Norwegia – nie dla młodych Polek?

Kilka tygodni temu można było przeczytać na stronie, że Norwegia to najbardziej przyjazny kraj dla młodych rodziców. Pozwalający wychowywać dzieci w dużo spokojniejszej atmosferze niż w Polsce. Ma być alternatywnym miejscem dla Polski, w której zbyt często młodzi ludzie nie decydują się na dziecko, bo ich po prostu na to nie stać. Zainteresowana tę informacją postanowiłam bliżej zbadać temat. Niestety to, czego się dowiedziałam o Norwegii, skutecznie odwiodło mnie od emigracji. Ciekawa jestem, jaka będzie Wasza opinia…

Kobieta jest w ciąży? Może liczyć na wsparcie…

Kobieta zachodząca w ciążę w Norwegii nie jest spostrzegana jako osoba, która chce wykorzystać swój stan do tego, by nie pracować, czy zyskać dodatkowe profity. Rewolucyjna życiowa zmiana nie wywołuje poczucia, że coś się traci. Kobieta może bez problemu przejść na urlop macierzyński, a potem na wychowawczy, bez obawy o stratę pracy. W Norwegii istnieje bowiem sprawny system zastępstw, który daje poczucie bezpieczeństwa.

W Norwegii żyje się również lepiej ze względu na większe perspektywy znalezienia dobrze płatnej pracy, wysokie zasiłki, doskonały dostęp do przedszkoli, także przeszkoli otwartych dla rodziców małych dzieci, do których opiekująca się dzieckiem matka może przyjść razem z maluchem. Dzięki temu okres ciąży i wychowywania małych dzieci nie musi się łączyć bądź co bądź z izolacją społeczną.

Norwegia nie dla wszystkich

To, jak mają być wychowywane dzieci nie jest pozostawione w interesie tylko ich rodziców. To sprawa całego kraju. I zgodnie z tym rozumieniem wszelkie „odchylenia od normy” mogą być powodem o odebrania dzieci rodzicom.

Powody, dla których władze Norwegii obierają małe dzieci rodzicom wydają się przerażająco błahe. W styczniu 2012 roku głośna w mediach była sprawa indyjskich rodziców, którzy karmili dziecko rękami i spali z nim w jednym łóżku (co jest naturalne w ich kręgach kulturowych), a co wywołało oburzenie wśród osób, które decydują o tym, kto może wychowywać dzieci, a kto już nie. Zgodnie z opinią norweskiej opieki społecznej dziecko może być widywane przez rodziców jedynie dwa razy w roku przez godzinę, co oznacza, że maluch traci raz na zawsze kontakt z najbliższymi.

Inny przykład? Tym razem z polskiego podwórka: odebranie Nikoli polskim rodzicom, bo w opinii urzędników wydawała się „smutna”, co miało sugerować, że w rodzinie nie dzieje się dobrze. Jednak to, co jeszcze w latach 90-tych było badane, dzisiaj może opierać się na domysłach. Poziom absurdu jest tak wysoki, że pewien użytkownik forum na stronach polonijnych zauważył, że dziecko może w Norwegii być odebrane rodzicom, bo ci nie zdecydowali się posłać je do przedszkola, mają zbyt niski poziom IQ, czy za niskie dochody, itd.

Jednak czy rzeczywiście tak jest? Czy dziecko w Norwegii można stracić ot tak sobie? Nie brakuje stanowczych głosów rodziców, którzy zdecydowali się wychowywać dzieci w Norwegii i którzy twierdzą, że to mocne uproszczenie, że dzieci odbierane są w trudnych sytuacjach, po wielu ostrzeżeniach i rozmowach i że nikt nie traci ich bez powodu…Jaka jest prawda?

Grożenie palcem

Świat jest zdumiony decyzjami zapadającymi w Norwegii, ale póki co jedynie krytykuje decyzje o zbyt szybkim zabieraniu dzieci rodzicom. W 2005 roku ONZ wskazywał, że takich przypadków mogło być aż 12500. W Norwegii ma się toczyć każdego roku ponad 20 tysięcy różnego typu postępowań dotyczących rzekomego złego traktowania dzieci przez rodziców.

