Odmrożenia u dziecka

Gdy na zewnątrz temperatura spada poniżej minus dziesięciu stopni, łatwo o gwałtowne ochłodzenie ciała i odmrożenia. Te mogą pojawić się niespodziewanie, niemal natychmiast, także przy plusowych temperaturach, ale przy wietrznej i wilgotnej aurze.

Dziecko nie musi się skarżyć na zimno, wystarczy dłuższa zabawa na mrozie i niedostateczna ochrona skóry, by delikatny naskórek został uszkodzony. Co wtedy?

Odmrożenia u dziecka

Dzieci są szczególnie podatne na odmrożenia. W mroźne dni należy chronić u nich zwłaszcza palce u stóp, dłonie, uszy, nos oraz policzki. Gdy spada temperatura, odpływa krew, zwiększa się ryzyko gwałtownego wychłodzenia. Odmrożona część ciała robi się bardzo zimna i zmienia kolor na żółtoszary lub biały.

Odmrożenia to nic innego jak uszkodzenia skóry, które powstają przy niskiej temperaturze i dużej wilgotności powietrza. Zmiany zazwyczaj mają niejednorodną powierzchnię i są dla dziecka bolesne, pieką lub swędzą.

Postępowanie przy odmrożeniu

Frozen. Chilled female face covered in snow iceGdy zauważymy objawy odmrożenia, należy stopniowo ogrzać schłodzone miejsca. Jednak trzeba robić to również ostrożnie. Nie wolno kłaść dłoni czy stóp dziecka na kaloryfer, wkładać dłoni do gorącej wody, bo można tylko jeszcze bardziej podrażnić naruszoną strukturę skóry.

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest zanurzenie schłodzonych części ciała w ciepłej wodzie (25-30 stopni, po chwili można podnieść nieznacznie tę temperaturę, do 35-40 stopni). Do miejsc, których nie można zanurzyć (na przykład uszy), warto przyłożyć kompres (ale nie dociskać i nie pocierać!). Dobrze potrzymać go przez około pół godziny/godzinę do czasu aż skóra się zaróżowi.

Warto podać dziecku do picia ciepły (ale nie gorący!) napój.

Skóra po odmrożeniu

Po ociepleniu odmrożona skóra robi się czerwona, lekko opuchnięta, mogą pojawić się na jej powierzchni pęcherze.

Po kilku dniach może się łuszczyć a zmiany nabrać koloru niebieskiego lub fioletowego.

Jeśli odmrożenie jest niewielkie, skóra jest czerwona, szorstka, łuszczy się, można poradzić sobie z nim samodzielnie: ostrożnie rozgrzewając skórę i natłuszczając ją: najlepiej kremem nawilżającym z panthenolem, lanoliną lub aloesem. Z młodszym dzieckiem lepiej udać się do lekarza.

Jeśli zmiany są duże, pojawiły się pęcherze, skóra jest biała lub żółtawa, należy niezwłocznie udać się do lekarza lub wezwać pomoc. Pęcherzy nie należy przekłuwać.

Nagła pomoc

Przy długim przebywaniu na mrozie temperatura dziecka może spaść znacznie poniżej normy i maluszek może stracić przytomność. Tak groźny stan, nazywany hipotermią wymaga natychmiastowej pomocy lekarza.

W trakcie oczekiwania na przyjazd karetki warto udać się do ciepłego miejsca, zdjąć dziecku mokre ubranie, otulić maluszka kocem,włączyć ogrzewanie (np. w samochodzie). Dobrze w trosce o zdrowie, wykorzystać każdą chwilę do podniesienia temperatury ciała dziecka. Jeśli mamy możliwość i jesteśmy w stanie prowadzić, możemy samodzielnie otulone w koce dziecko zawieść do szpitala.

Jak zapobiegać odmrożeniom?

Najprościej: po prostu ciepło się ubierać. Jednak teoria może być trudna w stosowaniu w praktyce.

Na pewno warto dbać o to, by malec miał założony szalik, czapkę i ciepłe rękawice (najlepiej wodoodporne, gdy bawicie się śniegiem). Jeśli dziecko protestuje przeciwko jakiekolwiek z tych części garderoby, warto spróbować go przekonać i nie dawać wiary, że malcowi jest ciepło i może biegać bez rękawic, gdy temperatura spada poniżej – 10 stopni. Jeśli dziecko nie jest zmarźlakiem, dobrze kupić mu lżejsze rękawiczki czy szalik, ale nie warto rezygnować z nich w pełni. Poza tym ubierajmy dzieci na cebulkę.

Bardzo ważny jest wybór dobrych butów. Na zimę najlepiej wybrać obuwie o większym rozmiarze, co pozwoli na założenie grubszych skarpet i umożliwi maluchowi poruszanie palcami w butach. Obuwie na zimę dla dziecka powinno dobrze izolować od zimna. Podstawa to grubsza podeszwa.

Przed wyjściem na zewnątrz (około 15-20 minut wcześniej) należy posmarować twarz dziecka dobrym kremem na mróz (bez wody w składzie). Na spacerze zwracajmy uwagę na oznaki, że dziecku jest zimno (czerwone policzki, czerwony nos, a potem sine usta). Zadbajmy, by malec był w ruchu. Dobrym pomysłem jest zabranie ciepłego napoju w termosie.

Buzi nie przysłaniamy szalikiem. Dziecko, które oddycha, może doznać na skutek skraplającej się pary mikrourazów. Delikatna skóra w ten sposób może zostać podrażniona.

Należy również wyrobić w dziecku nawyk, by przy mroźnej pogodzie ruszać się, co pozwala się ogrzać i zapobiega wychłodzeniu organizmu.

Niektórzy lekarze sugerują, że dzieci poniżej roku nie powinny przebywać na mrozie poniżej -10 stopni. Nie wszyscy rodzice są tego samego zdania.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. marciadela marciadela

    k. Wlasnie po wczorajszym spacerze moj polroczny synek ma policzki jak swiety mikolaj. Myslalam, ze przez noc zbledna, ale nie. Podobno na mroz trzeba uzywac kremu bez wody w skladzie. Czy sa wogole takie kremy? Ja nie znalazlam. Nawet kremy na zime maja wode w skladzie na pierwszym miejscu. Zglupialam w koncu i kupilam polecany przez wiele mam sopelek z flosleku. Zobaczymy. A tymczasem co mozna zrobic zeby buzia wrocila do normy?

    • MartaMarta MartaMarta

      Krem Nivea Baby na każdą pogodę nie ma w składzie wody. Jest skuteczny – nawet moja mama go stosuje, kiedy spędza dużo czasu na mrozie. Ja za nim nie przepadam, bo ciężko się go rozprowadza, a dzieci wiadomo – nie każde lubi być „smarowane”. W tym roku kupiłam BabyDream w Rossmmanie, fajnie się rozprowadza, ale mniej skuteczny… Ale ja, jak jest temp niższa niż -6 st.C, a do tego silny wiatr, nie zabieram swojej 7 mies. córeczki na dwór. Natomiast dla starszego dziecka jest wystarczający. Za rok kupię Nivea :) A o Sopelku nie wiedziałam, muszę o nim poczytać…

  2. Kalang Kalang

    Bardzo fajne rady ale mysle ze idzie poprostu zima mroz snieg tak jak powinno byc. Tylko szkoda ze tak pozno.