Pułapki BLW

Rozszerzanie diety niemowlęcia za pomocą metody BLW jest znane chyba wszystkim rodzicom. Ma ona na celu odstawienie dziecka od pokarmów mlecznych na rzecz stałych. Rodzic daje wybór dziecku, co ma jeść i w jaki sposób, omijając etap papek.

Jak każda metoda, BLW ma swoje plusy i minusym, a także zwolenników i przeciwników. Ten artykuł będzie o pułapkach, jakie czyhają na dzieci i rodziców podczas stosowania się do metody BLW. Od razu wyjaśnię, że nie mam na celu nikogo zniechęcać a jedynie uzmysłowić, że mogą pojawić się pewne trudności, o których lepiej wiedzieć wcześniej.

BLW

BLW a krztuszenie

Zasada BLW mówi jasno, że dziecko otrzymuje pokarmy w formie stałej. A więc  nie podaje się papek a tym bardziej rodzic nie karmi łyżeczką. Maluch sam wybiera, co ma ochotę zjeść. Zazwyczaj są to normalne produkty spożywcze, podawane w całości. Niemowlę w takiej sytuacji jest zmuszone do samodzielnego odgryzania i przeżuwania. Jest to niezbędne do powstania prawidłowego zgryzu a co za tym idzie i prawidłowego rozwoju mowy.

Niestety w praktyce już nie jest tak kolorowo. Sześciomiesięczny maluch nie ma jeszcze wszystkich ząbków, uczy się gryzienia a więc połykane pokarmy często są duże i mogą doprowadzić do niebezpiecznych krztuszeń a nawet problemów z oddychaniem. Dodatkowo maluch w tym wieku dopiero zaczyna siadać, większość czasu przebywa w pozycji półsiedzącej, co może dodatkowo stwarzać ryzyko zakrztuszenia.

BLW – czy dziecko się najada?

Pojawia się wiele kontrowersji, jeśli chodzi o BLW. Mamy ze zdumieniem przecierają oczy i mówią, że maluch nie jest w stanie najeść się sam. Przecież nie wie, które produkty są najzdrowsze, ponadto może być problem z określeniem ilości, jaką dziecko spożyło. Pozwalając dziecku samodzielnie jeść, musimy liczyć się, że część jedzenia zostanie wyrzucona na podłogę, wsmarowana w krzesełko i ubranko.

W ten sposób rodzic nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy maluch zjadł odpowiednią ilość jedzenia i czy za chwilę nie będzie głodny. Jakość spożywanego pokarmu przez niemowlę też daje wiele do myślenia. Dieta niemowlęcia powinna być zróżnicowana, jednak maluchy mają różne upodobania i to, co im nie smakuje albo źle wygląda po prostu nie zostanie zjedzona. Podczas gdy w zmiksowanej zupce można „ukryć” nielubiane mięsko czy warzywa.

BLW – niemowlę może jeść to, co dorosły?

Zasada BLW mówi jasno, że maluch wybiera, co będzie jadł. Więc jeśli zasiada do stołu ze wszystkimi domownikami, menu może nie być odpowiednie dla niego. Niemowlę to  nadal dziecko, które nie może spożywać tego, co dorośli. Nie może jeść tłustych, pikantnych i smażonych potraw. Ponadto na niektóre produkty może być po prostu za wcześnie.

Zwolennicy BLW odpierają ten zarzut, mówiąc, że na stole powinny pojawić się produkty dozwolone tylko dla niemowląt. Oczywiście mają rację, ale czy wszyscy domownicy będą chcieli jeść tylko potrawy lekkostrawne , bez dodatku soli itp.? A może pozostaje chować się z jedzeniem przed dzieckiem?

BLW a bałagan

Samodzielne poczynania dziecka zawsze kończą się bałaganem, niezależnie od tego, czy maluch bawi się zabawkami, czy też samodzielnie spożywa posiłek. Jeśli karmimy łyżeczką, zakładamy śliniak, jesteśmy w stanie na bieżąco i w razie potrzeby wytrzeć dziecko i większego bałaganu nie należy się spodziewać. Niestety stosując metodę BLW, a więc samodzielne jedzenie przez dziecko, trzeba liczyć się z tym, że wszystko, co otacza dziecko: ściana, krzesełko/stolik, podłoga będą do umycia. Poza tym sama gwiazda przedstawienia zazwyczaj musi mieć zmienione ubranko i być umyta, a w skrajnych wypadkach wykąpana.