Jak wychowuje się dzieci w Norwegii?

Norwegia jako kraj dla rodziców jest dość niejednoznaczny. Kontrowersje budzi wiele kwestii. Większość jednak zgadza się z tym, że Norwegia to nie jest kraj dla rodziców trzymających dyscyplinę. Z tego powodu z przebywaniem tutaj ma tak wiele problemów emigrantów z Polski i Rosji, którzy próbują różnymi metodami wpłynąć na dzieci. Już nawet nie chodzi o klapsy, które również w Polsce nie są dobrze widziane, ale także o krzyki czy mobilizację dzieci do nauki. Czyli o wszystko to, co mogłoby nie spodobać się dziecku i sprawić, że pogorszy się mu humor.

W Norwegii istnieje zasada, że dzieci po szkole się bawią. Jeśli ambitny rodzic postanowi zapisać malucha na naukę gry na fortepianie, a ten poskarży się o tym w szkole, rodzic musi liczyć się z wezwaniem na rozmowę, a nawet z zawiadomieniem o jego sposobie postępowania Służby Ochrony Dzieci.

Dzieci są państwowe

Władze Norwegii idą jeszcze dalej. Tradycyjna rodzina zdaje się dla nich znaczyć coraz mniej. Właśnie w tym kraju istnieje powiedzenie, że dzieci są pożyczane rodzicom. To, co dzieje się w czterech ścianach nie jest tylko sprawą osób, których dotyczy. Ze względu na to, że kraj jest tworzony przez mniejsze komórki, zwłaszcza rodziny, ingerencja państwa idzie znacznie dalej niż w Polsce. Dla Norwegów w takim podejściu nie ma większych niejasności. Niestety dla Polaków jest ich już sporo.

W Norwegii istnieje możliwość aborcji, co dla mieszkańców kraju nie jest powodem do oceny, czy przekonywania kobiety, żeby nie usuwała ciąży, ale do informowania oraz traktowania z szacunkiem jej decyzji. W opinii Norwegów każda kobieta ma prawo do decydowania o sobie.

W Norwegii dziecko w każdym momencie może wystąpić o wychowywanie w innej rodzinie. Liczy się jego życzenie. To dziecko ma najważniejsze zdanie. To, co sądzą jego rodzice jest już drugorzędne.

Ministerstwo Rodziny, Dzieci i Spraw Socjalnych przygotowało raport, w którym proponowane są nowe kryteria oceny dobrego samopoczucia dzieci. Brzmi jak żart? Nic bardziej podobnego. Główne tezy tego raportu sugerują, że biologiczni rodzice nie są najważniejsi w procesie wychowywania dzieci. Jeśli władze odkryją, że dziecko jest niezadowolone, może być ono usunięte z takiej rodziny.

Rozporządzenie, które zaproponowano w lutym 2012 roku ma obowiązywać zarówno dzieci urodzonych w Norwegii, jak i tych, które przebywają tutaj z rodzicami pochodzącymi z innych krajów (1/3 dzieci w Oslo to dzieci mniejszości narodowych).

I co Wy na to? Przeprowadzilibyście się do Norwegii nawet kosztem ryzyka niezrozumienia konsekwentnego wzorca wychowania?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. ewanka ewanka

    No nieźle o.O Czyli Mikołaj jest dostępny w tym kraju dla dzieci 24 na dobę przez 365 dni w roku :-0

  2. Ewa Ewa

    No ja jakoś pomimo tego, że kraj w którym żyjemy jest tak parszywy nie wybrałabym się nigdzie… Nie wyobrażam sobie, bym mogła zostawić tu wszystko i wszystkich i zamieszkać w innym kraju.

  3. Kinka Kinka

    Wspaniałe i dziennikarsko obiektywne jest to, że nie umieszczacie rzeczowych ale krytycznych komentarzy!

    • sosrodzice sosrodzice

      Kinka, oczywiście, że umieszczamy komentarze osób, które mają odmienne zdanie niż Autorzy artykułów. Jednak nie zamieszczamy niskiej jakości wypowiedzi, które poza agresją niewiele wnoszą. Pozdrawiamy!

