O dziecięcych zabawach, czyli co zrobić, by dzieci bawiły się dłużej

Dorośli często bagatelizują funkcję dziecięcej zabawy. W codziennym życiu bywa, że jej nie doceniają. Każą ją przerywać, gdy trzeba wyjść, nie dając dziecku czasu na zakończenie czynności, jaka je w danym momencie zajmuje.
Kolejny problem? Dorośli zbyt często są przekonani o tym, że wiedzą, jak powinno bawić się ich dziecko. Nie widzą motywacji do nauki tam, gdzie ona się pojawia. Ba, starają się zbyt szybko i zbyt często „poprawiać” dziecięce formy rozrywki, uważając je za głupie lub nieodpowiednie. To dość poważny błąd…Skutek zazwyczaj jest opłakany: dzieci o ubogiej wyobraźni, niepotrafiące się samodzielnie bawić.

457960_18474555A jak jest w wielu przedszkolach?

Spontaniczna zabawa stanowi problem również tutaj. W przedszkolach codzienne dni wypełniają zajęcia, a w „przerwach” w wielu z nich praktykuje się spontaniczne zabawy, które niejako wypełniają „dziury”, same w sobie zostają pozbawione większego znaczenia.

Dziecko zbyt krótko się bawi?

Przeciętny roczniak, nie wspominając o dziecku w wieku przedszkolnym ma wiele zabawek. Jest wręcz nimi zasypywany. A przeciętni rodzice oraz dziadkowie narzekają na to, że ich maluch „nie szanuje” zabawek, że szybko porzuca jedną na rzecz drugiej, że wydaje się ciągle znudzone, że samo nie potrafi się sobą zająć nawet przez chwilę.
Z drugiej strony dorośli zbyt często ingerują w dziecięce zabawy, traktują tę formę czasu jako chwile, które powinno dziecko spędzać w samotności: bez wsparcia kogoś z zewnątrz. Zdarza się też tak, że nie rozumieją sposobu zabawy i karcą dzieci za próby nauki przez zabawę, eksperymentowanie, poznawanie możliwości własnego ciała. Stają w pozycji osób wiedzących lepiej, co w danym momencie jest niezbędne dziecku i tłumią naturalną ciekawość, konsekwencje i zapał do zabawy.
A co na to wszystko eksperci? Psychologowie podkreślają, że do tematu zabawy trzeba podchodzić bardzo ostrożnie. Pamiętając o tym, by nie karcić dziecko za próby poznawania „funkcjonowania” różnych przedmiotów (oczywiście tam, gdzie jest to bezpieczne) oraz by pokazywać, jak można się bawić danym przedmiotem na wiele sposobów.

Dlaczego dziecko się krótko bawi?

Może być wiele przyczyn. Najczęściej problemem jest:

  • kupowanie dziecku pozornie „edukacyjnych zabawek”, które poza kilkoma przyciskami, melodyjkami i światełkami, nie dają innych możliwości na zabawę. Takie zabawki mogą młodsze dziecko drażnić i męczyć, a starsze nudzić.
  • organizowanie dzieciom zbyt skomplikowanych zabaw, trudnych zadań tematycznych, które dla dziecka są zdecydowanie ponad możliwości,
  • motywowanie do zabaw zespołowych na zbyt wczesnych etapach rozwoju, kiedy dzieci nie są jeszcze na to gotowe,
  • prezentowanie dzieciom zabawek, bez pokazywania, jak się nimi bawić i bez przedłużania zabawy.

Zabawa to czas nauki

Rodzice i dorośli powinni do zabawy najmłodszych podchodzić z szacunkiem, zauważając to, co najważniejsze. Mianowicie uświadamiając sobie, że zabawa dzieci to czas intensywnej nauki.

Maluchy podejmując pewną formę spędzania czasu, czynią to z silnych motywacji wewnętrznych. W zabawie nie ma miejsca na przypadkowość, dowolność. Co jeszcze bardziej interesujące maluchy na danym etapie podejmują taką aktywność, która jest im najbardziej potrzebna. Oznacza to, że jeśli dziecko spędza wiele godzin na podskokach, to jest to mu potrzebne do rozwoju aparatu mięśni i zmysłu równowagi, jeśli nieustannie układa puzzle, to dynamicznie rozwija się obszar mózgu odpowiedzialny za łączenie części w całość, itd.

Dzieci potrafią się bawić w tę samą zabawę tygodniami i wielokrotnie. Uważnie je obserwując i wspierając ich zabawę, można zauważyć, że wraz z upływem czasu zabawy są wzbogacane, a czas skupieniu się na nich wydłużany. Dużo jednak w tym zakresie zależy od rodziców, czy opiekunów…

Jak przedłużać czas trwania zabawy?

