Nie cierpię rozstań! – czyli jak pomóc dziecku przebrnąć przez fazę lęku separacyjnego

Każdy z nas czegoś się boi. Ciekawe, że nasze lęki najczęściej wzbudza to, co w sensie obiektywnym, wcale nie stanowi realnego zagrożenia dla naszego życia lub zdrowia. Dotyczy raczej naszych bardzo subiektywnych odczuć, ogólnych wartości, których zagrożenia często nie potrafimy nawet określić i w konsekwencji – jemu sprostać. Jeśli my – dorośli mamy z tym trudności, to co dopiero dziecko, którego mechanizmy radzenia sobie z lękiem są jeszcze tak niedojrzałe. Przechodząc przez kolejne etapy rozwoju, staje ono przed trudnym zadaniem sprostania wielu naturalnym fazom stanów lękowych. Nagłe dźwięki, obcy, ciemność, zwierzęta, cienie. Spośród wszystkich lęków, w pierwszych trzech latach życia dziecka, szczególne znaczenie przyjmuje lęk przed rozstaniem, nazywany lękiem separacyjnym.

Skąd lęk separacyjny?

W okolicach szóstego miesiąca życia, dziecko zwykle zaczyna wychodzić z etapu symbiozy (poczucia, że Ono i Ty to jeden i ten sam byt) do kolejnego stadium rozwoju, jakim jest proces separacji. Wraz z postępującą odrębnością fizyczną (nauka siadania, pełzania, pierwsze kroki) orientuje się, że stanowicie dwie niezależne osoby. Jednocześnie dojrzewa do poczucia „stałości przedmiotu”, zaczyna więc rozumieć, że dany obiekt (czy to kubek, ulubiona zabawka czy rodzic) istnieje niezależnie od tego, czy dziecko może go w danym momencie obserwować. Te osiągnięcia rozwojowe, razem wzięte, prowadzą do prostego wniosku – skoro nie jestem częścią Ciebie, możesz mnie zostawić.

Moje dziecko boi się rozstań – co teraz?

Niemal każde dziecko przeżywa obawy związane z oddaleniem obiektu przywiązania (najczęściej matki) i jest to reakcja zupełnie naturalna, będąca zdrowym stadium rozwojowym. Kiedy Twoje dziecko wyrośnie z tej fazy? Trudne pytanie! Płacz lub napady złości w reakcji na rozstanie mogą utrzymywać się do czwartego roku życia dziecka, jednak w rzeczywistości, długość i intensywność lęku separacyjnego to kwestia bardzo indywidualna, wyjaśniana różnicami osobowościowymi, wcześniejszymi doświadczeniami czy predyspozycjami genetycznymi dziecka. Jeśli Ty i Twoje dziecko jesteście w trakcie tej może dość trudnej, lecz nieuniknionej drogi, warto zapoznać się z kilkoma wskazówkami, które pozwolą Wam odrobinę łatwiej przebrnąć przez etap lęku separacyjnego.

Informuj dziecko o rozstaniu

Przygotuj dziecko na rozstanie, mówiąc odpowiednio wcześniej, że musi zostać bez Ciebie. Nawet jeśli Twoje dziecko używa dopiero kilku słów, możesz być pewna, że potrafi już wiele zrozumieć. Postaraj się za każdym razem wytłumaczyć mu, gdzie wychodzisz i kiedy wrócisz (dając mu łatwy do zrozumienia punkt odniesienia: np. gdy skończy się jego ulubiona bajka
lub wymieniając w co zdążą pobawić się z opiekunką do czasu Twojego powrotu). Dbaj o to, aby dotrzymywać słowa – to podstawa budowy w dziecku poczucia bezpieczeństwa.

Buduj drobne rytuały wokół pożegnań

Do tego wystarczy buziak lub pomachanie ręką z czułym „Do zobaczenia, Skarbie!”. Staraj się robić to szybko i pewnie, bez niepotrzebnego przeciągania rozstań. Dziecko, słysząc Twój pewny i spokojny ton, samo zacznie interpretować sytuację jako niezagrażającą przy jednoczesnym poczuciu, że wierzysz w jego umiejętność poradzenia sobie bez Ciebie. Choć wyjście z domu pod nieuwagę dziecka w celu uniknięcia jego płaczu pod drzwiami może być kuszące, w rzeczywistości przyniesie odwrotny skutek – nikt nie czuje się bezpiecznie w sytuacjach nieprzewidywalnych.