  4. bN bN

    Zawsze sie smieje jak czytam takie rzeczy. zyje w NO od 7 lat i nigdy nie slyszalem, zeby ktos mial podobne problemy. Te artykuly sa zawsze przesadzone. Pamietacie akcje Rutkowskiego…slyszalem od sasiada tych rodzicow, ze to byla przeraazliwie patologiczna rodzina. Kazdy dzien to libacja i bojki. „Pokochali sie” ponownie, gdy oboje doswiadczylo krzywy, tzn. zabrano im dziecko przez awantury.
    Dodam, ze nikt oprocz Polakow nie jest boi sie Norwegii. Wiec…nie chlejcie dzien w dzien, nie bijcie sie, nie robcie awantur kazdego dnia…a bedziecie uwazani za normalnych

    • zey zey

      Niemcy w latach 1939-1945 też nie wiedzieli o obozach, a tym bardziej o mordach na ludziach.
      W zsrr tak samo opinii publicznej nie informowano (przez 70 lat) o gułagach, Katyniu itd i itp.
      Czy narodowy socjalizm, czy sowiecki socjalizm, czy chiński socjalizm wszystko co łączy te trzy tak różne od siebie ideologie to socjalizm, który bazuje na kłamstwie!!!!
      Przecież jakby o tym jawnie mówili to ludzie by się zbuntowali i im ustrój obalili…. MYŚL trochę (niezależnie)!!!!

    • KS KS

      Drogi bN,
      chyba w innych Norwegiach mieszkamy albo twoje dzieci są w PL, bo w mojej są nie tylko Polacy przestraszeni BV, ale Bułgarzy, Litwini, Rosjanie a nawet Norwegowie. Co do innych nacji, to mam z racji pracy sporo podróży służbowych (EU, Azja) i zawsze spotykam się z pytaniem, czy ja do końca wiem co zrobiłam zabierając swoje dziecko do NO. Chyba cały świat słyszał o norweskim podejściu do dzieci.
      Znajomą zaczęło nachodzić BV, bo dziecko nie umiało się odnaleźć w szkole i reagowało agresją- 6 miesięcy dochodzenia. Moje dziecko reaguje złością i krzykiem kiedy po raz 10 coś powtarza a im nie chce się go zrozumieć. Rozmowa ze szkołą nic nie daje. Ale widmo BV jeszcze nad nami nie wisi tylko chyba z racji mojej pracy, choć pewności do końca mieć nie mogę.
      Bardzo szybko oceniasz innych rodziców, o ile sam nie widziałeś nie powinienieś się wypowiadać kto jest patologią.
      Dla mnie patologią jest norweskie podejście do rodziny.
      Pozdrawiam

    • Kasia Kasia

      No to chyba mieszkamy w innych Norwegiach. Wszyscy którzy mają dzieci boją się tu BV, łącznie z Norwegami. Mojemu znajomemu, Norwegowi, odebrali, jak opowiadał, dwoje dzieci kilka lat temu, bo jego żona miała jak to napisali, niestandardowe podejście do wychowania, tzn. natchniona taka była z deka, od dwóch lat ich nie widział. Jak wyjeżdżam, szczególnie do krajów na wschód, jak Rosja, Ukraina, Litwa, itp (taka praca), to pierwsze pytanie, czy ja się nie bałam z dzieckiem tam pojechać, bo tam zabierają bez powodu, nawet raz mnie o to w USA spytali. Więc sława Norwegii w tym temacie daleko sięga.

    • Karolina Karolina

      Zgadzam sie .
      Polacy często nie widza swojej patologi. 15 lat mieszkam w no i dwa razy miałam do czynienia z bv . Oni przedewszystkim maja pomoc . Dziecku

  5. zey zey

    państwo (norwegia) à la III Rzesza z patentami typu: ustawy norymberskie, akcja T4, Hitlerjugend (też odbierano dzieci siłą od rodziców) jak widać Narodowy Socjalizm (nazizm) wciąż żyje!

    kraj socjalizmem płynący! o to ideowy model państwa według lewicy. Czytało mi się ten artykuł jak kopię historii upadku imperium rzymskiego i też takie same pateny socjaliści robili! …. i teraz już wiem po co ta cała batalia(wojna) lewicy z kościołem!!!!

