Pierwszy telefon dopiero po ukończeniu 16 roku życia? Eksperci mówią, że właśnie tak!

Gdy papierosy wprowadzano na rynek, zachwalano je. Miały być korzystne nawet dla zdrowia. Po czasie, gdy mnóstwo osób się uzależniło, okazało się, jaka jest prawda. Niektórzy mówią, że podobnie będzie z telefonami. Dzisiaj korzystamy z nich bez limitu, wręczamy je także naszym dzieciom. Wszystko w dobrej wierze…Całkowicie ignorując fakt, że nowoczesne technologie mają negatywny wpływ na rozwijający się mózg dziecka. Ratunek ciągle nie przychodzi, a gdy w końcu przyjdzie, może być po prostu za późno….

Pierwszy telefon dopiero po ukończeniu 16 roku życia?

To „tylko telefon”?

To niestety nie „tylko telefon”. Neurolog dr Jane Healy alarmuje, że zbyt duża ekspozycja na media i nowoczesne technologie powoduje uszkodzenia mózgu. Jonathan Haidt, psycholog z New York University w publikacji „Niespokojne pokolenie” zauważa, że młode osoby dorastające w erze smartfonów są narażone na „eksperyment na niespotykaną dotąd skalę”. Jego skutki, już dzisiaj wiadomo, że będą opłakane. Pojawiają się liczne badania, które udowadniają, że nadmierne korzystanie z telefonu może zmienić kształt i sposób funkcjonowania ludzkiego mózgu. Rozwijający się układ nerwowy dziecka może być szczególnie podatny na negatywny wpływ nowoczesnych technologii.

Gorszy sen

Szczególnie niebezpieczne jest to, że dzieci mają nawyk chodzenia spać i budzenia się z telefonem. Tymczasem niebieskie światło wprost odpowiada za problemy ze snem. Naukowcy z Harvardu odkryli, że bardzo destrukcyjnie wpływa ono na nasze samopoczucie, zwłaszcza wieczorem. Rozwiązanie jest bardzo proste: zmienić telefon na klasyczny budzik. Tylko kto ma siłę i wystarczająco determinacji, żeby to zrobić?

Młode osoby, zwłaszcza w trakcie roku szkolnego, śpią za mało. Mówią o tym każde statystyki. Młodzi ludzie chodzą spać za późno i wstają wyjątkowo wcześnie. Dodatkowo wieczorny relaks utrudniają im właśnie telefony, bo gdy robi się ciemno, świat przenosi się do sieci …z obawy przed wykluczeniem nastolatkowie są w stanie zrobić wiele, aby „być” online i „nadążać” za tym, co się dzieje…skutki niestety są szokująco, a długofalowo wręcz niebezpieczne. Najłagodniejszymi wśród nich są kłopoty z koncentracją i rozdrażnienie.

Gorsza koncentracja

Według badań dr Glorii Mark z Uniwersytetu Kalifornijskiego smartfony zmniejszają czas koncentracji, który w kilka lat zmniejszył się z 2,5 minuty na 45 sekund. Dzieci i młodzież, ale też dorośli, mają coraz mniejszą zdolność do skupienia myśli. Nie potrafimy się na dłużej skoncentrować. Ciągle czujemy się podenerwowani i pobudzeni.

Eksperci alarmują, żeby zmieniać nawyki. W trakcie nauki i zabawy odkładać telefon do innego pokoju. Idealnie, gdyby w domu istniało pudełko, do którego wkłada się telefony po przekroczeniu progu i odkłada od razu po skorzystaniu z nich. To znacznie ogranicza patrzenie na niebieski ekran i ustawiczne sprawdzanie powiadomień.

