Płacz niemowlaka – słuchamy i uczymy się

Czego by nie napisać o Tracy Hogg, i jak bardzo by narzekać na jej metody wychowania i opieki nad dzieckiem, które przez wiele osób uznawane są za irracjonalne a nawet głupie, trudno zaprzeczyć, że zaklinaczka dzieci w jednym miała na pewno rację. Mianowicie zwróciła uwagę na potrzebę wsłuchiwania się w płacz dziecka. Założyła słuchanie tego, co niemowlę za pomocą płaczu komunikuje. Jako jedna z pierwszych i całkowicie na opak temu, czego pokolenia rodziców nauczyli się robić, zalecała zamiast gwałtownej reakcji i natychmiastowego uciszenia malucha – rozsądek, chwilę na zastanowienia, a potem na działanie. Tylko w ten sposób, według Tracy Hogg, można zrozumieć niemowlę i przeżyć w dobrej kondycje trudne i często wyczerpujące 12 miesięcy z życia małego człowieka.

Dlaczego niemowlę płacze?

Żeby skutecznie uciszyć niemowlę oraz odpowiedzieć na jego potrzeby, należy skupić się na kilku obszarach. Jeśli wykluczymy najczęstszą potrzebę płaczu – głód (jak to zrobić, przeczytacie dalej), pozostaje nam postępować według kilku poniższych wskazówek.
Na początek Tracy Hogg zaleca przyjrzenie się porze dnia i odpowiedzieć na pytanie: kiedy dziecko zaczęło płakać? Po karmieniu a może po spaniu? Co się działo chwilę przed płaczem? Może zdarzyło się coś nowego, np. pierwsze próby przekręcenia się z brzucha na plecki?

Następnie należy zwrócić uwagę na środowiska dziecka i zidentyfikować, co mogło niemowlę przestraszyć – szczekanie psa, nagły hałas? Być może do łóżeczka docierały intensywne zapachy z kuchni? Zwłaszcza najmłodsze niemowlę jest bardzo wrażliwe na bodźce zapachowe, dlatego intensywna woń może je wytrącić z równowagi.

Jeśli wykluczyliśmy dwie powyższe przyczyny płaczu kolejno zwracamy uwagę na temperaturę – czy dziecko nie ma przegrzanego karku lub nie jest mu chłodno?

Następnie należy spojrzeć na osobę, która się opiekuje dzieckiem, często tym sposobem przyjrzeć się własnym emocjom – czy nie jest ona zdenerwowana, być może na kogoś nakrzyczała lub odebrała niemiły telefon? Niemowlę chłonie emocję drugiej osoby niczym gąbka. Złość mamy ma łatwe przełożenie na niepokój dziecka.

Tylko spokojna osoba jest w stanie uspokoić dziecko. Dlatego jeśli niemowlę płacze, najpierw opanujmy własne emocje. Jeśli tego potrzebujemy, odetchnijmy przez kilka sekund, wychodząc do drugiego pokoju. Pamiętajmy jednak, by pozostawić dziecko w bezpiecznym miejscu.

Tracy Hogg w swojej książce Język niemowląt daje jasne wskazówki, pomagające rozpoznać, z jakiego powodu dziecko płacze. W naszym wypadku informacje te okazały się bardzo przydatne. Zwłaszcza w kilka tygodni po porodzie, kiedy jako debiutująca mama miałam masę wątpliwości i często załamywałam ręce, nie wiedząc, co dzieje się z MOIM dzieckiem i co pomoże MOJEMU niemowlakowi w danym momencie.

Płacz ze zmęczenia

  • Główka: ruch z prawej na lewą, z jednej strony na drugą. W pozycji pionowej główka opada do przodu, jak u osoby zasypiającej w pociągu.
  • Oczy: powolnie zamykane i szybko otwierane. Raz za razem. Czerwone, przekrwione. W przypadku przemęczenia i nadmiaru bodźców – oczy szeroko otwarte, skupione w jednym punkcie, niemrugające.
  • Buzia – ziewanie.
  • Dłonie, ręki – nieskoordynowane ruchy, podczas których dziecko może się podrapać. Może chwytać uszy, łapać się za główkę i policzki. Trzymane na rękach dziecko wije się, próbując się obrócić w stronę mamy.
  • Nóżki – silne, nieskoordynowane kopanie.