  6. MatkaPolka MatkaPolka

    Mieszkam w NO – 10 lat i potwierdzam w 100% iż treść tego artykułu jest prawdziwa
    Kiedyś mieliśmy Hitlera , dzisiaj mamy barnavarnetjeneste
    Służba, która broni prawa dziecka , a tak naprawdę swoich interesów
    Służba , która nie ma nad sobą kontroli
    I nie słuchajcie Polaków , którzy mówią , ze jest to wyssane z palca
    Nawet Norwedzy boją sie rozmawiać o BV . – pracuje z nimi
    A co powie Polak , ze dla dobrego samochodu , którym może sie popisać będąc na wakacjach w Polsce , ryzykuje , az tak wiele – Własne dziecko !!!

    • Tata Polak Tata Polak

      Masz racje. Mielismy wyjechac do Niemiec cala rodzina. Kolezanka zazartowala (jak sie pozniej okazalo) aby tylko nam dzieci nie zabrali. Zona wygooglala kilka artykulow o Jugendamt i BV i force adoption w UK. Po kilku minutach pokazala mi wyniki. Czytalismy do 2am. Nastepnego dnia to samo. Stwierdzilismy, ze nawet jesli JEDNO dziecko zostalo zabrane w tych krajach z tak blahych powodow, to nie bedziemy narazac naszych. Wiecie co? Nie mamy takiego prawa. Do Niemiec jade sam, a reszta rodziny wraca do Polski. Sam, ale dzieci bede bezpieczne z dala od chorych instytucji.

      • wojtek wojtek

        Tata Polak masz rację ! Serdecznie ci gratuluję . Mądry z Ciebie człowiek . Moja córka taka mądra nie jest . Pcha się w paszczę lwa zaślepiona widmem dobrego życia i wysokich gaży na kontraktach . Jest mi ciężko . Jeszcze raz wyrazy uznania .

  7. www.facebook.com/stopbarnevernetnow www.facebook.com/stopbarnevernetnow

    statystyki dotyczące ilu dzieciom w Norwegi udzielono pomocy http://www.ssb.no/barneverng/

    Komercyjna dystrybucja dzieci w Norwegii.
    Zdaję sobie sprawę , że organizacje non profit mają długą i cenne doświadczenie w ich wysiłkach , aby pomóc dzieciom w trudnej sytuacji , ale dowiedzieliśmy się także, że inne podmioty prywatne wykonują bardzo dobrą pracę w tym obszarze . Ten rząd uważa, że ważne jest, że dzieci otrzymują niezbędną pomoc , to niezależnie od tego, kto wykonuje ten środek. Będę patrzeć w jaki sposób zorganizować opieki nad dziećmi w najlepszy możliwy sposób , tak, że możemy osiągnąć ten cel główny . Konsekwencją tego może być zrównanie wszystkich prywatnych firm , które dostarcza inicjatywy w opiece nad dziećmi przy zawieraniu nowych umów .
    Solveig Horne minister dzieci.

    Nie tylko idealne w przetargu dzieci ?
    Opublikowano 21 stycznia 2014 09:00
    parlament
    – Organizacji non-profit mają długą i cenne doświadczenie w ich wysiłkach , aby pomóc dzieciom w trudnej sytuacji , ale również doświadczyć , że inne podmioty prywatne wykonujące bardzo dobrą robotę w tej dziedzinie , powiedział minister Dzieci , Równości i Integracji Społecznej Solveig Horne w odpowiedzi na pytanie od Parlamentu . Nie wykluczone więc , że do zrównania wszystkich prywatnych firm , które dostarcza inicjatywy w opiece nad dziećmi podczas zawierania nowych umów , tj. spada do prywatnych firm handlowych , jak również idealnych firm.

