7 naturalnych antybiotyków ukrytych w kuchni

Nigdy nie byłam zwolenniczką tak zwanych „babcinych sposobów”. Do czasu, kiedy zdumiona odkryłam, że kilkudniowe bezskuteczne leczenie kaszlu znanym, głośno reklamowanym syropem dla dzieci nie dało oczekiwanych rezultatów, a dzień stosowania syropu z cebuli zakończył problem od razu. Przypadek?

Moje doświadczenia nie są odosobnione. Miliony rodziców na całym świecie stosuje naturalne formuły na choroby, działają w ten sam sposób z wielkimi sukcesami też profilaktycznie, wzmacniając odporność dzieci.

I oczywiście nie chodzi o to, by odmawiać sobie czy dziecku leków z apteki, ale o to, by poznać alternatywę i mądrze wspomagać się bogactwem natury, które w swojej prostocie bywa po prostu genialne.

Już Hipokrates, ojciec medycyny, powiedział: „Niech żywność będzie Twoim lekarstwem a lekarstwo Twoją żywnością”.  Powiedzenie to jest dzisiaj jak nigdy wcześniej aktualne. Żyjemy bowiem, w czasach, kiedy antybiotyki stały się „lekiem na całe zło”, często są przypisywane na wyrost, na wszelki wypadek i podawane przez rodziców bez wyraźnych wskazań mądrego lekarza. Konsekwencje? Bakterie uodporniają się, wiele infekcji staje się coraz trudniejszych do wyleczenia, trzeba podawać nawet kilka antybiotyków, by w końcu uzyskać ulgę. Po antybiotykoterapii organizm jest osłabiony, dochodzi do równowagi przez wiele tygodni, w tym czasie bardzo łatwo o kolejną chorobę.

Czy można rozwiązać tę pozornie patową sytuację?

Pomocne mogą być naturalne antybiotyki, które nie tylko,  że są skuteczne, ale również nie powodują żadnych skutków ubocznych.

Czosnek – naturalny antybiotyk

Surowy czosnek – pokrojony lub zgnieciony to doskonałe źródło składniku znanego pod nazwą – allicyna. Badania wykazały, że substancja ta działa podobnie do penicyliny, najstarszego i niezawodnego antybiotyku, a najnowsze wyniki wskazują nawet, że czosnek jest skuteczniejszy od wielu syntetycznie tworzonych leków, w tym popularnych antybiotyków –  erytromycyny i cyprofloksacyny. Czosnek ma działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe i antypasożytnicze, jest również ważnym przeciwutleniaczem walczącym z negatywnym wpływem wolnych rodników.  Podczas I Wojny Światowej sok z czosnku był dodawany do kąpieli jako środek antyseptyczny, wspomagający gojenie ran – dzięki temu udało się uniknąć wielu zakażeń.

naturalne antybiotyki

„Daily Mail” zwraca uwagę na inną korzyść ze stosowania czosnku – ma on być skuteczny w leczeniu popularnych infekcji objawiających się bólem brzucha, biegunką i wymiotami, czyli tak zwanej grypy żołądkowej.

Czosnek, oprócz wspomnianej wyżej allicyny, zawiera wiele witamin, substancji odżywczych i składników mineralnych (B1, B6 i C, żelazo i fosfor), które działają korzystnie na funkcjonowanie całego ciała. Ma działanie profilaktyczne i lecznicze…a do tego kosztuje grosze.

Czosnek jest dość ciężkostrawny, dlatego warto podawać go powoli, najlepiej w wersji ugotowanej, jako dodatek do potrawy po 10 miesiącu życia. Później pomału można wprowadzić czosnek surowy.

Miód – pomoże w infekcji

Miód jest znany od tysiąca lat, w starożytności był nazywany napojem bogów, służył jako produkt wzmacniający na polu bitwy, stosowany do wspomagania leczenia ran, jak również dla zapobiegania infekcjom.

Dzisiaj miód nie kryje tajemnic. Naukowcy udowodnili, że działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, antyseptycznie. Enzym występujący w miodzie uwalnia nadtlenek wodoru, dzięki temu organizm ma więcej możliwości walki z infekcją.

Wiele źródeł wskazuje, że dobrym pomysłem jest połączenie miodu z imbirem, by wysłać jeszcze silniejszy sygnał do organizmu dla sprawnego usuwania zagrożenia.

Miód z powodu podwyższonego ryzyka wystąpienia ewentualnej reakcji alergicznej można wprowadzać po 12 miesiącu życia.

Kapusta – surowa i kiszona

Kapusta to niedocenione warzywo, które powinno gościć szczególnie w naszym zimowym menu. Posiada cenne związki siarkowe oraz dużo witaminy C, która pozwala naturalnie i skutecznie walczyć z infekcją. Poza tym kapusta działa antybakteryjnie, a w wersji ukiszonej (ale nie ukwaszonej – kapustę kwaszoną możemy kupić w supermarketach) jest naturalnym probiotykiem, który dba o zachowanie dobrych bakterii w układzie pokarmowym.

Sok z kapusty w połączeniu z miodem pomoże nam wygrać z infekcją, korzystnie działa na trawienie oraz przeciwdziała anemii. Sok z kapusty można ostrożnie podawać niemowlętom, które ukończyły 8 miesiąc życia.