Rozstania można wyćwiczyć

Jeśli wszelkie rozstania są dla Twojego dziecka szczególnie trudnymi momentami, warto pokusić się o swego rodzaju „trening rozstań”. Zaczynając od sytuacji zostawiania dziecka z innym opiekunem na bardzo krótki czas, stopniowo zwiększaj „poziom trudności”. Jeśli masz poczucie, że Twoje dziecko nie może poradzić sobie nawet z Twoją chwilową nieobecnością, rozpocznij trening na dystansie (choćby zostawiając dziecko z innym opiekunem w pokoju i krzątając się po kuchni, powiedz coś do niego od czasu do czasu na znak, że choć nie jesteś obok niego, pamiętasz o nim). Zaplanuj momenty rozstań w taki sposób, aby dziecko było niedługo po drzemce lub jedzeniu – sami wiemy, że podstawą dobrego poczucia każdego z nas jest zadbanie o odpowiednią ilość snu i posiłek.

Stwórz dziecku znajome otoczenie

Jeśli musisz zostawić dziecko pod opieką poza domem, pozwól by mogło mieć przy sobie dobrze znane mu przedmioty (kocyk, ulubiona maskotka). Najlepiej, żeby dziecko było już zaznajomione z miejscem, w którym miałoby pozostać. W przypadku obaw o to, jak Twoje dziecko poradzi sobie podczas pierwszych dni w przedszkolu, warto skorzystać z oferty „dni otwartych”, które organizowane są przez większość placówek. Dziecko będzie miało wtedy okazję dobrze poznać nowe miejsce w bardzo bezpiecznych warunkach, mając rodzica u boku. Jeśli dziecko miałoby pozostać w domu pod opieką nowo zatrudnionej opiekunki, warto zaplanować wcześniej kilka wspólnych spotkań w celu bliższego zapoznania.

Szanuj emocje, stawiaj granice

Z pewnością nie chcesz niepotrzebnie stwarzać dziecku sytuacji, w których mogłoby się czuć smutne lub przestraszone, warto jest mieć jednak świadomość, że radzenie sobie z sytuacją rozstania jest tym, czego każdy musi się nauczyć w życiu. Jeśli każde oddalenie wiąże się z protestem Twojego dziecka, uleganie nie przyniesie niczego dobrego. Jeśli masz pewność, że Twoje dziecko jest bezpieczne, warto pozwolić mu na płacz. Ucz je, że są w życiu chwile, w których czujemy się smutni lub zdenerwowani. Nazywaj emocje dziecka, mów, że je rozumiesz, przypominaj jednak, że istnieją w domu reguły, których trzeba przestrzegać, nawet jeśli nie ma się na to ochoty.

Szklanka do połowy pełna

Mów o sukcesach dziecka. Daj dziecku wyraźnie do zrozumienia, że cieszy Cię, że staje się coraz bardziej samodzielne i potrafi spędzać miło czas również bez Ciebie. Korzystaj z sytuacji, dzięki którym dziecko będzie mogło pozytywnie kojarzyć też te chwile bez Twojej obecności. Gdy masz pewność, że dziecku nic nie grozi, zachęcaj do samodzielnego poznawania świata – zapewniaj, że jesteś blisko, patrzysz na nie i że w każdej chwili może do Ciebie wrócić.

Kiedy zacząć się martwić?

Lęk rodzica przed lękiem dziecka na pewno nie sprzyja budowaniu atmosfery bezpieczeństwa, dlatego (teoretycznie) najlepiej byłoby nie zamartwiać się wcale – a całą uwagę i energię przeznaczyć na cierpliwe i konsekwentne działanie.  Bywa jednak, że objawy lęku separacyjnego są na tyle intensywne lub utrzymują się tak długo, że nie pozwalają dziecku (i w konsekwencji również całej rodzinie) na prawidłowe funkcjonowanie. Jeśli obserwujesz u swojego dziecka objawy, które Cię szczególnie niepokoją (mogą być to problemy ze snem, bóle brzucha, napięcie mięśni lub napady paniki), warto udać się do specjalisty. Wczesne zdiagnozowanie zaburzenia lękowego i dobranie odpowiednich metod leczenia (głównie poprzez psychoterapię) pozwoli szybko przywrócić dziecku możliwość prawidłowego rozwoju i przynieść spokój zarówno jemu jak i jego rodzicom.