    Tła na pytanie pisemne , które pochodziły z Parlamentu Kjersti Topy Party ) , byłaumowa , że rząd Stoltenberg podpisał 03 października 2012 między rządem i sektorach non-profit. Ten ostatni był reprezentowany przez parasolowe organizacje Virke , Wolontariat Norwegia , Idealny sieciowych i KS Spółki . Umowa dotyczy dostawy usług zdrowotnych i socjalnych . Celem umowy było przyczynienie się do lepszej współpracy między rządem i sektorach non-profit w celu rozwoju usług na rzecz użytkowników . Reprezentatywne Góry chcieliście wiedzieć o Dzieci , Równości i Integracji Społecznej będzie kontynuować umowę o partnerstwie i czy chce zrobić własne ofert z sektora non-profit w ramach ochrony dzieci .

    ważne wysiłki
    W odpowiedzi podkreślił minister Solveig Horne ( FRP ) , że wiele organizacji non-profit stanowiły znaczący wkład jako dostawców różnych usług w sektorach ochrony zdrowia, opieki społecznej i sektora dziecko . Organizacje non-profit mają wysokie kwalifikacje i zaangażowanie , i może przyczynić się do nowych rozwiązań dla wyzwań socjalnych . Rząd uznaje, że sektor non-profit, jest ważnym partnerem sektora publicznego w produkcji zdrowia i usług społecznych dla ludności . Będzie zatem działać w celu osiągnięcia dalszego dobrej współpracy między rządem i sektorach non-profit.

    -Rząd chce , aby mieć dobry dialog z sektora non-profit w celu omówienia kluczowych zagadnień i wymogów prawnych odnoszących się do zapewnienia ochrony zdrowia i opieki społecznej , zauważyła . Główną miarą rządu usług opieki nad dziećmi , aby zapewnić nadal zagrożonych dzieci i młodzieży możliwe Najlepsze oferty opieki nad dziećmi . Interes dziecka musi być zawsze stosowane przy wyborze ochrony dla danego dziecka . Ważnym zadaniem dla dobra dzieci jest dać dziecku stabilny i dobry kontakt i zapewnić ciągłość opieki .

    kluczowych graczy
    Bufetat jest odpowiedzialny za działania i ustanowienie instytucji iminister podkreślił, żeAgencja musi zapewnić, że wszystkie dzieci, które tego potrzebują , uzyskać odpowiedniej oferty instytucji. Bufetat Zakup usług opieki nad dziećmi w celu spełnienia ogólnej potrzeby agencji na tego typu usługi . Około połowa środków instytucjonalnych są obecnie świadczone przez sektor prywatny . – Oznacza to, że wskazał Dzieci , równości i integracji społecznej, organizacje pozarządowe i inne podmioty prywatne są kluczem do zapewnienia środków jakości w opiece nad dziećmi . Minister dodał:

    – Zdaję sobie sprawę , że organizacje non profit mają długą i cenne doświadczenie w ich wysiłkach , aby pomóc dzieciom w trudnej sytuacji , ale dowiedzieliśmy się także, że inne podmioty prywatne wykonywania bardzo dobrą pracę w tym obszarze . Ten rząd uważa, że ważne jest, że dzieci otrzymują niezbędną pomoc , to niezależnie od tego, kto wykonuje ten środek. Będę patrzeć w jaki sposób zorganizować opieki nad dziećmi w najlepszy możliwy sposób , tak, że możemy osiągnąć ten cel główny . Konsekwencją tego może być zrównanie wszystkich prywatnych firm , które dostarcza inicjatywy w opiece nad dziećmi przy zawieraniu nowych umów .

    ramowy motyw
    Ramka motyw pozwala przeczytać więcej na temat omawiany w tym artykule. Kliknij na link, aby zobaczyć więcej artykułów na tym samym obszarze tematu .

    firmy
    Non-profit , prywatne , Parlament

    Gałęzi przemysłu, sektorów i branż
    Opieki nad dziećmi , sektor prywatny

  8. www.facebook.com/stopbarnevernetnow www.facebook.com/stopbarnevernetnow

    czy Norwegia jest Demokratyczna? jak działają sądy rodzinne w Norwegii? czy Fylkesnemda to sąd czy Rada Powiatu? dlaczego rada istnieje kilkanaście rad powiatu, które w 85 procentach odbierają dzieci w Norwegii? te i inne pytania odpowiada ten artykół. proszę przetłumaczyc na angielski by był zrozumiany czysto i bez zniekształceń.

    http://morgenbladet.no/debatt/2006/er_norsk_rett_demokratisk#.UPlZ5vKcDQU

    • www.facebook.com/stopbarnevernetnow www.facebook.com/stopbarnevernetnow

      przepraszam za tego byka nie artykół, tylko artykuł!

