Pistolet, czołg, proca a może miecz? Czy kupować dzieciom zabawki militarne?

Zabawki są uwielbiane przez dzieci. To nie ulega wątpliwości. Były i są ważne. Pewnie niewiele w tym temacie zmieni się w przyszłości.

Nieraz ulegamy zachciankom a czasem pragnieniom malucha i kupujemy wymarzoną zabawkę. Dziewczynki najczęściej wybierają lale i kucyki, zaś chłopcy klocki i autka. Wybór zabawek w sklepach jest ogromny i nieraz, my rodzice, nie potrafimy zdecydować, co będzie lepsze dla naszego dziecka. Często sięgamy po edukacyjne zabawki, ale również takie, o które proszą dzieciaki.

Czasem zastanawiamy się, czy wybór danej zabawki jest adekwatny do charakteru, wieku i potrzeb dziecka. Ja jako mama chłopca mam ostatnio dylemat, czy kupować zabawki militarne.

Bez-nazwy-1Zabawy pistoletami ze starszymi kuzynami sprawiły, że i moja latorośl zapragnęła takiej zabawki. Niby pistolet chociażby na wodę wydaje się banalny, ale pozostają jeszcze miecze, czołgi, łuki oraz pistolety z różnymi rodzajami naboi. A potem zabawa w strzelanie, wojnę, obcinanie mieczem dłoni?

Chyba żaden z rodziców nie chciałby, aby ich dziecko w dorosłym życiu posługiwało się na co dzień bronią. Jednak z drugiej strony jest to tylko zabawa, która również w pewien sposób rozwija dziecko. Czy chłopcy a może i dziewczynki powinni bawić się zabawkami militarnymi ? Rodzic powinien zdecydować sam, ponieważ rozrywka tego typu ma swoje plusy i minusy.

Plusy

  • strzelanie z pistoletu czy łuku może stać się dyscyplina sportową , którą dziecko będzie ćwiczyło od najmłodszych lat, a więc sprzyja aktywności fizycznej, a przy tym może stać się pasją i sposobem na życie. Dziecko może zostać łucznikiem lub zawodowym strzelcem. Ponadto jest to bardzo aktywna zabawa, która pomaga rozładować emocje i nagromadzoną energię.
  • zabawa w policjanta pozwala dziecku odróżniać dobro od zła oraz uświadamia, że za złe uczynki czeka zawsze jakaś kara.
  • chłopcy lubią okazywać swoją władczość i męskość, które mają w genach. Chęć pokazania swojej siły i waleczności poprzez użycie miecza czy pistoletu może wynikać z potrzeb rozwojowych a zabawki militarne tylko wspomagają ten proces.
  • zabawa za pomocą pistoletu daje dziecku władzę nad innymi a więc może w ten sposób pokonać nieśmiałość i lęk. Świadomość, że w danej chwili może pokonać przeciwnika daje poczucie siły, pewności siebie i podbudowania własnego ego. Rozwija się chęć do rywalizacji i walki, co prowadzi do realizacji zamierzonych celów.
  • czołgi, różne rodzaje broni mogą stać się zachętą do kolekcjonowania a także nauki historii. W sklepach jest mnóstwo modeli do sklejania, dziecko może je kolekcjonować a przy tym uczyć się precyzji, cierpliwości. Zbieranie militariów może zachęcić dziecko do zdobywania wiedzy na temat danego eksponatu poprzez czytanie książek i artykułów w internecie.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Exit Exit

    Nie przesadzajmy z ta ulrapoprawnoscia:)

    Sa skuteczniejsze sposoby zapobiegania zachowaniom agresywnym niż embargo na zabawki. Jak bedzie chciał sie bawić z kolegami w wojnę, zrobi sobie pistolet z kijka albo zostanie supertajnym wojownikiem ninja i bedzie zabijal przy użyciu rąk.
    Nasi bracia, ojcowie i cała reszta bawili sie żołnierzami, mieczami itp., a jakos na codzień nie używają tego sprzętu, nie morduja, a wojska unikają jak ognia.

    Grunt to rozmawiać z dzieckiem w odpowiedni dla jego wieku sposób na czym kłopot z używaniem broni w realnym swiecie, na czym polega dramat prawdziwej wojny.

    Natomiast w przypadku tak malutkiego dziecka jak Twoje spokojnie te zabawki mozna zastąpić czymś innym, bo poltoraroczne dziecko ma przed sobą jeszcze długa drogę, zanim zacznie zabawy z wchodzeniem w role. Zamiast pistoletu mozna kupic jajko, a nawet jesli koniecznie musi byc pistolet (bo woda dalej strzela i sie kolorowo świeci) tez nie dramatyzujmy, bo poltoraroczny maluch patrząc jak ucieka mokra mama nie utozsami choćby pękł kolorowego kawałka plastiku z zabawka militarna.

    W przypadku starszych dzieci mozna dając np. miecz rozmawiać o czasach, kiedy był używany. Wytłumaczyć kto to był rycerz itd. Zainteresować szermierka itd.

  2. HelowaMama HelowaMama

    Mam mieszane uczucia względem zabawek militarnych. Z jednej strony- nie lubię realistycznych karabinów maszynowych i zabawy w zabijanie, z drugiej, pamiętam czasy w których sama strzelałam do”niemców” z patyka. Dylemat- czy kupić- jeszcze przede mną:)

    • Dorota Dorota

      HelowaMama, a u nas były zabawy w myśliwego i zwierzynę…łowną ;) Mieliśmy kogoś do podpatrywania w rodzinie ;) Myśliwym nie zostałam. Czy jestem normalna? Pewnie nie :D Na razie nie mam tego dylematu, czy kupować czy nie kupować zabawek militarnych, choć Oliwka ostatnio z wizyty u dziadków przyszła z dwoma samochodami, bo ona „przecież nie ma”. Kto wie, co przyniesie następnym razem :) Może jakiś plastikowy pistolet? ;)

      • HelowaMama HelowaMama

        Samochodów i myśliwych u nas dostatek! Pistoleciaków póki co- ni ma. Jeśli Helka zostanie wielbicielką Star Wars- miecz świetlny kupię jej bez wahania. A i zabawa w kowbojów i piratów bez rewolweru i białej broni nie ma racji bytu! To wbrew pozorom trudy temat. Może po prostu trzeba dać dzieciom wolność w zabawie. One do siebie strzelają na niby, żeby się bawić, nie zabijać. Może to znowu przykład przewrażliwienia rodziców. Kto z nas nie miał plastikowego pistoletu? Wszyscy mieli! A kto został z tego powodu seryjnym mordercą? No właśnie…

  3. wojtek wojtek

    Tiiaaa, zabawa pistoletem/karabinem jest zla, a miecz jest ok. Tyle że to miecz powoduje większe obrażenia.

    Zabawki militarne są be, ale jak dziecko ogląda transformersów czy inne bajki, w których leje się animowana krew, to wszystko jest w porządku.

    • Dorota Dorota

      Wojtek, a kto powiedział, że dziecko ogląda takie bajki? Moje na przykład nie ogląda ;)
      A stanowczym przeciwnikiem takich zabawek nie jestem….więc to chyba nie idzie w parze :)

  4. krola krola

    zupełna eliminacja przed niczym dziecko nie uchroni, u mnie synowie podpatrzyli w bajce miecze i wykonali je z rury od odkurzacza… jak we wszystkim i w tej kwestii trzeba zachować zdrowy rozsądek i na pewno znaleźć czas,by wytłumaczyć dziecku, do czego militaria faktycznie służą i, że mogą być niebezpieczne i wyrządzić krzywdę