Płacz ze zmęczenia zaczyna się od kapryśnego mruczenia, marudzenia. Jeśli nie nastąpi reakcja osoby dorosłej, przechodzi w płacz przemęczeniowy. Po trzech krótkich zawodzeniach przechodzi w płacz intensywny, następnie nadchodzi czas na oddechy i płacz dłuższy i głośniejszy. Zazwyczaj płacz trwa dłużej. Jeśli nikt nie zareaguje, dziecko samo zasypia. Płacz często mylony z płaczem spowodowanym głodem lub objawem kolki.

Płacz z nadmiaru bodźców – długi i intensywny, podobny do płaczu przemęczeniowego. Dziecko odwraca się od osób chcących je zabawić, od światła i wszelkich dodatkowych bodźców.

Płacz z potrzeby zmiany otoczenia – zaczyna się od irytacji, zawodzenie, nietypowy płacz. Odwracanie oczu od źródeł rozrywki, zabawa palcami. Najczęściej mija po zmianie pozycji. Jeśli nie minie, należy położyć niemowlę spać.

Płacz z głodu

Główka – skręt w bok, szyja wyciągnięta w tył, usta otwarte
Usta – usta mogą być też ściągnięte, wywinięte w „dziubek”
Język – zaokrąglony po bokach, klasyczny sposób na poszukiwanie pokarmu.
Dłonie – podnoszone do twarzy, próby ssania (uwaga! Jeśli dziecko jadło około godziny temu – potrzeba ssania).
Tułów – wyginanie do tyłu, a w pozycji leżące – w bok, szukając piersi lub butelki.

Płacz z powodu głodu – zaczyna się niejako od lekkiego pokasływania, następnie przychodzi do krótkiego krzyku, a potem bardziej rytmicznego zawodzenia. Początkowo maluch oblizuje usta, kieruje swoją głowę w bok, jakby szukał piersi lub butelki.

Płacz z powodu gazów i bólu

  • Buzia – wygląda jak podczas płaczu, ale bez płaczu. Potem następuje płacz, który poprzedza sapnięcie.
  • Język – język umieszczony u góry, podniesiony jak u jaszczurki.
  • Twarz – często pomarszczony wyraz twarzy, przyspieszony oddech, przewracanie oczami, wyraz twarzy, który przypomina uśmiech
  • Ręce – intensywne nieskoordynowane ruchy. Drżenie ramion o raczej małej intensywności. Nóżki podnoszone do klatki piersiowej.
  • Tułów – sztywny.

Płacz z powodu kolki – łatwy do rozpoznania dla osób, które choć raz przeżyły kolkę. Pojawia się nagle, bez żadnych wstępów. Nagle spokojne dziecko zaczyna gwałtownie płakać, żałośnie i ciągle.  Często wstrzymuje oddech przed kolejnymi sekwencjami. Płacz jest bardzo trudny w utuleniu. Widać napięcie na twarzy i usztywnienie całego ciała.

Płacz z powodu chłodu

  • Buzia – drżenie dolnej wargi
  • Tułów – drżenie
  • Gęsia skórka

Głośny płacz połączony z dość oczywistymi symptomami – drżeniem dolnej wargi, gęsią skórką, chłodnymi kończynami, nóżkami. Często pojawia się po kąpieli i w trakcie ubierania malucha.

Gdy z kolei dziecku jest za gorąco, płacz zaczyna się od marudzenia coś jak zadyszka, trwająca kilka minut. Ciało dziecka jest czerwone i spocone, często występują wypieki na twarzy i tułowiu.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Olexandra Olexandra

    Bardzo fajna treść, ja co prawda nigdy na zwracałam szczególnej uwagi co jest jak wywinięte podczas płaczu, ale jakość intuicyjnie udawało się odkryć o co chodzi. Mój mąż zawsze był zdziwiony, że wiem o co chodzi.

  2. Maja Maja

    Jestem w szoku, że sa takie różnice, mam wrażenie, że moje dzieci za każdym razem płaczą tak samo, ale może muszę się dokładniej przyjrzeć :) Ogólnie to jakoś też udaje mi się zawsze odgadnąć o co akurat chodzi. Zresztą dzieci mam raczej bezproblemowe, żadnych kolek, bólu brzucha. Jak były głodne to jadły i tyle… Co prawda jak miałam kryzys laktacyjny to owszem, było „darcie” przy piersi, bo mleka mało. Ale na szczęście problem szybko rozwiązał REKLAMA i wszystko wróciło do normy

  3. MamaVietnam MamaVietnam

    Swietny artykol. Przydalyby sie jednak jakies zdjecia, bo farm trudno sobie wyobrazic