  9. Aspekt Aspekt

    A dlaczego nikt nie napisze ile dzieci zabiera Opieka Społeczna w Polsce? Nie poda statystyk? Najlepiej pisać na inny kraj, nie do końca znając przepisy i sytuacje w tym kraju. Wszędzie na całym świecie jak dzieciom dzieje sie krzywda to interweniują odpowiednie służby, nic w tym dziwnego. Poprostu traktujcie swoje dzieci normalnie, kochajcie je a nic nie będzie im groziło. I nie wierze w to, że komuś zabrali dziecko tylko dlatego, ze rodzice jedli palcami i spali razem z dzieckiem. Ludzie myślcie trochę a nie wierzycie we wszystko co ktos napisze.

  10. wojtek wojtek

    moja córka chce wyjechać do Norwegi z pięcioletnią śliczną córeczką. Nic do niej nie przemawia ! Żaden głos rozsądku…….. nie wiem co napisać

  11. Azza Azza

    Chcialam zapytac czy jesli matka mieszka w norwegi z synem,ojciec wyrazil zgode,a ma odebrane cZesciowo prawa i zyje w poslce nie dzwoni nie pyta o dziecko,czy jak przyjde do polski na tydzien moze mnie prawnie zatrzyamc ze bedac w norwegi nie dawalam znaku o dziecku,moim zdaniem on mial sie dowiadywac o dziecko nie ja wydzwaniac do niego.Gdy jestem w polsce raz na rok,bo nie mam urlopow to ojciec dZiecka spedza z nim czas,sama ide i mowie mu ze przyjechalam czy chce sie widziec i spedzic czas z synem,uczucia mu wracaja i wtedy zaczyna sie problem ze jego zdaniem on moze mieszkac z synem w polsce a ja mam wracac do norwegi,tyle ze ja utrzymuje syna ma tu wsZystko,mowi po norwesku chodzi do przedszkola,on natomiast nie pracuje,i ma przeszlosc kryminalna.Prosze o informacje ,co moze sie stac.Tak pozatym kocham Norwegie i uwazam ze to dobry kraj i jak wszedzie zdazaja sie przykre sytuacje.

    • aassddff aassddff

      witaj, nie może Cię zatrzymać. mam podobny problem i jesli nie masz w toku zadnej sprawy sadowej o ustalenie opieki i podobnie i wyrazil zgode mozesz swobodnie podrozowac.

      • Azza Azza

        Bardzo dziekuje za ta pozytywna wypowiedz.A moze ojciec dziecka wniesc sprawe do polskiego sadu ze wycofuje sie aby jego syn byl w norwegi,i w takiej sytuacji sad przekazuje papiery do sadu w norwegii?.

  12. pppp pppp

    A ilu dzieci opieka w Polsce nie zabiera a powinna. I co lepsze te dzieci z zanizona samoocenna podejmujace zajecia, ktorych nie lubia. Dyscyplina. u nas przybiera czasem drastyczna forme. Poznej tkwia w pracy ktorej nie trawia bojac sie zrezygnowac lub nastawie i na czarnowidztwo siedza przy mezu czy zonie, z ktor ym\ktora juz dawno nie sa szczesliwi. I widze wiele takich przypadkow. Lekkoduchom jest latwiej. ,,Nie rob tego i tamtego, nie wiesz ze tego sie tak nie robi „(sarkazm lub wysmiewanie). Czesto pasja przestaje nia byc. Mam znajoma, ktora rzucila sport, w ktorym byla fenomenalna. Przyznala ze nigdy tego nie lubila zmuszal ja do tego ojciec a gdy przestala to robic poczula niesamowita wolnosc. Znam tez rodzicow, ktorych dzieci z wlepionymi galami spedzaja cale dnie a to w telewizor a to komputer albo telefon. Bynajmniej nie sa rozwijajace strony czy programy. I czemu sie tu dziwic skoroa mamusia rowniez galy w ukryta prawda, dlaczego ja itp itd. Zapytacie co robi tatus? oddaje hold swojej bogini- klawiaturze. Juz dawno sie nie kochaja, tkwia ze soba niby dla dobra dzieci. klocac sie calymi dniami. Aborcja? W Polsce juz dawno powinna byc legalna a tak r odzi sie mnostwo dzieci patologii. Lepiej mniej zagubionych i nieszczesliwych dzieciakow. I ktory ustroj jest wlasciwy?

