Jak obudzić w dziecku wyobraźnię?

Wyobraźnia to potężna moc, która pozwala nam być kreatywnym i sięgać po to, co nieosiągalne. Dzieci mają bardzo bujną wyobraźnię, ale niekiedy trzeba je nakierować na właściwe tory, aby potrafiły z niej korzystać.

482792_10151463126121112_1904471232_nW dorosłym świecie często twardo stąpamy po ziemi. Nie ma czasu na bajki i marzenia. Jest za to pośpiech, obowiązki w pracy i w domu, a także duża dawka zmartwień i obaw, co będzie… Wbrew wszystkiemu, co możemy sobie myśleć, dzieci widzą jak się zachowujemy w ciągu dnia. Czują nasze zdenerwowanie i strach. Zamiast marzyć, tworzyć swój bajeczny i po prostu dziecinny świat – zaczynają patrzeć na niego naszymi oczami. Widzą gonitwę za pieniądzem i przejmują się naszymi problemami, choć niekiedy same nie zdają sobie z tego sprawy.

Podarujmy więc naszym dzieciom odrobinę fantazji. Nie traktujmy wszystkiego bardzo serio i nie sprowadzajmy na ziemię, gdy wierzą w dobre wróżki, Świętego Mikołaja lub smoki. Nauczmy je korzystać z magii wyobraźni. Być może, nam również uda się po nią sięgnąć i odetchnąć na chwilę zupełnie inną bajką.

Bajki inne niż wszystkie

Wyobraźnia nie ma granic, nie ma reguł, nie jest dobra, ani zła. Wyobraźnia zależy tylko od nas i daje wielkie pole do popisu. Usiądźmy z dzieckiem w wygodnym miejscu – może to być łóżko, kanapa, dywan – i pobawmy się w opowiadanie bajek. Niech każde z was, po kolei, wymyśla jedno zdanie do wspólnej historii. Może zacząć rodzic słowami „Dawno, dawno temu żyła sobie dziewczynka…”, a kolejne zdanie wymyśla dziecko, i tak na zmianę. Im więcej osób bierze w zabawie, tym lepiej, tym zabawniej, tym więcej radości i szansy, że z prostej historii wyjdzie coś ciekawego i niezwykłego.

Innym razem wymyśloną bajkę można narysować. Wystarczy usiąść przy stoliku, wziąć kartki i coś do rysowania – mogą być kredki, flamastry lub farby. Cokolwiek zechcemy, aby stworzyć bajkowy świat. Po kolei każdy może dodawać coś do wymyślonej historii – domek księżniczki, rzeczkę, kolorowe płatki… opowiadamy i rysujemy. Na koniec możemy podziwiać naszą magiczną bajkę, która została przelana na papier – niezwykła pamiątka i wspaniała zabawa.

Nocne życie zabawek

Zabawki, które w ciągu dnia nie przejawiają żadnych oznak życiowych, w ciągu nocy mogą robić dziwne rzeczy. Jednego dnia wstając, spotykamy je w wannie – brały kąpiel? Innym razem widzimy w kuchni rozłożone naczynia i rozbite jajko na blacie – chciały zrobić jajecznicę? A kiedy w mroźny dzień nie chce nam się wstać i leniwie otwieramy oczy, nagle dociera do nas przytłumiona muzyka. Podnosimy się, wchodzimy do salonu, a tam… zabawki tańczyły w nocy? Lalki ustawione jak do tańca razem z misiem i kosmitą, piesek stoi na głowie, a roboty robią szpagat. Tu chyba dzieją się jakieś czary…

Wszystko to nie wymaga od nas – rodziców – wiele pracy. Wystarczy kilka minut, aby świat dziecka nabrał barw, a ono samo uśmiechnęło się od ucha do ucha. Dzięki „Nocnemu życiu zabawek” i opowiadaniem niesamowitych historyjek, dzieci mogą znaleźć w codzienności odrobinę magii.

