Parasolka Edisa

Parasolka Edisa miała zastąpić swoją poprzedniczkę: parasolkę dodaną gratis przy zakupie wózka Tako. Niestety nie okazała się lepsza. Mimo sympatycznej obsługi sklepu i niewątpliwego plusu w postaci zakupów robionych bezpośrednio u polskiego producenta, lokalny patriotyzm nie przysłonił niewątpliwych wad tego modelu. Pocieszające nie jest nawet to, że bardzo trudno znaleźć dobrej jakości parasolkę do wózka, która spełni wszystkie wymagania rodzica…

Podstawowy minus za dopasowanie. Producent opisuje produkt w kategoriach „uniwersalny, pasujący do wózka typu spacerówka i wózek głęboki” z okrągłym i owalnym stelażem. To nie jest prawda. W przypadku naszej spacerówki (owalny stelaż) parasolka nie zdała egzaminu. Jej dopasowanie, nawet przez osoby, które lubią „pokombinować”, by coś zadziałało, nie dało takich efektów jak tego oczekiwaliśmy. Uchwyt parasolki jest wyjątkowo niepraktyczny, a przy silniejszym wietrze parasolka przestaje trzymać się nawet u podstawy. Nie wspominając, że przekrzywiała się na szczycie, chwiejąc się w każdą stronę.

Producent w opisie zaznacza, że parasolka chroni przed „słońcem” (prawda) i „deszczem” (nieprawda). Oczywiście kupując parasolkę chroniącą przed słońcem, nie oczekiwaliśmy, że będzie stanowić barierę także dla deszczu. Jednak, dlaczego wspomina o tym producent? Jaki ma cel wprowadzanie klientów w błąd? Z ciekawości sprawdziliśmy, jak materiał reaguje na drobny „deszcz” ze słuchawki od prysznica. Zaskoczeniem nie było to, że materiał nie wytrzymał nawet minuty. Przeciekł.

Kolejna wada to stabilność, parasolka ma konstrukcję, która nie wytrzymała nawet sezonu. Oczywiście podczas używania jej przy ładnej pogodzie. W przypadku wietrznej, ale słonecznej aury, parasolka Edisa nie była używana (już po pierwszej nieudanej próbie zamontowania jej przy odczuwanym wietrze). Drobne pręciki na samej górze parasolki poodpadały, co spowodowało, że parasolka straciła stabilność.

Są na szczęście plusy, które niejako osładzają ten nieudany wybór. Parasolka dostępna jest w wielu kolorach. Nie ma najmniejszego problemu z jej dopasowaniem pod tym względem do wózka. Wykonana została z grubszego materiału. Ponadto zaletą jest także niska cena: około 30 złotych. W sprzedaży są też parasolki innych marek, za które trzeba zapłacić nawet 60, 100, czy 150 złotych.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Dumna Mama Majki Dumna Mama Majki

    Mamy wózek polskiej firmy BEXA, ale jest praktycznie identyczny, jak wózki TAKO. Właściwie teraz połowa wózków jest robiona na jedno kopytko :) Parasol kupiliśmy u tego samego sprzedawcy. I w 100% w/w wady pasują do naszego ‚szmaciaka’. Mamy owalny stelaż, parasol kupiony niby oryginalny od wózka, a wcale nie… Ten sam szmelc uniwersalny… Parasol jako pomysł rzecz praktyczna, ale z wykonaniem gorzej. Bo spacer z parasolką to zawsze były nerwy przy każdej zmianie położenie słońca. Pozdrawiam! :)

  2. kinia kinia

    totalny, ale to zbadziewiały kit!!