Decyzja podawania jedzenia dziecku do rączki też ma swoje negatywne aspekty. Maluch domaga się jedzenia np. podczas zabawy, co potem skutkuje tym, iż zabawki są brudne a jedzenie niekoniecznie trafia do buzi dziecka a np. w szafce z ubraniami, we włosach lali, w szczelinie między łóżeczkiem a materacykiem.

BLW: marnowanie i brak szacunku do jedzenia

Kilka lat temu nie do pomyślenia byłoby rzucanie jedzenia na podłogę. Jeszcze w niektórych domach praktykuje się całowanie chleba, gdy spadnie na podłogę. BLW natomiast sama z siebie (choć nie w teorii) zezwala, by jedzenie rzucać na podłogę, wsmarowywać w stolik, upychać do ucha itp. Większa część nie zostaje zjedzona, lecz zwyczajnie ląduje w koszu. co niestety daje jakby pozwolenie dziecku, że jedzeniem można się bawić, wyrzucać bez umiaru do kosza.

Wkładanie do buzi różnych przedmiotów

Niemowlę w drugim półroczu swojego życia jest bardzo ciekawskie, lubi dotykać i wkładać wszystko do ust. Metoda BLW pozwala na poznawanie nowych smaków poprzez samodzielne wkładanie produktów do ust. Tylko nie zawsze to, co znajduje się w dziecięcej rączce, jest bezpieczne. Dlaczego nie spróbować banana ze skórką, plastikowej śrubki starszego braciszka, piasku w piaskownicy czy choćby kociej karmy? W końcu BLW umożliwia poznawanie różnych smaków, konsystencji, wielkości pokarmu, ale maluch wcale nie musi wiedzieć, że dana rzecz jest nie tylko niejadalna, ale i bardzo niebezpieczna dla jego zdrowia.

Trudno określić, czy BLW jest odpowiednią metodą na rozszerzanie diety niemowlaka. Ma swoje zalety i wady, jednak może lepiej nie popadać w panikę i wybrać coś pomiędzy, by wilk był syty a owca cała. Metoda ma służyć głównie nam rodzicom i naszym dzieciom. Jednak warto wiedzieć, z jakimi trudnościami przyjdzie się zmierzyć i w miarę możliwości je niwelować.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Agata Agata

    Sluchaj dobrych rad, ale postepuj zgodnie z matczynym instynktem.”Mysle podobnie jak pani Agata, ze jest cos między

  2. Marti Marti

    Nie podoba mi się idea BLW – właśnie z tych powodów, dla mnie jest ona mocno podkoloryzowana, a osoby, które mówią, że ją stosują, tak naprawdę podają papki w połączeniu z kawałkami produktów, czyli tak jak było kiedyś. twór BLW to wymysł dzisiejszych czasów…dla zbicia kasy

  3. Marysia Marysia

    Nie jestem za „czystym” BLW – uważam, że te ataki niektórych mam bezpodstawne. Artykuł świetnie ukazuje to, o czym „nie wolno mówić”, bo przecież wszystkie mamy być takie „nowoczesne”, że jak ktoś podaję jedzenie łyżeczką i nie „czuje” BLW to już jest zacofany. Ludzie, litości! Jestem za zdrowym rozsądkiem

  4. Iskierka Iskierka

    Papki oczywiście , teraz córka ma 3 latka i je wszystko :) bardzo lubisprawdzac co jedzą inni, testować nowe smaki, wczoraj spróbowała ośmiorniczek i bardzo jej smakowały :) szparagi, sałatki , brokuły nie są żadnym problemem także sposób podawania pierwszych stałych posiłków nie ma znaczenia wg mnie

  5. Kasia Kasia

    Nie miałam czasu na BLW z pierwszym dzieckiem, nie zamierzam się z drugim w to bawić tym bardziej.