Lęk separacyjny, który wymaga interwencji specjalisty, dotyka jednak niewielkiego odsetka dzieci. Zdaj się na rodzicielską intuicję, uzbrój w cierpliwość, odrobinę wiedzy, postaw na konsekwencję i ogromną dawkę miłości, a zanim się obejrzysz, Twoje dziecko z radością ruszy w samodzielny podbój świata.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Paulina Hrycyk – psycholog, uczestniczka licznych szkoleń w zakresie pracy z dziećmi i młodzieżą, posiada doświadczenie w pracy socjoterapeutycznej z dziećmi w wieku szkolnym, hobbystycznie – ilustratorka, perkusistka i kulinarna eksperymentatorka.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. kinia kinia

    a moje dziecię mi wręcz macha i uśmiecha się, jak wychodzę. da buziaka i koniec, bawi sie z babcią lub ciocią. czasami zastanawiam się, czy to na pewno normalne…:)

    • monika06 monika06

      u mnie jest tak samo;))) posyła buziaki i pa pa mówi a potem jest szczery uśmiech że mamy nie ma;)))) choć w okolicach 7 miesiaca miała takie histerie płaczu i tulenia się do mamy kiedy chciałam gdzieś pójść ale szybko minęły;)

  2. Ewa Ewa

    U nas póki co nie ma problemu, ale zobaczymy co będzie jak Niunia będzie starsza :) póki co buziak i uśmiech Córki gdy wychodzę a jeszcze większy gdy wracam :))))

  3. anusia12346 anusia12346

    my też nie mamy problemu.ale od czego to zależy od tego z kim zostaje dziecko, od tego co robi jak nas nie ma jak go do tego nastawiamy .

  4. Wioleta Wioleta

    maluszki chyba jednak bardziej radzą sobie z rozstaniem niż my dorośli ja za kazdym razem gdy zostawiam syna pod czyjąś opieką strasznie się denerwuje a on zazwyczaj nie zwraca uwagi, że wychodzę a jak wraca to tylko zagląda do torby czy czasem mama nie zapomniała o jakimś drobiazgu dla niego;)

  5. Julia Julia

    U nas problem zdecydowanie NIE istnieje. Moje „sprzedajne” dziecko uwielbia jeździć do jednych jak i drugich dziadków, odwiedzać ciocie itp. Może dlatego, że od maleńkiej nasz dom jest niejako „otwarty” i ciągle jakaś ciocia z wujkiem się pojawiają.
    Nigdy nie mieliśmy ani nie mamy kłopotów z zostawianiem jej, nawet na noc :)

    To ogromne udogodnienie i ułatwienie, zwłaszcza, że czasem rodzice też chcą gdzieś wyjść… SAMI… :)

    • Wioleta Wioleta

      Julia to jesteś tą szczęśliwą mamą, która ma gdzie zostawić maluchy:) Mnie takie szczęście jakby obchodzi bokiem mimo iż sama nie raz biorę pod opiekę dzieci z rodziny.

  6. anusia12346 anusia12346

    racja dzieci sobie łatwiej radzą niż rodzice szczególnie mamy.

  7. Wiola Wiola

    „Przygotuj dziecko na rozstanie, mówiąc odpowiednio wcześniej, że musi zostać bez Ciebie” O tak, niektórzy rodzice lubią zaskakiwać swoje dzieci złymi informacjami, czy to zastrzyk, dentysta, przyjazd nielubianej ciotki, dłuższe rozstanie itp. nie myśląc o tym, że dziecko woli się dowiedzieć o tym wcześniej.

