Zaprzyjaźnieni lekarze o długiej praktyce ginekologicznej zgodnie potwierdzają, że większość par pragnie poznać płeć swojego jeszcze nienarodzonego dziecka. Są jednak i tacy, którzy nie chcą wiedzieć, czy urodzi się chłopiec czy dziewczynka.
Dlaczego?

Wymieniają zazwyczaj te oto powody.
To będzie niespodzianka
Żyjemy w świecie, w którym informacje są w cenie. Możemy je uzyskać na każdym kroku. Dawne źródło codziennej wiedzy – gazety zostały w dużej mierze wyparte przez internet, telefony, smartfony, telewizję. Serwisy informacyjne prześcigają się, kto pierwszy poda ważny news. W ten sposób pracuje się 24h na dobę, nieustannie, w pocie czoła. Stąd rzadko możemy liczyć na niespodziankę.
Dzisiaj również większość tego, czego pragniemy, otrzymujemy „na tacy”, stąd możliwość wyczekiwania na to, co dla nas ważne, czyni wybraną informację „ważniejszą”, pozwala się do niej przygotować jak do długo wyczekiwanego święta.
Badanie USG powstało do ważniejszych celów
Aparat USG daje lekarzowi wiele możliwości. Nawet jeśli ciąża rozwija się prawidłowo, i tak ginekolog co najmniej kilka razy decyduje się na badanie, by dokładniej przyjrzeć się maluszkowi.
20 tydzień ciąży, kiedy większość rodziców poznaje płeć dziecka, to również ważny czas wykonywania szczegółowych badań. Przyszli rodzice nie chcą go spędzać na śledzeniu i natarczywym podglądaniu maluszka, który często się odwraca, układa w taki sposób, że dojrzenie wyglądu krocza staje się bardzo trudne.
Większa motywacja
Niektóre kobiety tłumaczą swoją decyzję o niepoznaniu płci dziecka, motywacją do szybszego i sprawniejszego odbycia porodu. Według nich, jeśli nie wiemy, czy urodzi się chłopiec czy dziewczynka, mamy więcej determinacji, by mocniej „pchać”, sprawniej oddychać, bardziej się koncentrować, wszystko po to, aby szybciej poznać odpowiedź na zagadkę…czy to będzie dziewczynka, czy chłopiec..i mocno uściskać już narodzone dziecko.
7 powodów, dla których warto rodzić w wodzie
Dziesięć powodów, dla których warto karmić piersią
Dlaczego warto mieć córeczkę?
Nie karmię piersią. Dręczę się.
„Dobry ojciec” + wyniki konkursu
Jak nieświadomi rodzice psują odporność dziecka? 10 rzeczy, które szkodzą zdrowiu
Dzieci na weselu – tak czy nie?
Wszystko to może i prawda, ale ja byłam tak okropnie ciekawa, że żadna siła by mnie nie powstrzymała, żeby się dowiedzieć :) ,
Dokładnie, zresztą fajnie wiedzieć, by łatwiej wybrać imię ;)
Ja bardzo ale to bardzo chciałam wiedzieć, nie wyobrazam sobie czekać do porodu
Głupie pytania jak piszecie w artykule, ale gdy nie chcesz znać płci dziecka tez SA wkurzajace komentarze ,,dlaczego nie chcesz wiedzieć?,, ja bym nie wytrzymała,, spytaj się przy następnej wizycie,, gdy mowilam ze nie chce znać płci dziecka patrzeli na mnie jak bym była z kosmosu
W zupełności się z Tobą zgadzam Kasiu.
Jestem w 31 tygodniu i do tej pory nie znam płci dzieciątka, bo taki był mój wybór od samego początku. (mimo tego, że Tatuś jest ciekawy). Jeden lekarz przy badaniu prenatalnym powiedział, że jeśli mama (czyli ja) nie chce znać płci, to nie zdradzi jej nikomu, natomiast lekarz prowadzący napisał na karteczce dla Taty i podał mu podczas wizyty.
Oczywiście karteczkę zabrałam i ukryłam przed wszystkimi ;) Każdy telefon od znajomych, rodziny, czy koleżanek z pracy zaczyna się od pytania „Wiadomo już co będzie?!” „Jajko niespodzianka” – odpowiadam. Mam dość tych nudnych pytań i podtekstów typu – „na pewno wiecie”. Nie wybaczyłabym sobie gdybym teraz jednak nie wytrzymała i zajrzała do karteczki!
W końcu zostało jeszcze kilka tygodni…
A radość będzie nieoceniona…
Pozdrawiam wszystkie Jajka Niespodzianki ;)))
Wszystko pięknie tylko skoro to Wasze dziecko, a nie Twoje to dlaczego Twój głos jest decydujący? To powinna być wspólnie podjęta decyzja.
Ja od początku chciałam wiedzieć jakiej płci będzie moje dziecko, bo zawsze pragnęłam syna ( w rodzinie same baby od 3 pokoleń!! :D ). Oczywiście córkę kochałabym tak samo (bo nie wyobrażam sobie, by ujrzeć swoje dziecko i go nie kochać) ale chciałam wiedzieć wcześniej, by nie było ani 1% rozczarowania. Gdyby miała być córeczka, po prostu kochałabym swoje dziecko w brzuszku już jako dziewczynkę. Myślę, że dla rodziców, którzy pragną określonej płci dziecka ważne jest poznanie wcześniej, by nie było właśnie tego choćby 1% rozczarowania :) Bo tak to są nastawieni konkretnie i czekają na syna/córkę. Oczywiście czasem okazuje się inaczej ale jak się weźmie w ramiona swoje dzieciątko to już wszystko jedno…Ważne, żeby było zdrowe!!!!!!!!
