Nie jestem fanką noszenia dzieci całymi dniami. Wbrew temu, co się bowiem sądzi, mam wrażenie, że to w dłuższej perspektywie może być męczące. Jednak z drugiej strony jestem przekonana, że są dzieci, dla których nosidła są doskonałym rozwiązaniem.
Niekoniecznie na co dzień, ale w trudnych okresach, kiedy niemowlaki lubią być blisko i protestują przed choćby chwilową rozłąką. Nosidło Tula dla tych, którzy zdecydują, że tego potrzebują, może być nieodłącznym kompanem codziennych spacerów. Szczególnie w przypadku maluszków, które nie akceptują wózka.
Nosidło Tula zamiast chusty
Chusty trzeba umieć zakładać. Dla wielu to problem, który skutecznie zniechęca: plątanie, motanie, dociąganie, wkładanie: mogą odstraszać…Niektórzy chcą czegoś, co zakłada się szybko i nad czym nie trzeba się głowić.

Tutaj sprawdzają się dobre nosidła ergonomiczne, które są dużo łatwiejsze w zakładaniu i ściąganiu i tak jak chusty umożliwiają noszenie dziecka w fizjologicznej pozycji z szeroko rozstawionymi nóżkami i zaokrąglonymi pleckami.
Kiedy przydaje się nosidło ergonomiczne?
Nosidło ergonomiczne może się przydać:
- latem, na wakacjach, na przykład podczas spacerów po plaży,
- gdy chcemy mieć możliwość szybkiego wyskoczenia z domu po zakupy,
- gdy wychodzimy ze straszakiem na plac zabaw i chcemy mieć wolne ręce.
- nosidło może sprawdzić się również w domu do „lulania” niemowlaka, wiele dzieci szybko się uspokaja i zasypia, przytulonych do rodzica.
- w okresie kolek i ząbkowania oraz skoków rozwojowych, gdy dziecko jest marudne i domaga się większej ilości uwagi.
Dobre nosidło ergonomiczne ma również tę zaletę, że można je łatwo dopasować do różnych sylwetek. Pasy zakończone klamrami pozwalają na ściągnięcie i poluzowanie poszczególnych elementów. Dodatkowo montowane na plecach zapięcia można przesuwać góra-dół, co również umożliwia szybkie dopasowanie nosidła do sylwetki noszącej dziecko osoby. W taki sposób, by móc zakładać i wyciągać malucha bez pomocy, samodzielnie, niemal z zamkniętymi oczami.
Są jednak pewne ograniczenia
Wbrew pozorom nie jest tak, że nosidło jest idealne. Jako mama dwójki dzieci stwierdzam, że ma pewne ograniczenia. Po pierwsze nie jest wygodne na tyle, by wykonywać z nim wszystkie czynności. O ile poruszanie się z dzieckiem jest raczej komfortowe, o tyle schylanie już i podnoszenie czegoś z podłogi już niekoniecznie.
Z nosidłem wypróbowałam następujące czynności i stwierdzam, że nie można narzekać na wygodę:
- wieszanie prania na suszarce lub linkach zawieszonych na poziomie pasa (gorzej z wyciąganiem ubrań z pralki otwieranej z przodu, ale można sobie poradzić, kucając, czyli wybierając lepszy sposób niż schylanie),
- krojenie warzyw na sałatkę,
- obieranie ziemniaków,
- prasowanie,
- odkurzanie,
- czytanie książek (chodząc po domu, bo moje dziecię, gdy siedziałam często się budziło),
- czesanie starszej córki,
- siedzenie przy stole
- tańczenie ze straszą córką
Jak wygląda odciążenie kręgosłupa? Nie jest tak, że ciężar dziecka, choćby 5-kilogramowego niemowlaka, jest niewyczuwalny. Dziecko „w nosidle czuć”, jednak Tula na tyle odciąża kręgosłup, że główna waga malucha przenosi się na biodra, co po całym dniu można zauważyć: doświadczając mniejszego bólu w kręgosłupie (zwłaszcza w przypadku osób mających z nim problem).
Ponadto nosidło (zwłaszcza z wkładką) może nie sprawdzać się podczas upałów. Kilka grubych warstw sprawia, że zarówno rodzicowi jak i maluszkowi jest gorąco. Z drugiej strony załączony kapturek można tak ustawić, by dawał dziecku kojący cień (co z wdzięcznością odbierają dzieci nielubiące noszenia czapek).
Nosidło ergonomiczne Tula
Na rynku jest co najmniej kilkanaście różnych nosideł ergonomicznych. Wśród nich popularność zdobywa propozycja od Tula, polskiego producenta, znanego wcześniej jako Tuli.
Nosidło można nabyć wraz z wkładką, która umożliwia noszenie w nosidle już noworodka (od 3,5 kilograma). Samo nosidło jest dostosowane dla dzieci już siedzących, od 7 kilograma do 20 kilograma.
- Można nosić z przodu lub z tyłu
- Nie ma możliwości noszenia z przodu poprzez ułożenie dziecka pleckami do brzucha rodzica – ułożenie takie możliwe w modelach „wisideł” uznane jest za niekorzystne dla młodego kręgosłupa dziecka.
