Przewijaki, toalety a równouprawnienie rodziców

Wystarczy krótkie przejrzenie zawartości internetu, by zorientować się, że problem istnieje. Nie tylko w Polsce, ale również w całej Zachodniej Europie.

Mimo postępu, nowoczesnego myślenia, ułatwiania życia na każdym kroku wszystkim bez wyjątku, zwrócenia uwagi na potrzeby rodziców, ciągle brakuje miejsc, w których można spokojnie w dobrych warunkach przewinąć dziecko. Nawet jeśli przewijaki są, zbyt często jest to wydzielona przestrzeń w toalecie dla kobiet. Mężczyźni nie szczędzą gorzkich słów, uważają, że w ten sposób ich rola jako ojców jest marginalizowana, a oni sami dyskryminowani. Czują się nieswojo, gdy daje się im wybór: albo przewijanie w środku zimy w aucie albo w toalecie damskiej, gdzie czują się jak intruzi.

Polskie realia

Oczywiście wiele marketów, sklepów, restauracji staje na wysokości zadania i udostępnia rodzicom specjalny pokój/toaletę dla dzieci, do której można wejść po uzyskaniu klucza lub dzwoniąc do drzwi.

Przed drzwiami często znajduje jest kamera, obsługiwana przez ochroniarza, który obserwuje, czy do środka wchodzi rzeczywiście osoba dorosła z dzieckiem. Kwestie miejsc do przewijania i toalet dla dzieci rozwiązuje się również w inny sposób.

Udostępnia się przewijak w toalecie dla osób niepełnosprawnych, gdzie można wejść zarówno będąc mężczyzną, jak i kobietą. Niestety zwłaszcza w mniejszych placówkach ciągle pozostaje problem przewijaków, które ustawiane są tylko w toaletach dla kobiet.

Oto dwa z cytatów na forum, jakich można znaleźć wiele w internecie:

„Maż zabrał dziś dzieci (5,5 roku i 3,5 msca) na zakupy, żebym mogła ogarnąć w tym czasie mieszkanie itd. W Realu mały narobił w Pampersa, wiec mąż chciał go przebrać.Okazało się, że przewijak jest tylko w toalecie damskiej i pani która tam sprzątała odmówiła mężowi wejścia, oznajmiając, że to toaleta TYLKO dla kobiet.Maz poprosił, żeby w takim razie poszła z nim i stanęła na „straży”, żeby mógł spokojnie przewinąć małego,na co ona ofuknęła go, ze ma już co robić. Skonczyło się przewijaniem w zimnym aucie na parkingu. ”

„Kilka razy już się zdarzyło, że mąż będąc z córką musi iść z nią do toalety (teraz już nie ale 2 lata temu jeszcze tak) i zawsze go wypędzano bo to DAMSKA. Bez sensu to, bo dlaczego mala dziewczynka ma oglądać w męskiej toalecie facetów sikających do pisuaru?
Wam tez się zdarzają takie wypadki?

Wypowiedzi zagranicznych blogerów

Coraz więcej par dzieli się wychowaniem i opieką nad dziećmi. Po równo, czy inaczej po partnersku. Do sklepów, restauracji przyjeżdżają nie tylko całe rodziny, ale również tatusiowie z maluchami. Dość sporą część z nich stanowią również samotni rodzice (tatusiowie samotnie wychowujący dzieci to wbrew pozorom również liczna grupa). Między innymi oni, na co wskazują notki na blogach oraz na forach internetowych, mieli mieć do czynienia z różnymi przykrymi sytuacjami związanymi z koniecznością odwiedzenia damskiej toalety, w której znajduje się przewijak. Wielu z nich w sposób humorystyczny, a jednocześnie z irytacją pisze o tym, że:

  • owłosione nogi w damskiej toalecie kojarzą się jednoznacznie: ze zboczeniem, próbą podglądania, czy jeszcze innymi nieskrywanymi fantazjami,
  • kobiety wychodzące z toalet często są zaniepokojone, że mężczyzna mógł słyszeć to, o czym rozmawiają. A w toalecie prowadzone są różne dyskusje,
  • niekiedy panie wchodzące do toalety, wycofują się, gdy zauważają mężczyznę, myślą, że pomyliły toalety,
  • czują, że są intruzami, są niemile widziani, nie na miejscu.

Wszystko to sprawia, że powstała nawet inicjatywa polegająca na drukowaniu specjalnych informacji, nalepek i przyczepianiu ich do drzwi lub do pleców przewijającego dziecko mężczyzny, informująca, że ten korzysta z toalety damskiej nie z potrzeby zaspokajania swoich nieakceptowalnych społecznie potrzeb, ale ze zwyczajnej fizjologicznej potrzeby malucha:

Informacja o tym, że w toalecie damskiej znajduje się mężczyzna

Nie dla dyskryminacji

Mając na uwadze to, co powyżej oraz zwyczajne ludzkie pragnienie czucia się dobrze w każdej sytuacji, a zwłaszcza podczas często zaskakującej nas w różnych chwilach potrzeby przewinięcia dziecka, apelujemy o to, by przewijaki pojawiały się nie tylko w damskich toaletach, ale również męskich. Tym bardziej, że to proste urządzenie nie zajmuje wiele miejsca, koszt jego zamontowania jest niewielki. Można je łatwo złożyć i rozkładać, kiedy istnieje taka potrzeba, dlatego przyczepione na ścianie naprawdę nikomu nie przeszkadza.

