Problemy finansowe – jak rozmawiać o nich z dzieckiem?

Doniesienia mediów nie są optymistyczne. Analitycy coraz głośniej mówią o recesji, która szybko rozprzestrzenia się po całej Europie. Już mało kto ukrywa, że nie uda się uniknąć zwolnień w dużych i mniejszych zakładach pracy i sporego wzrostu bezrobocia. Szykuje się nam wyjątkowo trudny gospodarczo rok. Dlatego postanowiliśmy skupić się na tym, co niestety czeka wiele rodzin, czyli problemach finansowych. Nie mamy wpływu na to, w jakim zakresie one będą dotyczyć poszczególnych branż, możemy jednak uzmysłowić sobie, że każdy trudniejszy czas nie trwa wiecznie i da się go przetrwać. To bardzo ważne, żeby również w okresie problemów finansowych zadbać o spokój i poczucie bezpieczeństwa dzieci. Jak to zrobić? Na nasze pytania odpowiada psycholog Mira Ryckiewicz.

young girl with headache pain madicine health careWielu rodziców stara się jak najdłużej chronić dzieci przed tematami związanymi z pracą, koniecznością zarabiania pieniędzy. Ukrywa kłopoty finansowe, to, że czasami jest ciężko związać koniec z końcem. To dobrze?

To naturalne, że rodzic stara się chronić swoje dziecko jak najdłużej przed omawianiem kłopotów finansowych rodziny. W odróżnieniu od dorosłych dzieci nie mają realnych możliwości wpływu na poprawę tej sytuacji. Osoba pozbawiona możliwości zmiany niekomfortowej sytuacji niezależnie od wieku narażona jest na odczuwanie dyskomfortu i stresu. Dziecko w obliczu problemów finansowych rodziców jest po prostu bezradne i bezrefleksyjne omawianie z nim problemów w realizacji zaciągniętych zobowiązań finansowych przez rodziców w niczym mu nie pomaga. Wręcz przeciwnie, zaburza poczucie bezpieczeństwa. W związku z tym ukrywanie przed nim problemów finansowych rodziców nie jest złym rozwiązaniem.

Inaczej sprawa ma się, gdy dziecko samo zauważa problem i pyta o stan faktyczny. Wówczas rozmowa o sytuacji rodziny jest niezbędna. Podobnie sprawy się mają w sytuacji, gdy problemy finansowe stają się powodem istotnych zmian w życiu rodziny np. przeprowadzka do tańszego w utrzymaniu lokum czy zrezygnowanie z dodatkowych zajęć dziecka. Bardzo ważne jest, żeby rodzice dobrze się do niej przygotowali. Trzeba bowiem przeprowadzić ją w taki sposób, żeby nie obciążyć dziecka swoją bezradnością, poczuciem winy czy odpowiedzialnością za problem i jego rozwiązanie. Nie jest to możliwe, gdy sami dorośli znaleźli się w impasie i nie mają pomysłów na rozwiązanie trudności. Stąd przygotowanie się do rozmowy z dzieckiem można rozumieć jako przeanalizowanie w gronie osób dorosłych wszystkich możliwości uporania się z kłopotami, poszukania najlepszych rozwiązań i wsparcia. Skorzystać można również z pomocy specjalistów tj. doradców finansowych, zawodowych, pracowników socjalnych. Pomocy można również szukać w Ośrodkach Pomocy Społecznej czy w Centrach Pomocy Rodzinie.

Czym innym jest rozmowa z dzieckiem na temat pracy i konieczności zarabiania pieniędzy. Nie można zapominać o tym, że dzieci dorosną i będą musiały funkcjonować w świecie wymagającym umiejętności zarządzania budżetem domowym. Wbrew pozorom, wiedza dotycząca mechanizmów finansowych nie jest w sposób oczywisty związana z dorosłością. Każdy z nas gospodarowania pieniędzmi musi się nauczyć. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wiedzę tę zdobywać już w domu rodzinnym. Dzieci mogą być od najmłodszych lat oswajane z pieniędzmi i racjonalnym podejściem do wydatków. Wspólne zakupy to doskonała okazja do rozmów o kosztach życia i wartości pieniądza a także możliwości kontrolowania wydatków i zdobywania oszczędności umożliwiających stworzenie zapewniającej poczucie bezpieczeństwa rezerwy czy zrealizowania w dalszej perspektywie czasowej zakupu o wartości przewyższającej aktualne możliwości portfela.

Pamiętać należy, żeby w rozmowach z dziećmi uwzględnić ich wiek i poziom rozwoju intelektualnego i emocjonalno – społecznego, używając zrozumiałych dla nich pojęć i przykładów dostępnych ich doświadczeniu.

W jakim wieku dziecko z jednej strony jest w stanie się zorientować, że w domu są poważne problemy finansowe, a z drugiej je zrozumieć? Czy w ogóle istnieje taka granica? Na ile należy informować o kłopotach w domu najmłodszych?

Małe dzieci reagują silnie na emocje opiekunów. Obciążenie problemami finansowymi i wywołane nimi napięcie rodziców z całą pewnością nie zostaną  przez dziecko niezauważone. Małe dzieci nieznające wartości pieniądza nie są w stanie zrozumieć problemów finansowych rodziców jako takich. Widzą jednak zmiany w funkcjonowaniu rodziny. Bywa, że na napięcie w domu reagują rozdrażnieniem, agresywnością lub smutkiem i wycofaniem. Ważne jest, żeby reagować na emocje dzieci i pomóc im z tymi przykrymi stanami emocjonalnym sobie poradzić. Mama albo tato powinni  wyjaśnić dziecku przyczyny negatywnych emocji i nerwowych zachowań  w sposób dla dziecka zrozumiały.  Ważne jest, żeby dziecko usłyszało, że nie jest ich powodem. Jeżeli rodzice są zbyt pochłonięci problemem, porozmawiać z dzieckiem może inna bliska mu osoba np. babcia.

