Portret rodzica (nie)idealnego – też jesteś nieperfekcyjna?

Po siódme: Karm zdrowo

Moje dziecko nie je parówek!, Wszelkie Danonki omijamy szerokim łukiem. Cukier? Dopiero po 3. roku życia. – Tego typu deklaracje można coraz częściej usłyszeć od młodych rodziców. Wiadomo przecież, że zdrowa i odpowiednio urozmaicona dieta sprawi, że maluch będzie dobrze się rozwijał i rzadziej chorował. Warto zwracać uwagę na to, co jedzą nasze pociechy. Pamiętajmy codziennie o odpowiedniej dawce owoców i warzyw, do tego 3 razy przetwory mleczne, do picia głównie dobrej jakości woda itd. Wszystko to prawda i idealny rodzic o tym wie.

Jednak co z wyjazdami? Urodzinami u kolegi? Wizytą u babci? Nie mówiąc już o przedszkolu i żłobkach. Jak kontrolować dietę dziecka poza własną kuchnią?

Jak się okazuje nie jest to wcale takie proste. Zatem maluch takiego nieidealnego rodzica – wbrew wszelkim specjalistycznym zaleceniom – dostał w tamtym tygodniu na śniadanie przeklętą kiełbaskę z ketchupem a w sobotę u babci zjadł ciasto owocowe, zapewne z mnóstwem cukru, bo przecież nie można robić staruszce przykrości.

Oczywiście lista na tym się nie kończy. Myślę, że wielu rodziców umiałoby dopisać do niej kolejne punkty. Jednak tekst ten nie ma na celu oskarżania nikogo, wytykania błędów czy krytykowania czyichkolwiek metod wychowawczych. Jego celem nie jest również pochwała rodzicielskiej beztroski i bylejakości, bo nie można wszystkiego usprawiedliwiać zmęczeniem, brakiem czasu czy cierpliwości. Ma on przypomnieć mamom i tatom znaną, choć czasami zapominaną przez nich prawdę, że dziecko nie potrzebuje idealnego rodzica a rodzica wystarczająco dobrego. Takiego, który pozwala sobie na popełnianie błędów i wyciąga z nich wnioski, podchodzi do siebie z wyrozumiałością, dystansem oraz szacunkiem. Dzięki temu również w taki sam sposób będzie potrafił podejść do swojego dziecka.

Wbrew temu zatem, co „powszechnie wiadomo”, znam wielu idealnych rodziców. To nieprawda, że oni nie istnieją! Istnieją. Takim rodzicem jest każdy z nas dla swojego dziecka. Maluch nie wymaga od nas perfekcji, potrafi wiele wybaczyć. Pragnie tylko czuć,  że jest kochany. Dla niego właśnie Ty, rodzic nieidealny, jesteś prawdziwym ideałem.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Ela, dziennikarka, miłośniczka gór i fotografii a od niedawna szczęśliwa mama małego Gagatka, będącego dla niej nieustannym źródłem inspiracji. Na co dzień stara się łączyć pracę z trudną sztuką bycia rodzicem. Nie lubi słowa "poświęcenie" w odniesieniu do macierzyństwa. Wierzy, że dziecko nie ogranicza nas a wzbogaca nasze życie.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Aga Aga

    Znakomity artykuł :-)

  2. Asia Asia

    Aż się poryczałam:-) Artykuł bardzo prawdziwy:-) :-)

  3. Lila Lila

    Nieidealna zgłąsza się :)