Czy Przymierzanko.pl spełnia swoją rolę? Recenzja
Rejestracja i użytkowanie serwisu jest bardzo proste. Potrzebujemy na to kilka chwil. Na samym początku zostajemy zapytani o liczbę dzieci i ich wiek. Po kilku chwilach możemy już ubierać maluchy w wybrane stroje, klikając w odpowiednie kategorie wiekowe – niemowlę, małe dziecko i większe dziecko.
Obsługa strony jest niezwykle prosta, intuicyjna. Nie ma problemu z przeglądaniem, wybieraniem i „zabieraniem” ubrań do przymierzalni, a następnie z ich zakładaniem (można to robić warstwowo), czy ze zdejmowaniem. Strona pozwala łączyć w jednej stylizacji wiele stylów, bawić się odzieżą, zestawiając ją w dowolny sposób. Poświęcamy na przymierzanie dokładnie tyle czasu, ile chcemy. Nie musimy się spieszyć, bo dziecko nie męczy się, nie marudzi. Przymierzanie odbywa się wirtualnie, o wybranej godzinie i dowolnym miejscu przed monitorem komputera. W ten sposób osiągamy prosty cel: sprawdzamy, czy dana odzież maluchowi pasuje, czy dziecku jest do twarzy. Na stylizację możemy patrzeć – z przodu i z tyłu!
Użytkowanie na stronie zaczynamy od rejestracji a później wgrania zdjęcia dziecka – może być to dowolna fotografia (także z innym członkiem rodziny), z której wycinamy owal twarzy dziecka i dopasujemy do konkretnego miejsca, a gdy jest taka potrzeba – również rozszerzamy. Poszczególne stylizacje można zapisać i skopiować na dysk komputera. Można również przejść na stronę sklepu i jeśli towar jest dostępny – kupić go. Poza tym istnieje możliwość wzięcia udziału w konkursie, udostępniając swoją stylizację innym.
Czy serwis ma szansę sprostać oczekiwaniom internautów? Na pewno tak, szczególnie jeśli strona będzie na bieżąco rozszerzana, a oferta ubranek będzie coraz większa. Przed właścicielką witryny stoi wyzwanie umieszczania na bieżąco nowości i monitorowania oferty współpracujących sklepów. Trzymam kciuki!



Dlaczego warto pozwolić dzieciom chodzić boso?
Jak przygotować dziecku kaszkę w domu? Przepisy na domowe kaszki
Gdy nie możecie mieć czworonoga w domu…
Łakocie z witaminami – czy warto podawać je dzieciom?
Bardzo mi się podoba ten pomysł – bardzo rozwojowy
Szkoda tylko, że tak mało marek…
Hmmm, czy ja wiem, ja chyba umiem sobie wyobrazić i jednak według mnie nic nie zastapi tradycyjnych przymierzalni. Mnie ten projekt nie przekonuje.
Ciekawy portal, ja jestem na tak
Ładnie to wygląda i daje ciekawy efekt. Będę śledzić z zainteresowaniem ich dalsze poczynania.
Eeee, niby jak mam przymierzyć ubranie na modelu, który nie ma rozmiaru mojego dziecka, bo nie jestem w stanie go ustawić? Zero możliwości dopasowania do wzrostu i obwodu. Kategoria 2-5 lat to jakiś żart? Przeciez między dwu a pięciolatkiem jest kilkadziesiąt centymetrów różnicy na długości.
No jest to strona, na której można sprawdzić, czy odzież pasuje do twarzy. Co do długości, szerokości – rzeczywiście tego nie sprawdzimy. Chyba online byłoby to bardzo trudne do zrobienia…