  8. Jola Jola

    Witam.
    Mam problem z moim trzyletnim synkiem, ponieważ nie chce wychodzić z domu na spacer. Przypuszczam, że przestraszył się sąsiada, który nosi ciężkie okulary i szybko wyskoczył z ciągnika przed nim. Teraz jak słyszy ciągnik z daleka albo zobaczy na polu to nie chce wychodzić z domu. Próbowałam z nim rozmawiać i choć bardzo lubi traktorki i sprzęt rolniczy to strach przed wyjściem jest większy. Mój młodszy synek ma dwa lata i nie ma oporów przed wyjściem z domu, szczególnie teraz gdy jest ładna pogoda. Miałam nadzieję, że jak starszy zobaczy, że młodszy super bawi się w piaskownicy czy na podwórzu to będzie chciał wyjść. Ale niestety nie. Nie wiem co robić. Szkoda mi dziecka, ale on woli sam zostać w domu niż wyjść na spacer. Pomóżcie!!!!!!!!!

  9. WIOLA WIOLA

    WITAJCIE .MAM OGROMNY PROBLEM Z MOIM 9LETNIM SYNEM.ZAWSZE BYŁ RADOSNYM I BARDZO SAMODZIELNYM DZIECKIEM,A OD 2 MIESIĘCY POJAWIŁ SIĘ PROBLEM JAK TO PANI PSYCHOLOG NAZWAŁA LĘKU SEPARACYJNEGO.NAJWIĘKSZY PROBLEM JEST ZE SZKOŁĄ BO NIE CHCE CHODZIĆ DLATEGO ŻE ON CA CZS MUSI BYĆ Z NAMI.PANICZNIE BOI SIĘ TEGO ŻE JAK GO PRZY NAS NIE BĘDZIE TO NAM SIĘ COŚ STANIE ŻE UMRZEMY ITP.NIE SPOTYKA SIĘ Z KOLEGAMI ,NIGDZIE SAM NIE PÓJDZIE POPROSTU NIE OPUSZCZA NAS .TO BARDZO CIĘSZKI CZAS DLA NAS .STARAMY SIĘ MU POMÓC.CHODZIMY DO PSYCHOLOGA JEDNAK DO TEJ PORY NIE MA ŻADNEJ ZMIANY .PROSZĘ O JAKĄKOLWIEK POMOC

    • Lena Lena

      Wiolu, a co zdarzyło się takiego, że pojawił się tak duży lęk? Ktoś umarł? Jakieś rozstanie, zmiany w życiu?

      • WIOLA WIOLA

        WŁAŚCIWIE TO WYSTRASZYŁ SIE TYCH ZAMACHÓW WE FRANCJI I OD TEJ PORY WSZYSTKO CO GDZIEKOLWIEK SIĘ STANI E TO ON WYOBRAŻA SOBIE ŻE TO MOŻE SIĘ NAM STAĆ.ROZMAWIAMY Z NIM DUŻO ,TŁUMACZYMY ŻE ŻE TO BYŁO DALEKO.JEST CIĘŻKO .DZISIAJ ZNOWU NIE POSZEDŁDO SZKOŁY,UDAŁO NAM SIĘ DOJŚĆ DO SZATNI I DOSTAŁ ATAK PANIKI ,ZACZĄŁ OKROPNIE PŁAKAĆ AŻ MU SIĘ NA WYMIOTY ZBIERAŁO .ROZMAWIAŁAM Z PANIOM PSYCHOLOG I DORADZIŁA MI WIZYTĘ U NASZEGO LEKARZA,ABY DZIECKO MOGŁO BYĆ WSPOMAGANE TABLETKAMI.ZOBACZYMY CO DALEJ

  10. iwona iwona

    moje dziecko rowniez sie boi ze szkoly mnie nie puszcza wczesniej przed dzwonkiem ma 8lat brata blizniaka drugi jest inny sam zostanie w domu jak ja jestem na podworku boi sie omeza jak na czas nie wraca z pracy u tesciowej jak jest to sparawdza czy jest w domu co chwile jak wychodze na dwor mowie mu ubiera sie i idzie ze mna nie wiem co mam robic?

    • daga daga

      muj syn terz nie chce chodzic do szkoly ja jestem teraz w ciąży i niewiem czy to nie dlatego

Zobacz również