Podwórkowa przemoc, czyli kiedy dzieci biją dzieci…

Nikomu nie wolno bić dzieci. Stosowanie kar cielesnych nie jest żadną metodą wychowawczą a powoduje jedynie nieodwracalną krzywdę w psychice malucha, doprowadzając do wielu zaburzeń w jego rozwoju – alarmują specjaliści. Bicia najmłodszych zabrania  polskie prawo  a na temat szkodliwości klapsów prowadzone jest wiele kampanii społecznych. Wszystko to sprawia, że – według statystyk – coraz mniej dzieci w naszym kraju doświadcza przemocy fizycznej ze strony dorosłych. Co jednak, gdy  oprawcami są … same dzieci?

Dlaczego dzieci biją dzieci?

dzieci-biciePani syn pobił dziś w przedszkolu kolegę – chyba nikt z nas nie chciałby usłyszeć takich słów. Reakcja rodziców na tego typu informację może być różna.

Jedni stwierdzą, że można się było tego po nim spodziewać, bo w domu też jest agresywny. Inni nie będą mogli uwierzyć w to, co się stało. To niemożliwe. To takie spokojne dziecko. Nigdy nie mieliśmy z nim żadnych problemów. Z pewnością został sprowokowany – zaczną tłumaczyć zachowanie malca. W obu przypadkach jednak najważniejsze jest, aby nie bagatelizować sytuacji, ani też nie wpadać w panikę a przede wszystkim zastanowić się, dlaczego dziecko tak postąpiło.

Powodów może być wiele. Do najczęstszych należy: uczucie strachu i braku akceptacji, chęć zwrócenia na siebie uwagi, zaistnienia w grupie, brak umiejętności radzenia sobie z emocjami oraz powielanie negatywnych wzorców z domu rodzinnego.

Dzieci biją się w przedszkolu – dlaczego?

Dla malucha, który dotychczas prawie cały swój czas spędzał z rodzicami, przedszkole może stanowić nie lada wyzwanie. Obce miejsce, nieznani ludzie, nowe zadanie i obowiązki a przede wszystkim brak mamy i taty – to wszystko nierzadko powoduje w dziecku lęk. Jego sposobem zaś na poradzenie sobie z zastałą sytuacją może stać się bicie. Dziecko zaczyna być agresywne wobec innych, bo się boi. W ten sposób odreagowuje stres i daje upust negatywnym emocjom.

Czasami nasza pociecha potrafi uderzyć rówieśnika, by zwrócić na siebie uwagę dorosłych, chce dać nam w ten sposób do zrozumienia, że brakuje jej naszego zainteresowania czy bliskości. Nieraz przyczyną agresji u najmłodszych jest chęć zaimponowania kolegom, zyskania uznania w grupie.

Nierzadko też maluch bije, ponieważ nie umie w inny sposób poradzić sobie w uczuciami: gniewu, poczuciem niesprawiedliwości czy żalu. Zachowanie te staje się wówczas częścią rozwoju emocjonalnego dziecka i jest naturalne w pewnym okresie jego życia. Sytuacje, gdy np. zostało ono uderzone przez rówieśnika piłką w głowę lub obsypane piaskiem podczas zabawy, mogą stanowić cenne doświadczenie, będące okazją do nauki empatii, uczciwego współzawodnictwa, rywalizacji na zasadach „fair play” i radzenia sobie w kontaktach z innymi, bez uciekania się do przemocy.

Pamiętajmy też, że w przypadku najmłodszych dzieci agresja może być formą zabawy, eksperymentu i wynikać z ciekawości: co się stanie, jak uderzę?...Maluch zachowuje się w ten sposób chcąc sprawdzić naszą reakcję, jego działanie nie należy traktować tutaj jak świadomą chęć wyrządzenia komuś krzywdy.

Często jednak dzieci biją, bo same doświadczyły przemocy. Biją, bo były bite lub były świadkami patologii w swoich rodzinach czy najbliższym środowisku. Dzieci uczą się życia obserwując dorosłych i często powielają ich zachowanie. Maluch, obcujący na co dzień z agresją, gdy nie potrafi się przed nią bronić, zaczyna ją akceptować, oswaja się nią i utrwala jako normalny obraz rodziny. Skoro moi rodzice tak robią i rodzice moich kolegów, to chyba tak ma być – myśli. Często takie przekonanie jest formą obrony, sposobem na poradzenie sobie ze smutną rzeczywistością.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Ela, dziennikarka, miłośniczka gór i fotografii a od niedawna szczęśliwa mama małego Gagatka, będącego dla niej nieustannym źródłem inspiracji. Na co dzień stara się łączyć pracę z trudną sztuką bycia rodzicem. Nie lubi słowa "poświęcenie" w odniesieniu do macierzyństwa. Wierzy, że dziecko nie ogranicza nas a wzbogaca nasze życie.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Mama bliźniaków Mama bliźniaków

    Kiedy moje chłopaki chodziły do przedszkola – nie było tego problemu. Teraz, chodzą do szkoły i zaczęły się bójki. Mają formę bardziej pokazu sił, niż nękania, ale jednak wciąż im powtarzam, że bić nie wolno, że należy rozmawiać i mówić, gdy coś się dzieje. Niestety, nie każdy rodzic tłumaczy. Na świetlicy spotykają chłopca, który cały czas kogoś popycha, drapie lub bije. Jakieś pomysły, co można z tym zrobić? Chłopczyk jest bardzo ruchliwy. Chodzi do zerówki – drugi rok. W tym roku przenieśli go z jednej grupy do drugiej, bo nauczycielka sobie nie radziła. Dyrektorka wie o całej sytuacji. Próbują. Rozmawiają. Nic jednak nie działa.