Pępkowe – impreza dla ludzi z marginesu?

Po co komu pępkowe? Przecież to zwyczaj taki niepraktyczny. Z jednej strony mamy obolałą, pełną wewnętrznych obaw kobietę. Z drugiej mężczyznę, który uczestnicząc w porodzie rodzinnym, patrząc na kilkugodzinną akcję i trud swojej partnerki, sam marzy tylko o szybkiej kąpieli i przytuleniu się do poduszki. Nie w głowie mu alkohol i świętowanie. Pędzi do domu, by posprzątać, by wszystko przygotować, aby kolejnego dnia móc wrócić do domu razem z partnerką i z dzieckiem. Tak jest lepiej, spokojniej i tak nakazuje zwykła ludzka empatia.

Ponadto są też telefony do rodziny, oznajmiające przyjście na świat dziecka. Są też nieśmiałe lub całkiem konkretne propozycje, by wziąć na poważnie powiedzenie „dziecko nie opite – dziecko chorowite”. Panuje również opinia, że negowanie pępkowego przez kobiety bliskie jest filozofii psa ogrodnika. Są mężczyźni, którzy twierdzą, że „to, że kobieta leży obolała i nie może świętować, nie zabrania im uczcić narodzenia dziecka”. Tym bardziej, że ze szpitala muszą wyjść o 19, gdy odwiedziny się kończą i zamiast wracać do pustego domu, wolą podzielić się odczuwaną radością, bo…adrenalina i tak nie pozwala im zasnąć.

Zwyczaj dla prostaków?

Pępkowe, czy nazywane w niektórych regionach Polski „pępkowa” to dla jednych prostacki zwyczaj, podczas którego jedynym celem i atrakcją jest upicie się w trupa świeżo upieczonego tatusia i jego znajomych. Dla innych doskonała okazja dla świętowania narodzin dziecka, czy to pierwszego, czy drugiego, czy kolejnego. W tym wszystkim nie liczy się jednak to, czy się świętuje, ale to, jak to się robi.

W pokoleniach naszych rodziców sprawa była prostsza. Kobieta zostawała w szpitalu przez kilka dni. Mężczyzna nie miał możliwości uczestniczyć w porodzie, stąd też nie doświadczał przykrych skutków rodzenia dziecka, jakimi jest ból, przerażenie, osamotnienie, czy złość kobiety. Wiadomość o urodzeniu dziecka oraz płci docierała do niego po kątach, a informacje o stanie matki dziecka przekazywano mu na niewielkich karteczkach. Mężczyzna w całym procesie stawania ojcem mógł czuć się osamotniony. Bardziej naturalne było to, że fakt przyjścia na świat potomka pragnął uczcić z innymi osobami, skoro do matki dziecka nie miał dostępu. Nie mógł spojrzeć w oczy, przytulić, czy wesprzeć. Teraz to wszystko jest możliwe, dlatego myśl o alkoholu, głośnej muzyce i zabawie, często nijak pasuje do rozkosznie przytulonego do piersi ukochanej kobiety noworodka.

Radość nie do wyrażenia

Pępkowe organizowane przez świeżo upieczonego tatusia to dawna tradycja. Wyrażająca radość z posiadania potomka. W starych obyczajach dająca wyraz spełnienia mężczyzny, jako ojca i osoby, która dała swój wkład w kontynuację rodu. Takie pępkowe w opinii mężczyzn pozwala odstresować się, wyartykułować obawy, powiedzieć o wątpliwościach, którymi w normalnych warunkach trudno się dzielić. Przez śmiałków pępkowe nawet uważane jest za spotkanie terapeutyczne, które ma więcej zalet niż wad, bo pozwala mężczyźnie wkroczyć w nową rolę z większą odwagą i z poczuciem ulgi kryjącej się za „wygadaniem” (nawet jeśli to słowo pozornie do mężczyzn nam nie pasuje, w tej argumentacji widać sens).

