Piesek Lucy – czy to zabawka warta swojej ceny?

Piesek Lucy to interaktywna zabawka od IMC Toys, która ma szansę stać się ulubioną. Piesek ma brązowe, mięciutkie futerko, długie włochate uszy i uroczą różową kokardkę. Wystarczy jedno spojrzenie, by przekonać się, że jest zawsze uśmiechnięty. Jednak to nie są jego największe zalety.

Piesek zachowuje się identycznie jak żywy pupil: szczeka, reaguje na komendy wypowiadane w języku polskim. Potrafi się położyć, kopać, stanąć na przednich łapach (co wygląda naprawdę super), chodzi, wita się, podając łapki, a nawet daje całusa.

piesek Lucy

Zabawka świetnie się sprawdza. Są jednak pewne minusy.

Można się nią bawić, gdy jest cicho. W głośniejszym pomieszczeniu, na przykład w sali przedszkolnej piesek nie słyszy komend. Ponadto nie zawsze jest idealnie posłuszny, czasami trzeba powtórzyć komendę kilka razy.

Polecenie musi być wypowiedziane w odpowiedni sposób. Przede wszystkim wyraźnie. O ile dorosłemu nie sprawia to trudności, to o tyle dziecko (zwłaszcza małe) niekiedy może mieć z tym problem i będzie musiało się tego nauczyć. W praktyce najmłodszym dzieciom podczas zabawy będzie potrzebna pomoc rodzica.

Warto poważnie rozważyć zakup pieska dla dziecka młodszego niż 4-5 lata. Jeśli dziecko mówi niewyraźnie, zabawka może nie reagować na jego głos.

piesek Lucy

Trzeba pamiętać o tym, że najpierw należy wymienić imię psiaka (można je zmienić na takie, które wskaże dziecko, u nas – Fifi), a następnie wypowiada się komendę, do wyboru aż 14 poleceń. Niestety nie ma opcji regulacji głośności zabawki.

 

  • siad – usiądzie,
  • tańcz – zatańczy na podłodze,
  • daj głos – zaszczeka kilka razy,
  • jedz – schyli się do ziemi i usłyszysz jak je,
  • daj buziaka – stanie na tylnych łapkach i da buziaka, bardzo uroczo to wygląda
  • szukaj – pochyli się i zacznie wąchać,
  • cześć – zaszczeka,
  • kop – zacznie kopać, czemu towarzyszy charakterystyczny odgłos,
  • wstań – wstaje z podłogi,
  • stań na przednich łapkach – stanie na przednich łapkach,
  • przywitaj się – stanie i będzie ruszać łapkami, zachęcając dziecko, by podało rękę
  • naprzód – zrobi kilka kroków naprzód, trochę przypomina podskakiwanie
  • zawołaj szczeniaka po imieniu – piesek kilka razy zaszczeka,
  • leżeć – położy się na podłodze.

Mimo tych niewielkich wad, Lucy jest świetna. To nie tylko zwykły pluszak, ale zabawka, która pozwala na odgrywanie ról, świetna dla wyobraźni dziecka oraz pomocna dla rodziców, którzy na jakiś czas mogą odsunąć decyzję o zakupie prawdziwego zwierzaka.

Cena od 170 do 270 złotych

Jesteś producentem, dystrybutorem tego produktu? Możesz pobrać powyższą grafikę i fragment recenzji, umieszczając je wraz z odnośnikiem u siebie na stronie.W razie pytań prosimy o kontakt - kontakt@sosrodzice.pl.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Izabela Izabela

    Moja córka dostała ją jak miała 2,5 roku. Komend nie potrafiła wypowiadać tylko naciskała uszko i próbowała ją głaskać żeby szczekała co w jej przypadku to jest przygniatanie psa z całej siły do podłogi i po roku stwierdzam że ten pies jest chyba niezniszczalny

  2. Patrycja Patrycja

    Zabawka super, ale imho zdecydowanie dla dzieci powyżej 5-6 r.ż., które muszą do tego zasobu funkcji dojrzeć, nie tylko pod względem wyraźnej artykulacji poleceń. My mamy interaktywnego pieska Figo (podobny w działaniu do Lucy, chociaż zasób funkcji nieco uboższy) i szczeniaka Teksta (to już trochę inna bajka, bo niefutrzasty, dziecko musi się już interesować robotami chociaż trochę). Jednak w naszym przypadku (córka ma 5 lat) lepiej sprawdził się Tuluś – świetnie imituje żywego szczeniaka, także w dotyku (nie wydaje się pusty i jest nieco „bezwładny” jak żywy piesek). Menu, chociaż z pozoru ubogie (popiskuje, domaga się głaskania i karmienia, zapada w drzemkę itd.) świetnie się sprawdzi w przypadku nawet młodszych niż 5-letnie dzieci (jednak bez przesady, bo jest to delikatna elektronika jak i w przypadku podobnych zabawek, więc 2-latkowi raczej bym nie polecała, a i niektórym 3-latkom też) ;) bo nie wymaga poprawnego wydawania komend. Jednak mogę mówić tylko za siebie (nas), bo, jak wiadomo, każde dziecko jest inne, no i u nas też nie bez znaczenia jest fakt, że „na stanie” jest w domu żywy pies ;) Lucy, chociaż wydaje się świetną zabawką, musiałaby trochę poczekać u nas na swój moment.

  3. Agnieszka Agnieszka

    Kupilam moim siostrzenicom w sumie Lucy x2 + Lole. Wszystkie 3 byly bardzo zadowolone, niestety Lucy w jez angielskim czesto myli komendy i nie lubi schodow (1 szt popsula sie jak spadla