Paraliżuje Cię strach przed porodem? Tak sobie z nim poradzisz!

Strach przed porodem jest naturalny, a jego przyczyna złożona. Może powstawać w wyniku poprzednich traumatycznych doświadczeń albo mieć źródło w lęku przed nieznanym.

Czasami towarzyszy przyszłej mamie przez całą ciążę lub wyraźnie doskwiera tuż przed rozwiązaniem. Zdarza się, że jest przyczyną tak zwanej cesarki na żądanie. Bywa, że przybiera taką formę, że nie sposób nad nim zapakować i wtedy określany jest jako paniczny lęk przed porodem. Jak sobie radzić z tymi dojmującymi uczuciami?

Strach przed porodem jest naturalny

Teoretycznie kobiety rodzą dzieci od wieków. Dawniej robiły to niejako przy okazji wykonywanych na co dzień prac. Dzisiaj jednak sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana, zmiana stylu życia, późniejsze macierzyństwo oraz wiele zagrożeń, na jakie jest narażona kobieta i dziecko, sprawiają, że pojawia się strach przed czymś zupełnie naturalnym.

Typowe są lęki o zdrowie maleństwa, o techniczne aspekty przeciskania się bądź co bądź dużego noworodka przez wąski kanał rodny, o to, jak poród wpłynie na nasz wygląd i samopoczucie, czy będziemy fizycznie w stanie wydać dziecko na świat, czy nie pojawią się niespodziewane komplikacje.

strach przed porodem

Niestety nauka nie jest łaskawa. I strach przed porodem, niemiły sam w sobie, jest również niekorzystny, bo wydłuża czas przychodzenia dziecka na świat.

Przeprowadzono badania w Norwegii przy udziale 2206 kobiet w ciąży (ponad połowa z pierwszym dzieckiem, średnia wieku 30 lat). Naukowcy zbadali poziom strachu, który odczuwały przyszłe mamy w 32 tygodniu ciąży. Okazało się, że od 5 do 20% uskarżało się na wzmożony niepokój i właśnie te kobiety rodziły średnio o 1 godzinę i 32 minut dłużej od tych pań, które ufały, że będzie dobrze i nie obawiały się porodu. Niestety to nie wszystko, obawa przed porodem zwiększa aż dwukrotnie ryzyko użycia podczas narodzin dziecka kleszczy, próżni, czy też indukcji porodu.

Strach przed porodem:

  • może zatrzymać akcję porodową,
  • może sprawić, że skurcze będą boleśniejsze,
  • wydłuża czas akcji porodowej.

W ten sposób udało się potwierdzić związek między strachem przed porodem a dłuższym rodzeniem, co jednocześnie zwiększa prawdopodobieństwo komplikacji okołoporodowych. Mając to na uwadze, dobrze uzmysłowić sobie, jak wielka jest potrzeba opanowania strachu przed porodem, akceptacja emocji, a jednocześnie wyciszenia ich i zrelaksowania się przed przyjściem dziecka na świat.

Jak sobie poradzić ze strachem przed porodem?

Zanim udasz się do szpitala rodzić dziecko, dobrze się przygotuj do tego dnia. Twoim orężem będzie wiedza – zaczerpnięta z książek, z rozmów z lekarzem ginekologiem, położną. Nie słuchaj krwawych opowieści koleżanek, czerp informacje z dobrych źródeł. Jeśli obawiasz się bólu, poznaj sposoby, jak sobie z nim radzić.

Pamiętaj o tym, że jeśli ból okaże się zbyt duży, zawsze możesz poprosić o znieczulenie, ta myśl ta powinna być dla Ciebie pocieszająca.

Spójrz na dyskomfort, który będzie Ci towarzyszył inaczej, nie jak na przeszkodę, ale naturalną reakcję organizmu, która jest konieczna, dla wydania dziecka na świat. Ból w trakcie porodu jest niezbędny do urodzenia maleństwa, dlatego w gruncie rzeczy jest Twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem.

