Narodzenie dziecka: sprawdzian dla relacji

Rodzice z dzieckiemZ chwilą narodzenia pierwszego dziecka cała rodzina przechodzi swoistą rewolucję. Zmianie podlegają dotychczasowe role i relacje. Partnerzy zmieniają się w rodziców, dotychczasowi rodzice muszą odnaleźć się w nowej roli dziadków, bezdzietni znajomi natomiast stają przed testem na wyrozumiałość oraz konieczność porzucenia spontaniczności na rzecz planowania spotkań. Czy zawsze można przejść ten test łagodnie i bez konfliktów? Życie pokazuje, że nie bardzo…

Relacja dziadkowie-rodzice: różnice zdań

Mama Kubusia na jednym z forum pisze:
„Ja niestety muszę się wyżalić, bo niby wsparcie i chęć pomocy po porodzie była, ale strasznie się poróżniłyśmy, zaczynając od karmienia piersią, (mama krzyczała od pierwszej wizyty w szpitalu – dokarmiaj, dokarmiaj) poprzez nakarmiłaś, to go odłóż (bo się przyzwyczai) itp. poprzez do dziś, niedługo będziemy rozszerzać dietę, a moja mama woła: „je już jabłuszko”? Nie, przecież jest duży, w jego wieku dzieci już jędzą to czy tamto, dodatkowo muszę jej tłumaczyć, że dziecko nie będzie jadło słodyczy, cukier tylko w owocach, bo po co mu sztuczności (a już jest okrąglutki i tylko kp) a ona, że da mu czasami lizaczka itp. Czasami mam dość, wiem, że to moja mama, ale zawsze muszę się przeciwstawiać…”

Pierwszy problem: to pojawiające się różnice zdań, wynikające z różnic pokoleniowych, czy po prostu temperamentu, światopoglądu. Jedna ze stron chce pomóc, ale robimy to w nieudolny sposób. Druga stara się przekazać swoje racje, co pierwsza odbiera jako niedocenianie pomocy.

Co można zrobić? Jeśli dziadkowie na co dzień nie opiekują się wnukiem, wiele rad można przemilczeć, uśmiechnąć się i nie komentować. Gdy uznamy, że konieczny jest komentarz, warto wprost i stanowczo wyłożyć swoje racje, jednak bez oceniania drugiej strony oraz ze wskazaniem, że gdy będziemy mieli wątpliwości, na pewno przyjdziemy po pomoc.

Mama mamie nierówna

Ciekawe jest to, co można usłyszeć, że gdy jedna z babć wyraźnie nadinterpretuje swoje obowiązki, druga wykazuje się dużą wyrozumiałością. Często to rodzice młodej mamy mają odwagę na bardziej odważne komentarze, zwracanie uwagi wprost, których nie wypowiedzieliby do synowej. Dużo też zależy od tego, czy dziadkowie dopiero debiutują w swojej roli, czy też mają już pewne doświadczenie w tym zakresie. Mama Kubusia dalej pisze:
„Inaczej mam z teściową, która się cieszy z każdej wieści, podziwia i zabiera czasami małego na spacer w soboty mimo mroźnej, czy deszczowej pogody. Rozumiem, ze 30lat temu było całkiem inaczej i szanuje jak to jest teraz…”

Niedocenienie

W relacji rodzice-dziadkowie często dwie strony czują się niedocenione. Rodzice debiutujący w bardzo ważnej i niezmiernie odpowiedzialnej roli chcieliby czasem usłyszeć, że dobrze sobie radzą, że ich dziecko doskonale się rozwija. Natomiast dziadkowie często bardzo łakną podziękowań oraz zaznaczenia, że ich rola jest również ważna.

Dlatego czasami wydaje się dobrym pomysłem skorzystanie z rad własnych rodziców i podziękowanie im za nie, gdy dzięki nim osiągniemy zamierzony cel. I w drugą stronę szczera pochwała już dorosłych dzieci przez dziadków może bardzo ocieplić atmosferę. Niewiele kosztuje, a daje wiele…

Okazywanie słabości

Żyjemy w czasach, w których siła, opanowanie, radzenie sobie z wieloma rzeczami naraz to podstawa, niezbędna do prawidłowego funkcjonowania. Bez nich trudno sobie wyobrazić rozwoju na jakimkolwiek obszarze. Dlatego siłą rzeczą wchodzimy w te role również w rodzinie.

