Czy przewozić dzieci w wózkach sklepowych?

Niemal każdy wózek sklepowy posiada miejsce do przewożenia dzieci. W niektórych hipermarketach dostępne są nawet specjalne wyprofilowane siedzonka, stworzone z myślą o najmłodszych niemowlakach – jeszcze niesiedzących. Wszystko po to, by maksymalnie ułatwić rodzicom zakupy z dzieckiem.

E-coli na wózkach sklepowych?

imagesCoraz głośniej się mówi o tym, że wózki sklepowe są źródłem bakterii i pod względem czystości nie dorównują przeciętnej miejskiej toalecie. Badacze alarmują, że jest na nich więcej bakterii niż w WC!

Naukowcy z University of Arizona po wykonaniu badań na wózkach stojących przed marketami w Stanach Zjednoczonych zauważyli, że na ich rączkach znalazły się wirusy salmonelli i e.coli, a na całej powierzchni wózków znaleziono ślady śluzu, śliny, moczu, fekaliów, krwi i soków z surowego mięsa.

Amerykańscy naukowcy na podstawie tych danych informują, że przewożenie dzieci w wózkach obok drobiu, ryb czy innego mięsa jest szczególnie niebezpieczne. Zwiększa trzykrotnie ryzyko zarażeniem salmonellą i kampylobakteriozą (zakażeniem przewodu pokarmowego).

Poza tym sadzanie dzieci w wózku sklepowym powinno być ostatecznością – przekonują. Co najważniejsze -dodają – dzieci przewożone w ten sposób nie powinny niczego jeść (a to w Polsce zdarza się nagminnie).

Jest też inny problem. Przewożenie w wózkach na zakupach może być niebezpieczne, gdy dziecko nie zostanie zapięte, gdy próbuje wstać, sięga po coś. USA Today donosi, że wożenie w wózku na zakupy w 23 000 przypadkach rocznie kończy się dla rodziców wizytą na pogotowiu.

Bakterie na wózkach w Polsce

W Polsce kontrolę wózków przeprowadzono między innymi w 2010 roku.

W wózkach sklepowych odkryto wtedy jaja pasożytów odzwierzęcych. Sanepid przypuszcza, że problemem mogą być brudne buty dzieci. Przenoszona na podeszwach ziemia stanowi bowiem źródło roznoszenia odchodów zwierząt.

Niestety nadal nie ma jasnych wytycznych dotyczących czystości wózków, sposobu i częstotliwości ich mycia. Jedyne zalecenie jest takie, że mają być czyste.

Klient zawsze ma możliwość zgłoszenia swoich spostrzeżeń do Inspekcji Sanitarnej. Sklep może być ukarany kilkusetzłotowym mandatem (do tysiąca złotych). Dla przeciętnego marketu nie jest to zbyt dotkliwa kara. Tym bardziej, że nie zdarza się zbyt często

Ogłoszenia o nieprzewożeniu dzieci

„Szanowni Klienci, z przyczyn higienicznych oraz bezpieczeństwa prosimy o niesadzanie dzieci do wózków zakupowych” – w niektórych marketach w Polsce można przeczytać tego typu ogłoszenia.

Sytuację tę opisuje na jednym z forów Malini:

„We wszystkich sklepach codziennie można napotkać rodziny lub samotnych opiekunów z dziećmi wsadzonymi do środka wózka sklepowego.
Na dworze plucha, dzieci usmarowane, o podeszwach ich butów nawet  boję się myśleć. Dzieci chodzące, często już w wieku szkolnym. Siedzą/leżą na produktach żywnościowych, które wkładają do tego samego wózka ich rodzice. Niektóre dzieci są tak wielkie, że  wypełniają sobą większość przestrzeni
„pojazdu”. Ubłocone buty ocierają o wystające z worków świeże pieczywo, owoce, warzywa. Zapewne będą pić prosto z butelek czy kartoników soczków, na których siedzą w ubraniu noszonym przez cały dzień. No i ja – biedny konsument biorący taki wózek po takiej higienicznej inaczej rodzinie – będę mieć nieoczekiwaną okazję wsadzenia do lodówki swoich zakupów obtaczanych wcześniej w bakteriach i brudzie z wcześniejszej dziecięcej podróży.”

Kontrargument?

Wózki i tak są brudne, dlatego przewożenie dzieci im na pewno nie zaszkodzi. Źródłem zakażenia mogą być przecież brudne dłonie osoby korzystającej z wózka, która wcześniej nie umyła rąk w toalecie…Pojawiają się też inne rady, na przykład przychodzenia na zakupy z własnym małym wózeczkiem, torbą lub kartonem, do którego wkłada się produkty spożywcze – serio, taką radę można znaleźć online. Poza tym pozostaje również inna możliwość bardzo wygodna dla świeżo upieczonych rodziców – robienie zakupów w sklepach internetowych.

W większości wózków sklepowych, w których jest wydzielone specjalne siedzenie, można przewozić dziecko ważące do 15 kilogramów.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. mamusiaiblanusia mamusiaiblanusia

    W lodówce jest pare naścię więcej bakteri niż w wc :)

  2. ula ula

    przewoże dzieciaki i nie widze w tym nic dziwnego, zreszta i tak do wozka wiekszosc pakujemy w workach – foliowych czy kartonach

    • rk rk

      Zapewne w ogóle niewiele dostrzegasz. A te worki foliowe to potem myjesz? Śmietanę w kartonie wstawiasz najpierw do zmywarki czy od razu do lodówki? A makaron też myjesz w gorącej wodzie, przed włożeniem do szafki?
      Pewnie tak nie robisz, i nikt tak nie robi, a dzięki przewożeniu dzieci w koszyku na zakupy, osoby które używają tych wózków mają kał psi w lodówce.

    • Katarzyna Katarzyna

      Jeżeli nie widzisz w tym nic dziwnego, zapewne jesteś osobą ograniczoną rozumem. Jak można twierdzić, że do wózka pakuje się rzeczy w foilach??? Może kupujesz jedynie napoje gazowane i słodkie soczki. Ja kupuje masło!, ser, którego nie będę myć, mąki, cukru podobnie. Takie jak Ty nie powinny sie rozmnażać, żeby gen głupoty się nie rozprzestrzeniał.

  3. Mama bliźniaków Mama bliźniaków

    Jak dzieciaki były mniejsze, to przewoziliśmy je w wózkach sklepowych. Nie ukrywam, było to wygodne.

    • ola ola

      wszedzie sa bakterie a jak dzieci biora brudne rece do buzi i maja zwierzeta w domu to jest ok jak pies sobie lize tylek a macie pretensje o glupi koszyk w wiekszych sklepach

  4. KLAUDIA KLAUDIA

    dobrze a co ma w takim razie zrobić rodzic taki jak ja który idzie sam z BLIŹNIAKAMI na zakupy?

  5. ev ev

    To znaczy, że do koszyka sklepowego można się załatwić ?