Czy w Polsce można uprowadzić własne dziecko? Okazuje się, że tak

Policja poszukuje rodziców, którzy w piątek zabrali swoje nowo narodzone dziecko ze szpitala w Białogardzie. Rodzicom częściowo odebrano prawa rodzicielskie, gdy odmówili przeprowadzenia zabiegów medycznych na swoim dziecku, między innymi szczepień. Według niepotwierdzonych doniesień, rodzice dziewczynki już są poza granicami kraju.

W czwartek wieczorem przyszło na świat dziecko w 37 tygodniu ciąży (według niektórych źródeł w 36 tygodniu ciąży). Noworodek był w bardzo dobrym stanie, uzyskał wysoką punktację w skali Apgar. Poród odbył się bez problemu. Rodząca współpracowała z personelem medycznym, według personelu szpitala sprawiała wrażenie miłej i opanowanej, a jednocześnie komunikatywnej. Tuż po porodzie matka dziecka odmówiła wykonania czynności medycznych na swoim dziecku. Jednocześnie wyraziła zgodę na korzystanie z opieki medycznej przez siebie.

O problemie współpracy z młodą mamą poinformowali pediatrzy następnego dnia po porodzie. Rodzice urodzonej dziewczynki nie wyrazili zgody na obmycie dziecka z mazi płodowej po porodzie, nie zgodzili się na podanie do oka kropli przeciwzapalnych (obowiązkowy zabieg chroniący przed rzeżączkowym zapaleniu spojówek), podanie dożylne witaminy K po porodzie, a także na zaszczepienia dziecka w pierwszej dobie życia.

Według pediatrów, odmowa na zabiegi medyczne była niekorzystna dla dziecka.  Dlatego powiadomiono sąd rodzinny, który w trybie pilnym postanowił o częściowym ograniczaniu sprawowania władzy rodzicielskiej. W piątek o 8. rano została przeprowadzona na terenie szpitala rozprawa sądowa. Sąd powołał adwokata, który miał sprawować władzę rodzicielską w zakresie udzielania świadczeń medycznych.

Gdy rodzice otrzymali postanowienie sądu, spakowali się i opuścili szpital. Lekarze oceniają decyzję jako nieodpowiedzialną. W przypadku noworodka ryzykiem jest rozwinięcie się żółtaczki, konieczne jest sprawdzanie poziomu bilirubiny, by móc monitorować stan dziecka.

Przeciwnicy obecnego kalendarza szczepień są zdania, że informowanie o porwaniu własnego dziecka ze szpitala wydaje się niezasadne. Rodzicom nie odebrano pełnych praw. Mogli zatem wyjechać z dzieckiem. Decyzja sądu zabrała im prawo do decydowaniu o zabiegach medycznych. Tego prawa rodzice nie naruszyli.

Justyna Socha, z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP, do której zwrócili się rodzice dziecka o pomoc prawną: „Mama nie została wysłuchana ani przez lekarza, ani przez sąd. Sąd w ciągu 24 godzin ograniczył prawa rodzicielskie i odebrał prawo decydowania o zabiegach medycznych u dziecka. Rodzice nie mieli możliwości zweryfikowania informacji, ponieważ z nimi nie rozmawiano. (…) Prawa pacjenta mówią o świadomej zgodzie na zabieg medyczny, czyli lekarz ma obowiązek przedstawić rodzicom ryzyko każdego zabiegu i korzyści każdego zabiegu, czy dziecko jest w grupie ryzyka, żeby np. podać mu witaminę K „. Poza tym Socha zwraca uwagę, że dziecko nie było wcześniakiem, a decyzja o nieobmywaniu dziecka tuż po porodzie jest logiczna i wynika z dbałości o układ immunologiczny dziecka (przeczytaj artykuł SOSRODZICE.PL, kiedy warto umyć noworodka, wraz z najnowszymi informacjami naukowymi informującymi o tym, że lepiej z kąpielą poczekać do powrotu z noworodkiem do domu). Według aktualnego stanu prawnego – rodzice mają prawo odmówić szczepienia noworodka w pierwszej dobie życia (przeczytaj o prawach rodziców na porodówce).

W internecie rozgorzała dyskusja. Ania napisała:

Rodziłam dwa razy w Polsce i dwa razy w Niemczech. W Polsce NIKT mnie nie pytał, czy wyrażam zgodę na jakiekolwiek zabiegi medyczne dziecka, oraz czy można je wykąpać i czy można podać sztuczną mieszankę… Zaszczepiono dzieci bez mojej zgody i wiedzy, informując mnie o tym post factum. Wykąpano tak samo. Jednej z Córek podano glukozę, nie pytając mnie o zdanie. W Niemczech o takich rzeczach rozmawia się… miesiąc przed porodem, na specjalnej wizycie w szpitalu. Ani Syn, ani Córka nie byli kąpani w szpitalu W OGÓLE, a jedynie na moją wyraźną prośbę w trzeciej dobie umyto im głowy. Mało tego, powiedziano Nam, że można nie kąpać nawet do dwóch tygodni i że jest to korzystne właśnie ze względu na maź! Przez pierwsze 6 tygodni nie szczepi się w Niemczech wcale, a witamina K podawana jest doustnie…”

Magda dodała:

Ja dzięki Bogu rodziłam w Niemczech i wszystkie te procedury są wolnym wyborem rodziców, a nie chorym przymusem!!!

A Jola dodała:

Jaki wcześniak? Dziecko nie jest wcześniakiem, przyszło na świat w 37 tygodniu ciąży! Według definicji, wcześniak to dziecko przychodzące na świat przed 37 tygodniem ciąży. A nawet jeśli to wcześniak, bo źle podają termin porodu, to dlaczego chciano je szczepić? Tylko w Polsce i Bułgarii szczepi się noworodka w pierwszej dobie życia!

Adrian jest innego zdania:

Przynajmniej sąd myśli, bo rodzice dziecka raczej powinni żyć w średniowieczu.

Ordynator oddziału, w którym przyszło na świat dziecko, zwraca uwagę na paradoks odmowy zabiegów medycznych na dziecku przy jednoczesnym korzystaniu z zabiegów medycznych (podania leków przeciwbólowych) przez matkę.

Dodane: 17.09.2017 roku – poniżej wypowiedź Ojca Dziecka

A Wy, co sądzicie na ten temat?

Źródła:

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/bialogard-rodzice-zabrali-wczesniaka-ze-szpitala,773284.html

http://www.tvn24.pl/bialogard-uciekli-z-wczesniakiem-ze-szpitala-bo-nie-chcieli-szczepien,773386,s.html

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-09-16/w-ciagu-doby-stwierdzono-ze-sa-zlymi-rodzicami-przedstawicielka-stowarzyszenia-stop-nop-o-rodzicach-ktorzy-zabrali-noworodka-ze-szpitala/

http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-bialogard-rodzice-zabrali-wczesniaka-ze-szpitala-ordynator-d,nId,2441301

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. D. D.

    Skandalem jest to, jak potraktowano tą rodzinę. Gdzie prawa pacjenta i prawa człowieka? Rodzic ma prawo do uzyskania szczegółowych informacji o proponowanych zabiegach medycznych. Ma prawo do otrzymania ulotki w języku polskim preparatów które chce się podać. Nie ma ulotki do witaminy K w języku polskim!

  2. Dagusia Dagusia

    Też nie sądziłam, że to możliwe ale jak sie okazuje jest to możliwe.