Poród naturalny po cesarce – to możliwe!

Do tej pory powszechne było przekonanie, że jeśli już raz miałaś cesarskie cięcie, to każdy poród musi się tak skończyć. Nie jest to prawda.

Obecnie cięcie na macicy wykonywane jest w taki sposób,  że w większości przypadków kolejny poród  może odbywać się siłami natury (to tzw. VBAC czyli Vaginal Birth After Cesarian).

W przeszłości macica była otwierana długim, pionowym cięciem (tzw. klasycznym), co dość mocno utrudniało proces gojenia. Także blizny, które powstawały na tak dużym fragmencie mięśnia bywały bardzo problematyczne. Klasyczne cięcie było więc absolutnym przeciwwskazaniem do porodów waginalnych i żaden lekarz ani położna nie chcieli podejmować ryzyka. Poród siłami natury niósł wiele komplikacji: dla dziecka mogło to się skończyć uszkodzeniem mózgu lub śmiercią, dla matki krwotokiem, histerektomią, a w wyjątkowych przypadkach nawet zgonem.  Ryzyko pęknięcia macicy w porównaniu do ewentualnych komplikacji po cesarskim cięciu, było zbyt wysokie.  Na szczęście jeśli od twojej operacji minęła dekada lub mniej, zapewne masz po prostu niskie poprzeczne cięcie na linii bikini. Dzięki temu macica goi się dużo lepiej i jest mniej problemów z blizną. Masz duża szansę na VBAC!
poródJeśli przygotowujesz się do porodu naturalnego, oto garść porad, których raczej nie usłyszysz od swojego lekarza:

Wybierz odpowiedni szpital

Na pewno nie jest wskazane, aby VBAC odbywał się w domu. Po pierwsze ciężko będzie Ci znaleźć położną, która będzie chciała wziąć na siebie taką odpowiedzialność. Po drugie istnieje niewielkie (0,5%) ryzyko pęknięcia macicy. Dobrze, być wtedy w miejscu, gdzie będziesz mieć szansę otrzymać natychmiastową pomoc. Podczas komplikacji przy porodzie domowym, możesz nie zdążyć dotrzeć do szpitala na czas.

Stosunek lekarzy i położnych do porodów naturalnych po cięciu jest różny. Pewnie większość będzie przeciwnych. Spójrzmy prawdzie w oczy, lekarze preferują cesarki: są szybkie, krótkie i możliwe do zaplanowania, w przeciwieństwie do ciągnących się godzinami porodów naturalnych. Cięcia są dla nich także po prostu dużo bardziej opłacalne. Przy wyborze szpitala zwróć uwagę, jaki jest odsetek cięć cesarskich. Możesz to sprawdzić np. na stronie www.gdzierodzic.info. Jeśli liczba ta jest wysoka, twoje szanse na urodzenie siłami natury są raczej niewielkie.

Zrezygnuj ze znieczulenia

Tak wiem, będzie ciężko. Ale, jeśli nie będziesz pod wpływem znieczulenia lub innych leków łagodzących ból,  będziesz w stanie wykonywać czynności, które mogą bardzo ułatwić poród waginalny. Możesz spacerować, dzięki czemu łatwiej zniesiesz skurcze. Pozycja wertykalna sprzyja właściwemu wstawieniu dziecka w kanał rodny a sam poród przebiega szybciej- po prostu siła grawitacji robi swoje. Masz także do wyboru cały repertuar pozycji, zarówno podczas pierwszej jak i drugiej fazy porodu. Wiele z tych pozycji pomaga radzić sobie z bólem i skraca fazę parcia. Znieczulenie często spowalnia akcję porodową, a jeśli poród się zatrzyma, lekarze mogą zechcieć wykonać cięcie.  Leki przeciwbólowe mogą także wpłynąć na ciebie otępiająco i przyćmić twój osąd. Z jasnym umysłem, pomimo bólu, jesteś w stanie podejmować świadome decyzje.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

doula, doradca macierzyński i promotorka karmienia piersią. Ukończyła filologię polską i psychologię na Uniwersytecie Łódzkim. Wierzy, że świadome podejście do macierzyństwa może pomóc odnaleźć się w nowej sytuacji. Promuje idee rodzicielstwa bliskości. Prywatnie mama małego Leona.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Asia Asia

    jestem zdania, że i tak lepiej rodzic przez cc po pierwszej cc dla bezpieczenstwa. nie przecenialabym porodu naturalnego

  2. Alutka Alutka

    A ja myślę, że zawsze warto nastawiać się na poród naturalny, ale bez przekonania, że się uda, bo jak wiadomo niestety może być różnie. Nie da się zwyczajnie niczego przewidzieć. Najgorsze są chyba te cesarki po wielu godzinach prób porodu naturalnego

    • Agnieszka Agnieszka

      Coś o tym wiem… :/ Po 14 godzinach porodu i vacuum (mały nie chciał wyjść choć wszystko było ok)- cesarka… To jest najgorsze, bo po tylu staraniach nie doczekałam tej chwili, by od razu zobaczyc i przytulić syna. Ale w życiu nie zdecydowałabym się na poród bez znieczulenia! Namawiać można te kobiety, które nie rodziły ( ja też dumnie mówiłam „oczywiście, że naturalnie!”). Dobrze napisane w artykule, że po oksytocynie ból jest taki, że błagałam o znieczulenie. Niestety trzeba czekać (chyba do 4 cm) a ja do tego czasu mdlałam z bólu i uwierzcie mi, że nie byłam bardziej świadoma. No może wszystko byłoby inaczej gdyby nie konieczność wywołania porodu (2 tyg po terminie i nadciśnienie).

  3. Lola Lola

    I bardzo dobrze, że to możliwe, kobietom zwyczajnie się to należy, poród naturalny jest zdrowszy i bezpieczniejszy, choć wiele osób stara się nam wmówić co innego