już sama postawiła kilka kroczków. Z radości podbiegłam i uściskałam ją, nie mogłam w to uwierzyć. Dobry humor i zadowolenie nie opuszczało mnie przez kilka najbliższych dni kiedy to dalej bacznie obserwowałam poczynania mojej córeczki :) Dzisiaj wspominam to z uśmiechem na twarzy patrząc jak ona biega już sama po całym domu! :)

  19. anka32a anka32a

    Gdy mój synek stawiał pierwsze kroki miał wtedy 8 miesięcy, a co ja wtedy odczuwałam ?
    – Nadzieję, że uda mu się przejść chociaż kilka kroczków.
    – Zadowolenie, które rosło z każdym jego krokiem naprzód.
    – Smutek, za każdym razem gdy upadał na ziemię.
    – Strach, kiedy zbliżał się do ostrych kantów stołów i innych niebezpiecznych miejsc.
    – Spokój, gdy widziałam, że do stawiania kroków wybrał sobie najbardziej bezpieczne miejsce.
    – Cierpienie, gdy płakał po którymś z upadków.
    – Zdziwienie, że po mimo upadków nie poddaje się i dąży do celu.
    – Radość i satysfakcję, zawsze gdy udało mu się dojść w moje ramiona.
    – Dumę, że mój synek sam pierwszy postawił krok, bez mojej pomocy :)

    anka32a@gmail.com

  20. myszaj myszaj

    Szok! I nie mam na myśli pięknie brzmiącej metafory. Moja mała fryga któregoś poranka zsunęła się z łóżka i poszła. Nie kroczek, nie dwa. Przetuptała koślawo i niepewnie około sześciu kroków, potem padła na kolana, przeraczkowała przez próg a potem to już hulaj dusza. Od pokoju do pokoju, od mamy do taty, od siostry do psa. A ja zamiast piszczeć z radości, stałam z rozdziawioną paszczą a moje przekaźniki przegrzewały się w obliczu przymusu pogrzebania wiedzy wpojonej mi na biomedycznych podstawach rozwoju.
    Taki to gagatek mi rośnie. Wszędzie jej pełno, porusza się w tempie rakiety kosmicznej nie pozostawiając mi zbyt dużej ilości czasu na konfrontowanie teorii z praktyką.

  21. Ania Ania

    Pamiętam doskonale, gdy moja córeczka postawiła swoje pierwsze kroki. Patrzylismy na nią oniemiali, a mój starszy syn (wówczas siedmiolatek) szepnął wystarszony: No to się zaczęło! Już nie uchronię swojego pokoju przed ciekawską Irmisią!
    Moje serducho natomiast rozpierała duma. Cieszyłam się, że moje dziecko zacznie kolejny etap poznawania świata i zdobywania kolejnych, waznych umiejetności. Pocieszyłam syna, że „chodzenie” Irmisi to nie powód do smutku, ale poczatek ich wielu wspaniałych chwil podczas zabaw i wspólnych przezywania radości. Spacery, gra w piłkę i wspólne tańce. Synek odzyskał humor i śmiało powiedział: Jesteś już duża. Nawet się nie obejrzysz, jak będziesz chodziła do szkoły tak jak ja. Sprzatanie pokoju też cie nie ominie…:)

  22. aka aka

    Koło ratunkowe – tak to się zaczęło :) Okres był wakacyjny, ciepły, słoneczny dzień, w domu dmuchane zabawki i akcesoria. Poszłam na chwilę do kuchni, nagle usłyszałam tupot małych stópek, odwróciłam się, a to moja mała córeczka trzymając przed sobą nadmuchane koło, stawiała swoje pierwsze kroczki :)
    Teraz to nasza rodzinna anegdota, jak to Karolinka koło ratunkowe potraktowała do nauki chodzenia, bo kto powiedział, że chodzi tylko o równowagę w wodzie…

  23. Paula Paula

    Były to wspaniałe chwile,kiedy nasz synek stawiał pierwsze kroki. Dla Nas jako dla Rodziców było to wielkie wyzwanie. Nie umiem opisać tej radości jaką wtedy odczuwaliśmy. Były to bardzo wielkie emocje. Na każdym kroku musieliśmy pilnować Filipa.Czuliśmy się wtedy bardziej odpowiedzialni niż kiedykolwiek..Przedewszystkim musieliśmy mieć oczy dookoła głowy,aby nic złego się nie stało.Każdy rodzic czeka na tą piękna chwilę.

  24. Marzena Marzena

    Kiedy będą wyniki ?

Zobacz również