Mimo że często picie, zabawa i rozrywka na niewysokim poziomie mogły trwać nawet kilka dni, to pępkowe było społecznie akceptowane i przez kobiety tolerowane. Dzisiaj gdy w wielu kręgach zmienił się model rodziny, często inaczej organizowane jest także pępkowe. Tatusiowie, którzy bawią się tuż po urodzeniu dziecka, zazwyczaj piją mniej i zabawę kończą szybciej, by móc odpocząć i następnego dnia odebrać partnerkę z dzieckiem ze szpitala. Gdy natomiast spotkanie odbywa się już po powrocie partnerki do domu, ma ono zazwyczaj charakter rodzinny i połączone jest z możliwością zobaczenia potomka. Na takim pępkowym bawią się i kobiety i mężczyźni. Najczęściej jednak obowiązek opieki nad dzieckiem spoczywa na kobiecie, stąd świeżo upieczona mama może pępkowe oceniać jako spotkanie męczące i zdecydowanie za długie. Nawet jeśli odbywa się w czasie odpadnięcia pępka, czyli w około dwa tygodnie po narodzinach dziecka.

Prezent na pępkowe

Gdy pępkowe odbywa się w męskim gronie, mężczyźni najczęściej zabierają ze sobą alkohol. On występuje w roli głównej atrakcji. Nie licząc kilku anegdotek opowiedzianych przez doświadczonych tatusiów, które stanowią miły przerywnik między głębszymi, czy głośnymi przyśpiewkami.

W niektórych kręgach pępkowe odbywa się ściśle według tradycji i podczas spotkania mężczyzna – młody tata- obdarowywany jest drzewkiem do zasadzenia i cygarem, które musi rytualnie jako dumny tatuś wypalić.

Prezent może być też dość specyficzny. Na jednym z forum można przeczytać, że koledzy kupili jednemu z tatusiów z okazji pępkowego …maść cynkową, przygotowując go tym samym na skutki sześciotygodniowego okresu abstynencji łóżkowej, czyli pogorszenia stanu cery.

A Wy jak sądzicie tradycja picia pępkowego w Polsce wkrótce zaginie? To dobry sposób na uczczenie radości narodzin? Napiszcie!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. ewanka ewanka

    No bardzo ciekawy temat :-) przeczytałam go jednym tchem :-) A jak to było u mnie ?? mężowi nawet na myśl nie przyszło, by się zabawiać. I było dokładnie jak pisze na początku artykuły, czyli jak nakazuje empatia. Musze jeszcze dopowiedzieć że, mąż się denerwował, gdy w pracy go ciągle wypytywano o flaszkę. W końcu kupił ale tylko jedną, a nie tak jak pozostali że każdemu po jednej, przy drugim dziecku to samo zrobił, a przy trzecim powiedział, że za tą flaszkę to będzie miał paczkę pampersów i nie dostali nic :-) tym bardziej to było denerwujące, że nawet ani razu nie poskładali się na małą wyprawkę, chociażby jakieś głupie śpiochy :-/

    • VERONICA VERONICA

      HEJ DZIEWCZYNY,pozazdroscic rozsądnych facetow,ale duzo jest tez takich dla ktorych fakt urodzenia sie dziecka liczy sie jako kolejna okzja do wypicia,w inteligentną mysl ze kazda okazja jest dobra.moj facet zbiegl z porodowki dzien po porodzie,dziecko nie fascynowalo go az tak ,ja obolala nie wzruszalm az tak,ale towarzystwo czekające z utesknieniem na stawianie alkoolu w lokalu, popijawke, az za bardzo go przejmowalo.teciowa rowniez utwierdzila syna w przekonaniu ze dobrze robi,a ja musze to ccierpliwie znosić, bo taka tradycja i juz…….:)

    • cieciu cieciu

      Mąż, jak rozumiem, to rasowy pantofel? ;P

  2. ewanka ewanka

    A jeszcze podzielę się jedną opowieścią. U sąsiadów owszem ucztują i to konkretnie, ostatnio urodziło się tam dziecko, zrobili taką libację że cała okolica nie spała, chociaż by ze względu na głupie pomysły jakie wymyślali np. jazda nago traktorem po ulicy :-/

    • Dorota Dorota

      Jazda nago na traktorze to już obraz, który będzie mi się chyba do końca życia kojarzył z pępkowym :D

      • ewanka ewanka

        No utrwaliła mi się ta pępkówka sąsiadów :-)

  3. kuma kuma

    wszystko zależy od stylu. przecież to tak jak każda impreza, można się upodlić, a można się fajnie bawić.

