Okładka mówi nam całkiem sporo: „pierwszy poradnik napisany przez nastolatki”, „odkryj świat z perspektywy nastolatków. Dowiedz się, co mówić i robić, żeby się z nimi dogadać”. Tyle w teorii. Jak jest w praktyce? Pierwsze, co rzuca mi się w oczy to małe prawdopodobieństwo, że poradnik został napisany przez amerykańskie nastolatki: Megan Levegrove i Louise Bedwell, dwie szesnastolatki. Nie tylko ze względu na dobór słownictwa, ale samą koncepcję i zawarte spostrzeżenia, które nie dają dowodów niedowiarkom takim jak ja, że książka rzeczywiście została zredagowana przez tak młode osoby. Być może problem polega na tym, że jeszcze pamiętam jak to jest mieć 16 lat, a może wprost przeciwnie? Różnica pokoleniowa jest za duża i po prostu nie jestem w stanie uwierzyć w tak daleko zakrojoną wiedzę nastolatków, jaka prezentowana jest w poradniku? Tego nie rozstrzygnę.
Abstrahując od tego, kto tak naprawdę napisał tę książkę, należałoby zauważyć, że jest w niej sporo interesujących komentarzy i treści. Idealnych dla zagubionych rodziców, niemogących sobie poradzić z problemami stawianymi przez nimi przez dojrzewające dzieci.
Czego możemy się dowiedzieć?
- o tym, że nastolatkowie różnią się od dorosłych: mają skłonność do dramatyzowania, humorów, postrzegania świata ze swojej perspektywy.
- nastolatkowie odpowiadają również na zarzuty dotyczące: niedojrzałości, nieporządku, lenistwa,
- drugi rozdział poświęcony jest tematyce komunikacji z nastolatkami. Mianowicie temu, jak słuchać i jak rozmawiać. Autorki podkreślają, by komunikacja nie polegała na przesłuchiwaniu oraz mówieniu tego, co wyprowadza z równowagi, mianowicie klasycznych powiedzonek „jak dorośniesz, to zrozumiesz”, „za moich czasów…”, „dopóki mieszkasz z nami…”, „na pewno nikt z Twoich kolegów…”. Nastolatki podkreślają, że potrzebują czasu i uwagi ze strony rodziców, pochwał i zrozumienia.
- jak postępować z nastolatkami w kontekście ich problemów z rówieśnikami, kłótni, konfliktów, jakie pojawiają się w każdej grupie rówieśników, agresji ze strony kolegów.
- jest też o używkach: piciu, paleniu i zażywaniu narkotyków,
- omawiamy jest temat związków i seksu nastolatków,
- szkolnego stresu, czasu bez rodziców.
Moje wrażenia
W poradniku podjęto właściwie każdy ważny temat z punktu widzenia nastolatków. Jest on zaprezentowany w ciekawy sposób tak, by sugerował, że piszą o nim młode osoby. Zakres podejmowanych zagadnień wydaje się wystarczający. Co do niektórych rad pewnie trudno byłoby się do nich zgodzić. Jednak trzeba mieć to na uwadze, sięgając po podręcznik przynajmniej w teorii napisany przez nastolatków.
Polecam zwłaszcza rodzicom nastolatków, którzy mają problem z dogadaniem się ze swoimi dziećmi. Dla tych, którzy nie wiedzą, w jaki sposób spędzać z nimi czas oraz jak rozmawiać o trudnych tematach, których przecież, gdy ma się naście lat jest całkiem sporo.
Mamy dla Was dwa egzemplarzy tej książki. Jeśli chcecie, by jeden z nich trafił do Was, wyślijcie do 28.12.2012 maila na adres: konkurs@sosrodzice.pl i odpowiedzcie na pytanie, dlaczego akurat Wam przydałaby się ta książka. Nagrodzimy dwie najciekawsze odpowiedzi. Nie zapomnijcie dołączyć swoich danych adresowych!
„Tylko dla mam. Poradnik o ciąży”
Poradnik o ciąży – który wybrać?
„Diet coaching. Poradnik dla wiecznie odchudzających się”
„Wychowanie zaradnych dzieci. Poradnik bez kantów”
Ciekawa pozycja ;-) najbardziej interesujący zapowiada się drugi rozdział.
Zatem Ewanka, zapraszamy do konkursu! :)
Powinnam dostać tą książkę ,ponieważ byłam /jestem już prawie dorosła nastolatką ale bardzo zbuntowaną i książkę najpierw przeczytałabym ją ,pewnie odnalazłabym swoje zachowanie i ich wytłumaczenia.Następnie podarowałabym mamie ,żeby też mogła sobie wytłumaczyć moje zachowania .
przydałaby i sie ponieważ dorastam i chciałabym poczytać o wariacjach innych dziewczyn i ich przygodach;)
Ta książka przyda mi sie ponieważ mam nastoletnią córkę i bardzo prosiła mnie o kupno tej książki. Jeżeli wygram ten konkurs to będe miała problem z głowy .
Przydałaby mi się ta książka ponieważ sama jestem nastolatką. :)
Książka jest zapewne interesująca. Sama już nie jestem zbuntowaną rozchwianą emocjonalnie nastolatką aczkolwiek mam „siostrę” z którą nie da się wytrzymać :)
Chciałabym tą książkę wygrać dla niej. Sama ją przeczytać i dać ja Jej.
Myślę, że obydwie mogłybyśmy się z niej wiele nauczyć.
pozdrawiam
Nie będę owijała w bawełnę sama jestem nastolatką i chciałam bym przeczytać tą książkę ponieważ sam opis mnie zachęcił.