Jeśli obawiasz się interwencji medycznych oraz zakończenia porodu na sali operacyjnej, gdzie zostanie wykonane cięcie cesarskie, porozmawiaj o swoich obawach z lekarzem. Zapytaj, co możesz zrobić, by zmniejszyć ryzyko wystąpienia komplikacji.

Na koniec – nie karć się za strach, nie obwiniaj się, że się denerwujesz. Daj sobie prawo do odczuwania lęku. Uświadamiając sobie, co się z Tobą dzieje, odnajdując źródła strachu, masz większą szansę nad zapanowaniem nad dojmującym uczuciem i kontrolowaniem go w taki sposób, by nie przejął nad Tobą kontroli.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Kasia Kasia

    Bardzo bałam się porodu Pomogła mi joga i rozmowa z mądrymi ludźmi

  2. ania ania

    a ja chyba byłam nieświadoma tego co się dzieje bo w sumie sie nie balam
    poszlam na zywiol
    teraz wiem ze bylam troche naiwna, ale w sumie dobrze mi to wyszlo

  3. Mar Tusia Mar Tusia

    moja mama i najbliższe znajome miały cesarki, więc dużo nie naopowiadały:) Strach przyszedł sam chyba 2 miesiące przed…obudziłam się w nocy i stwierdziłam że nie rodze i koniec!:))

  4. Jolanta Jolanta

    ja sie boje zachodzic w ciaze, a co dopiero mowic o porodzie… Emotikon grin

  5. Anna Anna

    Bałam sie, im bliżej tym bardziej, a komentarze w stylu: „nie panikuj, kiedys kobiety rodziły w polu”, „histeryzujesz, po tygodniu nie bedziesz pamietać, ze rodziłas” itp były wprost dobijające. Porod był koszmarny dla dziecka i dla mnie, wiec przed 2gim dmucham na zimne i staram sie nic nie zostawiać przypadkowi Emotikon smile pewnie nie raz usłysze komentarz, ze jestem panikara i mam fanaberie, ale jestem zdecydowanie spokojniejsza Emotikon smile

  6. Katarzyna Katarzyna

    Bałam się. Ale jak odeszły wody, śmiałam się i cieszyłam, że to już Emotikon wink

  7. Gośka Gośka

    ja się na słuchałam trzy miesiące w szpitalu z nogami do góry urodziłam 3 tygodnie przed terminem w dwie h do przeżycia wszystko :)

  8. Luiza Luiza

    Ja to nawet nie chce o tym rozmawiać. na szczescie po 33h patałachy zrobili mi cc, ale tu nie moge narzekac bo wszystko tip top. z cc jestem bardzo zadowolona.

  9. Karolina Karolina

    Przez całą ciążę się nie bałam. Wyszłam z założenia, że skoro zaszlam w ciążę to muszę urodzić i strach tu nie sprawi że dziecko wyjdzie w jakikolwiek inny sposób niż poród Emotikon wink

  10. Paulina Paulina

    Za pierwszym razem nie balam sie, wrecz nie moglam doczekac. Za drugim….balam sie strasznie…. Ale juz w 9 miesiacu mialam dosc i czekalam az sie w koncu zacznie…. I na szczescie juz po :)
    Nie opowiadam nikomu kto nie chce sluchac tego co przezylam. A tym bardziej kolezankom w ciazy… Nie ma co straszyc, trzeba przezyc :)

  11. Anetta Anetta

    Ja wiedziałam ,że będzie cc i niesłychanie bałam się znieczulenia do kręgosłupa.Gdybym miała możliwość wyboru zaryzykowałabym poród naturalny-na stole operacyjnym miałam już rozwarcie na 4 palce -nic nie czułam

  12. Karina Karina

    Jakoś bardziej bałam się tego że później sobie nie poradze. Nigdy nie lubiłam dzieci, jako mała dziewczyna wolałam się bawić autkami a potem grać z chłopakami. Myślałam że nie umiem. Instynkt jednak zrobił swoje. A do porodu trzeba podejść na luzie grunt to nie bać się bólu i nie stresować się. Strach i stres potęgują tylko ból. A zresztą ja tam nie pamiętam żeby coś prócz pleców (które bolą mnie zawsze) mnie bolało. To są takie emocje i wysiłek że ból odchodzi na dalszy plan.