Naturalny ocet jabłkowy

Ocet jabłkowy można przygotować samodzielnie w domu. Ten ze sklepowej półki ma bowiem często wiele zbędnych składników, które mogą w przypadku szczególnie wrażliwych osób mieć negatywny wpływ na organizm. Wykazano, że naturalny ocet jabłkowy ma działanie antybiotyczne, antyseptycznie, alkalizujące. Może być również stosowany miejscowo do dezynfekcji ran.

Ocet jabłkowy znany był już w starożytności, stosowany jest z powodzeniem od tysięcy lat w medycynie ludowej, naturalnej. Oprócz naturalnego działania wzmacniającego i ułatwiającego pokonanie wirusów i bakterii, ocet jabłkowy wykazuje korzystne działanie w leczeniu alergii, zapalenia stawów, dny moczanowej, poprawia również samopoczucie u osób skarżących się na przewlekłe zmęczenie.

Dzieciom można podawać ocet jabłkowy z miodem rozpuszczony w wodzie.

Olej kokosowy

Jak naturalny antybiotyk działa również olej kokosowy, który wykazuje właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne, a dodatkowo jest cennym źródłem przeciwutleniaczy. Wszystko za sprawą bardzo cennego składnika – kwasu laurynowego. Wykazano, że olej kokosowy potrafi unicestwić wirusa opryszczki, bakterię helicobacter pyroli.

Olej kokosowy korzystnie wpływa na pracę układu odporności, normalizuje poziom cukru we krwi, korzystnie wpływa na pracę tarczycy, a także na działanie mózgu.

Wyciąg z pestek grejpfruta

Badania wykazały, że wyciąg z pestek winogron może walczyć nawet z 800 rodzajami wirusów i bakterii, jest w stanie pokonać nawet 100 odmian grzybów i wiele pasożytów. Jest naturalnym i w pełni bezpiecznym podczas stosowania antybiotykiem roślinnym.

Wyciąg z pestek grejpfruta naturalnie alkalizuje organizm, ułatwia trawienie i korzystnie wpływa na florę bakteryjną. Jest to możliwe, bo dostarcza pokaźnej dawki witaminy C, jak również flawonoidów pochodzenia roślinnego. W przeciwieństwie do syntetycznych antybiotyków ekstrakt z pestek grejpfruta nie wywołuje skutków ubocznych, jest dobrze tolerowany i rzadko wywołuje reakcję alergiczną.

Olej z oregano

Olej z oregano wykazuje działanie przeciwwirusowe, przeciwgrzybiczne i antybakteryjne. Może być stosowany zewnętrznie i wewnętrznie – w leczeniu ran, oparzeń, jak również dla poprawy pracy układu oddechowego i pokarmowego. Udowodniono, że olej z oregano również leczy cukrzycę, kandydozę i próchnicę. Hipokrates uważał oregano za lek na niemal wszystkie dolegliwości.

Organiczny olejek z oregano jest jednym z najsilniejszych naturalnych antybiotyków. Pozwala zniwelować negatywne skutki niemal wszystkich infekcji. Dzikie oregano ma świetny skład, dostarcza właściwie wszystkich minerałów, witamin i składników odżywczych – wapnia, magnezu, żelaza, fosforu, miedzi, cynku, boru, manganu i potasu.  Swoje właściwości antybiotyczne zawdzięcza jednak garbnikom i związkom fenolowym. Badania wykazały, że olej z oregano walczy z wieloma bakteriami – między innymi: Pseudomonas aeruginosa, Staphylococus aureus (gronkowiec złocisty), Escherichia coli, Klebsiella pneumoniae, Salmonella enterica, grzybów: Candida albican, pasożytów: Giardia duodenalis.

Przeczytaj więcej na temat olejku z oregano.

Naturalne antybiotyki istnieją. Warto dać im szansę.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Nati Nati

    Ja niemal przy kazdej wizycie dostaje recepte na antybiotyk, zazwyczaj nawet nie wykupuje…

  2. Eli Eli

    Jestem za naturalnymi rozwiazaniami – popieram

  3. Marlena Marlena

    bardzo ciekawy artykuł

  4. Jan Jan

    Od ładnych paru lat ratujemy się syropem z cebuli w czasie łapania infekcji. Proste i tanie wykonanie, rezultat pewny.Słój z pokrojoną i ugniecioną z cukrem cebulą przez dwie godziny trzymamy w cieple, a po puszczeniu soku w lodówce.
    Łyżkę stołową syropu serwujemy domownikowi pół godziny po posiłku 3x dziennie. Dzieci otrzymują nawet 4x dziennie, też po posiłku, aby nie podrażniać śluzówki przewodu pokarmowego. W przypadku wystąpienia rozwolnienia należy zmniejszyć porcje do małej łyżeczki i spróbować jeden dzień podawać tylko 2x dziennie. Po ustąpieniu niekorzystnych objawów, należy ponownie zwiększyć częstotliwość i dawkę. Syrop jest najskuteczniejszy przy pierwszych objawach przeziębienia i dobrze go wdrożyć od razu.