Nie masz parki? No to masz pecha…

Planujemy wszystko. Dzień, który jest za krótki. Pracy, której jest za dużo albo wtedy, kiedy za mało: jej poszukiwanie. Urlop, którego żal na głupoty. Wolny czas, który powinien umożliwiać nam samorozwój. Planujemy również karierę, naukę, przyszłość rodziny, naszych dzieci. Mamy pod kontrolą wszystko. Część z dóbr kupujemy, inne załatwiamy. Tak jak płeć naszych dzieci. Najbliżsi i całkiem nieznane nam osoby sugerują, że posiadanie parki to szczyt szczęścia, a urodzenie dwójki, a co gorsza trójki/czwórki dzieci tej samej płci…to nieszczęście. Rodzicom dzieci tej samej płci należy współczuć. Inni twierdzą, że trzeba ich motywować do dalszych starań. Jeszcze inni nie wiedzą, co powiedzieć na to, że…się nie udało…

siostryWzór, od którego nie ma odstępstw

Jasne, nie mamy wpływu na to, co powiedzą inni. Ludzie gadają i będą gadać. Dlatego zawsze znajdą sobie powód. A to pytają, kiedy znajdziemy sobie chłopaka/dziewczynę, by potem pytać o termin ślubu. Nie zdążymy wrócić z miesiąca miodowego, kiedy padają pytania o to, kiedy dziecko. Gdy pojawia się jedno, to są pytania o drugie. A gdy rodzi się dziecko tej samej płci, to się dopiero zaczyna…

Mama dwóch córek czy dwóch synów to się nasłucha…

„ Oj…nie udało się”

„Trzecie będzie chłopak/dziewczynka”

„ Na pewno mąż niepocieszony…”

„O dziewczyna…A tatuś co na to? Pewnie niezadowolony?”

„ Przykro mi…Następnym razem się uda!”.

To jedne z tych łagodniejszych form. Tak jak spojrzenia wiszące na plecach rodziców idących z trzema córkami, czy trójką chłopaków. W przekonaniu osób, które wiedzą lepiej, niemożliwe może być to, że rodzicom może być bez różnicy (naprawdę są takie przypadki) oraz że urodzenie dzieci tej samej płci nie musi być postrzegane jako swego rodzaju pech, czy niesprawiedliwość. Mamy córek z pewnością muszą marzyć o synku, a rodzice chłopaków o małej królewnie…Jak jest inaczej to na pewno ktoś ukrywa prawdę.

Jakie jest zdziwienie, gdy całkiem szczerze i bez jakichś podtekstów rodzice jeszcze przed poczęciem drugiej/trzeciej córki lub syna mówią, że marzą o tej samej płci…Gratulacje są bardziej entuzjastyczne i tak dopiero wtedy, gdy uda się spłodzić dziecko innej płci…No cóż…

chlopcyCo można powiedzieć?

Fora internetowe aż puchną od z jednej strony wątków poświęconych planowaniu płci, a z drugiej od tematów poświęconych temu, czy lepiej mieć chłopca czy dziewczynkę. Są też tematy poświęcone komentarzom związanym z płcią potomków. Wśród nich znajdują się też rady, jak reagować, na „nieszczęście” spłodzenia dzieci tej samej płci:

Na wojskowego:

„O znowu chłopak?”

Odpowiedź: „Lepiej prowadzić jeden rodzaj wojsk…”

Na niedowiarka:

„O dziewczynka! A co tatuś na to?”

„Tatuś zamawiał córeczkę.”

„A bo to pewnie rozpieszcza królewnę.”

„O, i jeszcze jak, właśnie są na rowerze, a potem mają grać w piłkę.”

„Eeeee?”

Na asekuranta:

„Wychodzą nam takie świetne dziewczyny (chłopaki), więc po co eksperymentować z

inną płcią?”

Na buntownika:

„ Oj nie udało się…Drugi chłopak”

„Obydwaj nam się udali!”

Na niedowartościowanego:

„Ja już nie planuję dzieci, bo mam wszystkie w domu, ale ty chyba jeszcze tak, co?”.

„Tak, jak się urodzi trzeci chłopak, to go utopię w Wiśle…”

Na bezczelnego:

„Ojej, więc znowu się nie udało…”

„Autorem” płci jest mąż, zaś parki nie potrzebujemy, bo dzieci rozmnażać nie
zamierzamy.

A Wy? Spotkały Was przykre lub bezmyślne komentarze z powodu płci Waszych dzieci? Co na ten temat myślcie?

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. xxx xxx

    To prawda chłopczyk (najlepiej pierwszy), potem dziewczynka to idealne rodzeństwo. Takie ma być i koniec. Jak jest inaczej to rodzice nie są dopełnieni…

  2. monia monia

    Gdy rodzina się dowiedziałą, że będziemy mieli trzeciego syna, to moja teściowa się popłakała, a bratowa wynalazła mi namiary do klinik, gdzie można „odsiewać” plemniki, żeby wyszła w końcu…córka…

  3. lista marzeń lista marzeń

    Taaa….Ludzie sobie sami problemy wynajdują. Jaki to problem? jak dziecko zdrowe? To się tylko cieszyć a nie ludziom dogadywać.

