Nasza walka z ciemieniuchą

Informacji na temat ciemieniuchy i skutecznych sposobów jej zwalczania zaczęłam szukać, gdy synek skończył 4 tygodnie. Wcześniej bowiem maluszek nie miał żadnych problemów ze skórą na główce. Przeczytałam wszystkie poradniki dla rodziców, jakie zgromadziłam w domu, wypytywałam bardziej doświadczonych w trudach macierzyństwa, szukałam także pomocy na różnego rodzaju forach oraz w artykułach zamieszczonych na stronach internetowych.

Naszą walkę rozpoczęliśmy od najbardziej rozpowszechnionego ze sposobów: smarowania główki oliwką. Wybrałam sprawdzoną przez znajome mamy oliwkę Bambino (duża butelka 300ml za około 9 zł w Biedronce, bądź o połowę mniejsza za około 7zł w Rossmannie)

Kiedy ten zabieg okazał się nieskuteczny, zasięgnęłam porady pediatry, usłyszałam wówczas, że ciemieniucha to drobny defekt kosmetyczny i mam sobie dać z tym spokój, bo zapewne zniknie około pierwszego roku życia dziecka. Oczywiście nie miałam zamiaru poprzestać, a zalecenia lekarza zignorowałam.

Znajoma famaceutka poleciła mi OLEJUSZKĘ-SKARB MATKI. Cena około 34 zł za 30 ml- nie pachnie zbyt pięknie, ale przecież miała zlikwidować ciemieniuchę, a nie służyć do aromaterapii. Producent w ulotce informacyjnej zalecał, aby nanieść olejek na owłosioną skórę głowy gazikiem lub wacikiem nasączonym preparatem. Pozostawić na 24 godziny, a następnie umyć głowę, najlepiej delikatnym szamponem Mackar Skarb Matki i po wysuszeniu wyczesać włosy miękką szczoteczką. Perspektywa pozostawienia preparatu na skórze przez równą dobę, a także zalecenie użycia szamponu z tej samej serii już wzbudziły moją niechęć. Zastosowałam się do zaleceń, przy czym w miejscu zalecanego szmponu stosowałam produkt Nivea Baby. Efekt? Po tygodniu olejek się skończył, a ciemieniucha jak była tak była. Może, gdybym pokusiła się o całą serię produktów, osiągnęłabym zamierzony cel…Trudno powiedzieć.

Skoro nie widać różnicy- po co przepłacać? Wychodząc z tego założenia, powróciłam do punktu pierwszego z małą tylko zmianą. Codziennie rano po porannej toalecie i wieczorem (pół godziny przed kąpielą oraz po kąpieli) podgrzewałam oliwkę i wówczas (w ogromnych ilościach) wcierałam synkowi w miejsca zmian skórnych. Dodatkowo w czasie kąpieli czesałam główkę szczotką do włosów z twardym włosiem, a po kąpieli jeszcze masowałam szczotką z naturalnego, miękkiego włosia. Na koniec nakładałam na głowę czapeczkę. Zaprzestałam tego rytuału po około dwóch tygodniach, kiedy stwierdziłam, że owszem jest lepiej, ale wystarczyło pominąć tę czynność jednego dnia i problem powracał. Do zamierzonego efektu było daleko…

I kiedy już zamierzałam się poddać, znajoma poleciła mi ŻEL NA CIEMIENIUCHĘ z serii EMOLIUM. Kosztuje około 28 zł za 100ml. Producent w ulotce informacyjnej zaleca, aby niewielką ilość żelu Emolium wmasować w skórę pokrytą ciemieniuchą na pół godziny przed kąpielą. Pozostawić na 30 minut, a następnie spłukać wodą. W przypadku uporczywej ciemieniuchy po 30 minutach można delikatnie usunąć łój miękką szczoteczką, a następnie spłukać wodą lub zmyć szamponem. Zastosowałam się do pierwszego zalecenia, obyło się bez szamponu i szczotkowania główki. Dodatkowe atuty to wygodny aplikator, który umożliwia precyzyjne i łatwe nałożenie żelu, a ponadto właśnie fakt, że preparat ma wygodną formę żelu, która w przeciwieństwie do innych, nie pozostawia tłustych plam. Ponadto Emolium posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka i może być stosowany od 1. dnia życia