  4. oleandra oleandra

    u nas nie bylo i nie bedzie! to okropne: kobieta lezy obolala po porodzie, a maz/partner urzadza w domu bibe albo idzie do knajpy… uwazam, ze znacznie lepsze jest wspolne przyjcie dla znajomych/a nie popijawa!!!/ gdy mama i dziecko wroca do domu i sil…

  5. alicyjka alicyjka

    moim zdaniem jeśli ojciec nowonarodzonego dziecka chce zrobić taką imprezę to niech to zrobi póki mama i dzidziuś są jeszcze w szpitalu nie muszą oglądać wczorajszego tatusia i tornada jakie w tym czasie przeszło przez dom. Organizacja takiego spotkania to rzecz bardzo indywidualna, mój mąż zamiast pępkowego z kumplami wypił ze swoim ojcem- świeżo upieczonym dziadkiem – więc świętowanie było bardzo kameralnie, za to zgodnie z maksymą: Życie zaczyna się po setce! :)

  6. Julia Julia

    U nas było chyba inaczej niż we wszystkich wspomnianych przypadkach. Kiedy byłam w szpitalu mąż pojechał do pracy załatwić wszystkie formalności. Dostał wielką paczkę pieluch. Całymi dniami siedział z nami w szpitalu, do domu wracając jedynie na noc. Po 1,5 miesiąca kiedy już staliśmy na nogach zorganizowaliśmy pępkowe męskie i babskie :) Ja wraz z córką pojechałam do mamy, gdzie były inne koleżanki, też z dziećmi, mąż został w domu, do którego zjechali się wujkowie. Córka była obecna na początku przyjęcia (co by wujkowie wiedzieli za czyje zdrowie pić będą), dostała piękny zrzutkowy prezent od wszystkich wujków i pojechałyśmy na naszą babską imprezkę.
    Muszę przyznać, że był to świetny pomysł, wyszło równie dobrze.
    Teraz, z drugą córką zrobimy tak samo. Z tą jednak różnicą, że to panowie sobie pojadą, a babki zjadą się do naszego domu :)

  7. anusia12346 anusia12346

    świętowanie narodzin dziecka można zrobić z głową w mądry sposób nie koniecznie przy akloholu co za pomysł opijać dziecko owczem słyszałam że opija się samochód ale dziecko ? dla mnie to beznadziejne ! owczem czemu nie zaprosić znajomych jasne – posiedzieć pozartować popatrzyć na maluszka :)

  8. anusia12346 anusia12346

    no jeszcze napisze że wypić piwko czy po kieliszku czy lapce wina ok ale nie picie do nie przytomności

    • Julia Julia

      Oj tak Anusia. Stado nawalonych facetów, to mało ciekawy widok :)
      Dlatego bardzo się cieszę, że nasza ekipa „wyrosła” już z takich rozrywek i chłopaki wolą sobie dobrze, nawet pod tę wódeczkę, zjeść :)

  9. e-mka e-mka

    A ja dla odmiany szykując się na porodowke i kupując ostatnie potrzebne rzeczy zaopatrzylam męża w koniak, whisky i butelkę wódki. Kupiłam mu cygaro. Gdy po porodzie zbierał się do domu to mu powiedziałam żeby uszykowal przekąski a reszta jest. Jedyny warunek żeby posprzątali po sobie. Gdy wróciliśmy było czysto jak w muzeum. Co się działo nie wiem. Sąsiedzi nie alarmowali o hałasach. Ja potrzebowałam ciszy żeby dojść do siebie a jemu pozwoliłam ten ostatni raz być beztroskim facetem. Koledzy byli w szoku. A mąż jest za to wdzięczny do tej pory.

    • Meg Meg

      No wreszcie normalny komentarz… Normalny dla mnie, wcześniejsze to jakaś nagonka na bądź co bądź naszych mężów/partnerow – ojców Naszych dzieci. Obraziłyście ich w moim mniemaniu, ja nigdy mojego męża nie obrażam i nie uważam że jest prostakiem tylko dlatego że będzie opijał przyjście na świat naszego dziecka. Też z siebie nie możemy robić męczennic, że obolałe i takie biedne bo urodziłyśmy dziecko. U nas tak jak u e-mki jest umowa że impreza albo bedzie w trakcie mojego pobytu w szpitalu albo jak wrocę już do domu – jak sobie ustali z kolegami czas i miejsce. Nie mam z tym problemu, gdyż nie jestem zaborczą żoną, ktora nie umie sobie poradzić z tym, że nie jest z dzieckiem pępkiem świata w jeden wieczór. Z mężem jesteśmy partnerami i szanujemy się nawzajem dlatego nie ograniczamy się wzajemnie od spotkań ze znajomymi. Dziecko dużo zmienia, ale nie jest przeszkodą w życiu, wręcz przeciwnie jest jego dopełnieniem i wszystko można pogodzić tylko trzeba mieć zdrowe podejście do tematu i przede wszystkim poukładane w głowie. Przez całą ciążę mąż uczesniczy w zmianach ktore zachodzą we mnie i to jak się zmieniam fizycznie i mentalnie, sam też stał się jeszce bardziej troskliwy i czuły dla mnie i naszgo dziecka ktore niebawem bedzie z nami, więc mając w nim oparcie w kazdej sekundzie tego czasu oczekiwania na narodziny uważam, że to świętowanie pępkowego to nic złego, a kilka patologicznych przypadków gdzie odbija uczestnikom takiego zdarzenia nie powinno rzutować na resztę, przecież chyba każda z nas ma świadomość jaki poziom kultury repreztują koledzy męża/partnera. Więc trochę zaufania do naszych panów, a bedzie to dobrym wspomnieniem dla naszych mężów/partnerow, a dla nas nie bedzie źródłem niepotrzebnych nerwów i wyrzutów.

