5.10.15 to znana wśród rodziców marka. Dostępna niemal w każdym większym supermarkecie, wyświetlająca swoje aktualności ogromnej grupie osób na profilu FB oraz przed monitorami sklepu internetowego.
Obserwując przez ostatnie tygodnie profil marki na FB, wielokrotnie otrzymywałam informacje o promocjach. I to jakich! Nawet 75%! Robi wrażenie, prawda? Fajnie tak kupić coś za parę złotych… „A to kąsek” myślałam i klikałam, spędzając czas na przeglądaniu strony, na której dumnie wyświetlane są produkty, których…nie ma. A nawet jeśli są, to nie przecenione o 75%, ale w dużo wyższych cenach…
Chociaż w sumie tych również nie ma. Co ja piszę? Ano sami zobaczcie.
Moje spostrzeżenia nie były odosobnione. Na profilu marki co chwilę pojawiają się wpisy niezadowolonych klientów, którzy nie mogą zamówić towarów, które teoretycznie są w sklepie, wyświetlają się na samej górze, ale po kliknięciu w obrazek okazuje się, że są niedostępne.
Poza tym podobne opinie pojawiają się nie raz, nie dwa na profilu marki, ale wielokrotnie. Właściciel 5.10.15 niewiele zdaje sobie z tego robić. Szopka trwa.
Na profilu pojawia się dość ciekawa moda „dodawania” towarów w promocyjnej cenie. Inaczej wyprzedaż rzędu 75% „rozbijana” jest na etapy, co sprawia wrażenie, że pojedyncze sztuki mocno obniżonych ubrań…tak naprawdę funkcjonują tylko na papierze. W sklepie ich nie ma. Cel jest jeden: żeby ktoś kliknął i kupił…cokolwiek.
W konkurencyjnych sklepach zazwyczaj zmieniają się kwoty obniżek: na początku oferowana jest nam obniżka 30%, potem 40%, 50%, itd. To wydaje się ma sens. Wraz ze zwiększającą się kwotą obniżki, zmniejsza się ilość towaru. 5.10.15 działa inaczej.

Blumore.pl – sklep z odzieżą wizytową dla dzieci
Kiedy można zrobić test ciążowy
Jak wprowadzać gluten
Cesarskie cięcie
Nie karmię piersią. Dręczę się.
„Dobry ojciec” + wyniki konkursu
Jak nieświadomi rodzice psują odporność dziecka? 10 rzeczy, które szkodzą zdrowiu
Dzieci na weselu – tak czy nie?
Niestety, znam ten problem. Już tam nie robię zakupów! Szkoda czasu…No chyba, że stacjonarnie.
Dobrze, że o tym piszecie. Warto to tępić. W smyku są mega przeceny, a takich problemów nigdy nie miałam, a zamawiam sporo.
O rzesz…też czuję się nabita w butelkę…myślą, że ludzie to debile.
Również odpuściłam zakupy w 5 10 15. Zdarzało się że rzeczy były uszkodzone, np. niedopinająca się napa… na towar czekałam zawsze dość długo a przeglądanie oferty która w efekcie jest nieaktualna faktycznie frustruje.
Nigdy nie kupowałam ich produktów przez internet, może dlatego, że mam spory wybór sklepów w okolicy. Zawsze lubiłam ich produkty z wyprzedaży tym bardziej, że koszt zakupu kurtki zimowej oscylował w granicach 15 zł.
Ale to o czym piszecie to skandal.
A co na to UOKiK?
k. Firma jest na tyle uprzejma, że nie wysyła towaru jeśli nie ma wszystkich rzeczy zakupionych. Kilka razy zamawiałam w C&A i przysyłali 1 czy 2 rzeczy zamiast zamówionych 10, a o wysyłce i tym co jest w paczce informowali, kiedy już ją wysłali. Jedna bluzeczka plus koszt przesyłki równa się brak promocji.
Po tych przygodach nauczyłam się nie płacić za zakupy przelewem. Wybieram przesyłkę pobraniową i w razie dużych braków, zwyczajnie jej nie przyjmuję.
Podobne problemy miał też empik, przed świętami zrobiłam spore zamówienie (wiadomo, prezenty mikołajowe) i dopiero po 3 dniach dowiedziałam się, że części książek nie ma i paczki nie wysyłają.
k Kupowałam parę razy i zawsze wszystko było w porządku. Na wyprzedażach też….Teraz weszłam, zobaczyłam że po prostu nie ma naszych rozmiarów w artykułach przecenionych… Mówi się trudno. Nie wiem, po co się wściekać, że czegoś nie ma. Ale z racji tego, iż słyszałam o braku produktów w zamówieniach, zawsze zamawiałam płatność przy odbiorze, żeby w razie czego odmówić przyjęcia przesyłki, gdyby się okazało, że nie ma w niej wszystkich zamówionych rzeczy.
