Niższe podatki dla samotnych matek

Już niedługo będziemy się rozliczać z fiskusem. Jeśli samotnie wychowujesz dziecko, nie zapomnij tego wykazać w zeznaniu rocznym. Możesz zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych. Dodatkowo jeszcze w tym roku możesz skorzystać z ulgi na dziecko w wysokości 1112 złotych. W następnym roku zasady rozliczania ulg zmienią się.

By skorzystać z ulgi, musisz jednak złożyć PIT w terminie. Spóźniając się choćby o jeden dzień, możesz pożegnać się z dodatkowymi środkami. W ten sposób możesz odzyskać od 556 złotych do nawet kilku tysięcy złotych.

Zapisy ustawy pozwalają samotnie wychowującemu rodzicowi, który przekroczył dochód 85 528 złotych skorzystać w całości ze stawki 18%. Bez konieczności opłacania wyższej kwoty 32%. Za samotnie wychowującego rodzica uznaje się osobę, która jest panną, kawalerem, wdową, wdowcem, rozwódką, rozwodnikiem, osobą będącą w separacji, także osobą, której współmałżonek odbywa karę pozbawienia wolności lub został pozbawiony praw rodzicielskich. Z preferencyjnych podatków nie mogą skorzystać jednak osoby pozostające w konkubinacie.

Z preferencyjnych warunków nie mogą skorzystać jednak rodzice, których dochody opodatkowane są podatkiem liniowym, tonażowym lub na podstawie ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. daniel691 daniel691

    nawet tu szerzy się feminizm dlaczego zapomina(pomija) się samotnych ojców MY TEŻ ISTNIEJEMY!!

    • sosrodzice sosrodzice

      Daniel691, tytuł co prawda nawiązuje do „samotnych matek” (bo nie czarujmy się jest ich zdecydowanie więcej niż samotnych ojców), jednak w treści wyraźnie piszemy o samotnych rodzicach. Przykro nam jeśli w ten sposób Cię uraziliśmy, jednak w żadnym stopniu nie mieliśmy takiego zamiaru.
      Na marginesie: to tak jakby toczyć boje, że „prawnik” stosuje się częściej niż „prawniczka” a „doktor” lepiej brzmi niż „doktorka”. Nas to nie razi, jednak wierzmy, że są osoby, którym może to przeszkadzać. Tak czy inaczej nie mieliśmy złej woli ;)