Najprościej: będąc blisko i wspierając zabawę dziecka. Nie oznacza to, że mamy siedzieć bezczynnie i wpatrywać się w malucha, ale o to, by być blisko i gdy zauważymy, że dana zabawa się kończy, postarać się ją wydłużyć.

Na etapie niemowlaka można przykładowo po zbadaniu przez dziecko pudełka z każdej strony, oblizaniu go i potrząśnięciu, wsypać do środka groch i szczelnie zamknąć, pokazując, jaki dźwięk będzie wydawać zabawka. Można również włożyć do pudełka mniejszy przedmiot, na przykład grzechotkę. Można ponadto wręczyć mniejsze pudełko i pokazać jak jedno wchodzi w drugie. Jeśli pudełko jest papierowe, można je rozłożyć, a nawet podrzeć…

W przypadku starszego dziecka, gdy maluch uczy się układać klocki jeden na drugim i porzuca zabawę, można zajęcie dziecka wydłużyć, pokazując maluchowi, że z klocków można zbudować most, można spróbować zdmuchnąć je i przewrócić, zbudować garaż lub dom i wprowadzić do środka ulubione zabawki. Wszystko zależy od wyobraźni opiekuna. W teorii wydaje się proste, ale zadziwiające jak wielu rodziców nie korzysta z możliwości kryjących się za zabawą…

Już około półtoraroczne dzieci zazwyczaj lubią bawić się w zabawy sytuacyjne. Przytulają misie, zaczynają je karmić. Tu również możemy wspomóc je w zabawie. Nie musimy od razu kupować zestawu plastikowych filiżanek lub specjalnych zabawkowych łyżeczek. Możemy wykorzystać po prostu małe miseczki, czy dziecięce łyżeczki i wydłużyć zabawę o zakładanie misiowi śliniaka, zaprowadzenie misia do stołu, nakarmienie, zabawę w mycie rączek, czy wycieranie serwetką buzi. Następnie można misia położyć spać po jedzeniu, przykryć kocykiem, utulić, powozić wózkiem. Zabawa, która trwałaby w przypadku tak małego dziecka kilka minut może być wydłużona w ten sposób do dziesięciu minut, a nawet kwadransa. Jednak najważniejsze jest co innego, z czasem gdy na wspieranie dziecka w zabawie poświęcimy kilka dni, zauważymy, że maluch sam inicjuje zabawę i zaczyna się bawić w sposób, w jaki mu pokazaliśmy…Jest w stanie dłużej skupić się na jednym przedmiocie oraz samodzielnie inicjować zabawy. W przyszłości te umiejętności również mu się przydają: proces nauki wymaga w końcu tego, co zabawa: determinacji, skupienia, czasu i pasji odkrywania nowych rzeczy.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. mama kasi mama kasi

    Bardzo mi się podoba, szkoda, że tak wiele osób zapomina o tym wszystkim…

  2. xxx xxx

    Stosuję się do wielu powyższych rad…i moje dziecko generalnie potrafi bawić się samo, spędza w ten sposób jednorazowo od 15 do 30 minut, a ma 1,5 roku, uważam, ze to sporo. Nie jest oczywiście tak, że bawi się sam wtedy, kiedy rodzic akurat tego potrzebuje…niestety tak to nie działa

  3. mamuska mamuska

    Mój synek ma prawie 18 miesięcy i potrafi bawić się sam, co też mnie cieszy. Nie ingeruje za bardzo w jego styl zabawy. Jest tak, ze się bardziej angazuje, jeżeli mam na to czas albo chce go zabawić, zeby dotrwal do kapieli. Jednak najlepiej i najdłużej zajmuje go zabawa tym, co raczej nie powinno go zajmowac. Tez tak macie? :)

  4. motylek motylek

    A ja trochę z innej baczki….czy znacie jakieś ciekawe zabawy dla dzieci między 1 a 2 rokiem życia? Mam być wkrótce nianią i chciałabym poznać różne ciekawe propozycje. Dziękuję za pomoc!

  5. katarzyna katarzyna

    generalnie fajnie jak rodzice długo pozwalają dziecku być dzieckiem, a nie przepędzają ją z jednych zajęć na drugich. my, starsi, zapomnieliśmy, że zabawa również może wiele wnieść. dlatego staram się wymyślać synkowi zabawy, w które możemy się bawić razem. a jak nie starczy mi kreatywności, to zabieram go do coco cafe na mokotowie, przy stępińskiej. tam i inne dzieciaki, i basen z piłkami i chwila spokoju dla mnie :D