Roszczeniowe dziecko? Nie! Wdzięczne! Jak to zrobić?

Żyjemy w świecie, w którym dzieci są świadome swoich praw. Wykazują często postawę – to mi się należy, tego chcę i muszę to mieć. Z jednej strony to dobrze, że kształtujemy pokolenie, które nie da sobie w kaszę dmuchać i umie walczyć o swoje, z drugiej zbyt często w tym duchu dorastają jednostki, które wiele wymagają, sporo narzekają i rzadko są… wdzięczne. Tak po prostu brakuje im zadowolenia z tego, co mają. Zamiast spokoju i uśmiechu kierują się chęcią posiadania więcej…bycia lepszym nie dla samej idei, ale po to, by cieszyć się zazdrosnym wzrokiem kolegów.

Powinniśmy się martwić? Po co w ogóle kształtować i pielęgnować wdzięczność? Na co ona się przyda nam i naszym dzieciom?

Wdzięczność przenosi uwagę od tego, czego nam w życiu brakuje na to, jak wiele każdego dnia otrzymujemy.

Istnieje wiele badań na temat siły wdzięczność. Większość z nich sprowadza się do tego, że osoby wdzięczne:

  • wdziecznoscczują się lepiej sami ze sobą,
  • mają lepsze (adekwatne) poczucie własnej wartości,
  • są bardziej szczęśliwe,
  • bardziej optymistycznie patrzą w przyszłość,
  • lepiej radzą sobie ze stresem,
  • blokują w sobie toksyczne emocje – zazdrość, zawiść, żal, niechęć,
  • są bardziej skłonne pomagać innym,
  • mają lepsze relacje.

To niesamowite, jak wiele jest w stanie zmienić w naszym życiu zmiana myślenia – coś pozornie niewidocznego na pierwszy rzut oka i często dyskredytowanego – jako mało istotne. 

Wdzięczność ma korzystny wpływ na zdrowie

Badania przeprowadzone na dzieciach od szóstego roku życia i na dorosłych do 80 roku życia pokazały, że osoby potrafiące wyrazić wdzięczność i zobaczyć pozytywne wydarzenia w swoim życiu:

  • cieszą się lepszym systemem odporności,
  • rzadziej chorują,
  • mają niższe ciśnienie krwi,
  • rzadziej cierpią z powodu bóli,
  • lepiej śpią i czują się bardziej wypoczęte po odpoczynku.

Wdzięczność pozwala dostrzegać dobro

Wszystkie przeprowadzone badania dają jeden wniosek – pozytywne emocje szybko mijają. Sytuacje, które kiedyś nas cieszyły, blakną, tracą swój urok. Niespodzianki często powtarzane nie cieszą już tak bardzo jak na początku. Przyzwyczajamy się do czegoś, co mamy i co jest dla nas naturalne. Nasz system emocjonalny wtedy dąży do zmian, rewolucji.

Rolą rodzica jest pokazanie dziecku, że nie trzeba kupować nowego samochodu, nowej bluzki, by poczuć się szczęśliwym. Zresztą takie sytuacje nie dają szczęścia, choć wielu tak sądzi…Szczęście można znaleźć w codzienność w „zwykłych rzeczach”, małych „cudach”, których nikt nie dostrzega…

Wdzięczność pozwala nam wydobywać wartość tego, co mamy, bez ciągłego histerycznego dążenia do „więcej”, co niestety jest problemem naszych czasów. Dzięki temu wdzięczność pozwala nam lepiej uczestniczyć w życiu, cieszyć się tym, co tu i teraz, bez ciągłego planowania i dążenia do pewnych dóbr. Zamiast zgubnego dostosowania się do dobroci, każdego dnia świętujemy i smakujemy ją jak cukierek. Wdzięczność zmienia naszą życiową perspektywę z widza – na osobę aktywnie uczestniczącą w tym, co się dzieje.

Jak pielęgnować w dziecku wdzięczność?

Bardzo łatwo trwać dzisiaj w postawie negatywności, zaprzeczaniu i skupianiu się na tym, co jeszcze trzeba zrobić, zamiast celebrowaniu tego, co już mamy i cieszenia się dobrami, które każdego dnia na nas spływają.

Jak zatem uczyć dziecko wdzięczności? Co robić, by maluch był zadowolony z tego, co ma, bez utraty ambicji i dążenia do samodoskonalenia? Jak nauczyć dziecko patrzenia na życie i dostrzeganie dobrych stron, nie ignorując problemów, ale odnajdując w sobie optymizm, który pozwala wierzyć, że będzie dobrze?

Na pewno przykładem. Sami bądźmy wdzięczni.

Łatwo powiedzieć?

Zacznijcie prowadź dziennik wdzięczności z dzieckiem. Poświęćcie kilka minut, by każdego dnia narysować, napisać lub nagrać krótką wypowiedź, która uświadomi Wam i dziecku, że dzień minął w niesamowity sposób i istnieją powody, dla których warto się cieszyć. Znajdźcie każdego dnia co najmniej 3 rzeczy, za której warto podziękować. Kolejnego dnia – 5, następnego pewnie bez trudu znajdziecie 10…Nagle okaże się, że w Waszym życiu jest naprawdę wiele pozytywów. Dzięki temu zaczniecie traktować pewne rzeczy jak prezent, dar, a nie jako pewnik, obok którego dotąd przechodziliście obojętnie.

Jest coś jeszcze – warto kultywować wdzięczność – dzieląc się nią. Pomaganie innym, opiekowanie się słabszym, wspieranie potrzebujących pozwala dzielić to, co dotąd uważaliśmy za naszą własność. Dzieci widzące nasze zaangażowanie w ten proces, same zaczną czerpać ogromną radość z pomagania, a to będzie kolejny powód do tego, by być wdzięcznym losowi, że pozwala nam wspierać bliskich.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Aneta Aneta

    Wychowuje tak, jak wychowywała mama mnie. Jak patrze dzis na te rozwrzeszczane, niewdzięczne i pyskujecie do matek dzieci, to mam ochotę podejść i uwage zwrócić, ale nie robie tego, bo co mnie to. Nie moje dziecko, nie moj problem.

    • Ipekakuana Ipekakuana

      Hahahaha Ten co nie miał przynajmniej 2 dzieci to może sobie dawać rady. Mnie też mama wychowywała ale czasy są inne i dzieci są inne. Nakłada się wiele czynników na to że dziecko jest rozwrzeszczane bunty, zazdrość …..Ten artykuł jest oderwany od rzeczywistości i Ty Anetko też

  2. dd dd

    jak to wypośrodkować? trzeba uczyć asertywności, a przeciez nie polega to na tym, że wszsytko dla mnie-po trupach. Możesz powiedziec swoje zdanie, ale nie raniąc przy tym innych