Przyznam szczerze, że Emolium okazało się strzałem w dziesiątkę. Po trzech dniach stosowania koszmar ciemieniuchy prysł jak bańka mydlana, a ja wreszcie poczułam dziką satysfakcję, że dopięłam swego. Od chwili wygranej walki minęły trzy tygodnie, synkowi wreszcie zaczęły gęstnieć włosy i nie zaobserwowałam jakichkolwiek symptomów, mogących wskazywać na nawrot problemu. Ciemieniucha- zmiana kosmetyczna? Owszem, ale która matka nie pragnie by jej dziecko było idealne i najpiękniejsze na świecie?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Natalia, 25 lat, od pięciu miesięcy poznaje uroki macierzyństwa, każdego dnia zmaga się z własnymi słabościami,uczy cierpliwości i oswaja z trudną sztuką bycia konsekwentnym rodzicem. Stara się nie zapominać o tym, że poza pełnieniem roli matki jest także kobietą i człowiekiem. Obserwowanie postępów w rozwoju synka daje jej wiele radości, a każdy uśmiech malucha dodaje sił do kolejnych codziennych zmagań z rzeczywistością.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. karolina karolina

    Świetny artykuł, mam ten sam problem z główką mojej córeczki. Z pewnością skorzystam z rad pani Natalii. Dziękuję za poruszenie tego tematu. Pozdrawiam wszystkich czytelników

    • sosrodzice sosrodzice

      Pozdrawiamy również i zapraszamy do częstych odwiedzin strony! :)

  2. olka olka

    fajne zestawienie. Poproszę o takich więcej. W końcu będę wiedziała, co kupować…

  3. Coma Coma

    Natalio – dostałam próbkę tego emolium (wystarczy mi pewnie na 2 razy) ale mam pytanie – po nałożeniu tego żelu po 30 minutach on zasycha, więc jak mam to wyczesać?:/ zakładałaś na to jakąś czapeczkę?

    • nina nina

      „Zastosowałam się do pierwszego zalecenia, obyło się bez szamponu i szczotkowania główki”, więc wystarczy opłukać głowę wodą i po sprawie. Ewentualnie umyć szamponem.

      • Natalia Natalia

        Nino : Nie używałam szamponu czy mydełka, ponieważ do wody zawsze dodaje trochę emulsji do kąpania Oilatum soft. Żel zmywałam zawsze podczas kąpieli, więc w sumie nie była to zwykła woda, ale w ulotce informacyjnej było napisane „spłukać wodą” zatem myślę, że sama woda powinna wystarczyć. Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z ciemieniuchą :)

    • Natalia Natalia

      Tak Coma, zgadza się- żel zasycha i po 30 minutach trzeba go tylko spłukać wodą, nic poza tym. Nie zakładałam czapeczki. Producent jednak zaznacza, że w wypadku uporczywej ciemieniuchy, należy najpierw usunąć łój szczoteczką, a następnie spłukać. Powodzenia :)

    • GONIA GONIA

      Ten żel nie zasycha przy myciu główki łatwo i fajnie sie myje…

  4. Baibin Baibin

    U nas również był problem z ciemieniuszką u pierwszej córeczki, pierw zalecono oliwę z oliwek (zwykłą naturalną)- ale nie przyniosła żadnych rezultatów. Malutka miała taką skorupę, że musiałam coś znaleźć…i znalazłam KLORANE! Magia! Dosłownie po 5 minutach zobaczyłam jak łuski same zaczynają odchodzić i leciutko podwadzone paznokciem (oczywiście nie odrywane) można było po prostu zdjąć z główki. Polecam

  5. miraga_ miraga_

    U nas na szczęście ciemieniucha się nie pojawiła. Myślę, że ważne jest również zapobieganie. My od urodzenia, przez pierwszy miesiąc, myliśmy główkę Małej mydełkiem Bambino dla dzieci. Po miesiącu przeszliśmy na Delikatny szampon dla niemowląt Nivea baby. Codziennie po kąpieli, po wytarciu główki szczotkowałam ją szczotką z miękkiego naturalnego włosia (szczotka firmy Canpol). Myślę, że warto poświęcić czas na codzienną pielęgnację, by choć czasami zapobiec powstawaniu ciemieniuchy. Oczywiście nie zawsze to nas uchroni, ale warto spróbować.

  6. myszak myszak

    Wspaniale, że trafiłam na ten artykuł. Córka ma dość długie i gęste włosy. Wcześniej nie miął problemu z ciemieniuchą na głowie, pojawiła się owszem ale na brwiach, tam szybko udało nam się jej pozbyć. Ale teraz na główce to koszmar. Przy takich włosach nie da się tego wszystkiego ściągnąć…i córka się niecierpliwie jak za długo walczę z tą jej ciemieniuchą. Używałam oliwki ,ale to nie działa.. myślałam że już nie ma na to rady… a tu taka przydatna porada. W najbliższym czasie zakupię EMOLIUM i dam znać czy są efekty. Serdeczne dzięki!!

  7. MartaB MartaB

    U nas bylo niestandardowo-ciemieniuszka pojawila sie dopiero okolo 5 miesiaca , stosowalam Olejuszek -2-3 razy -wystarczylo.