- Dzięki szerokiemu siedzisku, Tula wspomaga rozwój stawów biodrowych.
- Nieusztywniony panel zapewnia naturalnie zaokrąglone plecki.
- Nosidło spełnia Europejskie Standardy Bezpieczeństwa zgodnie z normą PN-EN 13209-2:2006.
- Nosidło zostało wykonane z wysokiej jakości 100 % bawełny.
- Posiada klamry i pasy z atestami.
- Posiada kieszonkę na pasie biodrowym (oprócz kapturka zmieścimy tam na przykład klucze do domu).
- Kapturek podtrzymujący główkę śpiącego dziecka, zasłaniający słońce lub wiatr lub pozwalający na swobodne karmienie piersią
- Złożone nosidło zajmuje niewiele miejsca, choć w podręcznej torebce raczej go nie zmieścimy.
Moja ocena
Nosidło jest wygodne dla mamy mającej około 167 cm, jak i taty mierzącego 180 cm. Z nosidła korzystała też babcia 155 cm jak i wujek 188 cm. Jest bardzo proste w użyciu. Można sobie bez problemu z nim poradzić, bez pomocy drugiej osoby.
Materiał jest trwały, a dostępne wzory pozwalają wybrać kierując się gustem, swój model.
Po praniu nosidło wygląda bez zastrzeżeń.
Niestety cena jest dość wysoka: 420 złotych, do tego trzeba doliczyć cenę wkładki w przypadku młodszych dzieci: 60 złotych.To niemało…. Dlatego zanim kupimy nosidło, warto przetestować, czy w naszym wypadku się sprawdzi! Istnieje możliwość wypożyczenia nosidła i takie rozwiązanie gorąco polecam!



Chusta i nosidło Amazonas Carry Baby
Nosidełko dla dziecka: jak wybrać?
Rodzicielstwo bliskości – czyli świat kłania się dziecku?
Test obciążenia glukozą w ciąży
Biorą się za wysoki macierzyński
Rajstopki Wola Tencel
Super sprawa, też polecam takie nosidło. U nas było niezastąpione!
Cena faktycznie niekiepska!
A ja bym w tym dziecka nie nosiła…zwłaszcza małego, a producenta uważam za nieuczciwego, że nie poleca chust zamiast nosideł. Dla niemowlaków w pierwszych trzech miesiącach tylko chusty!!!!!!!!
Używamy nosidla Tula od roku i nie wyobrazam sobie życia bez niego ;) miedzy dziewczynkami jest 17 miesięcy różnicy i nosidelko ulatwilo mi niesamowicie życie, zakupy, spacery, sprzątanie, gotowanie, wszystko przegiega sprawniej niż 'wpakowanie’ dwójki do ogromnego wózka i noszenie po schodach tych ponad 20kg ;) co do tego od kiedy nosić i jak dlugo- myślę ze jak ze wszystkim sa różne szkoly, u nas chusta zamienila się w nosidlo po 1rz ze wzgledu na wygodę, szybkość zakladania i większą 'swobodę’ dla dziecka
Zdecydowanie nie polecam Tuli. Dla mnie jest po prostu NIEWYGODNA! Paski pod ramionami wpijają się, ciężar rozłożony nieergonomicznie – paski ciągną plecy do przodu, brak połączenia pasków z pasem biodrowym, duże obciążenie na barki. Dłuższe chodzenie nawet z niezbyt ciężkim dzieckiem jest męczące…
Hmmm…No widzisz, jednak każdemu co innego pasuje
A co polecasz?
super, bardzo lubię tulę :)
A co Pani sądzi o materiale? Czy też u Pani tak się „obiera”? Bo moja tula jest granatowa i widać na niej pełno kłaczków.
Moje dziecię nie akceptuje wózka. Nosidełko do zbawienie:) Mam problemy z kręgosłupem szyjnym i lędźwiowym, naprawdę odciąża. Dzidzia waży obecnie 7,5 kg, nawet po 2h spaceru czuję się dobrze tj ból nie zwiększa się. Polecam.
myślałam o tuli ale koleżanka poleciła mi luna dream i się sprawdza, i jakosciowo i cenowo super. :)
Nie zgadzam się, że nosidlo jest do 20kg, chyba że roczne dziecko tyle waży. Kupiliśmy tula baby i nasz dwulatek, ważący 12 kg ledwo się w to mieści. Panel powinien sięgać od jednego zgiecia kolana do drugiego – u naszego dziecka kończy się w połowie uda.
Z tym, że bez problemu można samemu sobie wsadzić dziecko do nosi dla też się nie zgodzę.
Drugi raz nie kupiłabym Tuli, skusila mnie tylko popularność marki, ale jak teraz sobie oglądam, to są na rynku również polscy producenci, których nosidla wydają się o wiele bardziej ergonomiczne.
Dzień dobry czy mogę prosić o dokładne zdjęcie instrukcji jak zamontować wkładkę do nosidła kupiłam używane i nietety nigdzie oprócz Pani bloga nie mogę nic znaleźć.
Pozdrawiam