Zabrzmi nerwowo, może dramatycznie, ale taka jest prawda: to już ostatni dzwonek, by wygrać z tym, co wielkie koncerny robią z naszymi mózgami i mózgami naszych dzieci. Na skutek nowoczesnych technologii dochodzi do zmian określanych jako „popcornowy mózg”, czyli mózg przyzwyczajony do ciągłych stymulacji, zmian, nowości, wyrzutów dopaminy. Z powodu zmian stylu życia normalne bycie z drugim człowiekiem wydaje się nam nudne, niewystarczająco atrakcyjne, potrzebujemy ciągłego „dziania się” typowego dla świata internetu. My jesteśmy dorośli, nasze dzieci mierzą się z tym już w czasie, kiedy ich mózg nie jest jeszcze dobrze rozwinięty…

Co dzieje się potem?

Brak umiaru w korzystaniu z telefonu niestety to prosta droga do uzależnienia. Dodatkowo brak limitów w tym zakresie osłabia pamięć i zdolności poznawcze. Mamy problem z utrzymaniem w pamięci więcej niż jednego zadania, działamy wolniej, czujemy się zagubieni. To nie wszystko. Nie umiemy się skupić, tak zwane trwałe, głębokie skupienie staje się niemożliwe. Kolejna konsekwencja to impulsywność, problemy z kontrolowaniem emocji, chroniczne napięcie, kłopoty ze snem. Dzieci mają problemy z nauką, a dorośli z pracą. Nasza efektywność spada. Dodatkowo coraz bardziej się izolujemy, mamy coraz mniej kontaktów społecznych. Nie umiemy się odnaleźć w klasycznym spotkaniu…zmienia się też nasz układ hormonalny i jego funkcjonowanie.

Depresja

Problemy się mnożą. Badania pokazały, że nastolatkowie spędzający przed telefonem od 3 godzin dziennie (i więcej) mają nawet o 48% wyższe ryzyko zachorowania na depresję od młodych osób sporadycznie korzystających z telefonów. Badania pokazują jasno, w samych Stanach Zjednoczonych liczba młodych osób cierpiących na depresję wzrosła o 60%, co jednoznacznie się pokrywa ze wzrostem w tym czasie popularności nowoczesnych technologii.

Jest też gorsza wiadomość. Długie korzystanie z telefonów (ponad 3h dziennie) zwiększa ryzyko samobójstw o aż 35%. Szczególnie wysokie ryzyko jest to u dziewcząt. Badanie Facebooka pokazało, że 1 na 3 młodych dziewczyn korzystających przez dłuższy czas z mediów społecznościowych ma kłopoty psychiczne.

Stać mnie, żeby dziecko miało wszystko to, co najlepsze

„Stać mnie, to daję”. Mówią zabiegani i zmęczeni rodzice, a także tacy, którym się nie chce być z własnym dzieckiem…. Tymczasem najgorszy sposób na wychowanie dziecka, to dać młodej osobie wszystko na co nas stać. Niestety. Nowoczesny telefon z silnie uzależniającą zawartością jest tego doskonałym przykładem.

Dlatego eksperci apelują, żeby dać dziecku „nowoczesny telefon” najpóźniej jak się da. Jeśli młoda osoba nie może mieć prostego telefonu do kontaktu, bez dostępu do internetu, to obowiązkiem rodzica jest monitorować czas spędzany online. Pomagają przy tym aplikacje, kontrole rodzicielskie, czy po prostu uważność.

Mając na uwadze fakt, jak szybko można się uzależnić, rodzic powinien być strażnikiem. Ryzyko zetknięcia się z hejtem, cyberatakami, pornografią online są naprawdę wysokie. Świadomość osób dorosłych powinna być w tym zakresie wysoka. Żeby jednak prozdrowotne działania były skuteczne, warto zrobić eksperyment i ograniczyć swój dostęp do nowoczesnych technologii. Spróbujmy zrobić to na dzień, dwa…Najprawdopodobniej okaże się to bardzo trudne…

Detoks cyfrowy wprowadzany w świadomy sposób ma jednak mnóstwo zalet. Pozwala osiągnąć naprawdę spektakularne efekty. Także zwyczajnie poprawia jakość życia.

Miejmy świadomość. I nie bójmy się jako rodzice działać odważnie. Nie tylko ze względu na dzieci, ale również na siebie.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.*