To samo zyskują, gdy co wieczór czytamy im książki. Nie otrzymują gotowego obrazu, jak w przypadku bajek w telewizji – świat ulubionego bohatera muszą same „narysować” w swojej głowie.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Iwona, ukończyłam psychologię społeczną na SWPS. Mam dwójkę wspaniałych urwisów, które przyszły na świat tego samego dnia z różnicą 4 minutową. Świat wówczas wywrócił się do góry nogami. Opieka nad bliźniakami wymaga zorganizowania i cierpliwości w skali maksymalnej. Jedno jest jednak pewne – nie ma czasu na nudę. Od kilku lat zajmuję się pisaniem i jest to moje okno na świat, które dla was szeroko otwieram w sosrodzice.pl.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Agnieszka Agnieszka

    k: Miło wspominam zabawę z dzieciństwa-w wakacje z moimi kuzynkami kopałyśmy w ogródku dziurę w ziemi,z przekonaniem,że tam jest kraina mlekiem i miodem płynąca :D Za to moi rodzice chyba nie byli zachwyceni dziurą w trawniku :D Dzieci zawsze znajdą sposób na rozwój swoich fantazji. A zabawy z ożywającymi nocą zabawkami bym nie aranżowała, bo trochę mi się to kojarzy z horrorami.Mam na myśli rudą laleczkę Chucky z obłędem w oczach ;)

  2. kasia szybowska kasia szybowska

    k. to był jeden z powodów, że zostałam z K w domu te trzy lata – żeby nie widziała rodziców w przelocie, żebyśmy mogły czytać bajki i tworzyć nasz magiczny świat. W rzeczy samej trzylatek ma nieograniczoną wyobraźnię – dziś jest wróżką, jutro żółwiem…. a i oczywiście ma swoją przyjaciółkę – tancerkę. Bezcenny czas magii i powrotu do dzieciństwa… rozsiewania brokatowej mocy po całym mieszkaniu… bieganie ze skrzydłami motyla (obie ;))…. słuchanie jak K „czyta” mi bajki i jak opowiada dlaczego pada śnieg…. warto było poświęcić ten czas aby przypomnieć sobie, że gdzieś w głębi chyba dalej wierzę w magię <3

  3. Zgorcia Zgorcia

    k: Wraz z mężem zafundowaliśmy odrobinę magii naszej córeczce będąc nad morzem. Bawiąc się piaskiem na plaży, zakopałam muszlę kupioną wcześniej na straganie. Taką dużą szumiącą muszlę, jakiej normalnie nie znajduje się na polskim piasku. Mała tego oczywiście nie widziała, i chwilę później aż oniemiała znajdując takie cudo. Opowiedzieliśmy jej, że morze wyrzuciło taki skarb. Kiedy indziej z kolei, również nad morzem schowaliśmy jej pierścionek z bursztynkiem, a córci, gdy go znalazła, powiedzieliśmy, że to skarb z morza który tu na nią czekał. to nasza odrobina magii w życiu codziennym
    Można również opowiadać dziecku o tym, że jak się kończy ser z dziurami, to udajesz się do myszek po kolejny zapas.
    Wręczając niespodziankę, pokombinujmy trochę by wyglądało to na magiczną sztuczkę, że niby to magia zgromadzona z dobrych uczynków dziecka…
    Sporo by wyliczać, a jest to dobra zabawa zarówno dla rodziców jak i dziecka.
    Pozdrawiam kreatywnych rodziców oraz autorkę artykułu.

  4. Ania Ania

    W wymyślanie bajek bawiłam się kiedyś z młodszym rodzeństwem! Pamiętam, że lubili to bardziej niż te bajki co czytał Tata. To było wspaniałe! Jest tylko jeden minus, taka bajka jest nie do powtórzenia ;)

  5. mariposa mariposa

    Ja uważam, ze książki bardzo rozwijają. Ja czytam córce przed snem, dzięki temu stało ie to rytuałem i nie mam problemu z nocnym markiem, który nie wie kiedy ma iść spać. Książki pożyczam z biblioteki, kupuje w antykwariatach a ostatnio znalazłam fajną księgarnie internetową z programem lojalnościowym