To prawda, nie chodzi tutaj jednak o ocenę tego, kiedy i czy było lepiej. Było inaczej.
Pamiętajmy jednak, że potrzeby dzieci nie zmieniły się. Nicnierobienie wczoraj, tak jak i dziś, może być twórcze. Znajdziemy wiele poradników na temat tego, co robić, gdy dzieci się nudzą i niewątpliwie warto z nich korzystać. Warto jednak też czasami pozwolić dziecku, by samo znalazło sobie zajęcie.
Następnym razem, gdy usłyszymy marudzenie, nie starajmy się za wszelką cenę zająć czymś naszego szkraba. Odczekajmy chwilę. Niech sam wykaże się inicjatywą. Dzięki temu będzie miał okazję zastanowić się, co go tak naprawdę interesuje i co chciałby robić, pozna własne potrzeby i upodobania.
Takie zachowanie uczy kreatywności i samodzielności w podejmowaniu decyzji. Uświadamiamy też dziecku w ten sposób, że rodzice nie będą zajmować się nim nieustannie, pokazujemy, że każdy potrzebuje chwili dla siebie i nie jest to niczym złym.
Nudzący się brzdąc zaczyna wymyślać, kombinować, uruchamia wyobraźnię, co może zaowocować zaskakującymi i niezwykle kreatywnymi sposobami na zabawę.
Dziecięca fantazja nie zna granic, pozwólmy jej rozwinąć skrzydła! Oczywiście zawsze należy brać pod uwagę bezpieczeństwo malucha, nie pozostawiać go samemu sobie i odpowiadać na jego potrzebę bliskości.
Pamiętajmy też, że zdolności koncentracji małego dziecka są dużo mniejsze niż dorosłego a potrzeba nowych wrażeń i zmian dużo większa niż u nas.
Nie rób tego swojemu dziecku! 6 rodzicielskich błędów
Jak obudzić w dziecku wyobraźnię?
Nago przy dziecku
9 sposobów, by zaoszczędzić na dziecku
Ja powiem, że jestem zdecydowanie przeciwna temu planowaniu skrupulatnemu czasu dziecka. Moje dzieci wychowywałam nad jeziorami, w lesie a zajęć pozalekcyjnych praktycznie nie mieli. Do dziś wspominają swoje dzieciństwo jako raj na ziemi! :) . Warto więc było. Wyrośli na ( myślę :). ), na całkiem fajnych ludzi. Czułych, wrażliwych,pracują, opiekują się babcią staruszką. Nie mam zastrzeżeń, czego wszystkim rodzicom życzę :) .