  6. Flotte Flotte

    Ja nie mialam klopotu z rozszeszeniem diety, (mimo, ze junior z wiadomych powodow butelkowy byl), sam z ciekawosci sledzil nas i chcial wszystkiego sprobowac. Zupki zmiksowane szybko poszly w odstawke, zaczely cieszyc kawalki warzyw i mieska do zucia. Problem zaczal sie okolo 3 miesiace temu (teraz synus ma 3 lata i 9 miesiecy),kiedy junior definytywnie odrzucil niemalze wszystkie warzywa i tym co wczesniej jad ze smakiem , pluje teraz na 3 kilometry…Na szczescie polubil owoce – a jako, ze zyjemy w tropikach, ma ich pod dostatkiem. I w menu kroluje kurczak – pod wszystkimi postaciami…Nie zje juz niczego w postaci papki, widocznie domyslil sie, ze wraz z korczakiem ladowalam mu tam marchewke, brokuly, etc…

  7. Małgorzata Małgorzata

    My przez BLW niemal nie trafiliśmy do szpitala…:( Córka nam się zaczeła dusić, to było dramatyczne przezycie :(((

  8. Anna Anna

    Moja młoda ma 6mcy więc dopiero zaczynamy ale jej frajda z samodzielnego ciamkania jest niesamowita. Zresztą kiedy próbuję podać jej coś łyżką sama za nią łapie i nie chce puścić. Więc napełniam i podaję – trafi czy nie, potrzebuje praktyki :) a w każdym naszym posiłku dla rodziny zawsze znajdzie się coś co można jej dać. Nie dajmy się zwariować, wszystko w umiarze i odp do wieku, dzieciaki mające wybór w przyszłości chętniej jedzą i próbują nowe smaki, wiem po starszych. Pierwsza była ściśle wg schematu, drugiej odpuściłam od początku. Teraz jedna ma tylko kilka wybranych dań które zjada i ciężko ją przekonać do próbowania nowego, druga wciąga wszystko jak leci. Więc teraz się nie zastanawiam, tym bardziej że alergie pokarmowe nas ominęły na szczęście. Nawet nie chce pisać co najmłodsza już ma za sobą z nowych smaków, bo zostanę zakrzyczana :) a ona ma się świetnie

  9. Ola Ola

    BLW się u nas nie sprawdziło a jakoś problemu teraz nie ma i tak. Synek ma 20 miesięcy i sam wcina większość. Kwestia podejścia rodzica też jest bardzo ważna. Ja nie wytrzymałem widząc swojego maluszka krztuszacego się i dość często wymiotujacego bo za duży kawał przeszedł. Ale moja koleżanka odniosła piękny sukces że swoją córeczka i mała pięknie je.
    Tylko mamusie BLW atakujące mamy które nie idą ta metoda są niefajne.

  10. Marti Marti

    Nie stosowałam BLW – jestem złą mamą?

  11. Lucy Lucy

    pol na pol obydwie metody maja plusy i minusy

  12. Agniecha Agniecha

    Jestem na tym etapie…stosuję BLW od tygodnia, ale chyba zrezygnuję – nie mogę patrzeć jak synek się krztusi :(((

  13. Karola Karola

    Nie dla każdego BLW

  14. Agata Agata

    ale dlaczego wybór pomiędzy papkami a BLW. są jeszcze na przykład zupki z kawałkami, niezmiksowane na przykład :) z mojego doświadczenia warto uczyć dziecka faktury, koloru i smaku jedzenia. wbrew pozorom dzieci z automatu nie są upośledzone smakowo :) łyżeczka też jest ważna, tylko podawana poziomo – tak, by dziecko samo zmiotło jej zawartość językiem (a nie podnoszenie jej do góry i wlewanie zawartości do paszczy ::). super ćwiczenie na mięśnie, które się przydadzą przy rozwijaniu mowy.

  15. Jovanka Jovanka

    a ja mam wrażenie, że ani autorka ani większość komentujących tę metodę, nie stosowały BLW zgodnie z jej założeniami i po prostu nie wiedzą o czym mówią.