  13. Christian Christian

    Absurdem jest ten artykul. Az przykro czytac jak ograniczona wiedza na temat operuje autorka. Jezeli w Norwegii jest tak zle, to po co sie pchac na sile ? A ja zreszta tez slyszalem o tym bo tez bylo glosno i bez referencji do artykulu na dany temat, ze jasia zabrali z domu bo byl smutny i szok bo to sie stalo w Polce pod Poznaniem…

  14. Młoda Polka Młoda Polka

    A może będzie kolejny artykuł jak młodzi rodzice zarabiają w Polsce i jak to sie przekłada na zarobki w Norwegii. W Norwegii zarabiasz kilka razy wiecej niż w Polsce. Z współmałżonka/kiem kwota x2. Stać na życie, zabawki, loty do polski, wakacje w ciepłych krajach itd. Nikomu nie zabiorą dzieci jeśli na to nie zasluza! Trzeba być ogarnietym, pracować, uczyć sie języka….jak w każdym kraju na świecie. A takich artykułów nie będzie jeśli w Polsce zmienia sie warunki życia….bo jak narazie Polska pomału znika, a my wyjeżdżamy po lepsze Życie i to jest smutne i powinno być poruszane w prasie i tv !!!!!

  15. Marta Marta

    Żenada jakie bzdury mozna przeczytać. Wszystko wyolbrzymiacie, ale to ze Polska zabiera dzieci rodzicom z powodu niskich dochodów i oddają w ręce obcych im ludzi płacąc ok. 1000zl na malucha to nic! Norwegia bardzo wspiera rodziny z dziecmi za dużo by sie rozpisywać. A do odbierania dzieci z blachych powodów im daleko!

  16. stach stach

    Nie przyjeżdżajcie tu ze swoimi dziećmi
    zobaczcie jak się odbiera dzieci
    https://www.youtube.com/watch?v=yEGzBcbYWgw

    Proszę nie dać sobie wprowadzić tego faszystowskiego systemu w Polsce gdzie urzędniczka po kursie szycia będzie was uczyć jak macie wychowywać dzieci i będzie te dzieci zabierać bo wie lepiej co jest dobre dla waszego dziecka.Dzieci w Norwegii zbierane są na podstawie donosu nikt nie sprawdzi czy to jest prawda tylko zabierają i już, to jest straszna trauma dla dzieci i rodziców dzieci są demoralizowane w rodzinach zastępczych ,piją, biorą narkotyki, prostytucja i służby socjalne już tymi dziećmi się nie zajmują

  17. Joanna Joanna

    Chyba czegoś nie rozumiem. To po co w takim razie wyjeżdżacie do NO skoro takie straszne rzeczy się tam dzieją. Zdrowy rozsądek podpowiada”zostaje w naszej kochanej ojczyźnie” Precz z łapami od moich dzieci!!!, ale nieeee jedziecie tam, korzystacie ile wlezie z ich standardów życia, a gdy tylko wam cos nie pasuje to polskim jadem plujecie. Powtarzam, jezeli wam się tak strasznie tam nie podoba to wracajcie do swojej umiłowanej ojczyzny a nie przenoście swoich zakłamanego, zacofanego stylu zycia do świata, którego nie rozumiecie!!!!

  18. Karolian Karolian

    Nie wiem skąd ale napewno cześć info wyssane z nie powiem brzydko skąd.Mama Nikoli wie jakie popełniła błędy , medal zawsze ma dwa końce.

Zobacz również