Nie wyobrazam sobie nie znac pci dziecka, dla mnie to jednak bardzo wazna informacja
Naturalne jest to, że chcemy wiedzieć jaka będzie płeć. Stąd też przesądy ludowe na temat kształtu brzucha, na temat upodobań kulinarnych. Wszystko po to, aby przewidzieć płeć dziecka. Nie widzę nic złego w poznaniu jej przed porodem. Spodziewam się 3 dziewczynki. Mąż chciał mieć syna i jakbyśmy nie wiedzieli wcześniej to pewnie by się rozczarował. Teraz już przyzwyczaił się do tej myśli i cieszy się, że będzie zdrowa córeczka :)
Każdy ma swoje powody u trzeba je uszanowac, nie ma co sie licytowac
Jestem mamą czteromiesięcznego chłopczyka! Początkowo nie chciałam znać płci, ale nie wytrzymałam. :) Z perspektywy czasu ciesze się, że wiedziałam że będzie synek. Nie zależało mi konkretnie na płci dziecka, ale sama byłam przekonana, że będzie dziewczynka. W rodzinie same kobietki, siostra też urodziła dziewczynkę. Ciężko było mi sobie wyobrazić jak ja sobie poradzę z wychowaniem chłopca. Po tej wiadomości, przez miesiąc do siebie dochodziłam i mogłam się spokojnie do tego zadania przygotować. :) A jak się mały urodził to była tylko wielka radość i zero obaw!!! :) I oczywiście w końcu w rodzinie pojawił się chłopak. :)
Chłopiec, czy dziewczynka? Osobiście nie chciałam wiedzieć wcześniej, Dziecko to wielki dar dla rodziców i może być również wielkim szczęściem. Nie rozumiem rodziców, którzy koniecznie chcą poznać płeć dziecka wcześniej, a później w razie pomyłki lekarza mają do niego pretensje. Przecież sami tego chcieli. Czy nie cudowniej jest kochać dziecko takie jakie jest i cieszyć się chwilami kiedy jeszcze jest w naszym łonie?
Nie poskromiłabym ciekawości, niestety :)
W pierwszej ciąży wszyscy lekarze przepowiadali nam córeczkę. Wszystkie naszykowane ubranka były oczywiście różowe, na szczęście łóżeczko i wózek kupiliśmy w kolorach neutralnych. Całe szczęście, bo miesiąc przed porodem okazało się, ze jednak będzie chłopiec. Teraz postanowiłam z wszelkimi zakupami poczekać dopiero kiedy lekarz będzie pewny na 100%, że może określić płeć.
Jednak po przeczytaniu tego artykułu zastanawiam się żeby nie znać płci. Bo po co? To będzie największa niespodzianka jaka przytrafi mi się wżyciu. Przecież znając płeć i tak nic nie zmienie, nie będę już miala na nic wpływu… jedynie na to, aby zapobiec zakupowemu szaleństwu ;)
Za raz oznajmię to partnerowi ;)
Nie chcemy znać płci dziecka. Nie znali jej moi rodzice i my też nie będziemy. To będzie cudowna niespodzianka. Tym bardziej, że to nasze piersze dziecko i jest nam to zupełnie obojętne. Klasycznie jak każdy rodzic chcemy tylko żeby było zdrowe :-)
2 % przyszłych rodziców nie chce wiedzieć jaka będzie płeć dziecka a reszta szuka sposobów aby jak najszybciej poznać co będzie – tak jak my . W 10 tyg zrobiliśmy test na płeć dziecka intelligender i już wiedzieliśmy wstępnie jakie imię, jaki wózeczek itd.
ja jestem w 4 miesiącu ciąży i nie chce znać płci chce żeby to była niespodzianka dla nasz wszystkich mam tylko dylemat z ubrankami :D
Oj tak, ubranka to w takiej sytuacji wyzwanie, mało jest tych uniwersalnych :)
Ciąża jest tak długim procesem, że nie wyobrażam sobie nie złamać się w tym okresie od 20 do 40 tygodnia, ciekawość zwycięża :). Ale jak ktoś jest na tyle wytrwały – to dlaczego nie?
Mi chyba też byłoby strasznie trudno :)
Byłam wytrwała dwa razy :) Mieliśmy dwie piękne niespodzianki po porodzie :) Cudownie było usłyszec od męża co się nam urodziło!
Jestem w ciąży i nie chce wiedzieć płci dziecka. Chciałbym zostać mamą dziewczynki. Mieć córeczkę. Partner przeciwnie. Ginekolog nas nie pogogodzi. Nie chcę już być rozczarowana. Chodzić smutna w pewnym sensie. Dużo wymiotuję, czytałam, że to świadczy o płodzie żeńskim. Niestety mój ginekolog twierdzi inaczej. Nawet nie dał mi prawa wyboru, nie zapytał czy chcę wiedzieć czy nie.