Poród w domu

Wiadomo, że zgodę musi wyrazić położna, (lub zespół położnych) która miałaby nam towarzyszyć w porodzie. Położne obowiązują tzw. standardy opieki okołoporodowej i zasady kwalifikacji do porodu pozaszpitalnego.

Na spotkaniu wstępnym położna powinna wszystko wyjaśnić, zapoznać się z dokumentacją medyczną przebiegu ciąży. Położna ma również uprawnienia, by prowadzić ciążę, jednak nie może zlecać wszystkich badań, dlatego w razie potrzeby kieruje ciężarną do lekarza.  Położna w zawodowej hierarchii medycznej jest równorzędna lekarzowi, o czym wielu ludzi nie ma świadomości.

W wielu szkołach rodzenia temat poród w domu jest przemilczany…

H.K: Wiele szkół rodzenia jest przyszpitalnych, prowadzą one w zasadzie szkoły „jak się rodzi w naszym szpitalu”. Jeśli ktoś rodzi w domu, może z takiej szkoły skorzystać, ponieważ zawsze może się zdarzyć, że potrzebny będzie transfer do szpitala i lepiej wiedzieć, czego się spodziewać, ale dodatkowo polecałabym po prostu spotkania z położnymi mającymi przyjąć nasz poród w domu, one najlepiej do niego przygotują. Można też skorzystać z usług douli.

A co z zarzutem, że poród w domu jest niebezpieczny?

H.K: W 2011r. przeprowadzono w Holandii wielkie badanie kohortowe, objęto nim 529,688 kobiet, z czego ponad 320,000 porodów odbyło się poza szpitalem w warunkach domowych, które dowodzi, że porody domowe są równie bezpieczne jak porody w szpitalu.

Przede wszystkim nie wykazano istotnej różnicy w śmiertelności okołoporodowej pomiędzy porodem szpitalnym a porodem domowym. Miejsce porodu nie miało wpływu na wskaźniki śmiertelności okołoporodowej. Badanie pokazało, że planowe porody domowe są bezpiecznym rozwiązaniem w krajach, gdzie kobiety objęte są opieką położniczą, porody przyjmowane są przez właściwie wyszkolone położne, a w sytuacji zagrożenia istnieje możliwość szybkiego transferu do szpitala.

Jeśli chodzi o Polskę, to proszę zapytać lekarzy, jakie są statystyki szpitalne śmiertelności okołoporodowej dzieci, jest to bardzo niechętnie udzielana przez lekarzy informacja.
Statystyki „podbijane” są przez wysoki ( wyższy niż w Europie) wskaźnik umieralności wcześniaków. Jeśli porównać wskaźniki śmiertelności okołoporodowej dotyczące tylko dzieci urodzonych o czasie, (tylko donoszone dzieci rodzą się planowo w domach), to jest to około 0,9- 1,5 % w porodach szpitalnych i 0,02 % w porodach domowych. To chyba mówi samo za siebie… . Polskie położne bardzo starannie kwalifikują do porodu domowego, nie podejmują się przyjmować ciężarnych obarczonych nadmiernym ryzykiem.

Kto może rodzić w domu?

H.K: Z pewnością kobieta zdrowa, z niepowikłaną, zdrową ciążą.

Jeśli ciężarna chce, ale boi się, powinna zrezygnować?

H.K: Uważam, że tak. Jeśli kobieta nie jest gotowa psychicznie na poród w domu, nie powinna się na niego decydować. Oczywiście każda kobieta ma pewne obawy, niezależnie od tego, gdzie będzie rodzić,  czy poród pójdzie dobrze. W końcu chodzi o zdrowie i życie dziecka i jej samej, ale jeśli kobieta czuje, że nie ufa na tyle sobie, naturze, żeby urodzić w domu, lepiej żeby rodziła w szpitalu, ponieważ psychika ma bardzo duży wpływ na przebieg porodu. Nie chodzi przecież o to, by wszystkie kobiety musiały rodzić w domu, tylko o to, by te, które chcą, a zdrowie im na to pozwala, miały taka możliwość.

Na poród w domu musi tez być gotowy mąż/partner ( lub osoba towarzysząca) , położne często nie zgadzają się na przyjęcie porodu w domu, jeśli partner nie jest do tego przekonany, ze względu na to, iż może to negatywnie wpływać na rodzącą i przebieg porodu.

Rodziny, które zdecydowały wspólnie o porodzie domowym często podkreślają, że to doświadczenie miało bardzo pozytywny wpływ na rozwój więzi, bliskości między wszystkimi członkami rodziny.

Jak się przygotować do porodu w domu?