Dlatego dyskryminacji mężczyzn mówimy stanowczo NIE. Także w takim pozornie błahym zakresie. Tam, gdzie to możliwe niech powstają specjalne pokoje dla rodziców z dziećmi, a tam, gdzie nie ma na to miejsca, niech właściciel obiektu decyduje się na montaż dwóch przewijaków: w toalecie męskiej i damskiej. To dzisiaj konieczność.

Chlubne przykłady? Przewijak w toalecie męskiej między innymi na lotnisku w Stockholmie. I o to chodzi!

A co Wy o tym myślicie?

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. ewanka ewanka

    Jednym czasem był to problem gdy mąż musiał z córką odwiedzić ubikacje publiczną, zazwyczaj się kończyło to tym że na parkingu otworzył drzwi od samochodu i za nimi dziecko kucało i robiło siku :-/

    • Dorota Dorota

      No właśnie jak mężczyzna idzie z córką, to do jakiej toalety powinien wchodzić? Według Was? Mówię już o takim chodzącym, samodzielnie siusiającym dziecku..

  2. kinia kinia

    Mój mąż został wyproszony z toalety damskiej przez jakąś starszą kobietę, która się przestraszyła (stał do niej tyłem, przewijał dziecko). Podobnie jak w tej wypowiedzi…Wrócił do domu bardzo wściekły. Trudno go było namówić na samotne zakupy, wszędzie kazał mi ze sobą jeździć..

  3. Julia Julia

    Mój mąż bardzo aktywnie bierze udział w wychowaniu i zajmowaniu się naszymi córkami. W naturalny sposób „te sprawy” u dziewczyn należą do niego (moje nozdrza odmówiły współpracy). Żeby w takich sytuacjach nie czuć skrępowania mąż nauczył się i opanował do perfekcji przewijanie dziecka w… wózku :) Dzięki temu jest w stanie zmienić pieluchę nawet między regałami w supermarkecie. Wie, że toalety publiczne jeśli w ogóle posiadają przewijak, to niekoniecznie musi on być schludny i/lub działający no i z pewnością mieści się w toalecie damskiej.
    Nasze doświadczenie spowodowało, że wózek stał się idealnym przewijakiem.

    • Dorota Dorota

      Julia, no to na pewno dobry sposób. Lepszy niż przewijanie na podłodze, bidecie czy umywalce ;)

  4. Mariusz82 Mariusz82

    Myślę, że podział toalet na damskie i męskie jest czysto umowny i jest be z sensu – niczemu nie służy: kiedyś w Ameryce był podział na toalety dla czarnych i białych. W Polsce nie ma prawa zakazującego korzystania jednej płci z toalety przeznaczonej dla drugiej. A tes sprzątające w talecie baby są zazwyczaj jedynymi, które najgłośniej krzyczą z tego powodu, bo mają kompleksy życiowe i wydaje im się, że to terytorium (toaleta) to jedyne ich prawdziwa „przystań” gdzie to one mogą sobie na kogoś pokrzyczeć. Wiem, bo często zdarza mi się korzystać z toalet damskich (są czyściejsze, poza tym widok załatwiających się przy pisuarach jakoś mnie odrzuca) i zazwyczaj kobietom to nie przeszkadza, bo i jak skoro są wszystko odbywa się w kabinach. Dlatego stającym przed wyborem zimnego parkingu, czy samochodu doradzałbym poprostu wybór damskiej toalety a przy jakichkolwiek próbach „ataku” odpowiadanie, że płeć w tym przypadku nie odgrywa żadnej roli, że (ten mężczyzna) zrobi zwyczajnie identycznie to samo, co zrobiłaby będąc kobietą. Smutne, że w 21 wieku stereotypy cały czas są wszechobecne. Pocieszające jest to że młodzi najczęściej mają to gdzieś i często spotyka się chłopaków w damskich jak idziew\czyny w męskich toaletach.

    • marta22 marta22

      Ciekawe przemyślenia…Może jakby zrezygnować z tego podziału w ubikacjach byłoby czyściej i lepiej…? Bo w sumie jaka różnica? Żadna…wystarczą kabiny.

    • Alicja Alicja

      Oczywiście, że podział na toalety damskie i męskie jest tylko umowny i nie ma prawa zakazującego wchodzenia do toalety przeznaczonej dla osób innej płci. W męskich są pisuary, a w damskich śmietniki w kabinach. I dorabia się do tego taką teorię, że mężczyźni wstydzą się sikać do pisuaru, gdy ich plecy może widzi jakaś kobieta (ale gdy mężczyzna, to już nie), a kobiety wstydzą się wynieść z kabiny zużytą podpaskę… A tak naprawdę też kojarzy mi się to z podziałem na toalety dla białych i czarnych. Gdyby toalety były wspólne dla wszystkich, nie byłoby problemu przewijaków, nierównych kolejek i tej fałszywej pruderii objawiającej się awanturnictwem…

  5. pio pio

    Ja ostatnio na stacji paliw znalazłem przewijaki zarówno w męskiej jak i damskiej toalecie. Totalne zaskoczenie . W dodatku były to naprawdę funkcjonalne i porządne przewijaki na których nie było strach położyć dziecko. Ale nie ma czemu się dziwić przewijaki były oznaczone Made In U.S.A firmy Impeco.

  6. ole-pl ole-pl

    niestety czasem świat nie nadąża za potrzebami współczesnych ludzi. toalet jest więcej, są lepiej wyposażane, ale nadal brakuje dobrych rozwiązań dla rodziców. jeśli juz jest podział na toaletę damską i męską, przewijak powinien być w miejscu dostępnym dla obojga rodziców. niektóre miejsca wprowadzają toaleta dla rodzica z dzieckiem – nie ma wówczas kłopotu, gdy tata idzie z córką a mama z synkiem do łazienki

Zobacz również