Nieinwazyjne badanie prenatalne wykrywające zespół Downa, Edwardsa i Patau

Choć test NIFTY już od kilku lat jest z powodzeniem wykorzystywany na całym świecie,  to w Polsce nadal stanowi nowość. Przyszłe mamy dowiadują się o nim często nie od lekarzy,  a z Internetu. Tymczasem badanie to odznacza się bardzo dużą skutecznością i co najważniejsze jest w pełni bezpieczne dla dziecka i mamy.

gorgeous newborn baby sleepingJeszcze do niedawna potwierdzenie Zespołu Downa, Edwardsa czy Patau było możliwe tylko przy okazji amniopunkcji lub biopsji kosmówki. Teraz jednak do dyspozycji pacjentek są również nieinwazyjne testy przesiewowe o bardzo wysokiej czułości. Nic dziwnego, że przyszłe mamy zaczynają się nimi interesować.

Skuteczność testu NIFTY wynosi 99%. Jest ona więc porównywalna z inwazyjnymi badaniami prenatalnymi. Co więcej warto wiedzieć, że pacjentka jest objęta bezpłatnym, dobrowolnym ubezpieczeniem. Jeśli więc test nie wykaże jednej ze wspomnianych wcześniej trisomii, a dziecko urodzi się z nią, pacjentka dostanie odszkodowanie w wysokości ok. 96 tys. złotych. Warto też powiedzieć, że również w przypadku pozytywnego rezultatu testu NIFTY (przy stwierdzeniu Zespołu Downa, Edwardsa lub Patau) przyszła mama może liczyć na pomoc w postaci dofinansowania do prywatnego zabiegu amniopunkcji.

Test NIFTY – jak to działa?

Sama procedura wykonania badania jest bardzo prosta. Wykorzystuje się tutaj krew z żyły odłokciowej, zatem z technicznego punktu widzenia przypomina ono zwykłą morfologię. Następnie z krwi matki izolowane jest tzw. wolne DNA, w którym znajduje się zarówno materiał genetyczny ciężarnej jak i płodu. W kolejnym etapie DNA płodu poddawane jest szczegółowej analizie. Choć dla samej pacjentki test jest bardzo prosty, to procedura laboratoryjna jest w tym przypadku bardzo skomplikowana. Wymaga ona odpowiedniego sprzętu oraz dużego doświadczenia zespołu laboratoryjnego. DNA płodu krążące we krwi matki jest bowiem często „poszarpane” i jego analiza jest znacznie trudniejsza w porównaniu z klasycznym badaniem genetycznym po urodzeniu.

Kto powinien wykonać test NIFTY?

Z uwagi na to, że badanie to jest całkowicie bezpieczne tak naprawdę może się mu poddać każda ciężarna, która obawia się urodzenia chorego dziecka. Wskazaniem do przeprowadzenia testu jest na pewno sytuacja, gdy pacjentka ma zleconą amniopunkcję, ale chce jej uniknąć lub obciążenie genetyczne. Inne przypadki, gdy rekomendowane jest wykonanie badania: wiek pacjentki powyżej 35 lat, zabieg in vitro, zagrożona ciąża i niemożność poddania się inwazyjnym badaniom prenatalnym.

Ubezpieczenie testu – jedynie takie na rynku!

Co ciekawe, jest to też jedyny dostępny test prenatalny na rynku, w przypadku którego pacjentka jest ubezpieczona na wypadek wydania błędnego wyniku.  Jeśli laboratorium nie stwierdzi jednej z trzech opisanych wyżej wad rozwojowych płodu, a dziecko urodzi się obciążone nią, wówczas zostanie jej wypłacone odszkodowanie w wysokości ok. 96 tys. złotych. Warto też podkreślić, że przy wydaniu pozytywnego wyniku testu NIFTY przyszła mama może liczyć na dofinansowanie do zabiegu amniopunkcji.

Teraz także u bliźniąt …

Jeszcze do niedawna przeciwwskazaniem do przeprowadzenia testu NIFTY była ciąża mnoga. Dziś jednak również pacjentki spodziewające się m.in. bliźniąt mogą z powodzeniem skorzystać z tej innowacyjnej metody. W przeciwieństwie jednak do ciąż pojedynczych w tym przypadku nie ma możliwości oznaczenia płci płodów, a ryzyko szacowane jest w odniesieniu do całej ciąży (wszystkich dzieci).

Pracownik firmy testDNA, która na polskim rynku istnieje od 2003 roku i specjalizuje się w wykonywaniu genetycznych badań pokrewieństwa oraz testów z zakresu diagnostyki medycznej. Z powodzeniem realizuje badania zarówno na potrzeby osób prywatnych, sądów, prokuratury, policja czy detektywów. Jakość przeprowadzanych badań została potwierdzona prestiżowymi certyfikatami wydanymi przez polskie i zagraniczne instytucje.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Marti Marti

    ale co, ze jak wyjdzie ze dziecko jest ‚uszkodzone” to usuwamy, po to te badanie?