Nie zauwazylam, zeby ktos sie wsciekal…raczej informowal.
Poza tym nie wszedzie mozna kupowac za pobraniem,…:(
Ja kupiłam kombinezon dla malucha na zimę. Dostałam zniżkę 20% i towar był w dwa dniu u mnie. Ale kupowałam przed świętami, nie wiem jak teraz :)
prawda to! fatalna oferta, z wyprzedażami jest tak zawsze. dostaję wiadomość o wyprzedaży, dosłownie kilkanaście minut później wchodzę i już nic nie ma… a za kilka godzin (!!!) kolejny e-mail i ta sama sytuacja. jaki sens ma taki „pusty” ruch? jaki sens ma wyprzedaż na raty? to zdecydowanie zniechęca. co do jakości ubranek to nie mam zastrzeżeń, ale rozmiarówka trochę zaniżona.
dobrze, że o tym informujecie. Też nieraz się zastanawiałam o co im chodzi z tymi wyprzedażami…bez sensu tracić czas na takie sklepy. jk mają za mało ludzi niech sie nie biorą za wyprzedaże
k. To prawda, również nacięłam się na ichciejsze promocje. To, co wybierałam, faktycznie nie było dostępne.
„k” niesmaczny chwyt reklamowy;( czesto przegladam ich strony ale jeszcze nigdy nie pokusilam sie o zakup rzeczy, tym bardziej iz nie widze ich w realu;) jakos jestem sceptycznie nastawiona na takie zakupy, a teraz okazuje sie ze mialam racje;) ale az takie „kwiatki” z rodzicow sobie robic?-oj nieladnie!
Ja ostatnio zakupiłam kombinezon i piżamkę. Wszystko doszło w ciągu 3 dni kurierem. Może mieli dobry dzień :)
hmm, tak czytam i czytam.. Sama jestem niezłym hejterem i mam dla Ciebie jedną radę :) zanim się wkręcisz na górne receptory zdenerwowania :) POLICZ DO DZIESIĘCIU :) to pomaga :)
W czasie gorących wyprzedaży i przecen dobry towar rozchodzi się jak świeże bułeczki. Kto pierwszy – ten lepszy. Życzę powodzenia przy kolejnych łowach :)
Mam porównanie…i akurat 5.10.15 nie polecam :) W porównaniu do innych sklepów dla dzieci wypada bardzo słabo. To co oni wyrabiaja to zasługuje jedynie na wielką naganę, powinni się tym zająć…ale pewnie nie mają czym przyciągnąć, to w ten sposób zagrywają. wspomniany już tutaj smyk tak nie robi.
Mnie też tak olali. A komentarze, że tak się wszytsko wyprzedaje to bujdy…niektore bluzki „wiszą” na stronie od tygodni, niby dostepne, a ciagle ich nie ma. żenada
Chciałam kupić ubranka w rozmiarze niemowlęcym ale w całej ofercie wyprzedażowej jest tylko rozmiar 56.A rozmiary niemowlęce powinny być co najmniej do 86 a w niektórych sklepach są i większe.Więc oczywiście straciłam chyba z pół godz.na bezsensowne klikanie a nie mogłam zamówić NIC.już tam na pewno nie zajrzę.
I tak największa frajda to zakupy na żywo ale i tu zdarzył mi się absurd-w Smyku mają zwyczaj przyczepiania klipsów antykradzieżowych do czapeczek. Chciałam malcowi przymierzyć czapkę na zimę, a nie mogłam.Czy naprawdę jest aż taka wysoka przestępczość i ochroniarz obserwujący i tak każdy nasz ruch nie wystarczy? Paranoja…..
Obsługa jak obsługa, ale jak mam już wejść do tego sklepu i patrzeć na wymyślne ceny za mało atrakcyjne ubranka i rzeczy to przepraszam, ale nie rozumiem tych, którzy właśnie decydują się na zakupy w tych sklepach.
Ja tam jestem bardzo zadowolona z zakupów zarówno online jak i stacjonarnie. Nigdy żadnego problemu, ciuszki super ;)
Ja tam jestem bardzo zadowolona z zakupów zarówno online jak i stacjonarnie. Nigdy żadnego problemu, ciuszki super ;) Najgorzej robić zakupy po świętach, najlepiej tuż przed , bo już wtedy dają dużą obniżkę, a wiem co mówię, bo często obserwuję ich stronę.
Odradzam zakupy w tym sklepie internetowy. To oszuści. Zakupiłam dwa stroje kąpielowe dla córki, dostałam po wielu telefonach tylko jeden a za drugi nie otrzymałam zwrotu pieniędzy. Do sklepu nie da się dodzwonić. Czekasz 20 minut i nagle rozłączają się. SKANDAL!