  4. Wioleta Wioleta

    Czasem nie potrzeba mieć dwójki by usłyszeć złośliwe komentarze. U nas wkoło ostatnio rodziły się same chłopaki i gdy nam również urodził się syn usłyszałam od jednej mamy( która jako jedyna miała córkę): Ty pewnie wolała byś córkę bo zawsze pomoże, lepiej zrozumie. A ja od początku czułam, że będzie syn( i wcale nie mysleliśmy o dziecku jak o pierworodnym), bo mowiliśmy „Groszek” nawet zanim poznalismy płeć. Nigdy nie pomyślałam jaka płeć była by lepsza bo przecież wszystko zależy od charakteru. Dla mnie mój syn jest najcudowniejszym dzieckiem i nigdy nawet nie pomyślałam by zamienić go na dziewczynkę, choć pewnie gdyby urodziła się córka równie mocno byśmy ją kochali.

  5. monika06 monika06

    będąc w ciąży nie znałam jeszcze płci naszego maleństwa a wszyscy w około już huczeli na temat naszego potomka, jedni ze dziewczynka bo to tak dla mamusi, ale tatus pewnie woli chłopczyka itd…..alez sie nasluchalam;( ale pewnego dnia moja teściowa przegięła mówiąc mi że ja muszę mieć chłopca!!!! (jej córka też była w ciąży i spodziewała się dziewczynki) bo dwie dziewczynki to tak nie bardzo mi zasugerowała. Powiedziałam przez łzy w oczach że chcę zdrowe i całe dziecko a płeć nie jest ważna.No i coż się okazało- mam cudowną dziewczynkę;) a jeśli następne dziecko okaże się dziewczynką też nie będę sie przejmować innymi-po prostu będę je kochać całym sercem-obydwie-bo przecież płeć nie jest najważniejsza;)))

  6. Kasia Kasia

    Nie mozna miec wszystkiego.jeden ma to inny cos innego.Wszystko tak rowno poukladane?po co ?opiero jak przyplacze sie choroba straszna to nagle wszyscy nie mieli by tego problemu.Nagle by pasowalo dwoch chlopcow czy dwie dziewczynki?Cieszmy sie tym co mamy i nie zazdroscmy innym ,ze maja lepiej.Bo nawet nie wiemy,ze oi nam tez czegos zazdroszcza.Nasze,kochane,zdrowe i czy chlopaczki czy dziewczynki najbardziej ulubione:))))

  7. jadzia85 jadzia85

    Zgodzę się z Kasią.Bo prawdą jest,że pierwsza,tak wspaniała wiadomość ”No,i muszę powiedzieć,iż Jest Pani w ciąży” przesądza o wielu aspektach ,tj. chociażby płeć dzieciątka.Najważniejszym jest,by płód dobrze się rozwijał,a dziecko było zdrowe,z dala od różnorodnych,przykrych chorób. Czas 9-ciu miesięcy,pozwalający na zastanowienia,i rozmowy z partnerem ,co do nowych planów,podziałów ,które niebawem będą miały miejsce ,daje sporą satysfakcję stwarzając swego rodzaju nastrój,jakoby nadejście i samo obcowanie ze swym kochaniutkim,i śliczniusim było już już…za momencik… Podobnie z przygotowaniami,kupno wózeczka,ubranek,nie mówiąc o przyszykowywaniu pokoiku,kolor jego ścian,oraz wystrój…

  8. goscinna goscinna

    Skąd ja to znam.. jestem mamą 2 córek i też większość znajomych życzyło 3 chłopca lub pytali kiedy kolejne dziecko planujemy. Zresztą nawet 90%reklam jest z rodziną 2+2 w tym chłopiec i dziewczynka, bo innych rodzin przecież nie ma :p

  9. mamusia synusia mamusia synusia

    Mi zawsze bylo wszystko jedno. Dla wiekszosci to nie zrozumiale.
    Albo rady typu JAK ZROBIC CÓRECZKE-FUUU!!! A jak ja mówię że ” dzieci to nie świnie, żeby je na parki trzymać” to widzę wielkie oburzenie

  10. Dziadova Dziadova

    Nigdy sobie nie zdawałam sprawy, że taka sytuacja w ogóle jest, dopóki nie doczekaliśmy się ,,parki”. Ile osób mówi, ze ,,łojaktodobrze!”, spęłnienie marzeń i nie wiem, co tam jeszcze…
    Trochę to dla mnie brutalny zawód (nie dzieci, tylko komentarze ;) – nie przypuszczałam, że ludzie mogą myśleć o w tych kategoriach. Bo sama cieszę się głównie z tego, że dzieci są całe, zdrowe i kochaniutkie.

    • Dorota Dorota

      Mamy dwie córki. I przy różnych okazjach słyszę,, że jeszcze chłopak. Bliscy wmawiają mi, że na pewno mój Mąż mocno przeżywa, że nie mamy syna, że męska ambicja, że może nie mówi mi prawdy…itd

Zobacz również