Niby wszystko proste: nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe, a i tak w relacji: dorosły: dziecko popełniamy mnóstwo błędów, których nie dopuścilibyśmy się w żadnej innej. Często wynikają one z niewiedzy, braku wrażliwości, czy też przekonania, że dziecko jest „malutkie i nie zrozumie”. Tymczasem w każdym wypadku, niezależnie od przyczyn, nikomu nie wychodzi to na dobre!
Nie zdradzaj tajemnic!
Maluch tuż przed snem opowiada o tym, jak bardzo lubi Zosię z grupy z przedszkola, pięciolatka dzieli się tajemnicą dotyczącą tego, co ukryła w swoim magicznym pudełku pod łóżkiem. W jednym i drugim wypadku informacja przekazywana jest pod osłoną nocy, konspiracyjnym szeptem i z wielkim zaufaniem, że zostanie zachowana przez mamę lub tatę dla siebie.
Tymczasem przy najbliższej okazji rodzic, czy to z braku tematów, czy po prostu dla zabicia czasu, porusza skrywaną tajemnicę publicznie, przy teoretycznie bliskich dziecku osobach: babci, dziadku, wujku, cioci, zapominając, jak wielkie ma ona znaczenie dla malucha. Dorosły robi to tak, jakby opowiadał świetny żart….a dziecko siedzi z naburmuszoną miną i czuje się zdradzone.

Dziecko słyszy!
Ile razy w różnych sytuacjach, czy to podczas rozmowy z sąsiadką, czy przy lekarzu, a nawet w obecności pani pedagog w szkole mówimy o dziecku tak, jakby go obok nie było, jakby nagle ogłuchło…? „Ten mój Jaś nie daje nam żyć, w ogóle nie słucha, jest okropnie uparty. Jak tak dalej pójdzie, to wszyscy zwariujemy…” „Ech, mamy tak samo, to czysty szatan wcielony. Żadne metody nie skutkują…”.
Może nam się wydawać, że półtoraroczne dziecko nie rozumie, jednak wystarczy spojrzeć na malucha, który po usłyszeniu swojego imienia wytęża słuch i w skupieniu słucha. Tak już czyni roczniak. Możemy być pewni, że słowa, które wypowiadają o nim najbliżsi nie będą dla niego obojętne…Zwłaszcza słowa krytyki…
Nie cierpię rozstań! – czyli jak pomóc dziecku przebrnąć przez fazę lęku separacyjnego
Daj dziecku to, co najlepsze. Petitki Lubisie na śniadanie
Mowa ciała – co powiedzieć o niej dziecku?
Jak przygotować dziecku kaszkę w domu? Przepisy na domowe kaszki
Ostatnio w ośrodku zdrowia słyszałam, jak młoda matka straszyła swoje małe dziecko policją, Już od małego to dziecko ma zakodowany strach przed policjantem, a co zrobi, gdy będzie potrzebowało jego pomocy??? Mnie przeraża to, jak ludzie nie myślą!
A taki maluch nadstawia uszu, słucha, zapamiętuje i później tę wiedzę wykorzystuje..
a w jaki sposób taką wiedzę wykorzystuje?
Szczerze, to nie pamiętam, co miałam tu na myśli…
Pisałam ten komentarz, gdy powstał artykuł, już dobre kilka miesięcy temu ;)
Straszenie Policjantem – co za idiotyzm… Dziś w przedszkolu usłyszałam „… o już idzie jakaś Pani i zaraz Ciebie zabierze” (chodziło o mnie)… Grzecznie zwróciłam uwagę (inteligentnemu inaczej) ojcu … Co za idiotyzm, aż się za głowę złapałam, nie dość, że to było w przedszkolu to jeszcze rodzice nie potrafiący porozumiewać się z dzieckiem straszą kimkolwiek popadnie… Zwracajcie uwagę takim rodzicom, może im się z końcu kiedyś „zapali lampeczka”
Zgadzam się. Reagujmy na takie sytuacje
Kiedyś zapomniałam się i rozmawiałam przy czterolatce z mężem, że moglibyśmy jej kupić tego kucyka. Maż stanowczo zaprzeczył. Potem nasza rezolutna córeczka powiedziała: „mama by mi kupiła, ale tata nie pozwolił…” i potem: „mama mnie kocha, bo chciała kupić, tata jest zły”. Normalnie kopara mi opadła.
Oj nie dziwię się…
Pamiętam z dzieciństwa jak babcia mnie straszyła ze sa babajagi, jakies straszydła.
Serio tak mi nagadała, niby żartem, że bałam się zasnąć…
Ja nie wiem co one wtedy z ciotką, bo tak razem gadały, miały w głowie.