  16. Aga Aga

    Ja rowniez mam wrazenie ze osoby komentujace nie maja pojecia o BLW.Nasz synek jest karmiony ta metoda i uwazam ze byla to dobra decyzja.Zakrztuszenie?-owszem zdarzalo sie ale czy bardziej niebezpieczne nie jest karmienie 4 lub 6 miesiecznego maluszka (zgodnie z zaleceniami rozszerzanie diety w zaleznosci od sposobu karmienia piersia czy mm rozpoczyna sie po 6 lub po 4 miesiacu)papkami w pozycji połlezacej,bo przeciez nie kazde dziecko w tym wieku juz siedzi,ze nie wspomne o 4 miesiecznych bobasach.My rozpoczynalismy rozszerzanie diety po 6 miesiacu za pomoca papek i wierzcie lub nie-niejednokrotnie wyciagalam malego z lezaczka bo sie zakrztusił.Metoda BLW mowi jasno: dziecko musi juz stabilnie siedziec aby moc rozpoczac przygode z BLW.U nas papki sprawdzily sie przez pierwsze 2 tyg potem protest, bunt.W koncu po kilku tyg walki o lazda lyzeczke zaczelismy karmienie BLW -i to byl strzal w 10!!! Maly juz stabilnie siedzial ale owszem zdarzaly sie malutkie zakrztuszenia ale szybko nauczyl sie sobie z nimi radzic a ja nauczylam sie nie panikowac bez potrzeby.Zarzut drugi-nieodpowiednie pokarmy -zawsze mozna dopasowac diete rodzicow do maluszka tylko ze to wymaga poswiecenia na ktore chyba nie kazdego rodzica stac.Pomimo tego ze z mezem uwielbiamy pikantne oraz tlusciutkie potrawy potrafilismy dopasowac nasze pokarmy do potrzeb synka,a jak przyjdzie nam ochota na obiad nieodpowiedni dla naszego bąbelka po prostu gotujemy mu cos innego -wszystko w jednym garnku na pare wiec na prawde przygotowanie jego obiadku trwa moment.No i zarzut trzeci -dziecko nie potrafi zjesc odpowiedniej ilosci- a my nie jestesmy w stanie sprawdzic ile rzeczywiscie zjadlo.Metoda BLW zaklada ze po obiadku dziecku powinno sie podac butelke lub piers- w zaleznosci od sposobu karmienia- aby „dopełniło” sobie brzuszek.Jest jeszcze kwestia malo zbilansowanej diety -bo to przeciez dziecko wybiera co chce jesc.Wystarczy ze codziennie bedziemy podawali dziecku inny dobrze zbilansowany posilek- aby np nie jadl codziennie ziemniakow bo je uwielbia-a maluch na pewno z talerza wybierze sobie cos co mu przypadnie do gustu a pozostale brakujace witaminki itd dostarczymy mu z mlekiem. Ja jestem zwolenniczka tej metody i nie obawiam sie ze moje dziecko bedzie niedozywione moze troche z racji tego ze nadal karmie piersia(po kazdym stalym posilku) i wiem ze moje mleko dostarczy malemu wszystkiego co potrzebuje.Nie wiem jak byloby w przypadku karmienia butelka.Zgodze sie ze metoda nie jest dla wszystkich i nie powinno sie karcic matek karmiacych papkami, jednak uwazam ze wypowiadac sie w kwesti plusow i minusow BLW powinny osoby dobrze poinformowane znajace zasady tej metody a wydaje mi sie ze komentujace mamy tylko liznely gdzies tam jakis skrawek wiedzy na ten temat a nie np przeczytaly ksiazke.

    • Paulina Paulina

      A skąd wiesz jakie doświadczenie mają mamy komentujące? Mój syn nigdy papką się nie zakrztusił. Kawałki dostał jak już siedział STABILNIE w wieku 8 mcy. Mało które dziecko siedzi sztywno przez dłuższy okres czasu w wieku pół roku. Nie oceniaj bo każdemu pasuje coś innego. U nas papki i BLW i syn uwielbia wszystko

  17. Barbara Barbara

    Tyle się mówi w diecie dorosłych żeby 10 razy po gryźć za nim się połknie- ma to zapobiegać chorobą itd. Analogicznie do tego stosuje tą zasadę też u mojego dziecka. Nie wyobrażam sobie by dziecko które ma 2, 4 czy 6 zębów i to jeszcze przednich a nie tych typowo do żucia, wcinało kawałki których w żaden sposób nie „przerobi” w buzi. Każdy jednak sam musi wiedzieć co podaje swojemu dziecku. Czasami mam wrażenie, że nasze społeczeństwo nie bardzo chce pozwolić by niemowlę było niemowlęciem a dziecko dzieckiem. Tylko ten owczy pęd- byle już wszystko robiło samo, a najlepiej jakby jeszcze przed pójściem do przedszkola umiało czytać i referaty pisać. Ja lubię jak moje dziecko jest dzieckiem, na wszystko przyjdzie czas

