Jak nakarmić niejadka (8-12 miesięcy)?

Sporo dzieci w okresie 8 miesiąca odmawia posiłków stałych. Zamyka buzię przed podawaną łyżeczką, bez względu, czy jest to mało apetyczna zupka, czy pyszny, słodki deserek na bazie jabłek… Do tej pory problemu nie było, dziecko ładnie i z apetytem zjadało całą przygotowaną porcję posiłku. Dlaczego? Bo każda nowość jest fajna- do czasu.

Poznawanie smaków, podawanie jedzenia łyżeczką- ale ileż można? W końcu się dziecku nudzi taka forma posiłku, a głód nie jest priorytetem (nie wiąże jeszcze głodu z potrzebą jedzenia- czasami może go doświadczać, ale nie wie, jak go zaspokoić). Rodzice zachodzą w głowę, robią badania krwi na ewentualną anemię lub inne schorzenia wywołane ową niechęcią do jedzenia.. Ale czy taki diabeł straszny?
Baby mit ApfelDziecko wchodzące w okres ósmego miesiąca diametralnie zmienia postrzeganie świata. Potrafi już rozróżniać pewne zachowania rodziców, zdaje sobie sprawę z przyczyn i ewentualnych skutków, wie, że może przemieścić się dalej niż na drugi bok swojego ciałka, rozpoznaje znajome osoby, a przejawia lęk przed obcymi. Chce wciąż udoskonalać swoje nowo nabyte umiejętności, pełzanie zamienić w raczkowanie, raczkowanie w chodzenie, chodzenie w wspinanie itp. itd… Jak widać, pracy przed nim co niemiara, dlatego szkoda czasu na jedzenie! Najważniejsza jest zabawa, ruch,  misie, samochody, piloty, komórki etc. Rodzice usiłując podać posiłek, mają z reguły marne szanse. Może uda się zaproponować 2-3 łyżeczki, ale zaraz potem jest krzyk, próba samodzielnego wyjścia z krzesełka, plucie, parskanie i ogólna niechęć do kolejnej łyżki posiłku. Co zatem zrobić? Dziecko jeść musi, głodować nie powinno, ale…

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mama 14miesięcznego Michasia, Technolog Żywności i Dietetyk w jednym. Propagatorka karmienia piersią oraz zdrowego i racjonalnego żywienia dzieci. Przelewająca swoje myśli i naukowe przemyślenia w wirtualną przestrzeń na łamach bloga. Chcąca przekonać wszystkich rodziców, jak ważne jest świadome żywienie, szczególnie dzieci i niemowląt. Wierząca, że dobro powraca ze zdwojoną siłą.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Agnieszka Agnieszka

    Mam pytanie. Od ilu miesięcy można zastosować metodę blw?boje się, ze mój 9 miesięczny synek się udlawi…..słabo mu idzie jedzenie z łyżeczki papek nawet.i co polecicie na pierwszy rzut?jakieś serki?kasze?jakie warzywa?bo jak rozumiem dziecko ma jeść wg tej metody bardziej „dorosłe” jedzenie??

    • Muerto Muerto

      9 miesiecy to dobry moment.
      Najbezpieczniej zaczac jak dziecko ma 7,5-8 miesiecy.
      Ja zaczelam od bardzo rozgotowanych czastek warzyw na parze.
      To wazne zeby te pierwsze warzywaka byly super miekkie i dziecko wtedy w razie jakby nie rozdrobnilo poprzez zucie to bedzie mniejsze ryzyko.
      Ja zaczynalam od brokula, kalofiorka, cukini.
      Kawalki byly spore, ale to dlatego zeby niunia brala do raczki np rozyczke brokuła i odgryzala malenki kawalek. Oczywiscie nie zostawiasz dziecka nawet na poł sekundy i wyostrzasz wszystkie zmysly, badz czujna:D

  2. Mynia Mynia

    Jeśli BLW to trzeba być gotowym na krztuszenie, nie jest to sposób bez wad, u nas jednak się nie sprawdziło

  3. anna kusak anna kusak

    Ja mam 8 miesiecznego synka i problem z nim w postaci wprowadzania papek lub jedzenia troszkę ovwiększym krztałcie. Jak mu dam biszkopty dławi się,dalam mu troszke ziemniaczka rozgniecionego dlawi się,żółtko dławi się.i niewiem czy to normalne wszystko musi być płynne.dodatkowo nie do końca jest ciekawy jedzenia najlepiej smakuje mu cycus i serki waniliowe ,deserki,marchewka z resztą jest problem.

    • Martik Martik

      U mnie to samo, pewnie dlatego mówią, że do roku dziecię podstawę ma w mleku. Ja bym się szczególnie nie przejmowała, o ile przybiera na wadze. Podobnie nam mówiła pediatra. pozdrawiam

  4. mama mama

    Moja córa je dokładnie wszystko, nie grymasi, kompletnie nie wiem, jak mogłoby być inaczej. To nie jakieś błędy rodziców powodują, ze dzieci nie chce jeść? He?

    • anna kusak anna kusak

      Każde dziecko jest inne ma inną osobowość,i każdemu co innego smakuje.zależy to pewnie w dużej mierze od mamy która już w brzuchu zapoznawała niemowle ze smakami i z tego co wiem już w tedy dziecko krztałtuje sobie upodobania kulinarne. Szczególnie rozróżnia te słodkie :-),czasami chodźby niewiem jak książkowo zachowywał się rodzić podczas karmienia to nie każde malenstwo jest tak chętne do współpracy podczas jedzenia. :-),ja się nie marrwie że synek nie dokońca sobie radzi z tym innym jedzeniem bo ja wiem że przyjdzie taki moment że bedzie pochłaniał wszystko co mu się da. Do wszystkiego staram się podchodzić spokojnie i z cierpliwością. Niechce to nie wciskam mu na siłe

  5. alicja alicja

    dziś BLW, kiedyś po prostu mama dawała mi rozdrobniony pokarm, na kocu (całość na podłodze), bo nie było specjalnych krzesełek, zupek w słoiczku. żyję, jem wszystko, ośmiornice w atramencie też.
    nie stosuję tej metody, mam własną (tzn. tak sobie ją wymyśliłam, zanim przeczytałam o podobnych doświadczeniach innych mam) tj. gdy coś jem dziecko mam „na biodrze” – widzi że wkładam do buzi (gest-ruch), daję powąchać, daję dotknąć i spróbować kawałeczek. dziś (po 6 m-cach od wprowadzenia stałego posiłku nr 1) dziecko gdy widzi, że jem też chce (mówi: am, mniam). nie ma problemu z kiszoną kapustą czy ogórkami, chlebek, miętowa herbatka (czasem też zielona z łyczek czy 2, bo dziecku smakuje i jest protest że nie daję i to z kubeczka! po dorosłemu! a że oczywiście ponad połowa łyczka ląduje na ubraniu to już inna bajka).
    nie wyobrażam sobie latania z łyżeczką za maluchem. nie chcesz – nie jedz. i tak zawoła, bo potrafi czasem 2h po wypiciu sporej porcji mleka wołać: am, mniam.
    myślę, że więcej mam ma takie jedzące dzieciaczki, ale w dużej mierze nie dają szans maluchowi. pilnują tabel, stresują się.
    ja też się stresuję, ale w innej kwestii. czyli jestem mamą ;)