  13. Kasia Kasia

    Najgorzej to słuchać opowiadań innych … ja nie słuchałam … co przeżyłam to przeżyłam ale przeżyłam ;)) he he … ale jak zobaczyłam synusia to zapomniałam o wszystkim …. wiec najważniejsze to nie pozwolić aby ktoś was straszył, bo każdy ma inną granice wytrzymałości i bólu …. ;))) choć też miałam chwile zwątpienia i chciałam cc Emotikon wink po 3 dniach mi przeszło i zdecydowałam robić normalnie .. syn ważył 4.150 …

  14. Katarzyna Katarzyna

    w sumie faktycznie najlepiej jest jak już to się dzieje….wiesz, że musisz przetrwać i po krzyku Emotikon smile No i najpiękniejsze uczucie jak już jest po wszystkim, leżysz i czekasz na kolejny skurcz a tam nic Emotikon smile

  15. Patrycja Patrycja

    Nie bałam sie, byłam nastawiona pozytywnie…. Przeszłam koszmar, przez zaniedbane, lekceważenie lekarki prowadzącej priv, 20 h bólu, strasznego cierpienia, bez znieczulenia, porod na dolarganie, oxytoxyniw gazie wziewnym, zakończony zakazanym chwytem Kirstellera. Niego wiecej takiego cierpienia, trauma dokonać zycia. Jezeli bede miała 2dziecko to zapłacę każde pieniądze za CC.

  16. Aneta Agnieszka Aneta Agnieszka

    Ja zawsze wiedziałam swoje. Nie dam sie pokonać bólowi jaki towarzyszy przy porodzie i tez tak było :) dwa piekne i pełne uśmiechu (rechotania) porody Emotikon :) Bez znieczulenia, a tylko gaz rozwesalajacy :)

  17. Anna Anna

    Tutaj nie ma czego się bać… Urodziłam naturalnie i jestem z tego dumna. Bez żadnego znieczulenia. CC nigdy w życiu bym nie chciała. Poród siłami natury jest cudem!

  18. Marlena Marlena

    To chyba nic dziwnego że przed porodem rozmawia się o wszystkich obawach i przypadkach. To po prostu strach. Ja urodziłam miesiąc temu 5 maluszka i poród był straszny 29h ,zaniki tętna, zielone wody, Barki a już po okazało się że jeszcze mamy konflikt grup głównych.Dla mnie ból jest nie do opisania,straszny o do tego bóle krzyżowe ale to tak naprawdę da się przeżyć ale chyba dla mnie gorszy jest strach czy maluszek będzie żywy,zdrowy i czy nic mu się nie stanie w trakcie porodu. Chyba nie ma nic gorszego od strachu gdy tętno spada a poród trwa za długo a do tego pseudo lekarze nawet się nie zainteresują co się dzieje.Dopiero jak wody okazały się zielone to zrobiło się pełno na sali! Potem synuś zaklinował się barkami i to strach sięgnął Zenitu ,o bólu nawet nie pomyślałam. Chciałam aby mój synuś przeżył. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i mogę cieszyć się moim najpiękniejszym cudem świata

  19. lunidia lunidia

    Urodzilam 3 dzieci,teraz czekam na czwarte,zwesniej sie nie balam,a teraz jak tylko pomysle o tym co mnie czeka to umieram ze strachu.Po pierwsze opryskliwe komentarze ze strony personelu,masakra,po drugie znieczulenie,dobe sobie,oststnio wypadlo mi z kregoslupa i wszystko czulam,dodatkowo jeszcze lekarz mi dogryzal ze jak to ja czuje cokolwiek jak mam znieczulenie,malo tego mojemu synowi przy porodzie zablokowali kregi szyjne,maly przez pol roku mial rehabilitacje,a do tego te cholerne szwy po porodzie,tego najbardziej sie boje.SZWY!!!

Zobacz również