    • Aga Aga

      Moze i racja. Ale to tak jakby stwierdzic : ile to razy mowi sie zeby patrzyc uwaznie pod nogi aby sie nie przewrocic i zastosowac ta zasade do uczacego sie chodzic niemowlaka.Dziecko wszystkiego uczy sie samo ale trzeba dac mu taka mozliwosc.I tak jak nie uniknie dziecko upadkow podczas nauki chodzenia tak samo w przypadku jedzenia napotka na swojej drodze do perfekcji wiele przeciwnosci z ktorymi musi nauczyc sie sobie radzic.

  18. Aga Aga

    I jeszcze jedno ale: marnowanie jedzenia?Czy wy mamy karmiace papkami nie wyrzucacie jedzenia?Nie uwierze ze maluch za kazdym razem bez protestow zjada calutka porcje.Ile ja sloiczkow wyrzucilam bo maluch przez dwa dni nawet nie chcial spojrzec na przygotowana papke i trzeba bylo wyrzucic.I tu klania sie kwestia samodzielnego wyboru jedzenia przez dziecko – wg autorki artykulu chyba nie powinno sie pozostawiac dziecku wyboru w tak waznej kwestji jak odpowiednio zbilansowany posilek- karmiac papkami tez nie wcisniesz w malucha tego co mu nie smakuje.
    Pisze Pani ,ze nie ma na celu zniechecic nikogo do stosowania tej metody jednak ja w taki wlasnie sposob ten tekst odebralam. Moze lepiej byloby napisac artykul pt BLW vs Papki. Wtedy mozna by porownac wady i zalety obydwu metod i wziac pod uwage nie tylko tak banalny problem jak marnowanie jedzenia ale rowniez plusy tej metody ktore znajdzie Pani szeroko opisane w ksiazce.
    Pozdrawiam

    • Paulina Paulina

      Słoiczki zjeść może mama. Z podłogi tylko wyrzucić można. Przeczytałam książkę bobas lubi wybór i dalej jestem za sposobem mieszanym

  19. Marzena Marzena

    zgadzam się i podpisuję pod tym artykułem

  20. Dominika Dominika

    U nas BLW okazało się totalnym niewypałem…:(

  21. nata nata

    Zgadzam się z Aga w 100% przede wszystkim przeczytalam wiele artykułów oraz książkę o BLW i nie boje się próbować tej metody. Może zamiast krytykować warto zapoznać się z wszelkimi informacjami na temat BLW.

  22. E E

    Znam mamyśke, która karmi blw i podaje 6-cio miesiecznemu niemowleciu kabanosy, papryke i makaron…w calosci…czy to jest na prawde normalne…?

  23. anka anka

    zgadzam sie calkowicie
    metoda BLW -ok zgadzam sie ale z umiarem i rozsadkiem….

  24. Agata Agata

    Po przeczytaniu tego artykułu da się wywnioskować jedno. Autor raczej dobrze nie zapoznał się z fachową literatura odnośnie BLW. głównym założeniem tej metody jest przecież wspólne spożywanie posiłków, co najważniejsze zdrowych posiłków. Jeśli rodzina odżywia się zdrowo to co stoi na przeszkodzie, żeby dziecko zwinęło coś mamie z talerza? Skoro mama nie chce podać czegoś dziecku, bo nie zdrowe to czemu sama to je?
    Dziecko karmione papkami też ładuje wszystko do buzi, bo tak dziecko poznaje świat. Dlatego przechodzenie z pokarmów mlecznych do stałych w przypadku Blw jest tak naturalne.
    Proszę trochę więcej poczytać, bo czytają to kolejne osoby i wprowadzane są w błąd. Na pierwszym miejscu polecam zapoznać się z samą definicja BLW