  8. HelowaMama HelowaMama

    Moja córeczka miała skazę łojotokową. Z ciemieniuchą walczyłam dłuuugo. Wylałam jej na głowę trzy butelki Olejuszki( co niewiele dało), wyczesywałam godzinami. W końcu kupiłam preparat na ciemieniuszkę Musteli. Posmarowałam na noc, rano umyłam główkę i tak dwa razy, bez wyczesywania i wiecznie tłustej główki. Ciemieniuchka zniknęła na dobre:) Polecam, preparat kosztuje 40-50 złotych, zużyłam może 1/5. Trzy buteleczki bezskutecznie wylanej olejuszki kosztowały mnie drożej. Oczywiście, nie podważam skuteczności olejków, ułatwiają wyczesywanie ciemieniuchy, tyle,że przy tym, co rosło na główce mojej małej, mogłam nie robić nic innego, tylko wyczesywać, a skorupa i tak natychmiast odrastała. Polecam Mustela Stalker. Z tym naprawdę nie trzeba się męczyć:)

  9. Anita Anita

    Dziękuję za artykuł, moja córka też miała straszną ciemieniuchę i oliwka pomagała tylko tego samego dnia, a na drugi dzień ciemieniucha była znów … Po Twoim artykule od razu kupiłam Żel na ciemieniuchę EMOLIUM i po pierwszym użyciu pomogło i ciemieniucha już nie wróciła. Pozdrawiam

  10. Ulka Ulka

    Ja również polecem żel z Emolium, skóra wygląda lepiej już po dwukrotnym użyciu. Później zrobiłam przerwę na 3 dni i efekt pozostał. Polecam!

  11. mama_Aleksandra mama_Aleksandra

    Owszem, artykuł bardzo dobry. Mój synek ma 11 tygodni i ciemieniucha się pojawiła jakieś 4 tygodnie temu. Co prawda nie jest to typowa ( nie ma żółtych łusek) ale ma jakby bardzo suchą skórę, gdzie kawałki (małe płatki schodzącej skóry) są przyklejone do siebie, ale wszystko jest białe. Stosowałam olejki na główkę(nivea i bambino) ale to wywołało jedynie czerwone kropy na głowce syńcia, na zmianę z żelem Emolium.Niestety, nawet to cudo nie pomogło. Jest coraz gorzej. Początkowo ciemieniucha była jedynie na samym czubku i troszkę na brwiach. Z brwi łatwo się pozbyć ( smaruję oliwką i po chwili ścieram tetrową pieluszką). Ale teraz mały ma na całej główce tą ciemieniuszkę i w dodatku syn zaczął strasznie się drapać, zdrapując suchą skórkę. Niby ma nie swędzieć ciemieniucha ale mojemu synkowi ewidentnie ona przeszkadza. Ale będę walczyć dalej. Niebawem idziemy na szczepienie to może lekarz przepisze jakąś maść.. Trzymajcie się mamki !

    • Diana Diana

      Jeżeli Maluch drapie się po główce to znaczy, że raczej nie jest to ciemieniucha. Możliwe, że ma atopowe zapalenie skóry, będące wynikiem alergii. Najczęściej na białko mleka krowiego. Dieta eliminująca nabiał dla Mamy – oczywiście oprócz nabiału zakazane są parówki, ciastka sklepowe i wszystkie rzeczy na których widnieje napis zawiera białka mleka krowiego, laktozę lub serwatkę. Po jakimś czasie powinno być lepiej. Ale i tak najlepszym wyjściem byłoby skontaktować się z pediatrą.

  12. GONIA GONIA

    Witam Serdecznie ja też się męczę z małej ciemieniuchą w Aptece polecili mi właśnie Emolium dzisiaj pierwszy raz ja zastosowałyśmy i powiem szczerze ze po pierwszej dawce skóra główki jest przyjemniejsza w dotyku niż po oliwce mam nadzieje ze po tym zastosowanym preparacie będziemy mieli spokój z ciemieniuchą … Pozdrawiam Cieplutko :)

  13. ania ania

    Mojemu synkowi Emolium żel nie pomógł. Myślałam, że produkt za tą cenę (zapłaciłam 32 zł) będzie skuteczny, tymczasem użyłam go 4 razy i nie było żadnego efektu. Kupiłam krem Oilan o połowę tańszy i ciemieniucha zeszła po 3 posmarowaniach.

  14. Martyna Martyna

    No nie wiem czy to Emolium takie super… Tez mi koleżanka poleciła i minęło już chyba z 2 miesiące a my nadal nie możemy się pozbyć ciemieniuchy. Syn ma bardzo gęste włoski i może gdyby był „łysy” lub miał malutko króciutkich włosków to by pomogło bo by dało radę wyczesać i byłoby widać a tak to walczymy dalej.

Zobacz również