H.K: Przede wszystkim najpierw umówić się wstępnie z położną, dobrze jest to zrobić około 3 miesiąca. ciąży, gdyż położnych domowych jest mało i bywa krucho u nich z wolnymi terminami. Położna doradzi, jakie badania zrobić, co przygotować. Bardzo dobrze jest sobie znaleźć grupę wsparcia kobiet mających podobne podejście do kwestii porodów, np. na Facebooku (strona „Rodzimy w domu”, grupa „Poród domowy”). Późniejsze przygotowania do porodu domowego w zasadzie nie odbiegają od przygotowań do szpitalnego.

Należy spakować torbę awaryjną do szpitala, lista rzeczy podana jest zazwyczaj na stronie internetowej szpitala, który wybieramy jako awaryjny. Trzeba też zapewnić sobie auto z pełnym bakiem i przytomnego kierowcę. Zaleca się aby na czas porodu nie było w domu zwierząt np. psów,  gdyż ich reakcja na proces porodowy jest  nieprzewidywalna.

Opowieści o litrach gorącej wody, stertach ręczników i prześcieradeł należy włożyć między bajki. Wystarczy przygotowanie, wysprzątanie domu, zakupienie podkładów medycznych. Zazwyczaj kobiety gotują tzw. „zupę porodową” – pożywną, lekkostrawną.

Często padają pytania, co ze starszym rodzeństwem, czy ma pozostać w domu na czas porodu? Jest to kwestia indywidualna, najlepiej ocenią to rodzice, oni znają swoje dzieci, siebie. Malutkie dzieci wymagają dodatkowej opieki, starsze zajmą się sobą same. Na pewno warto, by rodzeństwo przywitało nowego członka rodziny jak najwcześniej,  właśnie to jest tez zaletą porodu w domu, że rodzina nie musi być na kilka dni rozdzielana, z reguły są to wspaniałe, pełne radości chwile.

Dziękujemy za rozmowę


Hanna Krawsz - rodzimy w domuHanna Krawsz, mama 3 dzieci, propagatorka porodów domowych, karmienia piersią i rodzicielstwa bliskości. Prowadzi blog www.rodzimywdomu.pl , redaguje stronę na Facebook ” Rodzimy w domu” , założycielka grupy na Facebook „Karmiące cyce na ulice”.

 

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. xxx xxx

    Nie zgadzam się z tym. Ile kobiet wie, czym jest poród, gdy same urodzą? 1% ma taką dobrą wiedzę? poza tym wszystkie jesteśmy zaskoczone, rzeczywistość nas przerasta…i decydowanie się na poród w domu wydaje się dziwnym posunieciem. naprawde nie wiem czy to glupota czy odwaga.

  2. kasia kasia

    Nie, nie nie…Niezrozumiałe i niepojęte!

    • Czesia Czesia

      A dlaczego niezrozumiałe i niepojęte? Czytała Pani jakąkolwiek literaturę fachową na temat porodów domowych? Nie przemawia nawet o wiele niższy wskaźnik umieralności noworodków podczas porodów domowych niż szpitalnych??? Ja mam dwójkę – jedno „szpitalne”, drugie domowe. W ciąży z trzecim. Proszę Boga, żeby i tym razem dane było mi urodzić po ludzku w domu. Za szpitalną rzeźnię, traumę i upokorzenia już dziękuję…

      • Mary N Mary N

        a ten wskaźnik to niby skąd jest. Jak się rzuca jakieś dane to w poważnym artykule zawsze jest źródło. PORÓD W DOMU TO GŁUPOTA, JA RODZIŁAM CÓRKĘ -38 TYDZ, NIEPOWIKŁANA CIĄŻA WSZYSTKO KSIĄŻKOWO, DZIECKO URODZIŁO PO 1,5 H NASZCZĘŚCIE W SZPITALU, I NIE WIADOMO CZEMU NIE ODDYCHAŁO. gdyby nie szybka reanimacja i pomoc KILKU lekarzy na pewno by nie przeżyła…………

  3. olenka22 olenka22

    A ja po prostu nie miałabym odwagi, ale tą panią podziwiam :)

  4. Magda Magda

    Ja również rodziłam dwie swoje córeczki w domu i podpisuję się obiema rękami pod tym co mówi Pani Hania. Uważam, że dopóki my kobiety nie poznamy fizjologii naszego ciała i fizjologii porodu, dopóty będzie on wzbudzał lęk. Uczmy się swoich ciał, a wtedy pojawi się też do nich zaufanie.