    • mama2plus2 mama2plus2

      Właśnie tu jest opisane bardzo realistycznie. Niestety w poradnikach często jest opisane bardzo daleko odbiegająco od rzeczywistości.
      Siostra korzystała z blw i po każdym posiłku dziecko było do kąpieli. Włosy, ubranie krzesełko były w jedzeniu. W dodatku później miała problem, żeby nauczyć ja korzystać ze sztućców. Do dziś mam jej obraz wybierajacej ziemniaki ręka z zupy czy jak jadła palcami spaghetti.
      W dodatku skoro dajemy bobasom wybór to czemu dorośli mają jeść to co dzieci? Najlepsza metoda to dawać wszystkiego dzieciom po troszku próbować wiele razy.
      Moje zaczynały od zupek, potem coraz to mniej zblendowane aż przechodziły do normalnego jedzenia.
      Synek jak był taki mały jadł wszystko, a teraz ma tylko kilka rzeczy co lubi:/

  25. D. D.

    Proponuję żeby autorka powyższego tekstu przeczytała uważniej książkę nt BLW, autorki wszystkie powyższe kwestie poruszają i wyjaśniaja. Bez stosowania BLW nie powinna się wypowiadać.
    Przy okazji pozdrawiam wszystkie mamy które wpychaja w dziecko Gerberki stosujac metode „leci samolocik” – metoda i owszem bardzo współczesna ;)

  26. mama2plus2 mama2plus2

    podoba mi się Pani motto słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem. Ja osobiście też uważam, że popadanie w skrajności jest złe. Na początku można podawać papki i zupki a potem przecież daj się dziecku do rączki np jabłko czy kawałek pieczywa itp. Poza tym dziecko to tylko dziecko i my dorośli musimy starać się dbać o nie jak najlepiej. Dziecko lubi poznawać świat i nie wie jeszcze co jest dla niego dobre a co nie. Ta umiejętność zdobywa z czasem.

  27. Frogsia Frogsia

    Osoba piszaca artykuł niestety nie wie co to jest blw a jedynie przeczytała powierzchownie. Zapraszamy do zaznajomienia się z tematem. Artykułu nie da się czytać

  28. ryu_o ryu_o

    Jestem trochę zdziwiona argumentami w sumie przeciw BLW… Z krztuszeniem mogę się zgodzić. Z „przemycaniem” w papkach też ale reszta? Dziecko i tak bierze wszystko do buzi i i tak musimy je chronic przed niebezpiecznymi rzeczami. Na naukę, że jedzeniem się nie bawi przyjdzie czas. Marnowanie kilku kawałków? Hmm… O bałaganie blw mówi otwarcie.

  29. Iwona Iwona

    Kazdy wybiera metodę jaka mu odpowiada. Nie rozumiem pewnych kwesti. Niby w blw chodzi by dziecko miali wybor. Je to co mu sie podaje decyduje tylko ile. Przy standardowym karmieniu tez nie przymusza sie dziecka to zjedzenia calej porcji odrazu(przy najmniej ja tak robilam) kiedy moj syn odmawial zjedzenia papki zwyczajnie zaprzestawalam podawania i probowalam za jakis czas. Kolejna watpliwa dla mnie kwestia jedzenia wspolnych posilkow. U nas posilki tez wygladaly tal ze kiedy kedlismy np obiad podawalam w miedzy czasie przetarta zupke zeby jadl razem z nami. Dziecko ktore jest karmione tradycyjnie. Tez poznaje nowe smaki i z czasem nowe konsystencje. Wszystko dzieje sie jednak troche wolniej. Mam zdrowego 2.5 letniego syna. Ktory je chetnie warzywa owoce mieso i wiekszosc posilkow ktore przygotowuje bez grymaszenia. Je tez samodzielnie. Moja siostra karmi swoja córke metoda blw. A ciagle slysze mala nie lubi zup, mala nie lubi miesa itp. Wiec tak naprawde wszystko zalezy od dziecka. Mysle ze kazda mama ma wybor, a osadzanie ze ktos jesli nie stosuje danej metody sie nie zna to glupota.

  30. Der Der

    Dziecko wybiera co ma jesc. To może dach mu prawa wyborcze. Ta zasada powoduje że odrzucam te metodę

  31. Stop blw Stop blw

    Ostatnia durnota. Ostatnio przeczytałam na blogu „Rutm mojego życia” całą prawde o blw. Podesłałam koleżance link i od razu wybiła sobie tą durnote z głowy.
    Niedaleko mnie dziecko przez blw umarło. Matki są chore…

Zobacz również