Gdy młoda kobieta zachodzi w ciążę, chce pokazać światu, a często samej sobie, że da sobie radę, że doskonale sprawdza się jako partnerka/żona i matka. Przyznanie się do słabości i pokazanie, że sobie nie radzi tak, jak chce, postrzegane jest jako życiowa nieudolność. Nic dziwnego, że wiele kobiet już w ciąży woli żyć na skraju sił niż prosić o pomoc….Także dlatego, by nie usłyszeć ciągłego wypominania, że ktoś kiedyś pomógł…

Jak można sobie pomóc? Można pokusić się o szczerość i poprosić o pomoc. Tym bardziej, że wsparcie w ciąży czy w pierwszych latach życia dziecka nie jest niczym czego należałoby się wstydzić. Z czasem wszystko może się odwrócić i zazwyczaj tak się dzieje. Młodzi rodzice, którzy potrzebowali pomocy mogą się w pewnym stopniu odwdzięczyć, pomagając starzejącym się dziadkom. Również wnuki mające dobry kontakt z dziadkami od samego początku, rzadko tracą kontakt z nimi, gdy podrosną.

Rywalizacja o dziecko

Przyjście na świat dziecka często wzmacnia negatywne relacje w rodzinie. Nierozwiązane problemy wypływają na światło dzienne i trudno je usunąć z pola widzenia. Niedojrzałość młodych rodziców, tak zwane nieodcięcie pępowiny od własnej mamy czy taty staje się sporym problemem, który ma przełożenie na utrudnienie relacji nie tylko z dziadkami, ale również z partnerem.
Bywa trudno odnaleźć się w sytuacji, kiedy każdy chce pokazać, kto „tutaj rządzi” i kto jest lepszy. Rozpoczęcie takiej gry zawsze kończy się źle.

W relacji rodzice-dziadkowie bardzo istotne jest to, by wyjść poza spory oraz nie wciągać we własne konflikty dziecka. Niedopuszczalne byłoby nastawienie malucha przeciwko rodzicom lub dziadkom lub uzależnianie widywania z nimi od aktualnych relacji panujących w rodzinie. Dziecko ma prawo, o ile oczywiście nie jest krzywdzone, do kontaktów zarówno z rodzicami jak i dziadkami. Zabieranie mu tej możliwości jest krzywdzeniem nie kogo innego, jak właśnie jego.

Zarówno rola dziadków jak i rodziców jest bardzo ważna i jedyna w swoim rodzaju. Rodzice nie powinni zastępować dziadków, a dziadkowie rodziców. Każdy może dać maluchowi miłość, którą trudno przecenić. I każdy na swój sposób chce dla niego dobrze. Warto o tym pamiętać, by walczyć o dobre relacje, zawsze wtedy, kiedy jest na nie choć cień szansy.

Partner-partnerka

Poród i opieka nad dzieckiem jest bardzo męcząca. Kto tego nie rozumie, najwyraźniej tego nie doświadczył lub zapomniał, jak to jest. Dużo zmienia się również między partnerami, którzy nagle muszą się zmierzyć z nowymi obowiązkami oraz czas, który dzielili między pracę, dom i który mieli dla siebie, wygospodarować na masę innych czynności.

Nic dziwnego, że wiele par przeżywa kryzys. Nawet tych bardzo zgodnych małżeństw ma niekiedy problem z poradzeniem sobie z nadmiarem stresów, obowiązków i utratą niezależności. Często pojawiają się kłótnie, ciche dni, złość i frustracja. Dlatego tak ważna jest rozmowa i wzajemne wsparcie. W tym zakresie nieoceniona jest także pomoc dziadków oraz bliskich, którzy poprzez sprawowanie opieki nad dzieckiem mogą odciążyć samych rodziców i dać im czas na pobycie tylko razem.

Młodzi rodzice-przyjaciele

Relacja między młodymi rodzicami oraz znajomymi po narodzinach dziecka również może ulec zmianie. Często nawet mimo starań oraz prób zrozumienia każdej ze stron, bywa po prostu trudno. To dlatego, że przez pierwsze miesiące młoda mama czy tata może być w pełni pochłonięta przez całkiem dla siebie nowy świat. Długie rozmowy mogą być często niemożliwe ze względu na domagające się uwagi dzieci oraz brak możliwości spontanicznego wyjścia z domu.

Młodzi rodzice dla zwłaszcza bezdzietnych przyjaciół mogą być za mało mobilni oraz zbyt zaabsorbowani przez obowiązki. Może pojawić się również problem ze znalezieniem wspólnego tematu, a krążenie ciągle wokół zagadnień związanych z dzieckiem zazwyczaj jest męczące dla obu ze stron. Co zatem można zrobić?

Najlepiej wykazać się cierpliwością i zrozumieniem. Warto przyjąć do siebie również fakt, że to, co dzieje się w danej chwili, nie musi oznaczać końca przyjaźni, że najbardziej wartościowe znajomości przetrwają, mimo przerw, a nawet powrotu do początkowej zażyłości po dłuższym czasie.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. joanka joanka

    Nie miałam żadnych problemów z przyjaciółmi. Jak dla mnie winni są zazwyczaj młodzi rodzice, to oni rzadko mają czas i energię na spotkania…a przyjaciele w końcu nie mogą się wiecznie dostosowywać.

  2. xxx xxx

    fajne zestawienie. warto przeczytać!