Nie opłaca się ubezpieczać dziecka w szkole?

Rodzice narzekają na szkolne ubezpieczenia. Choć nie jest to reguła, to sytuacja tak częsta, że nie sposób jej ignorować. Czy zatem nie warto ubezpieczać dziecka, korzystając z ubezpieczenia zbiorowego w szkole?

Ubezpieczenie w szkole…nie opłaca się?

„Dostaliśmy 80 złotych za złamanie ręki na lekcji wf-u” Maja

„Skręcona kostka – 120 złotych” Kamil

Skręcenie, zwichnięcie i naderwanie stawu skokowego i poziomu stopy 110 zł” Dominika.

Syn złamał rękę miał 2 operacje. Długa rehabilitacja. 100 zł odszkodowania.” Lucyna

Złamana ręka 50 zł” Agnieszka

Złamana ręka składana operacyjnie: 70 zł” Beata

Syn 1.5 roku temu rozwalił nogę, rana głęboka szarpana 5 cm, 4 dni w szpitalu, odszkodowanie z PZU – 50 zł” Sylwia

Interrisk złamana ręka 2 miesiące gips po 2 miesiącach operacja zakładane druty na 3 miesiące.Odszkodowanie 70 zł” Monika

„Córka miała wypadek na zawodach lekkoatletycznych złamała kość udową i od razu była operowana szpital, gips, rehabilitacja, maści, leki,
zakupiony rower stacjonarny, prywatnie rehabilitacja na basenie,, usg i kolejna operacja pobyt w szpitalu i od nowa kwota. 370zł” Alicja

Moja córka złamała zęba jedynkę i dostaliśmy 80 zł a naprawa zęba ponad 800 zł” Marta

To tylko nieliczne komentarze rozczarowanych rodziców. Warto podkreślić, że ubezpieczenia szkolne są dobrowolne. Najczęściej są także tanie, bo rodzice zgadzają się płacić tylko niewielkie składki. Dlatego w konsekwencji w większości szkół oferuje się niezbyt korzystne warunki, a suma ubezpieczenia nie jest większa niż 10 tysięcy złotych. Najczęściej odszkodowanie nie obejmuje szkód rzeczowych (np. rozbitych okularów w trakcie upadku), a także bólu (musi dojść do stałego uszczerbku na zdrowiu, a sam dyskomfort to za mało). Większość grupowych ubezpieczeń nie obejmuje zajęć sportowych poza szkołą,

Nie ma co winić ubezpieczyciela. Płacąc bowiem 30 złotych rocznie, trudno spodziewać się wysokich wypłat odszkodowań w przypadku nieszczęśliwych wypadków.

Od 1 kwietnia 2016 roku szkoła nie może otrzymywać wynagrodzenia, ani żadnych innych korzyści przy oferowaniu rodzicom ubezpieczenia od firm ubezpieczeniowych.

Lepiej ubezpieczać indywidualnie?

Teoretycznie korzystniej samodzielnie wybrać ubezpieczyciela i dokładnie wczytać się w treść umowy. Problem w tym, że umowy firm ubezpieczeniowych są tak konstruowane, by w razie problemu firma nie musiała płacić lub płaciła grosze. Odmowa wypłaty ubezpieczenia jest bardzo częsta, o czym świadczą chociażby wypowiedzi Rzecznika Finansowego (instytucji odpowiedzialnej za reprezentowanie interesów ubezpieczonych) ! Oczywiście można się sądzić, ale wymaga to czasu i stalowych nerwów.

Nieszczęśliwy wypadek – dostaniesz grosze…

Najczęściej wypadki w szkole zdarzają się na boisku, czy na korytarzu szkolnym. Mają one znamiona nieszczęśliwego wypadku, a odszkodowanie można uzyskać jedynie z polisy szkolnej lub indywidualnej.

Inaczej sytuacja wygląda, jeśli dziecko poślizgnie się na mokrej podłodze, rozetnie sobie głowę o coś ostrego, czego nie powinno być w szkole, przewróci się na nierównym chodniku, to można się ubiegać o odszkodowanie z OC szkoły, powołując się na zaniedbania placówki. Kwoty są wtedy znacznie wyższe.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.