Nasza droga odstawienia od piersi była dość skomplikowana.
Gdy syn skończył pół roku, zaczęły się docinki i uwagi ze strony rodziny, aby już skończyć z karmieniem piersią. Początkowo uległam i zaczęłam podawać synowi butelkę, jednak kosztowało mnie to wiele wysiłku, syn nie akceptował ani butelki ani innego mleka. Skończyło się na tym, że syn nadal był karmiony piersią co dawało mnie i jemu ogromną satysfakcję.
Po ukończeniu roku syn ssał pierś tylko wieczorem i czasem w nocy. Bardzo bałam się odstawiania od piersi, bo mały zazwyczaj przy niej zasypiał, więc co będzie, gdy obudzi się z płaczem w nocy, a ja nie będę mogła uspokoić go piersią? Wybrałam przespane noce.
Gdy syn miał prawie półtora roku, na dworze robiło się ciepło, a mnie nagle zaczęło przeszkadzać karmienie piersią, syn natomiast od jakiegoś już czasu przed popołudniową drzemką wypijał kubeczek mleka krowiego, które pił z ochotą. Postanowiłam, że spróbuję, syn już mógł się obejść bez piersi.
Początkowo szło opornie, niby wieczorami wypijał kubeczek krowiego mleka i prawie nie domagał się piersi, ale budził się nocą i potrzebował naturalnego karmienia.
Nasłuchałam się wiele „dobrych” rad, by wysmarować pierś cytryną, albo wyśmiewać syna, gdy domaga się piersi. Jednak te metody mnie nie przekonywały.
Kuzynka opowiedziała mi jak jej podstępem udało się odstawić dziecko od piersi, postanowiłam, że wypróbuję jej sposób.
Pomalowałam sobie pierś czerwonym mazakiem i pokazałam synowi mówiąc:” boli mamę cycuś, jest chory”. Od tamtej pory syn pokazywał na moją pierś mówiąc „ała”, czasem zaglądał mi pod bluzkę ale już nie domagał się swojego „cycy”.
W nocy budził się nadal, ale wołał „pić”, robiłam wtedy w kubeczku wodę i podawałam synowi. Pamiętam majowy weekend, wybraliśmy się do znajomych, było dużo wrażeń, Wojtuś od dwóch tygodni był bez piersi, wieczorem było dość głośno, gwar miejskich ulic, nowe miejsce do spania sprawiło, że nie mógł zasnąć. Widziałam, że się męczy, wyjęłam pierś, by podać synowi, a on zaczął mnie odpychać i mówić ” nie ce”. Początkowo zrobiło mi się przykro, że już nie jest moim maleństwem przyklejonym do piersi, ale potem pomyślałam, jakie to było nierozsądne z mojej strony, że o mały włos a podałabym dziecku pierś i zepsuła to, co udało się nam osiągnąć. Na szczęście moje dziecko wykazało się większą rozwagą.
Temat podawania piersi został zakończony, nigdy więcej nie podałam synowi piersi a on się jej nie domagał, ale za to częściej się przytulaliśmy. Teraz z upływem czasu wiem, że decyzja odstawienia dziecka od piersi musi być przemyślana i konsekwentna, trzeba wybrać też odpowiedni moment, aby żadna ze stron nie ucierpiała, ważna jest nasza decyzja a nie otoczenia do tego wiele miłości i wszystko się uda:)
Jak odstawić dziecko od piersi?
Ratunek dla piersi karmiącej mamy
Pielęgnacja piersi a laktacja
ja tez nie mialam problemu z odstawieniem corka sama zrezygnowala z piersi(chociaz nie bylam w ciazy;))) mysle ze dziecko jest na tyle madre ze decyduj za nas a ten czas sam przyjdzie i nie bedzie problemow;)
Nie wyobrażam sobie karmić do 2-3 lat, aż dziecko samo by odrzuciło pierś…Odstawianie u nas było koniecznością, na szczęście obyło się umiarkowanie trudno…
No u nas było podobnie…Czułam, że już najwyższy czas :)
drogie mamy ja z tym problemem była sama męża częściej nie było jak był a chciałam naszą córkę odstawić ale zawodziły wszystkie polecane sposoby smarowanie piersi musztardą itd….aż się rozchorowałam a łagodne środki nie pomagały i musiałam wziąć antybiotyk i choć było ciężko to dałam rade bo miałam bardzo silną motywacje i moje drogie panie to najlepsza rada ps. karmiłam 2lata i dwa miesiące. mama milenki
Po co w tym temacie wypowiadają sie te mamy, które nie mają problemu z odstawieniem od piersi??? Mamy, ktore maja jak trudny monent przestawienia dzidziusia na butelkę potrzebują rad i wsparcia i zrozumienia. A komentarze typu ja bez problemu…. sa tu bez sensu@