Próbowałam już wszystkiego – wyniki konkursu

Pod koniec maja ogłosiliśmy konkurs, w którym do wygrania były trzy egzemplarze książki „Próbowałam już wszystkiego” Isabelle Filliozat wydanej pod naszym patronatem. Otrzymaliśmy od Was mnóstwo wiadomości. Dziękujemy za wszystkie! Postanowiliśmy nagrodzić autorów trzech poniższych odpowiedzi. Wszystkim gratulujemy!

probowalam_aktualna-209x300„Przeszkadza mi brak czasu dla siebie. To potęguje zmęczenie, irytację, brak cierpliwości. Przeszkadza mi brak kontaktu z kimś, kto mówi do mnie pełnymi zdaniami, jestem znużona, stęskniona za normalnym życiem. Kocham swoje dzieci, ale chcę już wrócić do pracy, żeby po powrocie do domu mieć ochotę spędzać z nimi czas… bo jak na razie, to mam ich dosyć. A dzieci…widać, że im czegoś brakuje – zadowolonej z życia matki.” Anna Żugaj

„Mi najbardziej przeszkadzały „świetne” rady „życzliwych” osób i „mądrych” portali. Gdybym chciała je wszystkie wcielić w życie, zachorowałabym z pewnością na jakąś odmianę matczynej schizofrenii noworodkowej, ponieważ bardzo wiele porad wyklucza się nawzajem lub obciąża psychicznie rodziców. Oprócz tego wymagają potężnego nakładu finansowego – jakiś podstawowy koszyk rekomendowanych produktów przewyższa zapewne ratę niejednego kredytu mieszkaniowego… Jestem za tym, by ufać swojej intuicji i szybko pokazywać ludziom granice, z które nie warto się wychylać ze swoją życzliwością. No i tym sposobem: według mojego ojca kupowałam za dużo ciuszków i zabawek, według przyjaciółki karygodne było to, że prawie 2 lata synek spał z nami, według kuzynki nie powinnam mu sama gotować zupek, według położnej sprawiłam dziecku wiele cierpienia nie kupując szczepionki skojarzonej, a według obcego faceta w windzie moje dziecko jest „za stare ” na smoczek. Może to wszystko prawda (kto wie?), ale za to mam świetnego, kochanego syna, który każdego dnia daje mi znacznie więcej, niż bierze i cieszę się nim każdego dnia. Polecam ten luz i dystans każdej mamie :)” Ela Maksym
„Trzeba zawsze zacząć od siebie! Największym problemem są więc zbyt wysokie oczekiwania wobec siebie i dziecka. Najlepsi rodzice są nieco leniwi (nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm) i zdrowo egoistyczni (z zadowolonymi rodzicami lepiej się żyje i dogaduje)” Agata Cupriak

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.