W przypadku dzieci starszych rozmowy te mogą być bardziej otwarte. Zwłaszcza w sytuacji, gdy dziecko otrzymuje kieszonkowe. Rodzice mogą zostać zmuszeni do zmniejszenia wypłacanych dziecku pieniędzy. Nikt nie lubi sytuacji, w których odbierane mu są przywileje. Dziecko na pewno nie będzie  z tego powodu zadowolone. Może zareagować poczuciem krzywdy. Dlatego istotne jest, żeby omówić z dzieckiem realne możliwości rodziców. Warto dziecko poinformować o tym, że redukcja przywilejów dotyczy każdego z członków rodziny i nie jest to kara, tylko tymczasowa sytuacja wymagająca wprowadzenia zmian po to, żeby uległa ona poprawie.

Jak informować o tym, że rodzic stracił pracę? Czy dziecko powinno o tym wiedzieć? Jak zadbać o poczucie bezpieczeństwa?
Rodzic, który stracił pracę może na to obciążające wydarzenie życiowe zareagować albo  ulgą związaną z faktem, że w końcu żegna się z nielubianym pracodawcą, albo olbrzymim  stresem i lękiem o swoje dalsze funkcjonowanie na rynku pracy i obawami o byt materialny rodziny.  Ważne jest, by taka osoba  otrzymała wsparcie i zrozumienie od najbliższych. Bywa, że atmosfera w domu znacznie się pogarsza. Pojawiają się konflikty. Dzieci często dowiadują się o tym, że rodzic stracił pracę przypadkiem. Istotne żeby zweryfikować w jaki sposób dziecko tę sytuację rozumie. Wyjaśnić i uspokoić obawy dziecka. Osobą podejmującą się rozmowy z dzieckiem nie musi być rodzic przeżywający stratę – może być to zbyt trudne ze względu na intensywność przeżywanych emocji.  Zdecydowanie lepiej może zrobić to inna bliska dziecku osoba.

iStock_000020861023XXXLargeJasne jest, że rodzic/rodzice, którzy tracą pracę mogą być zdenerwowani, przybici, smutni. Czy powinni ukrywać swoje emocje, by nie obarczać problemami dzieci, czy raczej głośno się do nich przyznać?

Bardzo trudno jest ukrywać silne emocje przy ludziach, z którymi często spędzamy czas i którzy dobrze nas znają. Dlatego lepszym rozwiązaniem jest się do tych emocji po prostu przyznać. Przy dzieciach trzeba jednak pamiętać o tym, żeby posłużyć się argumentacją dostępną doświadczeniom własnym dziecka z trudnymi emocjami i podkreślić, że są to stany przejściowe, z którymi rodzic sobie poradzi. Czasem lepszym rozwiązaniem jest przeprowadzenie rozmowy z dzieckiem przez rodzica, którego problem bezpośrednio nie dotyczy. Rozmowa ta z całą pewnością do łatwych nie należy i umiejętne (spokojne, rzeczowe, dostosowane do możliwości dziecka) jej przeprowadzenie może wykraczać poza możliwości rodzica doświadczającego  straty pracy ze względu na silne emocje, które sam przeżywa.

Od kiedy, według Pani, dzieci powinny posiadać własne pieniądze? Czy nastolatkowi w sytuacji kryzysowej rodzice mogą/powinni odebrać kieszonkowe lub ograniczyć przyjemności? Jak to zrobić, by nie spotkać się z oporem?

Decyzja o dawaniu dzieciom kieszonkowego powinna być częścią programu wychowywania dziecka do racjonalnego gospodarowania finansami. Z tego też względu rodzice sami powinni oszacować czy ich dziecko jest już do tego gotowe. Dobrym pomysłem jest uczenie dzieci oszczędzania drobnych pieniędzy w skarbonce – w tym sensie własne pieniądze dziecko może mieć już od okresu przedszkolnego. Inwestowanie kapitału ze „świnki” powinno jednak odbywać się pod kontrolą osób dorosłych. Małe dzieci chętnie wydają pieniądze na słodycze i zabawki.
Regularnie wypłacane dzieciom starszym kieszonkowe jest przywilejem, który rodzice powinni dobrze przemyśleć. Warto ustalić z dzieckiem: wysokość kieszonkowego;  zasady wypłacania pieniędzy; zakres wydatków, które dziecko opłaca samo np. kino, bilety komunikacji miejskie oraz sytuacje, w których  kieszonkowe rodzic może zawiesić z różnych powodów np. pogorszenia wyników szkolnych dziecka. Można w tym miejscu jasno powiedzieć,  że w sytuacji pogorszenia się sytuacji materialnej rodziców kieszonkowe zostanie zmniejszone lub  wstrzymane.

Gdzie szukać pomocy, gdy na skutek poważnej sytuacji  finansowej rodzice popadają w stany depresyjne i nie są w stanie dobrze zajmować się dziećmi? Co powinno nas szczególnie pod tym względem zaalarmować?

Rodzice doświadczający tego typu trudności  mogą rozważyć skorzystanie z  konsultacji u lekarza psychiatry lub psychologa klinicznego, jeśli czują, że sytuacja ich przerasta. Rozmowa z psychologiem może pomóc w rozładowaniu stresu  i znalezieniu równowagi, co może okazać się przydatne w przezwyciężeniu problemów. Bezpłatną pomoc można uzyskać w poradniach zdrowia psychicznego.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.