Podróż samolotem z małym dzieckiem

Lot samolotem to dla wielu przeżycie. Nie tylko dla sporo rozumiejących już dzieci, ale również dorosłych, którzy własne lęki i wątpliwości często nieświadomie przenoszą na maluchy.

Skutek? Najmłodsze dzieci albo śpią (co dla dorosłych jest najkorzystniejsze), albo obserwują reakcje najbliższych (co bywa wymagające). Czasami również te bardziej wrażliwe, głośno protestują przeciwko nagłym zmianom ciśnienia (na szczęście są na to sposoby). Mimo to, mimo zrozumiałego na początku niepokoju i strachu przed nieznanym, lot samolotem z małym dzieckiem nie musi być straszny. Warto jednak do niego się dobrze przygotować. Staranne zaplanowanie wszystkiego to podstawa.

Bilet dla dziecka: lot samolotem z maluchem

baby-on-airplaneDziecko w wieku od 0 do 2 lat w większości linii lotniczych to „niemowlę”. Dla takiego maluszka nie jest przewidziane oddzielne miejsce (siedzi na kolanach opiekuna). Nie oznacza to, że jego obecność w samolocie nie zostaje w żaden sposób odnotowana! Wręcz przeciwnie. Za małe dziecko płaci się zazwyczaj 10% ceny biletu.

Niemowlę przebywa na kolanach rodzica lub opiekuna. Zarówno podczas startu, jak i lądowania i w trakcie turbulencji musi być przypięty dodatkowym pasem, rozdawanym przez obsługę samolotu. W zależności od linii lotniczych osoba dorosła może mieć pod opieką jedno (np. Ryanair, Wizz Air) lub dwoje dzieci (LOT, easyJet).

Starsze dziecko (powyżej 2 lat) zajmuje oddzielne miejsce w samolocie. Przysługuje mu również „normalny” bilet (zazwyczaj w niższej cenie – około 25% ceny biletu, niekiedy w cenie regularnej).

Zazwyczaj dziecku powyżej 2 lat przysługuje także bagaż rejestrowany, taki sam jak dorosłemu pasażerowi oraz bagaż podręczny (warto jednak dobrze zastanowić się nad kwestią pakowania – dodatkowe bagaże dla dziecka mogą stanowić kłopot, zwyczajnie może nam „zabraknąć rąk”, zwłaszcza jeśli podróżujemy samotnie z maluchem).

Uwaga, wszystkie poniższe informacje są wiążące w przypadku większości linii. Jednak każdy przewoźnik ma własne zasady, dlatego warto czytać regulamin, dzwonić, pytać. Zdarza się, że wymogiem jest na przykład zapakowanie wózka w folię i oddanie przed odlotem wraz z bagażem. Choć przeważnie można korzystać z wózka aż do wejścia na pokład, to zdarza się, że regulamin zakłada inaczej. By mieć pewność, warto o wszystko zapytać{/annotation]

Bagaż dla niemowlaka

Niemowlakowi zazwyczaj nie przysługuje bagaż rejestrowany, ale w przypadku niektórych przewoźników można wziąć dla niego bagaż podręczny (niektóre linie pozwalają na przewóz rzeczy niemowlaka jedynie w torbie podręcznej dorosłej osoby-opiekuna, chyba że dziecko posiada odrębne miejsce – wtedy na pewno przysługuje mu również bagaż podręczny).

[annotation]W tanich liniach lotniczych (np. Ryanair, Wizz Air) najczęściej dzieciom do lat dwóch nie przysługuje przewóz żadnego bagażu (ani rejestrowanego ani podręcznego). Zdarza się jednak, że niektóre, np. Norwegian umożliwiają zabranie jednej sztuki o maksymalnej wadze do 5 kg. Tradycyjne linie lotnicze (takie jakLOT, Lufthansa, Air France) pozwalają dzieciom na przewóz bagażu o maksymalnej wadze 10 kg. Bezpłatnie zawsze można przewieźć składany wózek dziecięcy.

Trzeba wziąć pod uwagę to, że dojazd, odprawa i lot zajmują sporo czasu, nawet jeśli de facto w powietrzu jest się tylko godzinę, to cała podróż znacznie rozciąga się w czasie.

Co w bagażu podręcznym dla dziecka?

Pokarm dla dzieci, w świetle obowiązujących przepisów o przewozie płynów, nie musi być specjalnie zapakowany w plastikowe torebki, jednak będzie poddany kontroli (trzeba wziąć pod uwagę wydłużenie odprawy, jak również to, że możemy zostać poproszeni o posmakowanie posiłku dziecka). W przypadku małego dziecka nie obowiązuje również limit 100 ml.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Matylda Matylda

    Hmmm…Myślę, że podstawa to dobre przygotowanie. Z tym się zgadzam i nie wariowanie z ilością zabieranych rzeczy, bo ktoś to w końcu musi nosić ;)

  2. Alicja Alicja

    Mysle, ze wazna informacja dla mam – w Ryanairze od tego tygodnia beda dostepne podgrzewacze do mleka. Mozecie poprosic obsluge samolotu, aby podgrzala mleko dla malucha z czym wczesniej byl problem.

  3. Paskuda Paskuda

    Moim zdaniem każdy rodzic wie, że pieluchy i chusteczki zabrać trzeba, ale sama się przekonałam, że bardzo niewielu rodziców wie jak radzić sobie ze zmianami ciśnienia w samolocie. I tak jak na komendę wszystkie dzieciaki podczas startu i lądowania zaczynają krzyczeć wniebogłosy. Tymczasem rada jest prosta – zarówno podczas startu jak i lądowania podajcie dziecku coś do picia – przełykany płyn zadziała jak dmuchanie w zatkany nos dla dorosłego i szybko odetka uszy :)

  4. Nina Nina

    Właśnie jesteśmy po locie z 3 latką. Przed nim wiele obaw,przygotowań. Ale tak na prawdę wszystko poszło lepiej niż się spodziewaliśmy,bałam się na płaczu, paniki i krzyku a nasza Córeczka miło nas zaskoczyła.
    Startu jakby nie czuła, przygotowałam lizaka i gumy Rozpuszczalne i to zdało egzamin,potem godzina spokojna na fotelu,bajki na DVD i trochę chodzenia z koleżanką z sąsiedniego fotela. Kilka razy wc. Ladowanie tez spokojnie. W stronę powrotną dziecko.zasnęła około 1,5godziny przed ladowaniem,trochę przestraszyla się kiedy obudzilysmy aby założyć pady do.ladowania – było trochę krzyku ale chwilowego i krzyku przy biciu brawa przy dotknięciu lądu ale.dało się to opanować.
    Poza tym kredki, kolorowanka i picie i jakaś niespodzianka w zanadrzu zdają egzamin

  5. myszak myszak

    My się wybieramy w lipcu lot 3h, oj bedzie sie dzialo ;D