Pies to nie zabawka

Zbliżają się święta. Poszukujemy prezentów dla najbliższych.

Często chcąc wzbudzić zachwyt najmłodszych, decydujemy się na czworonoga….

Niestety kończy się różnie.

Mocny, ale potrzebny przekaz.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Cipciok21 Cipciok21

    Nasz pies Fuks jest właśnie taką „świąteczną zabawką”.
    Znaleziony w czarnym plastikowym worku przy śmietniku, na 10 stopniowym mrozie. Miał dużo szczęścia, że akurat mój Tata wybrał inną drogę do pracy i usłyszał skomlenie; napewno więcej niż jego „koleżanka” papuga, która zdążyła już zamarznąć w swojej klatce. :(

    • Dorota Dorota

      Ja się zastanawiam, jak tacy ludzie mogli spokojnie świętować. Szok!

      • EmiliaG EmiliaG

        To się chyba nazywa totalny brak empatii….

  2. Jolka 22 Jolka 22

    Mocny przekaz!

  3. EmiliaG EmiliaG

    No własnie… Znajomi kupili synkowi królika-miniaturę. A potem wyrósł na królika-olbrzyma!!! Okazało się, ze to normalny król hodowlany i w domowych warunkach nie mogą go przetrzymywać. Dziecko zawiedzione, wielki kłopot wynikł z tej „miniaturki”.

  4. Mama Mama

    Bardzo mocny przekaz, ale również bardzo potrzebny.