Nie psuj dziecka, dając mu wszystko, o co prosi

Dziecko nie potrzebuje wielu zabawek. Bardziej istotny od nich jest czas i zaangażowanie bliskich osób, możliwość spędzania wolnych chwil z rodzicami, rodzeństwem, zabawa z kuzynostwem, kolegami. Dzisiaj dużo częściej od dzieci nieposiadających zabawek spotyka się takie, które mają ich bez liku, siedzących z kwaśną lub zdezorientowaną miną w pokoju pełnym gier, lalek, samochodzików.

Dlaczego?

Większość rodziców zauważa, że ich córki i synowie mają, czym się bawić, jednak tego nie robią. Nowymi zabawkami bawią się przez chwilę i chcą kolejne, wymyślają to, czego potrzebują, podsuwają kolejne nazwy, wskazują palcem na reklamy, półki w sklepach, proszę, jęczą, marudzą…. Kupno kolejnej lalki czy samochodu niewiele jednak zmienia. Jest chwilowa frajda, a potem zabawka podziela los innych przedmiotów. Takich, które zajmują dzieciom kilka chwil każdego dnia jest kilka, natomiast zabawek, którymi się bawią raz w tygodniu jest tyle, że można je policzyć na palcach jednej ręki.

zabawki

I znowu rodzi się pytanie: dlaczego?

Może dlatego, że: dziecko proszące o kolejną zabawkę, tak naprawdę wcale jej nie chce? Ono pragnie Twojej uwagi, zaangażowania. Robi wszystko, byś na chwilę się zatrzymał, poświęcił czas, daje Ci szansę na zrozumienie, o co w tym naprawdę chodzi.

Stąd apel psychologów: nie psuj dziecka, dając mu wszystko, o co Cię prosi. Żaden przedmiot nie zastąpi pełnej uwagi rodzica, żaden nie da miłości, poczucia bezpieczeństwa.

Mama mi pozwoliła

Rodzice, zwłaszcza ci żyjący w poczuciu winy, mający obawy, że zaniedbują swoje dzieci, bardzo zapracowani, długie godziny przebywający poza domem, są skłonni pozwalać dziecku na zbyt dużo. Często nie potrafią odmówić, czego skutki bywają różne…Prześmiewczo ukazano to, na poniższym filmiku.

Dziecko potrzebuje zasad, wyraźnie zarysowanych granic. Nadmiar zabawek być może nikomu wprost nie zaszkodził, ale już niewystarczająca ilość uwagi, która ma być nimi rekompensowana, niestety tak.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Natalia Natalia

    Zdecydowanie zgadzam się z autorką artykułu. Dziecko najbardziej potrzebuje naszej uwagi i miłośći. Moje dziecko pomimo tego , że ma dośc duzy pokój nie ma dużo zabawek a rozwija się bardzo dobrze. Zabawki ma kupowane okazjonalnie.

  2. Marysia Marysia

    Kupiłam pod choinkę dzieciakom niby wymarzone zabawki, nie wspominając, że koszmarnie drogie (!!!), bawiły się może kilka razy…Prostymi, starymi jak świat (np. klocki, klasyczne lale) bawią się codziennie…Wnioski? Dla mnie są jasne.

  3. Jagoda Jagoda

    Bardzo prawdziwe…szkoda, że dzisiaj dzieci nie mają tyle uwagi, ciepła, co zabawek….:(