Powikłania po porodzie naturalnym – mogą, ale nie muszą się pojawić

Bóle brzucha po porodzie naturalnym

Pregnant woman holding pair of pink shoes for baby girlZaraz po porodzie w związku z kurczeniem się macicy kobiecie dokuczają bóle brzucha. Jest to proces naturalny i nie powinien budzić niepokoju. Jednak gdy ból jest dokuczliwy, uzewnętrzniają się dodatkowe dolegliwości (gorączka, nietypowe odchody porodowe), trzeba skonsultować się z lekarzem. Silne bóle w podbrzuszu mogą być sygnałem, że w organizmie kobiety doszło do zakażenia i niezbędna będzie pomoc lekarska.

Nietrzymanie moczu po porodzie

Nietrzymanie moczu daje o sobie znać już w trakcie ciąży, choć bywa, że występuje dopiero po porodzie. Wtedy jest ono następstwem zwiotczenia więzadeł podtrzymujących odcinek układu moczowego odpowiedzialnych za utrzymanie moczu, co powoduje mimowolne jego popuszczanie. Rozciągnięte mięśnie podczas porodu nie radzą sobie z utrzymaniem moczu zwłaszcza podczas kichania, śmiechu, kaszlu. Jeśli mięśnie są jeszcze dosyć elastyczne wystarczy odpowiednie ich wzmocnienie poprzez stosowanie ćwiczeń mięśni Kegla, co sprawi, że kobieta nauczy się kontrolować pęcherz. W poważniejszych przypadkach stosuje się środki farmakologiczne, leczenie poprzez elektrostymulację czy zabieg chirurgiczny.

Rozciągnięcie narządów rodnych po porodzie naturalnym

Po porodzie naturalnym, kobiety często skarżą się na ” luz w pochwie”. O ile mięśnie są dość elastyczne, to po okresie połogowym powinny wrócić do normalnych rozmiarów. Natomiast przy mniej kurczliwych mięśniach, osłabionych długim i wyczerpującym porodem czas ten może się wydłużyć. Kobiety wówczas nie odczuwają też takiej satysfakcji z seksu, jak przed porodem.

Przy leczeniu zaleca się ćwiczenia mięśni Kegla, które obkurczają mięśnie. Gdy to nie przynosi skutku, lekarz może zlecić terapię farmakologiczną lub operacyjną plastykę krocza.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. xxx xxx

    I tak poród naturalny jest najlepszym sposobem na przyjście na świat dziecka. Bez dwóch zdań.

    • natka natka

      Zgadzam się. Powikłania mogą być po wszystkim, ale jednak matka natura wymyśliła właśnie taki sposób na przychodzenie na świat potomstwa, więc moje drugie Maleństwo przyjdzie tą samą drogą jak pierwsze.

    • Wioleta Wioleta

      zgadzam się to co naturalne najlepsze:)

  2. An An

    Również jestem zwolenniczką porodu naturalnego, komplikacje oczywiście mogą się pojawią ale nie muszą… pamiętam, że po porodzie używałam octaniseptu oraz tamtum rosa bez irygatora – same saszetki do „namoczek” w szpitalu też przemywali rany roztworem benzydaminy.

    • Wioleta Wioleta

      to tylko ciemna strona porodów naturalnych a pozytywów jest o wiele więcej:)

  3. teresa teresa

    mój lekarz w okresie połogu zalecił mi stosowanie probiotyków ginekologicznych by flora bakteryjna szybciej się odbudowała i wszystko wróciło do normy, brałam provag bo zawiera szczepy bakterii pochodzące od polskich kobiet a to ważne, świadczy o jego skuteczności i odpowiednim dopasowaniu do nas, zapewne dlatego po porodzie nie rany szybko się zagoiły a problemów intymnych nie miałam

  4. Ola Ola

    Fajnie, że powstał taki artykuł, który mówi wprost o negatywnych skutkach porodu naturalnego. Trzeba o tym mówić wprost. Dziękuję