  5. ona ona

    W sumie nigdy nie zastanawiałam się, gdzie chce urodzić. To ciekawe, że kobiety rodzą dzisiaj w domu…I jak super mogą sobie z tym poradzić. Trzeba mieć silny charakter oraz sporą wiedzę no i chyba szczęście, jak to w życiu

  6. Alicja Alicja

    Zgadzam się w 100%! Ciało wie jak rodzić, wystarczy że nikt nie przeszkadza, tylko wspiera rodzącą, aby kierowała się intuicją i własnymi odczuciami. Urodziłam pierwsze dziecko w szpitalu – przeżyłam koszmar mimo że wszystko było wg szpitala bezproblemowo, drugie dziecko na szczęście urodziło się w domu – ten poród był naprawdę wspaniały, a dziecko rozwija się cudnie. Teraz spodziewam się trzeciego maluszka, oczywiście szykujemy się do porodu domowego!

    • Dorota Dorota

      Alicjo, w takim razie powodzenia :) Trzymam kciuki, żeby poszło gładko :)

  7. Matylda Matylda

    Na pewno, to nie ulega wątpliwości, warto poznawać różne punkty widzenia i to właśnie jest fajne, że tutaj nie zamykacie się na jedną wizję. za to daję plusa ;) Ale czy sama urodziłabym w domu?> Czy bym chciała? Mam mieszane uczucia.

  8. HelowaMama HelowaMama

    Nie miałam i pewnie nigdy nie będę miała odwagi. Strach przed nieoczekiwanymi powikłaniami przesłania mi pozytywy:) Może gdybym mieszkała bliżej dobrego szpitala… Mimo to, nie jestem negatywnie nastawiona, przeciwnie,uważam,że to powinna być decyzja mamy.

    • Dorota Dorota

      Też tak uważam, że każda mama powinna sama decydować. Jednak świadomie, dlatego ważne, by miała dostęp do rzetelnych informacji :) A to już stanowi niestety problem…Dlatego projekt wydania książki popieram i trzymam kciuki. Tym bardziej, że książka ma być dostępna za darmo.

  9. agusia agusia

    Dziękuję za piękne słowa pani Hani i gorąco namawiam wszystkie Kobiety do wsłuchania się w siebie, do zaufania samej sobie i spróbowania przejścia przez poród bez narzuconej wizji szpitalnej, nawet jeśli poród odbywa się w szpitalu. Pomagam rodzącym i widzę, że zupełnie inaczej przeżywają poród kobiety, które znają fizjologię własnego ciała i porodu a inaczej te, które są zagubione, przestraszone i nie wiedzą co się dzieje z ich ciałem. Porody domowe to zupełnie inna, piękna bajka…:)

  10. czajnik czajnik

    Wszystko super, bardzo mi się podoba ta rozmowa, ale gdzie pani Hanna znalazła we Wrocławiu położne chętnie przyjmujące porody domowe i szpitale współpracujące z nimi? O ile położną jeszcze można znaleźć w szeroko pojętej okolicy, oraz jedną lekarkę przychylną tematowi, to na wrocławskich porodówkach temat rodzenia w domu jest raczej pomijany. Wrocław się do Warszawy nie umywa pod tym względem…

    • Aga Aga

      Aby znalezc polozne przyjmujace porody domowe: dobrzeurodzeni.pl

  11. urtiisa urtiisa

    W internecie są wszystkie informacje o porodzie domowym czyli naturalnym. Nie trzeba rodzić żeby to wiedzieć.
    Tak naprawdę to w szpitalu rodzą głównie kobiety lękliwe i te co mają bardzo mało wiedzę o procesie porodu.

  12. Mary N Mary N

    a ten wskaźnik to niby skąd jest?????
    Jak się rzuca jakieś dane to w poważnym artykule zawsze jest źródło.
    PORÓD W DOMU TO GŁUPOTA, JA RODZIŁAM CÓRKĘ W 38 TYDZ, NIEPOWIKŁANA CIĄŻA WSZYSTKO KSIĄŻKOWO, DZIECKO URODZIŁO PO 1,5 H NA SZCZĘŚCIE W SZPITALU, BO NIE WIADOMO CZEMU NIE ODDYCHAŁO.
    gdyby nie szybka reanimacja i pomoc KILKU lekarzy na pewno by nie przeżyła…………

  13. Mama Anka Mama Anka

    Ktoś napisał w komentarzu, że w szpitalu rodzą tylko kobiety lękliwe, lub nie mające wiele pojęcia o swojej fizjologii. Nie zgadzam się z tym. Chciałabym urodzić w domu, ale chciałabym rodzić z położną. Nie będę mieć męża przy sobie, zaś moja mama nie podchodzi do porodu ze spokojem… Położna do porodu domowego to natomiast koszt, na który sobie teraz nie pozwolę. Taki mamy system, który kanalizuje kobiety klas średniej i ubogiej, by możliwie nie miały lepszego wyjścia jak rodzić w szpitalu.

Zobacz również