      • Dorota Dorota

        Meg, dzięki za ten komentarz.

      • Gośka Gośka

        Podpisuję się pod tym :)

      • ania ania

        tez nie wyobrazam sobie zeby mezowi zabronic pepkowego – wlasnie jak piszesz. od poczatku do konca uczestniczyl we wszystkim. jezdzil do szpitala gdy grozilo mi przedwczesnym porodem, juz wtedy sam ogarnial dom, gotowal, sprzatal, wyprawke moja i dziecka sam szykowal w razie czego…. od stresu i przejecia schudl mi nieborak ale slowa nie pisnal ze ciezko:) a jak juz wrocilam to dalej wysluchiwal moich narzekan, ze bol kregoslupa ze bezsennosc, i ze znowu sie nie moge wyproznic… naprawde jak na meska psychike to ogromne obarczenie a juz sam porod to grzmotniecie;) po prostu wiedzialam ze potrzebuje odreagowac, ze juz po wszystkim, wygadac tez po prostu zapomniec to wszystko bo to ogromnie wazne wydarzenie ale nie ma co – tym bardziej ze ma kumpli od dziecka, to prawdziwa meska kompania to bylo mega wazne tym bardziej ze jako pierwszy jest ojcem w tym swoim meskim gronie:D, co innnego pazerni koledzy w pracy, dla nich podobnie wodka i niech spierd… :D mimo wszystko pepkowe sprawa indywidualna, zalezy od zwiazku, relacji, stanu psychicznego kobiety jak i mezczyzny itd. ale nie ma co, panowie jestescie duzo slabsi od nas, uwazam ze pepkowe to dobry rytual i terapia po tym wszystkim :)

  10. dawid dawid

    ewanka jak nie dostłałaś od nikogo z pępkowego prezentu ko kiepskich masz znajomych ja zrobiłem sam imprezę na 20osób i wszyscy potem byli unas w tygodniu z żonami i dostawaliśmy i dostajemy od nich cały czas prezenty dla dziecka a ty jesteś materialistka jest czas na dziecko i jest czas na wódkę…MOJA OLGA 05.02.2014 POZDRO

  11. cieciu cieciu

    Chytre ludzie…

  12. matka matka

    Widać, że tekst pisany przez kobietę. Po porodzie głowy tracicie wszystkie i zapominacie o całym świecie, liczy się dla Was tylko ‚ja’ wyrażone poprzez dziecko. Udajecie, że wszystko dla dzieci/dziecka, a tak naprawdę myślicie o sobie i swojej wizji świata zapominając o mężczyznach i ich potrzebach. ciągłe pieprzenie, że teraz mężczyzna jest na drugim miejscu i udowadnianie tego na każdym kroku w myśl zasady „należy się mi szacunek i empatia, bo się namęczyłam”. nawet nie pomyślicie, ile mężczyzna o Was myślał, ile się nacierpiał, nastresował. tylko ‚ja’, a potem zaskoczenie, że z czasem wasz mężczyzna stał się oschły i obcy.

    • ek ek

      OMG! Dziękuję za głos rozsądku!

    • ania ania

      tak tak tak! otwarcie na swoje potrzeby ich realizacja samemu czy z partnerem/partnerka uwazam za podstawe zwiazku – my szczesliwi w naszej relacji to i dziecko jest, udzielaja mu sie zawsze nasze nastroje.

Zobacz również